piątek, stycznia 13, 2017

Catrice Prêt-à-Lumière

Dawno żadna edycja limitowana Catrice nie zachwyciła mnie tak bardzo jak Prêt-à-Lumière. Różowe złoto połączone z błyskiem, to coś co taka sroka jak ja kocha najbardziej. ♥ Marka uważnie śledzi trendy i wie, że moda na strobing jeszcze długo nie minie. Limitka skupiona jest bowiem stricte na rozświetleniu. Mamy tu zarówno tradycyjne pudry, jak i żel, czy krem, więc naprawdę jest w czym wybierać! Niby w poszczególnych drogeriach Prêt-à-Lumière ma pojawiać się w lutym, ale doszły mnie słuchy, że w Hebe ma być dostępna już niebawem (o ile jeszcze jej nie ma), dlatego dziś zapraszam na prezentację kilku jej elementów. 


Face Glow Definer, to rozświetlacz do twarzy w kremie. Dostępny w dwóch odcieniach - C01 Golden Glow oraz C02 Radiant Rose. Ja posiadam ten pierwszy, który jest pięknym, ciepłym, ale nie zbyt żółtym złotem. Świetnie się z nim pracuje, konsystencja jest bardzo kremowa, kosmetyk idealnie się rozciera i pozwala na stopniowanie efektu końcowego. Apliktor charakterystyczny dla typowych błyszczyków, zakończony miękką, włochatą, spłaszczoną i odpowiednio sprężysta gąbeczką, umożliwia wygodne zastosowanie. Już jedno dotknięcie nim skóry zapewni nam niesamowicie lśniącą taflę bez widocznych drobin. Myślę, że najlepiej nakładać rozświetlacz najpierw na dłoń, a następnie opuszkami wklepywać na szczyty kości policzkowych, czy łuk kupidyna. Dzięki temu zachowamy większą kontrolę. Do zalet dorzucam też trwałość - po robieniu zdjęć musiałam porządnie umyć ręce, by pozbyć się złotka ze skóry, a także kompaktowy rozmiar, który pozwala na noszenie produktu w kosmetyczne. Jeżeli jesteście fankami kremowych rozświetlaczy koniecznie zerknijcie na to cudo! Jego cena to 16,99zł.


Kolejnym robiącym wrażenie kosmetykiem jest Strobing Gel Highlighter, czyli rozświetlacz w żelu. Pierwszy raz spotykam się z tego typu konsystencją - niby kremowa, ale właśnie półpłynna, zwarta, nieco galaretkowata, przy roztarciu zamieniająca się w przyjemny mus. Jego odcień C01 Luminious Lights to subtelne różowe złoto o dość metalicznym wykończeniu. Co ważne, żel bardzo szybko zastyga i jest naprawdę trwały. Radzę więc spieszyć się z rozcieraniem podczas aplikacji. Cudownie podkreśla szczyty kości policzkowych, ale tak samo ładnie wygląda wklepany w powiekę. Ważne, aby nanosić go równomiernie, cienką warstwą i dopiero po jej wyschnięciu dokładać kolejną. Wtedy unikniemy plam, smug, czy prześwitów. To jeden z kosmetyków, z kategorii nie do zużycia. Słoiczek jest naprawdę spory i miną wieki nim ujrzę w nim dno. Zdecydowanie jeden z najciekawszych elementów tej kolekcji. Dostępny w cenie 20,99zł.


Listę zamyka Highlighting Powder, czyli puder rozświetlający. Posiadam dwa z trzech odcieni: C01 Luminious Lights oraz C03 Prismatic Pink.  Podoba mi się w nich wszystko, począwszy od pięknych, minimalistycznych opakowań, skończywszy na efekcie końcowym. Oba kolory posiadają jedwabistą konsystencję oraz są drobniutko zmielone. Gładko suną między palcami, doskonale przyklejają się do włosia pędzla i równomiernie rozkładają na skórze. Odcien C01 to jasny, szampański odcień z różowawymi, chłodnymi tonami. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że wygląda różnie w zależności od kąta padania światła. Natomiast 03 to już typowe różowe złoto. Pudry posiadają aksamitne i subtelne wykończenie. Są widoczne na skórze, ale w porównaniu z innymi elementami kolekcji, z nimi najtrudniej przesadzić. Świetnie uzupełnią każdy makijaż, dodając mu świeżości i zdrowego, nienachalnego rozświetlenia. Na próżno szukać w nich wyraźnych, rzucających się w oczy drobin. Warte poznania, bez dwóch zdań! Kosztują 20,99zł.




Na koniec zostawiłam sobie próbki kolorów na skórze oraz kilka słów podsumowania. Edycja limitowana Prêt-à-Lumière bez wątpienia warta jest uwagi i bliższego poznania. Myślę, że u niejednej dziewczyny spowoduje szybsze bicie serca. Musicie mi uwierzyć, że na żywo kosmetyki prezentują się jeszcze lepiej, więc zakładam, że w drogeriach rozejdą się jak świeże bułeczki.


Wrzucam Wam też podgląd całej kolekcji - niesamowicie ciekawią mnie rozświetlające kredki do ust i brwi oraz rozświetlająca baza-serum z pipetą. Już same opakowanie wydaje się być wizualną petardą. :-)



To jak?  Który kosmetyk przypadł Wam najbardziej do gustu? Wybieracie się do drogerii? Zgodnie z planem Catrice Prêt-à-Lumière ma pojawić się w drogeriach w lutym, ale myślę, że warto rozglądać się za nią już teraz. 

60 komentarzy:

  1. Ten rozświetlacz w żelu jest CUDOWNY
    ! Byłam dzisiaj w drogerii ale szafę Catrice ominęłam;-( muszę koniecznie tam wrócić!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają świetnie, i w końcu pojawia się rozświetlacz w płynie. Mam Benefitu i lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozswietlacz mi się bardzo spodobał ale w tym miesiącu przesadziłam z zakupami więc poczekam na luty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. woow! zapowiadają się super! Muszę czatować w hebe na tą limitkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już oszalałam na punkcie tej serii! "Biere" wszystko ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten roświetlacz w płynie wydaje się być ekstra! Swoją drogą, piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie wygląda ta seria :) Ja się chyba nie skuszę tym razem, ale podziwiać zawsze mozna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne zdjęcia! A produkty wyglądają kusząco, zwłaszcza ten rozswietlacz w płynie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozświetlacz w żelu będzie mój! Cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż mi oczy zaświeciły na te cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przyznać, że Catrice mnie coraz bardziej zaskakuje. Ta kolekcja jest przepiękna - na pewno skuszę się na rozświetlacz w żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile rozświetlenia;) ja przy mojej tłustej cerze nie używam rozświetlacza zbyt często;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, też się kiedyś bałam rozświetlaczy, ale zupełnie nie warto z nich rezygnować. :-)

      Usuń
  14. Rozświetlacz piękny i ta wersja żelowa bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam okazji używać rozświetlaczy w płynie, prezentują się cudownie! Może się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, ale czadowe! Jeny, aż nie wiem, co najbardziej zwróciło moją uwagę! Dawno żadna limitka nie zwróciła tak mojej uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  17. WOW <3 Kurczę zazdroszczę wszystkim,którzy mają łatwy dostęp do szaf Cartice czy My Secret . Ja niestety kupuje sezonowo i mam nadzieję,że ta kolekcja będzie jeszcze dostępna w okolicach Marca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, aby udało Ci się upolować to na co masz ochotę. :-)

      Usuń
  18. Mam pytanie,który z podkładów jest podobny do CC z Bell?Chodzi mi aby troszkę lepiej krył i trzymał się dłużej.Ale żeby nadal był w miarę lekki,i żeby jego konsystencja nie była taka ,,sucha''.

    OdpowiedzUsuń
  19. W jaki sposób aplikujesz ten żelowy rozświetlacz? zastanawiam się czy pędzel nie stworzy smug lub efektu rolowania podczas aplikacji. A sama limitka piękna :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Cała ta limitka mi się szalenie podoba. Nie wiem czy będzie dane mi ją dorwać ale będę wzdychać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, szaleństwo te rozświetlacze w żelu!

    OdpowiedzUsuń
  22. wyglądają bardzo luksusowo extra:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam w tym roku ograniczyć kosmetyczne zakupy, miałam ograniczyć kosmetyczne zakupy... A Ty mi pokazujesz takie cuda?! Agata... I co ja mam teraz zrobić? Przecież nie przeżyję bez tych płynnych rozświetlaczy... CUDA!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja to sobie zawsze tłumaczę, że to TYLKO 20zł, no :-D i odmawiam sobie czegoś innego ;-)

      Usuń
  24. Catrice, to mi normalnie robi na złość. Już się zachwycałam na Insta u Ciebie, u Miskejt... no kurde, jak nie kupię, to będę chorować przez miesiąc, więc nie mam wyjścia. Te rozświetlacze muszą być moje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ano robią te limitki coraz lepsze i lepsze :-)

      Usuń
  25. wszystko mi sie podoba :D jestem jak sroka na szczescie nie mam kasy w tym miesiacu :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________