Popularne posty

Zakupy z Rossmanna: Eveline, Dr Irena Eris, Lovely, Wibo

niedziela, 16 października 2016

Kiedyś promocja -49% w Rossmannie powodowała istny szał. Im częściej jednak zaczęła się powtarzać, tym mniej emocji budzi. Wydaje mi się, że wszystkie do tej akcji podchodzimy z większym rozsądkiem niż za pierwszym czy drugim razem, w drogeriach są mniejsze tłoki i bardziej spokojna atmosfera (przynajmniej w mojej). Kosmetyków też nie brakuje, a nawet jeśli, puste półki są szybko uzupełniane. Nie trzeba się przepychać łokciami, czy biec na zakupy wcześnie rano. Ja wpadłam do Rossmanna wczoraj oraz w ostatni dzień zniżek na makijaż ust i bez problemu dostałam to co chciałam. Jeśli jesteście ciekawe na co się skusiłam, zapraszam do czytania dalej. Promocja na kosmetyki kolorowe do twarzy kończy się jutro, więc może podpatrzycie coś dla siebie. 


W trakcie zniżek na makijaż ust i paznokci, kupiłam jedną szminkę - Eveline Aqua Platinum 480. Skusiłam się na nią z polecenia Idalii i nie żałuję. To ładny, bezpieczny i bardzo twarzowy odcień nude. Podbija naturalny kolor ust, nie jest za jasny, a ponadto pielęgnuje usta, nie podkreśla suchych skórek i komfortowo się nosi. Oczywiście wymaga poprawek w ciągu dnia, ale bez problemu podkreślimy tym kolorem usta w biegu, nie korzystając z lusterka. Jeżeli stronicie od wyrazistych szminek i nie lubicie, gdy wargi są w makijażu na pierwszym planie, zwróćcie uwagę na 480. Kosmetyk w cenie regularnej kosztuje 11,79zł.


Ze zniżek na kosmetyki do makijażu oczu nie skorzystałam, bo niczego nie potrzebuję. Cały czas jednak zastanawiałam się nad najnowszym odcieniem podkładu  Dr Ireny Eris Provoke Matt Fluid. Bardzo go lubię, ale dotychczas dostępny kolor 210 jest dla mnie w sezonie jesienno-zimowym za ciemny. Myślałam, że 205 okaże się sporo jaśniejszy, a tu różnicy między nimi zbytniej nie widzę (mówię o dłoni). Stwierdziłam jednak, że jak mam go przetestować, to teraz jest najlepszy moment i zobaczę jak prezentować się będzie na buzi. Uwielbiam formułę, wykończenie i właściwości Provoke i ubolewam, że polska marka nie myśli o bladolicych polkach, których przecież jest całkiem sporo - odcień 205 jest wciąż ciemniejszy niż Bourjois Healthy Mix 51, co widać zresztą wyraźnie na swatchach. Mam jednak nadzieję, że na twarzy będzie bardziej współpracujący i stoi się z moim kolorytem. Wiem, że podkład zbiera skrajne opinie, więc jeśli myślałyście o tym, by go wypróbować, promocja to dobra okazja. W regularnej cenie kosztuje bowiem aż 84,99zł.

 Dr Irena Eris Povoke Matt Fluid 210 - recenzja





Nadprogramowo wrzuciłam do koszyka także dwa róże. Lovely Oh Oh Blusher od dawna był na mojej liście, bo chciałam go zestawić z innymi różami w odcieniu Rose Gold, które posiadam. Po pierwszym "macaniu" wypada całkiem nieźle i myślę, że się polubimy. Jest drobno zmielony, nie posiada dużych drobin brokatu, ma odpowiednią konsystencję, ale lekko pyli. Śmiało możecie wrzucić go do koszyka, jeśli lubicie rozświetlające róże w tej tonacji. Cena regularna to tylko 9,69zł, więc w promocji jest naprawdę niska. 


Zdecydowałam się także na nowość Wibo - Ecstasy Blusher. Myślałam, że jest tylko jeden odcień, a okazuje się, że jednak są dwa. Ja posiadam numerek 1, który na pierwszy rzut oka wydaje się być łudząco podobny do Lovely. W rzeczywistości jest natomiast ciemniejszy. Został też grubiej zmielony i nie ma już tak gładkiej struktury. To również odcień rose gold, z mnóstwem maleńkich drobinek. Bardzo ładnie prezentuje się na policzku, ale trzeba go aplikować w małej ilości, gdyż pigmentacja powala. To niezły kosmetyk, choć razi mnie w nim jedno - nie muszę chyba wspominać, że jest mocną inspiracją (choć moim zdaniem marka granicę inspirowania się już dawno przekroczyła) różem Orgasm marki Nars, dlatego początkowo miałam nawet opory, by go kupić. W regularnej cenie Ecstasy kosztuje 20,49zł. 


Na koniec zostawiam Was jeszcze ze swatchami. :-)

Dajcie też znać jakie kosmetyki zasiliły Wasze kosmetyczki/toaletki podczas ostatnich promocji? :-) 




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

42 komentarze

  1. Chciałam sobie sprawić podkład Provoke, ale niestety dla mnie za ciemny... A też liczyłam, że nowy odcień będzie sporo jaśniejszy. U mnie Healthy Mix 51 trochę się odcina, więc ten niestety odpada. Czekam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też skusiłam się na Provoke, ale zupełnie przestrzeliłam z kolorem 220, który na dodatek mocno ciemnieje. Na Wibo też się skusiłam, a ponieważ posiadam obecnie Nars, mogłam sobie porównać i jest to naprawdę niezła inspiracja 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nietrafilam z kolorem w jednym podkładzie i jutro kupię coś innego .

    OdpowiedzUsuń
  4. A co myslisz o różach z maybelline? Chodzi mi o te w kremie dream touch blush? Jego cena w sklepie internetowym to ok 13 zł (wszędzie jest o dziwo droższy) i w tej promicji to już w ogóle grosze. Tylko czy warto nawet te grosze wydawać? Coś wiesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że mamy prawie ten sam problem,tyle ża ja szukam ciemnych odcieni a Ty jasnych. po wakacjach we Włoszech opalenizna nie schodzi tak łatwo, jestem za ciemna na wszelkie podkłady i korektory dostępne gdziekolwiek. A jakikolwiek bronzer jest za chłodny i za jasny do mojej karmelowej teraz karnacji. Możesz coś doradzić? Kocham ciemne oczy i usta ale bez ujednolicenia cery to nie wygląda dobrze :/

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne zakupy :) u mnie Provoke było już niestety całkiem wykupione,a ten róż Wibo był tylko w kolorze nr 2...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dosyć ze kopiuja kolor, opakowanie to jeszcze nazwa. Nieładnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mnie skusiłaś różami! A miałam już nie planować zakupu róży, mam ich pół szuflady a te odcienie na swatchach wyglądają nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ecstasy Blusher jestem go bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to narzekam, że z provoke matt nie ma nic ciemniejszego. Wszystko mega blade i mimo, że nie mam jakiejś ciemnej karnacji to w najciemniejszym kolorze wyglądam niestety lekko jak trup :<

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że wpadłyśmy na ten sam pomysł :D Również zamierzam porównać róże w odcieniu Rose Gold :) Póki co w tym odcieniu mam Wibo Ecstasy, Lovely Oh Oh Blusher, Sleek Rose Gold i The Balm Hot Mama, ale brakuje mi słynnego oryginału od NARS ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tych róży Ecstasy Blusher są 3 odcienie :D Sama miałam sięgnąć po jeden z nich jednak ostatecznie zrezygnowałam ;) Mam zamiar kupić jeszcze dziś ten z Lovely jeśli mi się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ecstasy ma 3 odcienie ;) Też się na niego skusiłam, ale na numerek 3 i jest idealny na okres jesienno-zimowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kupiłam ten podkład .Nigdy wcześniej go nie miałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam od roku OH OH z Lovely, mam nr 34 z Bourjois i teraz kupiłam ten EXTASY nr 1. Mam wrażenie takie jak Ty - extasy jest grubiej zmielony i moim zdaniem ten efekt wygląda gorzej niż w Oh Oh :P A myślałam, że będą identyczne, bo to w końcu jedna fabryka i jestem troszkę rozczarowana... :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ecstasy ma faktycznie bardzo mocną pigmentację. Ja złapałam 3, której wcześniej nie sprawdziłam i to bardzo ciemny odcień, więc tym bardziej trzeba uważać przy aplikacji :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Agata a zrobisz zdjęcie porównawcze nowego podkłau catrice z innymi bledziuchami?
    A.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tym razem skusiłam się tylko na 2 lakiery do paznokci. Nic poza tym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. od 2 lat chodzę wokół podkładów Eris, ale właśnie te kolory :(
    i kupiłam w zeszłym roku z Eveline tę pomadkę i chyba trafiłam na jakiś felerny egzemplarz, bo był super tępy na ustach, bardziej jak matowa pomadka..

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja podczas tej promocji kupiłam jedynie dwie pomadki - już nie szaleję na hasło -49% jak podczas poprzednich edycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli mowa o moich rossmannowskich zakupach, to w tym roku nie dałam się ponieść i kupiłam jedynie żel do brwi i korektor pod oczy – absolutne minimum i jestem z tego dumna. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja ostatnio zakupiłam również podkład Ireny Eris ;D Nawet w tym samym odcieniu;D Jestem bardzo jasną blondynką więc i jestem dosyć blada, ale mimo obaw podkład świetnie się prezentuje :) Ładnie pachnie, jest lekki i co najważniejsze nie odbija się. Pierwszy raz kupiłam tak drogi podkład ale jestem zdecydowanie na tak ! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Też podchodzę do tych promocji, bez takich dzikich oczu i szału ;D
    Niestety nie udało mi się kupić ulubionego tuszu, od Lovely z grzebyczkiem, ani konturówki, bo były napoczęte - ale mam dwa podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Róże wyglądają ślicznie! Ale niestety to nie kosmetyki dla mnie, unikam rozświetlenia na policzkach ze względu na przebarwienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Róż Wibo przepięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałam kupić te róże z wibo ale nigdzie ich nie było. Pewnie nowości pojawią się w okolicznych rosmannach dopiero po promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wcześniej nie zwracałam uwagi na tę pomadkę, a wydaje się dla mnie idealna. Muszę oblukać koniecznie na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. kupiłam tylko mascarę i czarną kredkę na tej promocji :) ale też róż z Wibo kusi oko i trochę żałuję, że odpuściłam promocję na twarz ehh

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolorów róży z Wibo jest aż 3 a nie 2! :-) a pigment jest kosmiczny. Pędzel leciutko dotykam o róż, nadmiar i tak muszę otrzec o rękę a na policzkach i tak zostaje go dużo. Szok!

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam Oh Oh Blusher Lovely. Przepięknie wyglądał na policzkach, tylko strasznie krótko się u mnie trzymał niestety.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolor tej pomadki z Eveline jest po prostu fenomenalny! Kupiłam ją przez przypadek, szukałam nr 440 bo mi się kończył - to taki jaśniejszy odcień wpadający w brzoskwinię, a wzięłam 480 i kolor podoba mi się jeszcze bardziej :)
    Na podkład Provoke czaiłam się długo, ale odpuściłam w imię przyjaznych skórze minerałów. Teraz widzę że słusznie, bo jestem bladziochem a najjaśniejszy kolor byłby za ciemny.

    Agatko, jestem Twoją czytelniczką od niedawna, a już blog skradł moje serce :D, ujęłaś mnie swoim przemyślanym stylem pisania i łatwością przekazu :)
    Serdecznie pozdrawiam!
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  32. Dr Irena Eris mnie ciekawi ;) Boje się kupować fluidy i eksperymentować z nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawe te róże, szkoda, że mają drobinki. Wolę takie bez drobin.
    Zapraszam do mnie na bloga.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pomadka ma naprawdę fajny kolor. Lubię takie nudziaki.

    OdpowiedzUsuń
  35. Też zakupiłam róż Wibo Ecstasy, to prawda. mocna inspiracja różem Nars, w trio do konturowania też jest podobny, ale tam pigmentacja jest znikoma...

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Agatko, wybrałaś piękny kolor naszej pomadki! Idealny na jesień! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  37. Też skusiłam się na róż z Wibo, super pigmentacja i trwałość :-)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________