niedziela, stycznia 21, 2018

Podrażniona, sucha skóra głowy - co pomoże? Jak nawilżyć skórę głowy?

Jeśli Wasza skóra głowy jest problematyczna zapewne z doświadczenia wiecie, że zimą często następuje pogorszenie jej stanu oraz zaostrzenie objawów takich jak przesuszenie, podrażnienie, czy swędzenie. Niestety ogrzewanie, duże zmiany temperatur i noszone na co dzień czapki potrafią nieźle namieszać i sama każdej zimy zmagam się z wielkim pobojowiskiem na głowie. Jak sobie radzę w kryzysowych momentach? Co pomaga mi ukoić podrażnioną skórę głowy i jak ją nawilżam? O tym opowiem Wam w dzisiejszym wpisie, zapraszam do dalszego czytania jeśli problem nie jest Wam obcy.


Łupież a podrażniona skóra głowy

Zacznę od istotnej kwestii - w moim przypadku łuska łusce nierówna. Jeśli widzę, że mocno ona przylega do skóry i nawet po oderwaniu "siedzi" na włosach, to wiem, że mam zaostrzenie łojotoku i muszę sięgnąć po szampon przeciwłupieżowy oraz oczyścić skórę głowy, bo delikatne preparaty na nic się zdadzą. Kiedy natomiast z głowy wręcz się sypie, a łuska przypomina swą strukturą suchy piasek i w dodatku skóra głowy zaczyna swędzieć, staje się czerwona, to z automatu sięgam po produkty, które ją uspokoją i wyciszą. Muszę więc bacznie obserwować moje włosy i co się na głowie dzieje, by móc odpowiednio zareagować i sobie nie zaszkodzić. Wam polecam to samo.

Co najbardziej mi pomaga?

Przetestowałam mnóstwo kosmetyków kojących, nie są mi też obce domowe sposoby. Niestety w większości przypadków nawet te popularne i bardzo polecane nie zdały egzaminu. Chociażby szampony dla dzieci u mnie odpadają, robią mi jeszcze większą masakrę, po niektórych swędzenie było tak mocne, że nie mogłam przestać się drapać! Trzymam się więc tego co pewne i sprawdzone - poznajcie moje hity.

 CERKOGEL30

O Cerkogelu wspominałam już w poście o oczyszczaniu skóry głowy. To mój absolutny pewniak, sprawdzony tani hit, który ratuje mnie w momentach kryzysowych. Nie tylko świetnie nawilża, koi i łagodzi podrażnioną skórę głowy - już po pierwszym użyciu czuć niesamowitą ulgę, ale też naprawdę nieźle zmiękcza łuskę, zmniejsza jej ilość i eliminuje widoczność. Preparat ma postać przezroczystego żelu, który wcieram w skórę głowy na godzinkę przed myciem. Nie przetłuszcza on włosów, więc śmiało możecie sięgać po niego pomiędzy myciami. Ostrzegam jednak, że lekko je usztywnia, czego osobiście nie lubię. Tak, czy i naczej nie wyobrażam sobie bez Cerkogelu mojej włosowej pielęgnacji. Tubka kosztuje grosze - +/- 14zł i jest wydajna. Szukajcie w aptekach.


✓ HOLIKA HOLIKA, ŻEL ALOESOWY

Ciekawą alternatywą jest też żel aloesowy. Radzi on sobie świetnie przede wszystkim ze świądem. Kiedy nie mogę przestać się drapać, wcieram odrobinę żelu w skórę głowy. Ma on lekką konsystencję, nie jest tłusty więc z powodzeniem może być stosowany w ciągu dnia. Naprawdę koi, łagodzi i uspokaja. Mam wrażenie jakby mi ktoś położył chłodny, orzeźwiający kompres i jest to niesamowicie przyjemnie uczucie. Aloes przy okazji też nawilża i ma działanie przeciwgrzybicze, więc wspomaga walkę z łupieżem. Żelu szukajcie w drogeriach stacjonarnie lub online np. tutaj


✓ ŻEL LNIANY

Z pomocą przychodzi mi też domowy sposób! Uwielbiam żel lniany! Siemię lniane towarzyszy mi w pielęgnacji od dawna, bo genialnie nawilża zarówno skórę twarzy, jak i włosów. Wystarczy ziarenka wrzucić do garnka, zalać wodą, gotować do momentu aż puszczą żel, a następnie przecedzić. Takiego glutka możemy wymieszać np. z olejem, dodać do odżywki, czy maseczki. Jeśli chodzi o skórę głowy ja najbardziej lubię po umyciu włosów wmasować sobie dokładnie żel, założyć czepek, ręcznik i pochodzić tak przez 30 minut, a później spłukać (zmywa się bez problemu). Taki zabieg gwarantuje mi nawilżenie, złagodzenie zaczerwienienia i swędzenia oraz przynosi ulgę. Szerzej o siemieniu lnianym pisałam w oddzielnym poście, do którego macie link poniżej.


✓ DERMEDIC CAPILARTE, SZAMPON KOJĄCY

Kiedy czuję, że moja skóra jest podrażniona, rezygnuję z typowo przeciwłupieżowych szamponów na rzecz tych delikatnych. Typowo dziecięce się u mnie nie sprawdzają, za to bardzo cenię sobie szampony Dermedic. Wcześniej Linum Emolient, obecnie ten z linii Capilarte. Oba świetnie skórę głowy nawilżają i łagodzą wszelkie dolegliwości skórne jak zaczerwienienia, drobne ranki, czy świąd, a jednocześnie dobrze i skutecznie oczyszczają. Radzą sobie nawet z olejami i nie wzmagają przetłuszczania się. Zawsze mam jedną butelkę pod ręką. Kupuję je zazwyczaj w aptece Gemini, bo tam są najtańsze - koszt jednej butelki to niespełna 20zł.


I to już wszystkie sprawdzone przeze mnie sposoby. Z własnego doświadczenia wiem, że rozwiązania problemów ze skórą głowy trzeba szukać metodą prób i błędów. Jeśli nie radzicie sobie same, zasięgnijcie porady dermatologa lub trychologa, ale też nie wierzcie ślepo w ich rekomendacje. Ja do dziś pamiętam jak polecono mi szampon, który miał być wybawieniem, a zafundował niemały koszmarek. 

Dziewczyny, jeśli borykacie się z podobnymi dolegliwościami, to koniecznie napiszcie w komentarzach, jak sobie z nimi radzicie! Wasze doświadczenia, to czasem istna skarbnica wiedzy, będą więc przydatne dla mnie i dla innych!

22 komentarze:

  1. U mnie przetłuszczanie. Nie zauważam innych dolegliwości oprocz tego, że muszę codziennie myć. Jezeli wstaję bardzo rano a wieczorem mam wieksze2 wyjście to przed nim muszę umyć znowu. Mycie wieczorem odpada: rano smalec, że tylko frytki smażyć :( kupiłam szampon dziegciowy paraderm i oprócz smrodu nie widzę różnicy, za to starego oscypka wciąż czuję. Skład mnie przeraża: SLS i soda. Próbowałam mydła szarego i octu: włosy puszyste, ladnie się układają i ... rano są do umycia. A trwa to trochę więc codzienne mycie odpada a woeczorne spowoduje, że rano jest smalec. Mam już dosyć, nic nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a badałaś hormony? Jak z Twoją dietą? Ja na przykład jak jem dużo cukru, widzę znaczne pogorszenie stanu skóry głowy - łupież i nadmierne przetłuszczanie. Nosisz włosy rozpuszczone włosy na co dzień? Rozważałaś wizytę u trychologa?

      Usuń
    2. Ja też tak mam i jak za dużo cukru zjem to jest drożdżyca za mało w jelitach dobrych bakterii jem więcej jogurtu greckiego kefir, ząbek czosnku walczę z tym od środka oraz biorę probiotyk na codziennie

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Aloes lubię, ale siemienia lnianego jeszcze nie stosowałam, czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam tego żelu z Holika Holika na podrażnienia skóry ciała. Z podrażnieniami skóry głowy jakoś do tej pory nie miałam większego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam łzs, niestety.Najlepsze w tym wszystkim, że nie mam problemów z nadmiernym przetłuszczaniem włosów.Największym utrapieniem jest nieprzyjemny zapach skóry głowy, taki jakby hmm...smrodek skisłego mleka. Bardzo to uciążliwe, wstyd do ludzi wyjść. Muszę regularnie nakładać złuszczający preparat, bo po tym mija...na kilka dni.Zdarza Ci się takie coś? A od siebie mogę polecić emulsję złuszczającą Squamax, skład i stosowanie podobny jak Cerkogel,ale bardziej ekonomiczny, ten sam producent co Capitis Duo😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba to samo - czy nasila Ci się gdy ubierzesz czapkę i potem na niej też czuć ten "zapach"?

      Usuń
    2. Tak, czuć z czapki ten smrodek i faktycznie trochę się nasila gdy noszę czapkę.

      Usuń
  5. Miałam kiedyś duże problemy ze świądem i podrażnieniami skóry głowy, ale to już minęło. Moim najlepszym sposobem na to okazał się regularny peeling skóry głowy i regularne ich oczyszczanie raz w tygodniu mocniejszym szamponem. Bez tego wszystko wraca. Lubię też raz na jakiś czas nałożyć sobie ampułkę (Artego, Jantar) z alkoholem. Tak wiem, że to może podrażniać, ale u mnie pomaga działając antybakteryjnie i skórę głowy mam wtedy czystą. Czasem do mycia skóry głowy używam czarnego mydła, które działa jak peeling enzymatyczny ;) Muszę kiedyś spróbować zrobić żel z siemienia lnianego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam problem ze skórą głowy odkąd sięgnę pamięcią :( wszystkie opisane przez Ciebie produkty znam i faktycznie przynoszą ulgę :) Nie mniej niewiele potrzeba mojej głowie do powrotu łupoeżu, koszmarnej swędzawki, strupów, itp.
    Pozdrawiam serdecznie - Ola Ch.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami miewam podobne problemy ze skórą łowy i przyznaję, że moje metody okazały się jak dotąd nieskuteczne. Dlatego chętnie sięgnę po Twoje sprawdzone przepisy, zwłaszcza że żel Holika mam nawet w domu i jakoś nigdy nie użyłam o do tego celu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest to notorycznie spotykany problem i u mężczyzn i u kobiet ! Sama mam suchą skórę wszędzie gdzie tylko się da ! I długie miesiące myliłam łupież z łuszczącą się skórą głowy ... niestety moja niewiedza to spowodowała,iż pogarszałam stan skóry ! Na dzień dzisiejszy stosuję apteczny szampon aczkolwiek niedostępny w PL więc nie widzę sensu go polecać ( nie mieszkam w PL ), trzymam sie z dala od szamponów przeciwłupieżowych i substancji drażniących w środkach myjących SLESy i wiadome sprawy <3 !

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie Cerkogel niestety się nie sprawdzam, mam po nim większy łupież i wypadanie włosów :/ Żel aloesowy i glutek lniany do nawilżania też lubię, jednak większy efekt u mnie daje nałożenie na 30min przed myciem, na skórę głowy, kefiru lub jogurtu naturalnego rozcieńczonego z glutkiem :) No i kluczowy dla mnie był odpowiedni szampon, tak żeby nie wysuszał, ani nie obciążał skalpu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja troszke w innym temacie bo jestem na etapie poszukiwania dobrze nawilzajacego kremu pod oczy I bardzo prosze podpowiedz czy ten krem Bialy Jelen dermo natura bardziej nawilzy czy natlusci skore pod oczami?

    Aqua, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, Glycerin, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Isopropyl Isostearate, Dimethyl Isosorbide, Butyrospermum Parkii Butter, Silybum Marianum Seed Oil, Hydrolyzed Collagen, Sesamum Indicum Seed Extract, Caesalpinia Spinosa Gum, Passiflora Edulis Fruit Extract, Saccharum Officinarum Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Ananas Sativus Fruit Extract, Vitis Vinifera Fruit Extract, Rosa Centifolia Flower Extract, Jasminum Officinale Flower Extract, Bellis Perennis Flower Extract, Dicetyl Phosphate, Ceteth-10 Phosphate, Xanthan Gum, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polyisobutene, Caprylyl/Capryl Glucoside, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Triethanolamine

    Dziekuje,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie sprawdzaja sie kosmetyki Alpecin, o ktorych trabie wszedzie. Ale ciekawi mnie ten Cerkogel :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety mam ogromne problemy ze skóra głowy. Suchy łupież i częste podrażnienia. Tak naprawdę wszystko mi szkodzi i muszę bardzo uważać. Cerkogel okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę, tak samo żel Holika. Ten drugi sprawdza się tez na twarzy, która w sezonie zimowym jest u mnie wyjątkowo przesuszona. Ach, świetnie nadaje się tez do suchej skory na dłoniach. Oba produkty wprowadziłam do swojej pielęgnacji dzięki Twojej rekomendacji! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje sposoby:
    - maseczka glinkowa (oczyszczająca, często łączę glinkę z peelingiem) zamiast szamponu, a po spłukaniu wmasowuję żel aloesowy i pozostawiam włosy do wyschnięcia.
    - nawilżająca maseczka Naturvital aloesowa z jałowcem - hit
    - po każdym myciu głowy spryskuję skórę tonikiem, jakimś nawilżajacym albo z łagodnymi kwasami (zazwyczaj Ziaja z liścmi manuka).
    Koniecznie muszę wypróbować wreszcie Cerkogel!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie żel holika średnio się sprawdził i przez to się rozczarowała m :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety kompletnie z moim łojotokiem sobie nie radzę...właściwie sam łojotok mi nie przeszkadza, ale okropne wypadanie włosów :( czasem jest lepiej, a czasem istna tragedia. Z objętości została mi już 1/4 włosów. Trwa to już 5 lat i końca nie widać. Dermatolog, trycholog, ginekolog, endokrynolog....i nic. Żadnej poprawy. Kiedy skóra jest w normie włosy " trzymają się głowy", kiedy tylko zaczyna swędzieć i piec, a do tego tłusty łupież to już wiem co mnie czeka :(

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wreszcie świetnie sprawdza się szampon pharmaceris H.

    OdpowiedzUsuń
  17. Siemie lniane również bardzo polecam. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już nie mam siły na testowanie coraz to nowych propozycji, zapisałam się na wizytę u dermatologa.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________