Popularne posty

8 kosmetyków azjatyckich, które chciałabym wypróbować

czwartek, 1 grudnia 2016

Zainspirowana książką "Sekrety urody Koreanek" z przyjemnością zagłębiam tajniki azjatyckiej pielęgnacji. Kilka kosmetyków już testuję, a na jeszcze inne mam chrapkę. Dziś opowiem Wam o moich zakupowych planach i zdradzę jakie produkty chciałabym wypróbować w najbliższym czasie. Zapraszam do czytania!

Wszystkie kosmetyki ze zdjęcia znajdziecie w ekobieca.pl

Z kosmetykami azjatyckimi zetknęłam się po raz pierwszy kilka lat temu. Pamiętam, że pierwszy w mojej kosmetyczce pojawił się krem BB, ale jakoś nie czułam potrzeby kontynuacji tej przygody. Teraz, kiedy koreańska pielęgnacja zaczęła podbijać kobiecy świat, zainteresowałam się tematem bardziej, ale znów dziwnym trafem skupiłam się na makijażu. Przetestowałam kolejne kremy BB, a później przyszła pora na wyżej wspomnianą książkę, którą przeczytałam po raz pierwszy. Wtedy w zasadzie nie wprowadziłam żadnych zmian. Dopiero za drugim razem, powoli, na spokojnie, chłonęłam każde słowo i zachciało mi się więcej. Przyszła więc pora na maseczki w płacie (uwielbiam je!), na kolejne kremy BB, na żel aloesowy, czy zestaw Mizon przeciw zaskórnikom. W kolejce czeka jeszcze pianka do mycia twarzy Holika Holika i żel-krem Mizon oraz plasterki na zaskórniki, a ja mam już listę produktów, które z chęcią przetestowałabym w przyszłości. :D Oczywiście nie planuję kupować wszystkiego na raz, ale krok po kroczku, chciałabym wszystkie sprawdzić na własnej skórze. 


Missha Natural Color Clay Mask Pink Clay - Maseczka z różową glinką brazylijską dla skóry wrażliwej

Uwielbiam maski, a te glinkowe przede wszystkim. Sama z chęcią glinki mieszam, ale gotowe to spore ułatwienie i świetne rozwiązanie, gdy brakuje nam czasu. Zawartość różowej tubki ma skórę nawilżać, odżywiać, przywracać jej blask, a także minimalizować ryzyko występowania stanów zapalnych. Brzmi nieźle, ciekawe jak wypada w praktyce! 

Holika Holika Soda Pore Cleansing BB Deep Cleansing Oil - Olejek do oczyszczania twarzy

O olejku jest od jakiegoś czasu głośno na blogach. Ponoć genialnie oczyszcza skórę, odświeża ją i niweluje zaskórniki. Rozpuszcza nawet najcięższy makijaż, szybko się zmywa i niby nie ma tłustej formuły. Bardzo mnie kusi i myślę, że gdy skończę olejek Resibo, zdecyduję się właśnie na niego.

Skin79 Cleanest Rice Cleansing Oil - Olejek do demakijażu

Największy konkurent olejku Holika Holika. Ponóć równie dobry i skuteczny, a także pięknie pachnący. Chciałabym wypróbować oba i zestawić je ze sobą. Ciekawi mnie, który sprawdzi się u mnie lepiej. Olejki do demakijażu to moja nowa miłość, jak myślicie, czy te azjatyckie pobiją naturalne mieszanki? :-)

Pilaten Hydra Black Mask - Czarna maska z aktywnym węglem z bambusa

Maseczka ponoć w spektakularny sposób rozprawia się z niechcianymi wągrami. Odblokowuje pory, oczyszcza, wygładza i rozjaśnia cerę. Słyszałam też, że jak zastygnie, to na amen. ;) Moje koleżanki ją chwalą, w sieci też czytałam o niej dużo dobrego, więc nie ma wyjścia, musi do mnie trafić prędzej, czy później. 

Skin79 Rose Waterfull Mask - Wygładzająca maska do twarzy

Całonocna maseczka, której zadaniem jest nawilżenie, wygładzenie, rozjaśnienie i ukojenie skóry. Ponadto ma regulować wydzielanie sebum, wyrównywać koloryt i przywracać naturalny blask. Zapowiada się całkiem obiecująco, tym bardziej, że posiadam wersję Apple Fresh Mint, którą bardzo lubię.

Skin79 Natural98 Yum Yum Cleanser Adlay - Naturalny mus oczyszczający

Mus oczyszczający to kolejny produkt do mycia na mojej wishliście. Wspominałam Wam o wieloetapowym demakijażu, więc chciałabym go stosować po olejku. Czytałam o nim same pozytywne opinie, ponoć oczyszcza, będąc przy tym łagodnym dla skóry, ma ciekawą formułę i oryginalne opakowanie. ;-) 

Skin79 French Clay Foam Cleanser - Oczyszczająca pianka do mycia twarzy 

Lubię pianki myjące, więc na listę wskoczyła także ta od Skin79. Jak się sprawdzi? Zobaczymy. Producent obiecuje, że przywraca skórze równowagę, normalizuje wydzielanie sebum, a drobinki węgla oczyszczają martwy naskórek. Wszystko, czego mi trzeba.

Dr.G Actifirm Real Lifting Cell Essence - Intensywnie odmładzająca esencja do twarzy

Esencja to must have Koreanek. Wcierają ją z namaszczeniem w skórę, bo zawiera jeszcze więcej składników aktywnych niż serum. Nigdy nie miałam do czynienia z tego typu kosmetykiem, więc z chęcią przekonam się o co tyle szumu. W oko wpadła mi wersja odmładzająca, do trzydziestki już bliżej niż dalej, więc same rozumiecie. ;-) 

Na dzień dzisiejszy to wszystko. Zamierzam sukcesywnie wykreślać pozycje z listy, ale na zasadzie - kończy się jedno, dopiero myślę o następnym. :-) 

Jestem ciekawa, czy z którymś z powyższych kosmetyków miałyście do czynienia i co na ich temat myślicie? Jak wrażenia? Dajcie znać!



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

36 komentarze

  1. Maseczka oraz mus ze SKIN79 są super, natomiast olejku nie polecam, bo bazuje na parafinie. Olejek z Holika Holika jest niezły, ale najlepszy jaki kiedykolwiek używałam to BCL AHA. To japoński olejek. Pisałam o nim recenzję oraz o piance z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno wpadnę do Ciebie i poczytam. Co do olejku, słyszałam o tej parafinie, ale ja go i tak planuję zmywać żelem/musem/pianką. :-)

      Usuń
  2. Tej czarnej maski to sama jestem bardzo ciekawa i chętnie ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka punktów nam się pokrywa. Również mam ochotę na olejek Holika Holika i Yum Yum Cleanser ;) Dodatkowo na szczycie mojej chciejlisty jest serum z witaminą C marki Klairs, o którym nie słyszałam złego słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej listy chciałabym wypróbować yumyum cleaneser i olejek HolikiHoliki, reszta mnie nie kusi. Miałam maskę różaną ze skin79 i szału nie ma :P
    Ja chciałabym wypróbować między innymi serum z Klaris z witaminą C, olejki w balsamie Banila i Heimish, pianki Neogenu :)
    Polecam produkty Klaris i Cosrx :) I zapraszam do mnie na azjatyckie recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na krem bb i żel aloesowy mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wszystkie trzy maseczki z Skin79, i ta różana jakoś najbardziej mi odpowiadała :) Będziesz z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widze nie tylko mnie kusi ta czarna maska ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Duuuuuuuuuużo dobrych wyborów :) Oleje polecam oba i chyba nie umiem wskazać, który z nich jest lepszy... Maska Clay ze Skin79 to mój ukochany produkt oczyszczający i już jestem od niej uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzą :-)

      Usuń
  9. Ps. Koniecznie spróbuj esencji do twarzy Missha The First Treatment... w życiu nie miałam lepszego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuś mnie bardziej, to z torbami pójdę :-D

      Usuń
    2. Hahha ja już poszłam to zapraszam ze sobą :D

      Usuń
  10. Czarna maska też mnie kusi :-) najpierw jednak chcę wypróbować maski w płacie, bo jeszcze żadnej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe produkty ; ) sama kilka bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tą czarną maseczkę i moim zdaniem to bardziej produkt do depilacji niż do pozbywania się zaskórników :D Nie oczyściło moich porów a jedynie wyrwało włoski i było mega nieprzyjemne... Bolesne, nieskuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, z tą depilacją brzmi groźnie :D Zobaczymy jak będzie u mnie :))

      Usuń
  13. Olejek do oczyszczania twarzy tez bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że okażą się dobre :-)

      Usuń
  14. używałam czarnej maseczki, faktycznie mocno zastyga i ciężko się ją odrywa ale mimo tego nie robiła nic spektakularnego :( ale może to mój nos jest toporny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak spisze się u mnie :-)

      Usuń
  15. Posiadam Skin79 Rose Waterfull Mask, Skin79 Cleanest Rice Cleansing Oil i Pilaten Hydra Black Mask ze wszystkich tych kosmetyków jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam Pilaten i kurczę... na mnie jakoś nie zrobiła szczególnego wrażenia, ale z kolei z Twojego zdjęcia przyciąga mnie ten żel Aloe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie ona zbiera skrajne opinie widze, wiec tym bardziej chce ja wypróbować na sobie ;-) A aloes polecam :-)

      Usuń
  17. Ja na samym początku muszę przeczytać książkę bo przyznam się że jeszcze jej nie czytałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz nadrobić zaległości :-)

      Usuń
  18. Kusi mnie demakijaz olejami, ale z drugiej strony boje się zapychania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy oleje są zmywane nie powinno być problemu :-)

      Usuń
  19. Czy moglabys podac sklad tej esencji od Dr.G, maseczki z weglem i glinka różowa:)??

    Wiele skladnikow mnie uczula do tego rosacea a nigdzie nie moge znalezc skladow tych produktow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie posiadam ich, więc nie mam jak. :-)

      Usuń
  20. POMOCY!!!Wiem że zajmujesz się kotami.Ostatnio na mój taras przychodzi kot.Widać że lubi przebywać w domu,jest gruby.Dzisiaj głaszcze go a on nagle mnie ugryzł.Rana ma 0.5 cm i leciała z niej krew.Została zdezynfekowana.Czy mam z nią coś jeszcze zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie. ;-) Jak coś się będzie działo - spuchnie, będzie boleć, to możesz ewentualnie kupić Tribiotic, posmarować grubą warstwą i zakleić plastrem, dodatkowo spryskać Octeniseptem. ;-) Rany po kocich ugryzieniach czasem lubią się paprać (nawet po domowych), ale nie martw się, ręki raczej nie stracisz. ;-)

      Usuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________