Popularne posty2

podkład Catrice HD Liquid Coverage

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Popularność podkładu Catrice HD Liquid Coverage zaskoczyła chyba samych producentów. Nie bez powodu jest przecież tak trudno dostępny. Wciąż pojawia się i znika z drogeryjnych półek, a upolowanie go powoduje szybsze bicie serca. Co w nim takiego wspaniałego? Czy ta niepozorna buteleczka jest warta wypróbowania i przede wszystkim wyczekiwania? Myślę, że tak, ale szczegóły zdradzę w dalszej części wpisu, więc zapraszam do czytania. 



Zacznijmy od początku, czyli od samego opakowania. Lubię design kosmetyków Catrice. Mimo przystępnych cen, produkty są dobrze wykonane, prezentują się ładnie oraz elegancko. Cieszą oko postawione na toaletce, bez uszczerbku znoszą transport w kosmetyczce. Daleko im do bylejakości, zazwyczaj wyglądają na droższe niż są w rzeczywistości. W przypadku podkładu mamy do czynienia z butelką z matowego, dość grubego szkła. Pompkę zastąpiono pipetą, której nie do końca jestem fanką, ale nie mogę się czepiać, bo działa bez zarzutu. 

Przetestowałam kilka podkładów Catrice i generalnie z każdego byłam zadowolona. HD Liquid Coverage także od razu przypadł mi do gustu. To fluid o przedłużonej trwałości, często porównywany do kultowego Colorstay'a od Revlon. Moim zdaniem jednak trochę się od niego różni i u mnie obecnie sprawdza się lepiej.

Posiadam odcień 010, który jest dość neutralnym beżem bez różowych tonów. Jest dość jasny, ale dla ekstremalnych bladziochów będzie za ciemny. W porównaniu z Bourjois Healthy Mix 51 i Revlon CS 150 wypada ciemniej, wydaje mi się, że bliżej mu do Revlonu 180. Zobaczcie zresztą na swatchach poniżej. U mnie powoli zaczyna się odznaczać, czas sięgnąć po brązujące wsparcie.

Po dłuższym czasie stosowania stwierdzam, że podkład lekko oksyduje, ale to ciemnienie widać przede wszystkim na dłoni. Na twarzy nie widzę w zasadzie żadnej różnicy po roztarciu zarówno chwilę od aplikacji, jak i po upływie godziny, czy dwóch.

HD Liquid Coverage to podkład z kategorii tych kryjących, długotrwałych. Spodziewałam się więc gęstej i ciężkiej formuły, a zostałam zaskoczona lekką, płynną i dość rzadką konsystencją. Cienka warstwa wystarczy, by ładnie wyrównać koloryt, kolejne zapewniają krycie od średniego po mocne. Ja niewielką ilość wklepuję albo Beautyblenderem, albo pędzlem w skórę (uwielbiam flat topy, ale ostatnio coraz bardziej zachwycają mnie możliwości pędzelków typu duo fiber) i ewentualnie dokładam punktowo małe ilości. 

przed nałożeniem podkładu / cienka warstwa wklepana pędzlem

Podkład świetnie stapia się z cerą, nie robi maski, nie rzuca się w oczy, ładnie ukrywa pory, wygładza i zastyga do matu (nie jest on jednak płaski, wykończeniu bliżej do satyny). Ja jednak zawsze go przypudrowuję, bo wtedy nie dość, że zwiększam trwałość makijażu, to jeszcze ułatwiam sobie nakładanie i rozcieranie kosmetyków do konturowania.

A trwałość jest zaskakująca. Podkład 'siedzi' na skórze przez większość dnia, u mnie wymaga poprawek dopiero po jakichś 8 godzinach. Ściera się równomiernie, nie wybija błysku i jedynym przeciwnikiem dla niego jest przeziębienie. Gdy miałam katar, niestety nie wyglądał zbyt ładnie na nosie, ale czy jakiś podkład jest w stanie przetrwać spotkanie z chusteczkami higienicznymi? Ja takiego nie znam.

Jeśli mamy naprawdę dużo suchych skórek, to Catrice je podkreśli. Z minimalną ilością jeszcze sobie radzi (najlepiej go wklepywać, bo rozcieranie uniesie łuszczący się naskórek i bardziej go uwydatni). Nie zauważyłam jednak, by podkład bezpośrednio wpływał na przesuszenie skóry, czy jej zapychanie. 

Słowem podsumowania, jeśli tylko będziecie miały okazję, koniecznie wypróbujcie nowość Catrice, bo warto sprawdzić właściwości podkładu na własnej skórze. Z mojego polecenia w swoje osobiste buteleczki zaopatrzyło się już kilka koleżanek i nie spotkałam się ze słowami niezadowolenia. Pokuszę się o stwierdzenie, że fluid sprawdzi się najbardziej na cerach mieszanych/tłustych lub normalnych, ale znajoma, posiadaczka typowo suchej skóry również bardzo go chwali.

Ja kosmetyk dostałam od marki, w czasie premiery nowości, ale szukajcie go stacjonarnie w szafach Catrice (Hebe, Natura) lub w drogeriach online. Bardzo często  podkłady dostępne są na ekobieca.pl , więc polecam zaglądać. Ja niedawno upolowałam dwie buteleczki 010 dla kumpeli, ale widzę, że obecnie jest tylko 020. Cena jednej sztuki to 29,99/30ml. To naprawdę dobry deal, biorąc pod uwagę wysoką jakość podkładu.

Catrice po raz kolejny miło mnie zaskoczyło. Muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych drogeryjnych marek - udowadnia, że tanie nie znaczy złe. Mam parę perełek pośród całego asortymentu i myślę, że wkrótce przygotuję swój subiektywny ranking - dajcie znać, czy byłybyście zainteresowane takim postem. 

Jestem ciekawa, czy używałyście już podkładu Catrice HD Liquid Coverage i co o nim sądzicie. Koniecznie podzielcie się wrażeniami w komentarzach! 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

57 komentarze

  1. Obecnie idealnym odcieniem dla mnie jest Revlon Colorstay 150, więc Catrice byłby dla mnie za ciemny. Na pewno jednak się na niego skuszę wiosną, kiedy już złapię odrobinę słonka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo wydało teraz taką nowość jak rozjaśniacz do podkładu, a w naturze ejszcze jest promocja -35% :)
      Polecam totalny "Bladzioch":)

      Usuń
    2. No właśnie dla mnie Catrice obecnie też ciut przyciemny się zrobił. Dzięki za rekomendację rozjaśniacza Kobo, sprawdę go i porównam z białym podkładem MUR!

      Usuń
  2. ma piekne krycie jednak dla mnie na co dzien za mocno zastyga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak zgadzam się w 100% z Twoją opinią. Mi też udało się wreszcie dorwać ten podkład i muszę przyznać, że przebił trwałością mojego ulubionego Revlon CS. Co prawda z CS używam odcienia 150 Buff, a Catrice 010 jest dla mnie ciut za ciemny ale tak jak piszesz to ciemnienie najbardziej widać na dłoni natomiast na twarzy jakoś tak ładnie się stapia z cerą. Ostatnio bardzo mocno go testowałam i na mojej mieszanej cerze wytrzymał 12 godzin i wyglądał super...a uważam że nawet gdybym go miała dłużej to dalej świetnie by wyglądał. Wiadomo, że przy wycieraniu nosa trochę się ściera ale tak szczerze to który podkład tego nie robi. Ja jestem mega z niego zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego ścierania z nosa to trudno uniknąć, szczególnie teraz zimą, jak wystarczy wyjść na dwór, czy wejść do ciepłego i już z niego leci. ;-)

      Usuń
  4. Chciałam się w niego zaopatrzyć ale od kiedy stało się o nim głośno (czyli od początku;-P ) to szafa Catrice jest u mnie wiecznie pusta ;-/ dzięki za swatche :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wyjątkowo trudno go dostać. :(

      Usuń
  5. Ooo! W końcu jakaś nowość jeśli chodzi o podkłady :) Od dawna szukam czegoś, co zastąpi mi niezastąpiony jak dotąd Revlon CS 180 i mam nadzieję, że to będzie właśnie ten podkład. Wygląda zachęcająco. Dzięki za recenzję, na pewno go wypróbuję w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dzisiaj rano upolowałam go na Cocolicie i teraz czekam z niecierpliwością;D mam nadzieję,że i u mnie sprawdzi się tak świetnie!;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjny, długotrwały. Pięknie wygląda I nie robi się różowy. Posiadam kolor 010 Idealny na zimę 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie obecnie ciut za ciemny, bo teraz jeszcze bardziej biała się zrobiłam, ale ogólnie podkład świetny. :)

      Usuń
  8. Uwielbiam go i chciałam kupić drugie opakowanie, ale nigdy nie ma 010.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z jego dostępnością jest spory problem. :(

      Usuń
  9. Moja sucha cera nawet go polubiła, choć i tak na co dzień wolę CC krem od Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, a może jakiś rozjaśniacz podkładu pomoże? Dziewczyny wyżej pisały o Kobo.

      Usuń
  11. już sama buteleczka mówi " weź mnie " ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie mam ale na pewno kiedyś się u mnie pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam suchą cerę i muszę go jednak mieszać z czymś bardziej nawilżający. Poza tym nr 10 jest za jasny 20 za rozowa a 30 za ciemna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to nie do końca podkład dla Ciebie. :-)

      Usuń
  14. Czytałam już wiele pozytywnych opinii na temat tego podkładu, jednak sama obawiałabym się tego, że ten najjaśniejszy odcień będzie dla mnie i tak za ciemny. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Już widzę, że kolor nie dla mnie, jak jeszcze ciemnieje to już w ogóle ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to niedobrze, bo na skórze prezentuje się naprawdę dobrze!

      Usuń
  16. Czekam i czekam aż gdzieś pojawi się online lub stacjonarnie i wciąż nie mogę go dorwać :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo go lubię, chociaż obecnie jest dla mnie trochę za ciemny ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja z chęcią przeczytałabym posta z takim przeglądem:) Podkład mam i uwielbiam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobną buteleczkę ma podkład z Ingrid. Niemniej jednak już czaję się na nowość od Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do mnie on dopiero dotarł, mam jednak kolor 020 i jestem ciekawa jak będzie wyglądać na mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tyle już razy miałam go kupić i ciągle nie mogę trafić �� u Ciebie na twarzy wygląda naprawdę świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. OD HM jestem uzależniona, więc może kupię Catrice- bo ogólnie lubię ich firmę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny jest ten podklad, ale u mnie niestety za jasny i zbyt malo zolty :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Możliwe, że dla mnie też byłby trochę zbyt ciemny aktualnie, ale i tak mam wielką ochotę go przetestować! ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ehh chciałam go kupić ale skoro jest ciemniejszy od Revlona, który też jest dla mnie minimalnie zbyt ciemny to chyba nie mam co próbować :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaskoczyła mnie Twoja pozytywna opinia na temat tego podkładu. Sama będę musiała go w końcu wypróbować. Na sam początek wielkie wow zrobiła butelka z pipetką. To już jest coś innego na drogeryjnych półkach i dlatego też tak szybko znikał on. Jest niezłą ozdóbką toaletki. Sama popędzę jutro i przetestuję hit ostatnich dni :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam ten podkład w wielu miejscach i byłam go bardzo ciekawa. Chciałabym wypróbować, niestety mam dosyć sporo suchych skórek, których nie umiem się pozbyć. Nie jestem też pewna jakiego podkładu wtedy używać, bo prawie wszystkie mi odznaczają skórki, albo ważą mi się na czole. :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawialam sie nad kupnem-cena kusi. Mam tylko jeden problem, od okolo 2 lat uzywam niezmiennie Lauder double wear, chcialam juz parokrotnie zamienic na cos lzejszego, zwlaszcza na okres letni, ale za kazdym razem wracalam do DW, od ktorego chyba zwyczajnie sie uzaleznilam ;-D/Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  29. Przypadkiem udało mi się na niego trafić w Naturze przy okazji zupełnie innych zakupów. Byłam bardzo zaskoczona, gdy go zobaczyłam, bo pod dawna półki były puste. JAktualnie go testuję, ale jeszcze nie mam wyrobionego jednoznacznego zdania na jego temat. Muszę go wypróbować jeszcze w innych warunkach i wtedy będę mogła się na jego temat wypowiedzieć��

    OdpowiedzUsuń
  30. Catrice jest świetny tylko szkoda,że kolor jest jednak ciut ciemny gdyby był jeszcze jaśniejszy z pewnością na okres jesienno - zimowy byłby ideałem a tak u mnie czeka na pierwsze przebłyski wiosny

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakis czas temu malowałam sąsiadke na wesele i to u niej używałam tego kosmetyku pierwszy raz :) powiem szczerze że byłam zaskoczona jak idealnie wygląda po nim cera! Jak lalka! Sąsiadka stwierdziła że to był jej najlepszy makijaż i była zadowolona z trwałości :) niestety nie miałam możliwości przetestowania go na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tylko jak go zdobyć?! :D Moje podejścia do Natury skończyły się porażką już dwa razy, mimo że wiedziałam w który dzień ma być nowy towar ;-) Ech ta magia blogerek i internetów - dobrze mają z Wami te firmy kosmetyczne!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________