wtorek, kwietnia 11, 2017

Trzy kosmetyczne odkrycia: Lovely, Urban Decay, Bepanthen

W ostatnim czasie bardzo polubiłam się z trzema kosmetykami, o których muszę Wam opowiedzieć. :-) Należą do różnych kategorii i myślę, że zainteresują większość z Was, zatem bez zbędnych wstępów zapraszam do dalszego czytania! W roli głównej dziś tania i dobra matowa pomadka, zielony korektor warty uwagi oraz rewelacyjny krem na podrażnią skórę.



K-Lips od Lovely od kilku miesięcy podbija sieć. Przyznam szczerze, że bardzo długo przechodziłam obojętnie wobec tych pomadek, bo nie podoba mi się zbyt nachalna "inspiracja" marki innymi brandami. Wreszcie jednak uległam, skuszona Waszymi opiniami oraz promocją w Rossmannie. Zdecydowałam się na odcień numer 2 - Pink Poison. To ładny, zgaszony, brudny róż. Lubię tego typu kolory na co dzień - są widoczne, ale nienachalne. W zestawie mamy konturówkę i matową pomadkę w płynie. Są faktycznie idealnie do siebie do pasowane - na ustach wyglądają dobrze zarówno solo, jak i w duecie. Kredka pozwala na wyrysowanie idealnego konturu, ewentualne optyczne powiększenie warg i wyrównanie ich kształtu. Jest odpowiednio twarda, wygodnie się nią rysuje cienką linię i łatwo ostrzy. Pomadka natomiast posiada bardzo lekką, jakby musową konsystencję, dzięki czemu jest praktycznie niewyczuwalna i nie obciąża, ani nie przesusza ust. Równomiernie kryje, ma naprawdę niezłą pigmentację i zapewnia matowe wykończenie. Nie jest to jednak suchy mat, który zamienia nasze wargi w rodzynki, a tego się obawiałam. Kolejny plus leci za naprawdę znośne ścieranie się - kolor schodzi od środka i nawet jak nieco zniknie efekt jest zadowalający, bo całość prezentuje się naturalnie. Za trwałość daję czwórkę z małym minusem. Kosmetyk (nieważne, czy zaaplikowany razem, czy oddzielnie) raczej nie przetrwa pełnego posiłku, u mnie utrzymuje się bez uszczerbku maksymalnie 4 godziny bez jedzenia i picia. Nie jest więc to najtrwalsza matowa pomadka jaką znam. Tak, czy inaczej, jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona jakością i komfortem noszenia. Tylko wciąż razi mnie ta kwestia designu. Kurcze, nie można było zaprojektować tego jakoś inaczej? 


od lewej: pomadka i konturówka w odcieniu Pink Poison, Urban Decay Naked Skin, korektor w odcieniu Green
Kolejne odkrycie ostatnich tygodni, to zielony korektor Urban Decay Naked Skin w odcieniu Green. Przeleżał jakiś czas w szufladzie, nim doceniłam jego możliwości. Gdy zaczęłam mieć problem z alergią i zaczerwienionymi obszarami twarzy, a chciałam by mój makijaż wyglądał nieskazitelnie, za każdym razem sprawdzał się świetnie! Teraz jest moim must have w przygotowaniu na większe wyjścia. Fantastycznie wyrównuje koloryt skóry, kamufluje miejsca, które lubią się czerwienić, ukrywa pęknięte naczynka (mam kilka na skrzydełkach nosa). Do tej pory tego typu kosmetyki sprawdzały się u mnie różnie, ale akurat ten zielony korektor, to istna petarda. Ma naprawdę niezłą pigmentację, zaskakująco dobre krycie, dość gęstą konsystencję, ale lekką formułę. Idealnie się rozprowadza, łatwo rozciera, nie zapycha i nie przesusza. Jestem zachwycona jego działaniem.



Ostatnim hitem jest krem Bepanthen Sensiderm, który wczoraj zużylam do cna. Kupiłam go w Rossmannie za lekko ponad 20zł, na dziale dla dzieci, gdy moja skóra w trakcie chorowania postanowiła całkowicie oszaleć. Nagle stała się podrażniona, mocno przesuszona i odwodniona, a przy okazji zaczerwieniona i szorstka. Niestety u mnie wszystkie problemy ze zdrowiem odbijają się na cerze. Musiałam więc ją jakoś ukoić i zregenerować. Bepanthen Sensiderm zadziałał ekspresowo, już jedna aplikacja przyniosła widoczną różnicę i przywróciła skórze komfort. Krem genialnie ugasił podrażnienie, nawilżył, zmiękczył i uelastycznił naskórek oraz wyrównał jego strukturę. Co ważne, kosmetyk ma naprawdę lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filmu i nie zapycha. Z pewnością zagości w mojej łazience na dłużej. Gdy już unormowałam stan mojej twarzy, sięgałam po niego raz na kilka dni i używałam w roli maski na noc (np. gdy danego dnia spędziłam wiele godzin na wietrze) - gruba warstwa przepięknie odżywia. Jutro wybieram się po nową tubkę.

 4 nowości w mojej pielęgnacji


Dziewczyny, a Wy jakie kosmetyki odkryłyście w ostatnim czasie? Może polecicie mi jakiś zielony korektor, który sprawdza się Wam równie dobrze? :-) 

42 komentarze:

  1. Catrice ma nowe kamuflaże w kremie. Jest żółty, zielony i brzoskwiniowy. Mam wszystkie, ale zielonego jeszcze nie próbowałam. Są bardziej kremowe niż starsi bracia i trochę lżejsze. Krycie świetne. Żółty i brzoskwiniowy używam pod oczy i bardzo dobrze mi się sprawdzają 😊 za kilkanaście zł warto wypróbować 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mignęły mi gdzieś, muszę na nie zerknąć, dzięki za rekomendację. :-)

      Usuń
  2. Bephanten stosuję od lat u mojego dziecka a K- Lips chcę sobie zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Twojego opisu mogę porównać ze pomadka Wibo Million coś tam jest trwalsza niż k lips, ale i tak jeśli mi sie uda to zapoluje na nią podczas promocji. Od razu siegne po Bepanten, bo moja skóra jest przez cały rok jak Twoja po chorobie. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a u mnie Wibo Million Dollar Lips się nie sprawdzała. :-(

      Usuń
  4. Hej,
    Po użyciu Epiduo mam zaczerwienione placki na skórze i zastanawiam się, czy Bepanten będe mogła zastosować na takie porażnienia ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, myślę, że jak najbardziej. :-) Mi właśnie na takie podrażnione miejsca pomógł najbardziej. :-)

      Usuń
  5. Bepanthen jest stale obecny na półce z kosmetykami mojego Syna. Dobrze wiedzieć, że świetnie spisuje się także przy problemach ze skórą u dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warto w takim razie podkraść ją czasem synkowi!;-)

      Usuń
  6. Nie umiem się przekonać do zakupu K-lips, drażni mnie ta "inspiracja" :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jest wiele innych pozycji na rynku, więc bez problemu znajdziesz coś dla siebie. :-)

      Usuń
  7. Ja odkryłam świetne konturówki z Bourjois, które są niesamowicie miękkie i bardzo dobrze napigmentowane. Idealnie się rozprowadzają. Co do pomadek K-Lips, też bardzo mnie drażni podobieństwo do pomadek Kylie Jenner, ale mam ochotę na odcień Neutral Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo Aa, dzięki za polecenie konturówek Bourjois, sprawdzę je sobie. :-)

      Usuń
  8. Bepanthen to najlepszy produkt do stosowania podczas gojenia się tatuażu. Zawsze mam jakąś tubkę pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dużo dziewczyn mówiło, że używało na tatuaż. :-)

      Usuń
  9. Właśnie zastanawiam się nad tym kremem z Bepanthen, bo ostatnio moja skóra twarzy bardzo się buntuje - w jednych miejscach ekstremalnie się przetłuszcza, a w innych jest tak sucha, że aż się łuszczy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę pomadkę z Lovely;) nie spodziewałam się, ze tak przypadnie mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bepanthen używam w pielęgnacji pupy mojego dziecka :)

    Gdzie można kupić takie marmurowe tło do zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten kolorek z Lovely zapisuję sobie na listę. Ja mam milky brown i dzięki niemu przekonałam się, że brązy na ustach mogą naprawdę ładnie wyglądać. Korektor mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do brązów się chyba nie przekonam ;-)

      Usuń
  13. Ja zwykle nie zwracałam uwagi na te wszystkie kolorowe korektory, bo bałam się, że efekt na mojej skórze może wyglądać komicznie. Nie mniej jednak od jakiegoś czasu mam je w formie mineralnej i tradycyjnej i testuję, więc za jakiś czas będę już mogła powiedzieć nieco więcej na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mineralnych mam ten z Annabelle Minerals i jest też bardzo fajny :-)

      Usuń
  14. Chętnie spojrze na ten bepanten bo moja skóra obecnie wariuje i wręcz schodzi mi platami z nosa i z brody wrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pomóc na podrażnienia i przesuszenia :-)

      Usuń
  15. Pomadki z Lovely od dawna mnie kuszą, ale nigdy jakoś nie miałam okazji kupić. Zawsze nogi mnie niosą do Golden Rose i tam przeważnie zaopatruję się w produkty do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jakbym miała wybierać pomiędzy Lovely a Golden Rose, to też bym wybrała GR. ;-)

      Usuń
  16. Mam tę pomadkę i rzeczywiście jest trwała. Jakoś mnie nie kusi by kupić "droższą" wersję od Panny Jenner czy jak jej tam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem właśnie trwałością nie powala. :-)

      Usuń
  17. Bepanthen Sensiderm jest taniej w aptece internetowej doz.pl z odbiorem osobistym koło 17 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku wychodzi na to samo - Rossmanna mam pod domem, a doz na drugim końcu miasta, więc mi się nie opłaca jechać. :-D

      Usuń
  18. Bepanthen jest polecany przez tatuażystów do dbania o podrażnioną skórę po dziarach. Testowałam - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie słyszałam, że do tego celu się super sprawdza. :-)

      Usuń
  19. Mam nadzieję, że dorwę K-Lips w Rossmannie podczas promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również uwielbiam ten korektor. Jest niesamowity, szczególnie w porównaniu z innymi, z którymi do tej pory miałam styczność. Ma fantastyczną pigmentację, która nawet przy bardzo cienkiej i roztartej warstwie przykrywa czerwone obszary buzi, co nie zdarza się często w kolorowych korektorach. Podoba mi się też jego lekka konsystencja i to, że nie muszę się martwić o zapychanie. Korektor Urban Decay spodobał mi się tak bardzo, że chyba zdecyduję się na zakup innych kolorów do korygowania odcienia skóry. Szczególnie kusi mnie róż pod oczy i fiolet do rozświetlania.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mocno zainteresował mnie korektor. Moja skóra "lubi" się czerwienić, więc na pewno przydałby mi się taki produkt ;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________