Popularne posty2

Żel aloesowy - 10 sposobów na jego wykorzystanie

środa, 11 stycznia 2017

W moim rodzinnym domu od zawsze stała doniczka z aloesem. Sok z odciętego liścia moja babcia uważała za najlepsze lekarstwo na wszelkiego rodzaju rany, zadrapania, wysypki, czy pękające usta. Pamiętam, że uparcie pocierałam liśćmi obdarte kolana, bo miałam pojechać nad morze, gdy tylko pozbędę się strupków. :D Później o magicznych właściwościach tej niepozornej rośliny na długo zapomniałam. Dopiero, gdy kilka miesięcy temu odkryłam żel aloesowy marki Holika Holika, doceniłam moc aloesu na nowo. Dziś opowiem Wam w jaki sposób wykorzystuję zawartość tej zielonej tubki. Ciekawe? Zapraszam do dalszego czytania!


Żel aloesowy Holika Holika jest kosmetykiem niezwykle uniwersalnym. Zawiera 99% ekstraktu z aloesu i można go używać na wiele sposobów. Nadaje się do każdego rodzaju skóry, nawet tej najbardziej wrażliwej, podrażnionej, czy problemowej. Jest hipoalergiczny, nie znajdziemy w nim olejów mineralnych, sztucznych barwników, parabenów oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Jest szalenie wydajny, ma leciutką formułę i przyjemną konsystencję. Buteleczka 250ml kosztuje 32,99zł, natomiast za 55ml zapłacimy 14,99zł. Stacjonarnie nigdzie tego konkretnego żelu nie widziałam, pewnie nie zdziwi Was, że zawsze zamawiam w zaprzyjaźnionej drogerii tutaj

Czas na najważniejsze - działanie. Oto kilka moich ulubionych zastosowań.

✓ SERUM POD KREM NA NOC

Kosmetyk świetnie nawilża, ale z racji tego, że ja lubię na noc uraczyć swoją cerę bardziej bogatą formuła i czuć na niej warstwę ochronną, stosuję żel w roli serum. Doskonale się wchłania i fajnie współgra z kremem, który obecnie stosuję.

✓ BAZA POD MAKIJAŻ

Moja skóra wręcz pije żelową formułę kosmetyku. Wchłania się on u mnie w zasadzie do matu, więc lubię go stosować rano, pod makijaż. Szczególnie w ostatnich dniach, gdy moja cera oszalała przez te mrozy. Orzeźwiający, jakby ogórkowy zapach dodaje mi powera o 6 rano, a podkład, zarówno ten mineralny, jak i płynny świetnie się rozprowadza, nie roluje się, ładnie wygląda i naprawdę nieźle utrzymuje. 

✓ ŻEL ODŚWIEŻAJĄCY SPOJRZENIE

Kiedyś na opuchnięcia i worki pod oczami stosowałam doraźnie żele Floslek. Fajnie koiły zmęczoną skórę po zarwanej nocy, czy po wielogodzinach spędzonych przy komputerze. Obecnie w ciągu dnia, gdy nie mam na sobie makijażu, a dużo pracuję, sięgam właśnie po żel aloesowy. Świetnie odświeża i otwiera spojrzenie i pomaga zniwelować zmęczenie. 

✓ ŻEL ŁAGODZĄCY PODRAŻNIENIA PO GOLENIU

Nie mam jakichś nadmiernych problemów z podrażnieniami po goleniu jednorazową maszynką, ale czasem zdarza mi się na przykład zaciąć, czy zbyt mocno przejechać ostrzem po skórze. Zdarza się też, że skóra mnie szczypie, bo jest przesuszona, a depilacja jeszcze ją uwrażliwia. Wtedy sięgam po żel, bo nie powoduje on uczucia swędzenia, pieczenia, czy szczypania wlaśnie, a jednocześnie świetnie koi oraz przyspiesza gojenie.

✓ PREPARAT KOJĄCY SKÓRĘ PO OPALANIU

Latem, kiedy nierówno strzaskałam się na plaży (źle rozprowadziłam krem z filtrem i miałam dwie ogromne, czerwone plamy, które piekły niemiłosiernie), to właśnie żel aloesowy okazał się prawdziwym wybawieniem. Uspokoił skórę, zniwelował odrobinę zaczerwienienie i sprawił, że nie miałam po tygodniu dziwnych łatek koloru, bo oczywiście nie obeszło się bez schodzenia naskórka.

✓ WCIERKA ŁAGODZĄCA PODRAŻNIENIA I NAWILŻAJĄCA SKÓRĘ GŁOWY

Jeżeli borykacie się ze swędzącą i podrażnioną skórą głowy, a wszystkie oleje, czy maski obciążają oraz przyspieszają przetłuszczanie się włosów, żel aloesowy może być dla Was idealnym rozwiązaniem! Nie pozostawia lepkiej, oleistej warstwy, super się wchłania i nawet lekko odbija włosy od nasady, bo po prostu lekko je usztywnia. Ja lubię aplikować go w roli wcierki na noc, przed porannym myciem, śmiało jednak można go nanosić też na czyste włosy, o czym poniżej.

✓ WSPOMAGACZ WALKI Z ŁUPIEŻEM 

Gdy dopada mnie kryzys skóry głowy i cierpię na nawrót łupieżu, często sięgam również po żel w ciągu dnia. Po prostu wcieram odrobinę 2-3 razy dziennie. Aloes nie dość, że świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia, to jeszcze ma przeciwgrzybicze i genialnie radzi sobie z łupieżem spowodowanym nadmiernym łojotokiem. A, że nie przetłuszcza włosów mogę go bez problemu wmasować w skalp i wyjść z domu.

✓ SERUM NAWILŻAJĄCE KOŃCÓWKI

Gdy nie mam pod ręką żadnego serum do włosów, żel aloesowy pomaga mi również ujarzmić spuszone końcówki. Wgniatam odrobinę w pasma, czasem nawet sięgam wyżej i w efekcie mam znacznie mniejszy problem z ułożeniem fryzury. 

✓ POMOCNIK W PRZYPADKU ALERGII

Jestem uczulona na ukąszenia niektórych owadów, czasem też pojawiają mi się dziwne krostki nieznanego pochodzenia i aloes w obu tych przypadkach perfekcyjnie, a zarazem ekspresowo sobie radzi. Łagodzi świąd, zaczerwienienia i przyspiesza gojenie się wszelkich zmian skórnych.

✓ PRZYSPIESZACZ GOJENIA SIĘ RAN

Nie wiem, czy przekonanie to pozostało mi z dzieciństwa, ale faktycznie wierzę w to, że żel aloesowy pomaga w gojeniu ranek i zadrapań różnej maści. Ja zazwyczaj smaruję nim miejsca po kocich podrapaniach, czy ugryzieniach i jakoś tak szybciej wszystko się regeneruje. 

Tak właśnie najczęściej wykorzystuję bohatera dzisiejszego wpisu, choć oczywiście pewnie jeszcze coś by się znalazło np. żel aloesowy w roli codziennego balsamu do całego ciała chociażby. :-)

Jestem ciekawa, czy stosujecie w swej pielęgnacji kosmetyki aloesowe, czy miałyście do czynienia z żelem tej lub jakiejkolwiek innej marki i co sądzicie na temat ich działania. Dajcie znać!



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

46 komentarze

  1. Kończę trzecie opakowanie. Stosuje na włosy albo jako "baza" pod krem. Kosmetyczne must have...bez którego nie wyobrażam sobie już pielęgnacji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, człowiek łatwo przyzwyczaja się do tego co dobre. :-D Ten żel jest świetny!

      Usuń
  2. Gdzie można go kupić?
    Kiedyś poparzyłam całe udo wrzącą wodą z olejem, kilka dni z rozgniecionym aloesem na ranie i dziś nie ma nawet śladu, magia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamawiam w zaprzyjaźnionej drogerii ekobieca.pl We wpisie masz bezpośredni link do żelu. :-)

      Usuń
  3. Mam ten żel, a teraz wiem na ile sposobów mogę go wykorzystać :D Najbardziej ciekawi mnie, jak sprawdzi się nie skórze głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chocolade, mi bardzo pomaga właśnie przy problemach ze skórą głowy.

      Usuń
  4. Kupiłam Mamie na Gwiazdkę, powinnam kupić też sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, że to najlepszy przyjaciel suchej skóry i trudnych do okiełznania włosów, ale nie wiedziałam, że wspomaga walkę z łupieżem i zastępuje żel pod oczy.
    Wczoraj zamówiłam żel aloesowy i teraz niecierpliwością czekam aż go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na łupież występujący przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy bardzo pomaga - uspokaja skórę, zmniejsza zaczerwienienie, swędzenie i ilość łuski. :-)

      Usuń
  6. Można go stosować do cery trądzikowej np. Do mycia twarzy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do cery trądzikowej jak najbardziej, ale do samego mycia raczej nie, bo to po prostu taki "krem" w postaci żelowej, a nie żel stricte do mycia buzi. :-) Możesz go stosować właśnie w roli kremu/serum pod krem lub chociażby maseczki - nakładasz na piętnaście minut, on się wchłania, a Ty przemywasz twarz micelem, czy wodą. :-)

      Usuń
  7. Fajnie, że napisałaś, że można go stosować pod makijaż. Zastanawiałam czy się sprawdzi w tej roli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się sprawdzi, szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filmu i ładnie skórę ujędrnia. Pod podkład płynny lub sypki jak najbardziej. :-)

      Usuń
  8. Wpisuję go na moją listę zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny wpis, no i o aloesie slyszalam juz wiele pozytywnych opinii, musze cos z nim kupic, moze ten zel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żel aloesowy to cudo nie kosmetyk ;) Wykorzystuję prawie każde wspomniane przez Ciebie zastosowanie :D Ale nie widziałam, że dobrze działa na końcówki włosów ;o Muszę przetestować ;) Co do walki z łupieżem też się nie wypowiem, bo już od długiego czasu nie mam z tym problemu ;) I nie wiedziałam, że dobrze sobie radzi w przypadku alergii ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ten żel najbardziej pomagał latem, na swędzącą wysypkę alergiczną po kontakcie ze słońcem.

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam aloes, i gdy mam tylko problemy wymienione powyżej zaraz po niego sięgam. ja akurat mam żel aloesowy marki gorvita na wykończeniu, więc będę musiała się zaopatrzyć w jakieś większe i wydajniejsze opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten żel jest fantastyczny! Też pamiętam jak za dzieciństwa moja babcia hodowała wielką doniczkę z aloesem. Widzę też że jest on wyprzedany w różnych drogeriach internetowych. Poluje na niego i z pewnością zakupię.Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym dodała, że jest świetnym składnikiem domowych kosmetyków :) Bardzo lubię żel aloesowy, używam co prawda innej marki ale zgodzę się z tym co napisałaś ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam z Gorvity i świetnie sprawdził się w wakacje jak byłam w Czarnogórze pod namiotami. Leżakował sobie w lodówce turystycznej i w schłodzonej formie jeszcze lepiej sprawdzał się po opalaniu i na ukąszenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem absolutnie uzależniona od żelu aloesowego!
    Łagodzi niesamowicie - za widzę to wyraźnie teraz - gdy poddaję się zabiegom laserowym. Uwielbiam aloes!

    OdpowiedzUsuń
  17. To również moje cudeńko! Akurat ostatnio zaopatrzyłam się w dużą butlę, jest świetny do mojej problematycznej cery! Polecam każdemu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś stosowałam właśnie jak serum pod krem, teraz użyje na skórę głowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam żel aloesowy, choć teraz przerzuciłam się z Holiki na Skin79. U mnie świetnie się sprawdza maska aloesowa - nakładam naprawdę grubą warstwę aloesu na twarz i cieszę się idealnie nawilżoną buzią :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam podobne wspomnienia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu kupić ten żel :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Tyle osób go zachwala - musi być rzeczywiście dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. stacjonarnie dostępny w aptekach medicover.

    OdpowiedzUsuń
  24. Aloes pomógł mi wiele wiele razy. Zazwyczaj kupuję taki w słoiczku. Taka forma średnio się sprawdza, bo żel aloesowy wysycha, a do tego łatwo go zabrudzić. Przyznam się, że myślałam, iż ten żel Holika Holika jest droższy, ale w takim razie musi być mój :) Bo jednak warto mieć takie cudo w domu.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie ten żel można dostać w Sekrecie Urody,ale że mam własny wyhodowany aloes to na ten kupczy się raczej nie skuszę,ale wypróbuję Twoje sposoby:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sprawdza się też jako dodatek do maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ooo ile sposobów na jego wykorzystanie, same plusy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Akurat dzisiaj przyszła do mnie paczuszka z cocolity z m.in. tym żelem w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna recenzja jak zawsze bardzo rzetelna, dziękuję ;)
    Mam zamiar wypróbować całą aloesową rodzinkę z Holika Holika czyli właśnie też żel, piankę do twarzy i żel pod prysznic.
    Wszystkie kosmetyki z aloesem w wkładzie bardzo mi służą więc myślę, że te również powinny się sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja aloes znam od dzieciństwa, bo moja babcia zawsze robiła różnego rodzaju kosmetyki, więc ten sok często służył jako serum na chociażby podrażnioną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam aloes, moja skóra również więc będę musiała się zapoznać z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Do tej pory się zastanawiałam, ale teraz już wiem, że muszę go mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Już Ci pisałam, że mnie wyprzedziłaś z tym wpisem :P Ale ja też mam kilka zastosowań, których nie wypisałaś, więc może jednak go stworzę :P
    A co do samego żelu - najbardziej go lubię właśnie jako to odświeżenie spojrzenia, daje niesamowitą ulgę i cudownie orzeźwia. Baaardzo to lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Początkowo nie mogłam się do niego przekonać, a teraz faktycznie jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej! :) a czym jest to magiczne 1% produktu?

    OdpowiedzUsuń
  36. Już na paru blogach widziałam to serum. Wygląda ciekawie, może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  37. aloes to moje ostatnie odkrycie. W douglasie trafiłam na ten 99% ze skin79 jest mega, wydajny, fajnie na codzien nawilża mi twarz no i likwiduje wypryski

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________