środa, kwietnia 25, 2018

Depilacja laserowa łydek - moje wrażenia w trakcie zabiegów

Jak już wiecie pod koniec zeszłego roku w ramach współpracy z depilacja.pl rozpoczęłam zabiegi laserowej depilacji łydek. Kilka z nich już za mną (miałam chwilową przerwę z uwagi na problemy zdrowotne), a Wy regularnie zadajecie pytania jak efekty i czy jestem zadowolona, zatem dziś spieszę z odpowiedzią!


Depilacja laserowa marzyła mi się od dawna, ponieważ mam jasną karnację i z natury ciemne, dość grube włosy, które rosną bardzo szybko. Dodatkowo nieobce są mi problemy z wrastającymi włoskami, czy zapaleniem mieszków włosowych. Ciężko jest mi więc utrzymać skórę gładką, bez podrażnień, zaczerwienień czy drobnych krostek. Trwałe pozbycie się owłosienia, to nie tylko oszczędność czasu, ale też wzrost komfortu i pewności siebie - pewnie nie jeden raz wstydziłyście się włożyć szorty po ogoleniu nóg depilatorem czy maszynką, tutaj ten problem znika.

W poprzednim wpisie wyjaśniłam Wam już, czym właściwie jest depilacja laserowa, jak działa laser diodowy LightSheer Duet oraz myślę, że wyczerpująco przekazałam jak się do zabiegu przygotować. Poruszyłam także temat przeciwwskazań, mitów związanych z depilacją oraz opowiedziałam jak wyglądała pierwsza wizyta. Zostawiam więc link i polecam zapoznać się z poprzednim artykułem.




Dziś skupię się na wrażeniach z zabiegów oraz efektach, które przyszły bardzo szybko i samą mnie pozytywnie zaskoczyły.

Przyznam szczerze, że choć wiedziałam, iż zabieg najlepiej sprawdza się wtedy kiedy jest duży kontrast pomiędzy skórą a włosami (tj. im jaśniejsza skóra i ciemniejsze, grubsze włosy, tym efekt jest bardziej spektakularny), to myślałam, że włosów pozbędę się znacznie później. Zaskoczyło mnie to, że już po pierwszym zabiegu moje włoski na łydkach znacznie się osłabiły. W pierwszym tygodniu normalnie odrastały, ale po osiągnięciu kilku milimetrów kruszyły się i wypadały. Jak wcześniej łydki musiałam golić codziennie, aby były gładkie, tak wtedy wystarczało przejechanie po nich maszynką raz na tydzień. Z biegiem czasu zaczęłam też zauważać na swojej skórze niewielkie obszary pozbawione owłosienia całkowicie. To sprawiło, że z ogromną niecierpliwością czekałam na kolejny zabieg.



Druga depilacja laserowa łydek wzmocniła efekty działania lasera - miałam spokój z goleniem na jakieś dwa tygodnie, po tym czasie odrastał minimalny meszek, ale tylko w niektórych partiach łydek. Zniknął też całkowicie problem czerwonych krostek związanych z wrastaniem pojedynczych włosów, a same czarne kropki w skórze stały się jaśniejsze, delikatniejsze i przede wszystkim mniej widoczne. 

Później niestety musiałam zrobić sobie przerwę z racji przyjmowanych leków, ale na szczęście po konsultacji z lekarzem, dostałam zielone w światło do wznowienia depilacji laserowej - dla zainteresowanych: metformina nie wyklucza zabiegów. I tutaj myślę, że kolejna ważna informacja - jeśli z jakichś przyczyn musicie w trakcie przerwać zabiegi, to nic straconego, ponieważ uzyskane wcześniej efekty nie przepadną. Po prostu w ostateczności będzie konieczny dodatkowy zabieg, zazwyczaj jeden wystarcza. 

Trzeci zabieg miałam wykonany w zeszły poniedziałek i od tamtej pory, ani razu nie musiałam własnoręcznie golić łydek. To chyba najlepszy dowód na to, że depilacja laserowa przynosi świetne efekty. Dla mnie to niesamowita wygoda, szczególnie teraz, kiedy trenuję na siłowni cztery razy w tygodniu oraz gdy zaczyna się sezon na sukienki i krótkie spodenki. Na kolejny wybieram się pod koniec maja.

I teraz przejdę do kwestii związanej z odczuwaniem bólu. Wiele z Was obawia się, że sam zabieg boli. Jak pisałam w poprzednim w poście, mnie na pierwszym spotkaniu nie bolało wcale, mimo braku okładów chłodzących. Poziom odczuwania bólu różni się jednak w zależności chociażby od fazy kobiecego cyklu i za drugim razem faktycznie skóra była bardziej uwrażliwiona, ale nie mogę nazwać też tego bólem, porównałabym to raczej do odczuć związanych np. z masażem bańką chińską, czyli lekkiego zasysania i jakby mrowienia. Trzeci natomiast ponownie nie powodował żadnego dyskomfortu. Na marginesie dodam jeszcze, że te okłady chłodzące, to świetna sprawa, bo dodatkowo znieczulają i przynoszą ulgę. 

Kolejna sprawa - podrażnienia. Tak jak wspominałam w poprzednim poście pierwszy zabieg moja skóra zniosła perfekcyjnie. Nie odczuwałam żadnego dyskomfortu, nic nie szczypało, nie swędziało, a czerwone kropki zniknęły szybciej niż się pojawiły. Za drugim razem podrażnienie było bardziej widoczne, szczególnie w miejscach, gdzie należało nogi "dogolić" maszynką z uwagi na moje niedopatrzenie (ważne, aby tuż przed wizytą ogolić dokładnie dany obszar ciała, skóra musi być gładka) i też nieco dłużej się utrzymywało. Natomiast po trzecim spotkaniu na łydkach nie było kompletnie śladu. Po wieczornej wizycie, na drugi dzień rano zameldowałam się na siłowni w obcisłych leginsach i ani przez chwilę nie poczułam żadnych dolegliwości, takich jak pieczenie, suchość, czy swędzenie. 



Idzie lato - co dalej? W moim przypadku nic się nie zmienia, zamierzam nadal kontynuować zabiegi. Jestem świadoma tego, że podczas depilacji laserowej należy stosować kremy z wysokim filtrem, oraz chronić skórę przed słońcem. W najbliższym czasie i tak nie zamierzam się opalać z uwagi na stosowane na twarz i plecy kwasy oraz mikrodermabrazję i nie planuję dłuższych kąpieli słonecznych. Gdybym jednak zdecydowała się na urlop gdzieś w ciepłym miejscu, ważne, żeby odczekać minimum dwa tygodnie po zabiegu. Wtedy znacznie maleje ryzyko przebarwień, jeśli zadbamy o odpowiednią pielęgnację. 

Co więcej, mam w planach również depilację przedramion z uwagi na problemy z zapaleniem meszków włosowych oraz pach i być może także bikini.  Najzwyczajniej w świecie kierują mną również względy estetyczne oraz fakt, że jest to niesamowite ułatwienie i uprzyjemnienie kobiecego życia, nie wspominając już o zaoszczędzonym czasie. Kusi mnie także wąsik, ale niestety muszę go odpuścić z uwagi na metal w buzi i aparat, który niebawem zakładam.

Jak można się domyślić, do tej pory jestem bardzo zadowolona i polecam wszystkim dziewczynom, którym owłosienie po prostu z różnych powodów przeszkadza bądź wpędza w kompleksy. Pamiętajcie jednak, że u każdego efekt będzie inny, bo tak jak wspominałam wyżej zależny jest on od grubości i koloru włosów, czy też karnacji. Najwięcej informacji uzyskacie kontaktując się ze specjalistami z depilacja.pl. Ja po prostu dzielę się własnymi odczuciami.

Depilacja laserowa w Szczecinie wykonywana jest w gabinecie mieszczącym się przy ul. ks. kard. St. Wyszyńskiego 37, na pierwszym piętrze salonu fryzjerskiego Hall No 1. Salon ma bardzo dobrą lokalizację - z dworca PKP i PKS dojdziemy tam spacerkiem, z miasta dojedziemy tramwajami lub autobusami.



Na sam koniec, podsumowując - dla kogo w szczególności  polecam depilację laserową?

→dla wszystkich kobiet, którym owłosienie przeszkadza i z różnych względów utrudnia życie,
→dziewczynom, których kompleksem jest owłosienie bądź podrażnienia, czy stany zapalne związane z goleniem/woskowaniem,
→dla osób z zapaleniem okołomieszkowym, 
→dla wszystkich, dla których czas to pieniądz ;),
→dla osób posiadających ciemne, grube włosy,
→dla alergików - osób uczulonych na wosk itd.

Wszystkie dokładne ceny zabiegów znajdziecie na stronie depilacja.pl. Pakiet "do skutku" wybranej partii ciała wynosi 999zł.

Dziewczyny, wrócę do Was jeszcze z kolejnym podsumowaniem po całej serii zabiegów. :)

5 komentarzy:

  1. Agu, ja po Twoim pierwszym poście zdecydowałam się na depilację bikini i jestem zadowolona z efektów. :) Teraz myślę o pachach i całych nogach, bo na ramionach mam jasne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjdzie pora i też się biorę za siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhhh marzy mi się pozbyć wlosow raz na zawsze, ale jeszcze nie teraz... Jak dzidzia przyjdzie na swiat to zaczne o tym myslec intensywnie. Fajnie wiedzieć ze jesteś zadowolona buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Aparat ortodontyczny jest przeciwwskazaniem do depilacji laserowej wąsika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bezwzględnym nie, ale metalowe elementy mogą powodować większe odczuwanie ciepła i bolesność

      Usuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________