Popularne posty

Zakupy przez internet - mój sposób na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy

czwartek, 6 października 2016

Muszę się Wam dziś do czegoś przyznać. Nie jestem fanką długiego chodzenia po sklepach i spontanicznych zakupów w galeriach handlowych. Przeglądanie ubrań na wieszakach bez konkretnego celu nie sprawia mi przyjemności. Znacznie częściej kupuję w sieci. A co mi w tym pomaga? Zapewne nie zaskoczę Was, gdy napiszę, że Domodi. To najpopularniejszy i najbardziej znany serwis internetowy z wyszukiwarką ofert sklepów online mi.n. Zalando, czy też marek takich jak Kazar lub Orsay.  Dzięki Domodi nie dość, że mogę robić zakupy w wielu miejscach naraz, to na dodatek niepotrzebny mi do tego nawet komputer. Aplikacja mobilna serwisu pozwala na zakupy w każdej chwili - botki na jesień kliknęłam stojąc w kolejce w banku. :-D To naprawdę świetna sprawa, dlatego jeśli tak jak ja, nie lubicie tłumów w galeriach oraz cenicie swój czas, zapraszam do dalszego czytania. Opowiem Wam między innymi dlaczego lubię zakupy przez aplikację mobilną i jakie czerpię z nich korzyści. 


Po lekturze "Slow Fashion" moje zakupy są zawsze bardzo przemyślane. Wiem jakich elementów garderoby szukam i nie muszę urządzać przechadzek po sklepach, aby coś wpadło mi w oko. A aplikacja Domodi skupia wszystko, czego potrzebuję w jednym miejscu. Nie muszę chodzić od sklepu do sklepu i zastanawiać się, czy kupić daną koszulę, czy jednak poczekać, bo być może w innej sieciówce znajdę ładniejszą lub tańszą. Nie tracę też wolnego czasu, którego i tak mam jak na lekarstwo. Mieszkam poza centrum, więc dość rzadko w nim bywam. Takie przejażdżki do galerii, by popatrzeć co tam nowego w asortymencie, to nie moje klimaty. Na szczęście przedłużenie mojej ręki, czyli telefon, pozwala mi na robienie zakupów w przerwie lub po prostu przy okazji czekania na kogoś, czy stania w kolejce.

Plusem aplikacji jest także łatwe wyszukiwanie. Jeśli planujemy kupić na przykład spodnie, korzystając ze specjalnych filtrów, bardzo łatwo jesteśmy w stanie zawęzić pole naszych poszukiwań. Domodi daje nam możliwość określenia budżetu, wyboru oferty wyłącznie ulubionych sklepów, koloru, rozmiaru, materiału, czy nawet stylu. Możemy też ustawić widoczność wyłącznie wyprzedażowej oferty. Nie musimy więc przeczesywać strony po stronie, by znaleźć interesujący nas element z danej kategorii, a ryzyko przepłacenia także zostaje maksymalnie zminimalizowane. :-) 

Kolejną zaletą, jest możliwość dodawania interesujących nas ubrań do ulubionych. Wystarczy kliknąć w serduszko. Ja robię tak za każdym razem, gdy coś mi się spodoba, ale nie jestem do końca przekonana, że do mnie pasuje, albo gdy wiem, że muszę to mieć, a aktualnie nie mam środków na zakupy. Wtedy odpalam listę w odpowiednim momencie i albo kupuję, albo szukam czegoś innego.

I to jest właśnie fajne, że aplikacja Domodi pozwala mi także na spokojne przemyślenie zakupów. Wiecie, czasami jak już trafię do galerii mam jakieś dziwne poczucie "kurcze, jak tego nie kupię, to potem mi się nie będzie chciało po to znów przyjeżdżać", więc biorę i później żałuję. ;-) A dokonując zakupów przez internet daję sobie trzy dni na podjęcie decyzji i jeśli nadal coś mi się bardzo podoba, to po prostu klikam, gdy mam stuprocentową pewność.

Co jeszcze? W aplikacji znajdziemy także specjalną zakładkę z zestawami skomponowanymi przez inne użytkowniczki serwisu. Dziewczyny łączą różne elementy, a ja lubię te stylówki sobie przeglądać. Dzięki temu znalazłam fajną shopperkę, która pomieści mojego laptopa oraz przekonałam się, że wieczorowa sukienka może fajnie wyglądać ze sportowymi butami. Chyba sama zacznę tworzyć swoje inspiracje outfitów, gdy znajdę więcej czasu.

Z telefonu korzystam częściej niż z komputera, dlatego tego typu rozwiązania mobilne to dla mnie świetne rozwiązanie. Uwielbiam zaparzyć sobie kubek ulubionej herbaty, otulić się kocem i przeglądać różnego rodzaju magazyny. Poza czytaniem książek, bardzo mnie to relaksuje. A, że telefon mam zawsze pod ręką, gdy wpadnie mi coś w oko, od razu zaczynam szukać tej rzeczy lub czegoś podobnego w sieci. W kwestii mody obecnie zazwyczaj zaczynam od Domodi.

Aplikację możecie pobrać tutaj:

Jeśli jeszcze nie znacie Domodi, koniecznie wypróbujcie serwis, a przede wszystkim apkę! Ostrzegam jednak - wciąga na maksa! ;-) 

Ps. Wpis postał w ramach kampanii Domodi.



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

13 komentarze

  1. Aguś jak mi brakowało Cię na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa sprawa.
    Ja większość rzeczy kupuje przez internet lub też wybieram i oglądam on-line, a potem udaję się do sklepu już z konkretną listą. Dawniej lubiłam biegać po Galerii, ale od dłuższego czasu bardzo mnie to męczy i chodzę tam tylko z jasno określonym celem zakupowym. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię korzystać z takich aplikacji:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze widzieć Cię na zdjęciach :) Przyznam szczerze, że podobnie jak Ty częściej korzystam z telefonu, zastanawiam się jak kiedyś można było funkcjonować bez aplikacji, mobilność to niezaprzeczalny atut naszych czasów. Zakupy stają się wygodniejsze i przyjemniejsze, wazne tylko aby zachować umiar i kupować z głową :) Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam Domodi :-) ale chociaż nie jestem zwolenniczką buszowania po sklepach, to jednak wolę pójść i zmierzyć niż liczyć na szczęście, że coś będzie dobrze na mnie leżało, albo nie okaże się że materiał jest prawie przezroczysty. Korzystam z Domodi gdy czegoś szukam, wówczas mam pewne rozeznanie i dopiero wyruszam na sprecyzowane łowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam, ale w sumie rzadko korzystam.. ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety ale jestem "skazana" na robienie zakupów w sklepach / galeriach. Z moim wzrostem [182cm] długością nóg [112cm] wielkością stopy [od 41 do 43 w zależności od typu obuwia/producenta] muszę wszystko przymierzyć zanim to kupię. Niby jestem proporcjonalna, bo tułów i ręce też mam "długie", ale zakup niemal wszystkiego u mnie to jeden wielki dramat. Dodatkowo jestem ciężko chora jak mam się udać na zakupy obuwia czy spodni - bo i tak w większości przypadków takie zakupy kończą się fiaskiem lub kilku godzinnym staniem i przymierzaniem "wszystkiego" bo może a nóż ten rozmiar będzie dobry bo wypada "większy, dłuższy"etc. Kończy się to wszystko frustracją bo z reguły to co mi jest dobre na długość, jest po prostu brzydkie i mi się nie podoba... A to co mi się podoba i w miarę pasuje, kosztuje majątek i serce mnie boli jak mam wydać tak horrendalnie wielką kwotę za 1 parę spodni czy za 1 parę butów do których nie jestem w 100% przekonana zwłaszcza, jak inni w sieciówce za przystępne ceny mają spodni i butów na pęczki....
    Zakupy online wykonuje bardzo sporadycznie, bo mam też długie ręce - i nawet zakup bluzki, która miała mieć długi rękaw okazuje się, że u mnie jest on 7/8 i wygląda jakbym bluzkę miała po młodszej siostrze, której z resztą nie posiadam.
    Jak byłam w gimnazjum i byłam zmuszona nosić męskie sportowe obuwie praktycznie cały rok, bo kozaków zimowych i sandałów na mnie po prostu nie było, miałam nadzieje, że jak będę starsza to w końcu się coś w tych sklepach zmieni, bo w końcu dużo jest dziewczyn wysokich. Są też i wysokie modelki, to może w końcu sklepy wyjdą na przeciw oczekiwaniom takich klientów... Niestety teraz gdy powoli dobijam do 30, jeszcze bardziej się frustruję na myśl o zakupach, bo tyle rzeczy mi się podoba na kimś, czy w magazynie, a jak przychodzi co do czego to na mnie jest to za małe / za krótkie. a biorąc rozmiar większy wyglądam jak w dziwnym worku z za krótkim wszystkim innym... A mam przecież TYLKO 182cm - nie chcę wiedzieć nawet co przeżywają dziewczyny większe, grubsze, i z większą stopą ode mnie.
    Dlatego zazdroszczę niemiłosiernie wszystkim tym, którzy mogą sobie po prostu kupić rozmiar 36/38 i wiedzieć że będzie on dobry. Kupić sobie kolejną parę baletek za 30zł bo i tak są mi dobre, spodni w HM czy TS, Mohito bo są dobre na długość, a nie martwić się "może tym razem się uda? I nie wydam połowy mojej pensji na 1 parę spodni i butów..."

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam robić zakupy online ♥
    Nie lubię długiego chodzenia po sklepach, więc takie rozwiązanie jest dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie jestem fanką zakupów w sieci. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy nie korzystam z tego typu aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie lubię chodzić po sklepach za ciuchami :( drogerie i perfumerie to co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dla odmiany lubie chodzic i pomacac ubrania w sieci rzadko kupuje szczegolnie buty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy będziesz mogła mi pomóc, ale widziałam, że powiększyła się gama kolorystyczna podkładu Provoke Matt m.in. o jaśniejszy odcień. Mam straszną ochotę wypróbować wreszcie ten podkład, a skoro na dniach będzie promocja... :) Mam jedynie problem z odcieniem. Codziennie używam podkładu mineralnego od Annabelle Minerals matującego kolor Golden Fair/Fairest. I po teście w drogerii nie wiem, na który odcień Provoke się zdecydować. Pomożesz?

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________