wtorek, grudnia 19, 2017

Migawki #4 - przedświąteczny klimat i przygotowania do Świąt

Blogmas dzień drugi! Czujecie już klimat Świąt? Ja nastrajam się coraz bardziej i w dzisiejszym wpisie opowiadam co u mnie i podrzucam Wam troszkę tej magicznej atmosfery! Zapraszam do lektury!


Herbaciane uzależnienie

Uwielbiam kawę o poranku, ale sezon jesienno-zimowy zdecydowanie należy do herbaty! Moją absolutną faworytką jest tradycyjna czarna, z pomarańczą, goździkami, sokiem malinowym, imbirem i miodem. Nie ma pyszniejszego, bardziej rozgrzewającego napoju po długim spacerze w chłodny dzień. Żadne tam owocówki, czy kakałka! Tym bardziej, gdy pod ręką mamy miód od pszczelarza i domowy sok malinowy. Taka herbata, to życie mówię Wam! Wypijam hektolitry! Wypróbujcie koniecznie, szczerze polecam! 


Kubkoholizm zaawansowany!

Mam na imię Agata i nałogowo kupuję kubki. ;-) A tak na serio, to wszelkiego rodzaju urocze kubasy są moją słabością i co rusz świecą mi się do jakiegoś oczy, ale mam grono swoich ulubieńców, w których kawa, czy herbata smakują od razu lepiej. Ten na zdjęciu powyżej ma już kilka lat i kupiłam go w Empiku. A poniżej widzicie jeden ze starych, gwiazdkowych prezentów - idealny dbanek na poranną pobudkę. ;-)


Kocia strażniczka choinki

Jak możecie zauważyć na zdjęciach choinka już ubrana. W tym roku padło na żywy, nieco mniejszy niż zwykle świerk, który pachnie obłędnie! Uwielbiam patrzeć na to nasze drzewko do takiego stopnia, że nawet z pracą przeniosłam się do salonu - te wszystkie drobne światełka niesamowicie mnie odprężają. Ale żeby nie było nudno, nasza choinka oczywiście ma kocią obstawę. Lusia w tym roku wyjątkowo mocno upodobała sobie worek jutowy, którym przykryłam stojak, no i oczywiście bombeczki, do których może dosięgnąć. Jest ubaw, zresztą zobaczcie same! ;-)



Dużo pracy, mało czasu

Tegoroczny grudzień, to bardzo pracowity dla mnie czas i za takie konkretne przedświąteczne porządki zabiorę się zapewne dopiero w piątek wieczorem, ale nie przeszkodziło mi to, w delikatnym przystrojeniu mieszkania. Nie szalałam, nie kupowałam zbyt wiele nowych ozdób, większość wyciągnęłam z kartonów. Dominuje biel, światełka i zielone gałązki. Jest prosto, czyli tak jak lubię najbardziej. Pierwsze skrzypce gra oczywiście choinka, reszta jest tłem.


oh deer christmas is here!

Poduszek w moim mieszkaniu nie brakuje, bo uważam, że ocieplają one wnętrze i sprawiają, że robi się z automatu bardziej przytulnie, więc tych typowo świątecznych poszewek odpuścić sobie nie mogłam. Na zdjęciu moja ulubiona, pochodzi z Jyska. Mam dwie sztuki - jedną z zeszłego roku, drugą dokupiłam niedawno. Dobrze się piorą, nie niszczą się i nie zbierają kociej sierści w nadmiarze. ;-) 


Zapach Świąt

Oprócz zapachu choinki i ulubionej herbaty, oczekiwanie na Święta umilają mi świece i woski. Uwielbiam te od Yankee Candle i w tym okresie stawiam na typowo zimowe i świąteczne aromaty. Nie ma dnia, by nie paliło się coś w kominku. Zresztą ja ogólnie jestem uzależniona od świec i zawsze w zapasie mam mnóstwo tea light'ów. Tarty ze zdjęcia pochodzą aromahome.pl.


W tym roku prezentów nie będzie

Może kogoś, to zdziwi a może i nie, ale w tym roku zdecydowaliśmy się zrezygnować z prezentów pod choinką. Wyjątkiem są tylko dzieci. W Wigilię spotykamy się w szerszym gronie i stwierdziliśmy, że lepiej skupić się na faktycznym celebrowaniu Świąt, niż szaleńczym, przedświątecznym maratonie zakupowym. A prezent zawsze mogę zrobić sobie sama. ;-) Zabawiliśmy się jednak w Świętego Mikołaja i sprawiliśmy niespodziankę tym, którzy mają większe i bardziej palące potrzeby niż my. Z tego miejsca zachęcam Was do tego samego. Zawsze będę powtarzać, że warto pomagać i że dobro wraca, a na pewno w Waszej okolicy jest jakaś rodzina, samotna osoba, ośrodki, czy chociażby zwierzaki potrzebujące wsparcia. Jak nie teraz, to kiedy? :) Nie ma lepszego momentu niż grudzień i nadchodzące Święta!



Kosmetyczne niespodzianki

Nie zaskoczę Was, gdy napiszę, że przedświąteczny okres, to dla blogerek czas świątecznych prezentów od zaprzyjaźnionych marek i agencji. Ja również dostałam kilka pięknych niespodzianek i nie sposób pokazać tu wszystkich, ale chciałabym z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy o mnie pamiętali! Te wszystkie edycje limitowane i ozdobne opakowania są obłędne!


Czy tylko ja nie piekę pierniczków?

W tym roku obejdę się smakiem jeśli o pierniki chodzi, a to wszystko dlatego, że jestem na diecie - wiem, wybrałam sobie idealny moment, ale mus, to mus. Zdrowie wybrało za mnie. ;-) W Wigilię jednak nie odmówię sobie pierogów i makowca mojej mamy, jednak wcześniej nie chciałam kusić losu i trenować silnej woli. Pieczenie na pewno skończyłoby się pożarciem kilku, a nawet kilkunastu sztuk. ;-)


Na koniec napiszę Wam tylko, że z niecierpliwością czekam na niedzielę. Na kolację wigilijną, bożonarodzeniowy obiad w rodzinnym gronie i wspólne celebrowanie tego magicznego czasu. No i na odpoczynek i upragnione wolne dni aż do Nowego Roku! Mam w planach leżeć na kanapie, nadrabiać książkowe zaległości i opijać się herbatą! ;-)

A jak tam u Was - przedświąteczne przygotowania trwają? :) Też nie możecie doczekać się Świąt Bożego Narodzenia? :)

Ps. To kolejny post w ramach akcji blogmas, w której udział biorą także:
Zajrzyjcie do dziewczyn koniecznie! 

Do jutra!

14 komentarzy:

  1. Cudowne przedświąteczne migawki :) Dziś pisałam o mojej ulubionej herbacie, też piję ją hektolitrami :) I ja w tym roku namówiłam mamę, żebyśmy zrobiły szlachetną paczkę dla pewnej rodziny - najlepszy prezent, który kiedykolwiek podarowałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lusia pod choinką to wymarzony "prezent" :) u mnie pierniczki są ale prezentów nie ma🤗 w zamian tego jest masa rzeczy związana z pozyskaniem nowego lokum, już nie mogę się doczekać kiedy i ja będę mogła dekorować! Buziaki! Ela.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zazwyczaj nie piekę żadnych ciasteczek, pierniczków czy ciast, ale właśnie w tym roku mam ochotę się tym zająć i w piątek zakasam rękawy do pieczenia! I... robienia sałatki jarzynowej!
    U mnie też już stoi choinka, ale bez bombek. Okazało się, że wszystkie kupione przeze mnie zestawy nie mają haczyków i właśnie ruszam na ich poszukiwanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także często sięgam po taką zwykłą czarną herbatę z sokiem malinowym, odrobiną pomarańczy i "zimowymi" przyprawami :) O wiele bardziej mi smakuje od typowo sezonowych, "gotowych" herbat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle czekam na moją choinkę. Tradycyjnie żywą. I pytam Cię gdzue taki worek jutowy można dostać? Bo te wszystkie koszmarne stojaki pod choinkę doprowadzają mnie do łez !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo bałam się, że moja kicia będzie przewracać choinkę, ale po pierwszej nocy pojawił się zupełnie inny problem - obgryza gałęzie i cały dom jest w "igłach" :D Strach myśleć, co to będzie jak założymy bombki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyjątkowo mocno zazdroszczę fotek na tle rozświetlonej choinki. Taki piękny boheh <3
    Zachwycałam się każdym kolejnym zdjęciem. Jestem pełna podziwu i coraz bardziej "chcę ten obiektyw"! ;)
    Moje przedświąteczne przygotowania również zostały zepchnięte na piątek. Pewnie będę tego mocno żałować (już to robię), ale takie życie niestety. Ciasteczka pewnie się przypalą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje zdjęcia są mega klimatyczne, nie tylko w święta <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam identyczny kubek w renifery, jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od razu musiałam zrobić sobie gorącej herbatki, zwłaszcza że dziś taki ciemny, zimny i deszczowy dzień brrrr.. ;-) Podziwiam trzymania diety! Ja mam nadzieję, że jutro po pracy poczuję w końcu atmosferę świąt i wystarczy mi sił na super szybkie sprzątanie w 1 dzień.. A najbardziej czekam na wolne, ciszę i spokój, spokój, spokój... ;) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Twoje świąteczne fotki ;) Piękna choinka, ten klimat w mieszkaniu ;) Też lubię kubki, mogłabym mieć ich tysiące, ale czasem na zakupach mam cenzora i nie wolno już nowych kubkow znosić ;D
    My w tym roku opijamy się czarną herbatą z dodatkiem soku z kwiatów czarnego bzu. Jest pyszny jako dodatek do herbaty i bardzo zdrowy ;)
    Ta rezygnacja z prezentów to super pomysł! Co roku o to walczę, ale niestety to jak walka z wiatrakami. Mam nadzieję, że kiedyś się uda.
    Korzystając z okazji życzę Ci wesołych Świąt ;**

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________