poniedziałek, stycznia 23, 2017

Dobre kremy pod makijaż. 5 kremów nawilżających na dzień

Bardzo często pytacie mnie jakie nawilżające kremy pod makijaż polecam. Przez kilka ostatnich miesięcy zbierałam więc puste opakowania, by dziś zaprezentować Wam pięć dobrych kremów na dzień, które u mnie sprawdzają się bez zarzutu i z przyjemnością do nich wracam. Jeśli macie cerę podobną do mojej, zapraszam do dalszego czytania. :-)



JAKĄ MAM SKÓRĘ I CZEGO OCZEKUJĘ OD KREMU NA DZIEŃ/ KREMU POD MAKIJAŻ?
__________________

Moja cera jest mieszana i zarazem wrażliwa. Ma skłonności do zanieczyszczania się i zapychania. Doskwierają mi głownie zaskórniki, zarówno zamknięte, jak i otwarte, konkretne wypryski pojawiają się rzadko. Bardzo często borykam się również z miejscowym przesuszeniem oraz odwodnieniem. Od kremu na dzień, który jest zazwyczaj moją bazą pod makijaż oczekuję przede wszystkim:

→ nawilżenia i zapewnienia skórze komfortu przez cały dzień - uczuciu ściągnięcia mówimy nie
→ współpracy z podkładem i innymi kosmetykami kolorowymi
→ odpowiedniego utrzymania makijażu na skórze (krem nie może skracać jego trwałości)
→ braku parafiny w składzie 
→ braku zapychania 
→ szybkiego wchłaniania 
→ braku tłustego filmu

5 KREMÓW NAWILŻAJĄCYCH NA DZIEŃ, DOBRE KREMY POD MAKIJAŻ BEZ PARAFINY
__________________

ZIAJA KREM NAWILŻAJĄCY MATUJĄCY 25+

Kosmetyk, który znam najdłużej z całej dzisiejszej piątki - pisałam o nim w 2014 roku i nadal uważam, że to bardzo fajny krem na dzień. Taki mój drogeryjny, tani jak barszcz pewniak, do którego z przyjemnością wracam. Ma lekką konsystencję, wchłania się ekspresowo do całkowitego matu, nie bieląc przy tym skóry. Przedłuża trwałość makijażu, utrzymuje strefę T w ryzach, a stosowany regularnie normalizuje skórę oraz ogranicza aktywność gruczołów łojowych. Dobrze koresponduje zarówno z podkładami płynnymi, jak i mineralnymi. Zużyłam kilkanaście słoiczków i ani razu nie zauważyłam, by krem wpłynął w negatywny sposób na moją cerę. Nigdy nie spowodował nowych zaskórników, czy niepokojącej kaszki. Lubię jego formę opakowania, doceniam także wydajność i niską cenę (około 10zł/50ml). Zawsze kupuję go w salonie lub na wyspie marki.

Świetne działanie w niskiej cenie / Ziaja krem nawilżający matujący 25+


To ostatnie zdjęcia Piratka, przed jego wyjazdem do nowego domu, w piątek został adoptowany! :)
SYLVECO LEKKI KREM NAGIETKOWY

Wspaniały naturalny kosmetyk, do którego również wracam z przyjemnością. Nie wiem ile opakowań już zużyłam. To naprawdę dobry krem pod makijaż. Jest świetną bazą dla podkładów płynnych oraz sypkich. Rewelacyjnie i przede wszystkim długotrwale cerę nawilża, zmiękcza i wygładza, szybciutko się wchłania, pozostawiając skórę matową, wolną od lepkiej warstwy. Zdecydowane przedłuża trwałość makijażu i sprawia, że kosmetyki kolorowe lepiej stapiają się z cerą oraz łatwiej aplikują. Krem mimo swej bogatej formuły (masło Shea, oleje), ma leciutką konsystencję. Pomaga wyregulować wydzielanie sebum i naprawdę dobrze trzyma mat w strefie T. Ma butelkę z wygodną pompką (typu airless), jest wydajny i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, dlatego z czystym sumieniem polecam. Kupicie go np. tutaj.
MIYA, MYWONDERBALM I LOVE ME, ODŻYWCZY KREM Z OLEJKIEM RÓŻY

O kremie pisałam już wielokrotnie na łamach bloga i powtórzę się raz jeszcze  - bardzo go lubię. W widoczny sposób poprawia stan mojej skóry i zapewnia jej odpowiedni poziom nawilżenia. Świetnie spisuje się zarówno w roli kremu na noc, jak i na dzień, także pod makijaż. Mimo dość bogatej formuły bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i przede wszystkim dobrze współgra z każdym podkładem, po który sięgam. Nie zdarzyło mi się, by skrócił trwałość kosmetyków kolorowych, by powodował nadmierne świecenie się strefy T, wręcz przeciwnie, ułatwia aplikację fluidu i sprawia, że lepiej on scala się z cerą. Nie powoduje zapychania, mimo zawartości olejków i z przyjemnością za jakiś czas do niego wrócę. Tym bardziej, że to kosmetyk wszechstronny - zdaje też egzamin jako balsam do ciała, czy rąk, więc jest niezastąpiony w trakcie wyjazdów, bo pozwala zaoszczędzić miejsce w kosmetyczce. Do plusów zaliczam również przyjazną cenę i sporą pojemność (29,99zł/75ml), do kupienia tutaj.

Garść nowości: Miya, Urban Decay, Golden Rose i inni
Zimowa pielęgnacja: 10 kosmetyków, po które chętnie sięgam
Ulubieńcy listopada


CERA+ SOLUTIONS, KREM DO SKÓRY ODWODNIONEJ

Krem, który odkryłam całkiem przypadkiem. Poleciła mi go Pani w aptece. Kosmetyk zawiera mocznik bardzo wysoko w składzie i już na opakowaniu producent podkreśla, że początkowo tuż po aplikacji możemy odczuwać lekkie szczypanie. Ja także go doświadczyłam, choć nie było to nic uciążliwego, co powodowałoby duży dyskomfort. Po kilku dniach minęło. Mamy tu również do czynienia z kremową, dość lekką konsystencją. Krem łatwo się rozciera na twarzy i szybko wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy i dobrze trzyma makijaż. Nie powoduje rolowania się kosmetyków kolorowych, szybszego błysku w strefie T, czy też ścierania się podkładu. W widoczny sposób skórę nawilża, regeneruje i koi. Łagodzi podrażnienia, niweluje szorstkość i faktycznie przywraca komfort odwodnionej cerze. Nie zapycha, pomaga w zwalczeniu suchych skórek, jest wydajny i przy okazji tani jak barszcz (w aptekach internetowych kosztuje lekko ponad 6zł/50ml). Zdecydowanie zasługuje na większy rozgłos! 

MAKE ME BIO, ORANGE ENERGY, NAWILŻAJĄCY KREM DLA SKÓRY NORMALNEJ I WRAŻLIWEJ

To dość treściwy i bogaty krem (zawiera olej migdałowy, jojoba, mandarynkowy, z kwiatów gorzkiej pomarańczy, masło shea, czy rumianek) ale mimo to bardzo szybko się wchłania i naprawdę dobrze sprawuje się w roli kremu pod makijaż. Fajnie skórę uelastycznia, dogłębnie i długotrwale nawilża oraz wygładza. Nie skraca trwałości kosmetyków kolorowych, pomaga im lepiej stopić się z cerą, a także ułatwia aplikację tych bardziej gęstych, kryjących podkładów, które na Orange Energy prezentują się nieco naturalniej niż zwykle. Stosowałam go zarówno latem, jak i zimą - w obu przypadkach zdał egzamin na piątkę z plusem. Ma bardzo przyjemną konsystencję, niby dość gęstą, a jednocześnie lekką. Tak jak pozostałe dziś omawiane kremy jest wydajny, wystarczy odrobina, by pokryć całą twarz. Choć nigdy go sobie nie żałowałam, wystarczył mi na kilka dobrych tygodni codziennego stosowania. Przekonuje mnie do siebie również swym ciekawym designem i naturalnym składem, do kupienia tutaj.

Ulubieńcy grudnia

Oczywiście nie używam wszystkich kremów na raz, dlatego czekałam trochę czasu, by zebrać wszystkie opakowania, które chciałabym Wam pokazać. Jeden się kończy, sięgam po kolejny i regularnie do całej piątki wracam, gdy akurat nie mam ochoty na testowanie nowości. Według mnie wszystkie są warte uwagi i wypróbowania, dlatego też nie jestem w stanie wskazać faworyta. :-)

Dziewczyny, a Wy jakich kremów używacie na dzień, pod makijaż? Podzielcie się swoimi ulubieńcami w komentarzach! :-)

71 komentarzy:

  1. dziś właśnie wykończyłam krem z ziaji - bardzo go lubię :) przerzuciłam się teraz na clinique :) z sylveco kiedyś miałam lekki krem brzozowy i też był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki krem Clinique wybrałaś?

      Usuń
    2. klasyk, czyli dramatically different moisturizing cream :)

      Usuń
    3. U mnie niestety nie zdał on egzaminu.

      Usuń
  2. Bardzo lubię kremy Ziaji. Pokazany przez ciebie miałam chyba z pół roku temu i był bardzo fajny i teraz w moim Rossmanie nie łatwo mi go dostać:( zawsze jest wykupiony

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z Cera + stosuję krem do cery trądzikowej i jak dla mnie o niebo lepszy od LRP effaclar duo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jakie ma konkretnie działanie? ;-)

      Usuń
    2. Dla mnie Effaclar był strasznym rozczarowaniem. W internecie znalazłam prawie same pozytywne recenzje, a mnie wysuszył, podrażnił i spowodował wysyp czerwonych, bolących gul. Od siebie polecę qcerę z kwasem azelainowym i glikolowym, lekko złuszcza, ale nie wysusza bo zawiera sporo masła shea, ale to krem na noc nie tylko ze względu na zawartość kwasów, ale też z powodu gęstej, dosyć topornej konsystencji.

      Usuń
  4. Aktualnie dobrze sprawdza mi się alantan dermoline niebieski. Używam i ja i moja córka. Szybko się wchłania i dobrze spisuje się jako baza pod makijaż. Gorzej z matowieniem. Dlatego chętnie spróbuję tych opisanych wyżej ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam Alantanu, był ok, ale nie zachwycił mnie na tyle mocno, bym do niego wróciła, sama nie wiem dlaczego. :-)

      Usuń
  5. Najbardziej zainteresował mnie krem z Make Me Bio - kiedy skończę moją ulubioną Biodermę na pewno go wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tej cheili uzywam Sylveco I jestem zachwycona. Jest leciutki I w 100% sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  7. Krez z Ziaji 25+ uwielbiam od dawna :) Jak za tą cenę,jest naprawdę godny uwagi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz używam krem do cery wrażliwej Cosnature zamiennie z Miya Hello Yellow i obydwa bardzo dobrze się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszego nie znam, ale Miya ma ogólnie super te kremy. :-)

      Usuń
  9. Testowałaś może jakieś kremy na dzień/ na noc z Vianek? Ostatnio je zobaczyłam na ekobieca, i jestem bardzo ciekawa, chyba wypróbuję za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam okazji. :-)

      Usuń
    2. Używałam nawilżającego na noc, ale średni. O niebo lepszy okazał się ten odżywczy :) Polecam spróbować ;)

      Usuń
    3. obecnie używam tego odżywczego i jest ok, ale o niebo lepiej sprawdzały się u mnie sylveco (nagietkowy i brzozowy). Wydaje mi się, że vianek słabiej nawilża i jednak moja skóra lepiej wyglądała przy sylveco, ale ciężko mi powiedzieć czy to przez krem czy przez coś innego. Ale sprawdź jak się u Ciebie sprawdzi, bo cena niewygórowana, w kontigo bodajże 21 zł.

      Usuń
    4. Dzięki dziewczyny za opinię. :-)

      Usuń
  10. Właśnie jestem na etapie poszukiwań idealnego kremu. Mysle ze ten z Sylveco i Miya będzie do wypróbowania. Ten z cera + też brzmi niezle

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam ziaje i przy niej zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro się sprawdza to nie ma potrzeby zmian. :-)

      Usuń
  12. Ja bardzo polubiłam dawno temu i wracam średnio co pół roku do intensywnie nawilżającego kremu marki Bandi. Doskonale nawilża, pięknie wygładza, skóra jest miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kremy Bandi średnio się spisywały. :-)

      Usuń
  13. widzę tu kilka fajnych opcji ;)ja obecnie pod makijaż używam kremu z Bielendy albo Alterry...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana a jak radzisz sobie z zaskórnikami (chodzi mi konkretnie o te zamknięte) - jakieś maski, peelingi, kwasy czy może oczyszczanie manualne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez ten temat bardzo interesuje :) Ewelina

      Usuń
    2. Postaram się przygotować na ten temat oddzielny post. :-)

      Usuń
  15. Używałam kremu Ziaji i był fajny jednak ostatnio zachwycił mnie krem Bielendy o którym pisałam już na blogu.Świetny jako baza pod makijaż i bardzo fajnie nawilża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę, bo ostatnio Bielenda robi na mnie coraz lepsze wrażenie. ;-)

      Usuń
  16. Nie znam tych konkretnych produktów, ale z Make Me Bio miałam lekki krem nawilżający, a z Sylveco krem z betulina. Oba bardzo fajnie się u mniensprawdzily ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym lekkim kremie Make Me Bio słyszałam dużo dobrego. :-)

      Usuń
  17. Muszę spróbować w końcu tego kremu z Ziai. Pamiętam, jak kilka lat temu miałam po niego sięgnąć, ale jakoś tak zawsze było mi nie po drodze z pielęgnacją. Strach pomyśleć, że teraz napis 25+ w końcu do mnie pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to i tak młody wiek kochana :-D

      Usuń
  18. A u mnie krem z Ziai kompletnie się nie sprawdził, nawet mogę napisać, że to dno totalne... Natomiast doskonale działa nawilżający krem z Lidla... Cien, ten błękitny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka osób poleca ten krem z Lidla, muszę na niego zerknąć przy okazji. :-)

      Usuń
  19. Od miesiąca używam krem z Tołpa sebio matujący. Jest super

    OdpowiedzUsuń
  20. Krem z Sylveco w ogóle mi nie podszedł, na codzień uwielbiam używać kremu nawilżającego z Evree, właśnie kończy mi się drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Evree słyszałam sporo pozytywnych opinii, pewnie prędzej, czy później sobie wypróbuję. :-) Mam też ochotę na Mixę.

      Usuń
  21. Agato w której aptece internetowej ten krem ma taką zawrotną cenę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wpiszesz na ceneo, to wyskoczy kilka aptek, w których jego cena jest niższa niż 10zł. Przynajmniej tak mi pokazało przed pisaniem posta. :-)

      Usuń
  22. Znam tylko krem z Ziaji :) Uwielbiam wersję z oliwką :)
    Ten z Sylveco już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, bo tyle osób go chwali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylveco polecam gorąco, jest świetny. ;-)

      Usuń
  23. Zastanawiałam się nad tym kremem z Ziaji, ale wszystkie, które do tej pory testowałam wywołały u mnie reakcję alergiczną i boję się testować nowe. Na razie jako bazy używam żelu aloesowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie musisz być ostrożna. Żel aloesowy uwielbiam! <3

      Usuń
  24. nie miałam żadnego z tych kremów, ale zachęcają. ja obecnie używam pod makijaż Soraya Ideal Beauty oraz Avene Hydrance optimale legere. :) oba są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rekomendacje. Z marką Soraya jakoś mi nie po drodze, ale Avene kosmetyki znam i lubię. :-)

      Usuń
  25. Jestem fanką Ziai 30+, niestety wycofanej już z produkcji. Kupiłam ją jako "byle-co" na wyjazd (żeby nie było szkoda, jak zepsuje się w upale), okazał się świetnym, uniwersalnym kosmetykiem, dzięki któremu zaczęłam częściej sięgać po kosmetyki tej marki. Lekkie kremy Sylveco były dla mnie za lekkie. Efekt był świetny, ale potrzebowałam 2-3 warstw, żeby osiągnąć dobry efekt. Rano - odpada... Orange energy jest na mojej wish-liście :) Mam nadzieję, że to będzie TO. Sądząc po recenzjach, to prawdziwy cudotwórca! Na pewno przetestuję też Cera+ - bardzo lubię takie perełki za grosze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Orange Energy Ci podpasuje, jest naprawdę super według mnie!

      Usuń
  26. A ja mam pytanie w nieco innym kontekście - jaki krem [dla 26+] polecasz o właściwościach antyzmarszczkowych ? jaka jest najlepsza profilaktyka na zmarszczki? Pozdrawiam cieplutko ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim dbanie o odpowiednie nawilżenie i odżywienie skóry. :-)

      Usuń
  27. ERA+ SOLUTIONS, KREM DO SKÓRY ODWODNIONEJ kosztuje 16/18 zł w aptekach, może na początku kosztował 6? :) Szukałam w postach kremu przeciwzmarszczkowego 30+ lub 35+ polecisz mi coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ceneo znajdziesz listę aptek, w których kosztuje poniżej 10zł. Najlepszym sposobem na opóźnienie powstawania zmarszczek jest dbanie o odpowiednie nawilżenie skóry, jej elastyczność i odżywienie. Kosmetyki nawilżające stosowane przemiennie ze złuszczającymi przynoszą super efekty. Nie jestem w stanie podać Ci konkretnej nazwy, bo po pierwsze nawet nie wiem jaki masz rodzaj cery, a na każdego działa coś innego. Po drugie wiek nie jest żadnym wyznacznikiem, wszystko zależy od tego w jakim stanie i "wieku" jest Twoja skóra, zatem musisz szukać. :-)

      Usuń
  28. Stosowałam tylko Ziaję i też lubię! Teraz mam zamiar na wypróbowanie tego kremu z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja już od dawna (dwa lata? może trzy?) używam serum z Biochemii Urody z witaminą C, kwasem hialuronowym i peptydami, a na to krem z filtrem Vichy matujący. Dlatego w sumie innych kremów nie testuję, bo to by było dla mojej cery za dużo, wystarczy mi mój zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś z pielęgnacją Vichy nie po drodze. :-)

      Usuń
  30. Krem nagietkowy z Sylveco jest swietny! Obecnie uzywam kremu do cery z tradzikiem rozowatym z Ziaji, na razie nie mam zastrzezen, ale uzywam go od niedawna. U mnie sprawdzily sie tez: Ziaja kuracja mocznikowa, lekki krem brzozowy z Sylveco, Cetaphil emulsja intensywnie nawilzajaca, zel-krem z Dermedic (maja tez dobry krem z serii naczynkowej) oraz kremy Iwostin z serii Capillin i Rosacin :)

    Jestem ciekawa kosmetykow Misha.

    Pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo Cetaphil bardzo lubię, lekki krem brzozowy też był ok, ale wolę ten nagietkowy. :-)

      Usuń
  31. Wcześniej stosowałam krem Ziaja z serii liście manuka, ale ostatnio przestał mi się podobać. Na noc używam serum LIQ CC light i krem Dr Eris z serii Algorithm. Twój wpis bardzo mi się przyda w wyborze czegoś nowego na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że będzie pomocny. :-)

      Usuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________