wtorek, czerwca 05, 2018

Odstawienie tabletek antykoncepcyjnych - skutki i moje doświadczenia

Antykoncepcja, temat nie obcy dla wielu z nas. Decydujemy się na nią z różnych powodów, do dwóch głównych możemy zaliczyć chęć uniknięcia nieplanowanej ciąży oraz poprawy stanu cery. Niestety lekarze po dziś dzień zalecają tabletki antykoncepcyjne jako remedium na dolegliwości skórne. Sama swoją pierwszą receptę otrzymałam od ginekologa kilka lat temu. Nie miałam jakiegoś wielkiego trądziku, moje hormony były w normie, ale borykałam się z regularnym wysypem zaskórników na brodzie i przetłuszczającą się cerą. Antykoncepcja hormonalna miała pomóc i pomagała, ale do czasu gdy jej nie odstawiłam. Miało to miejsce ponad rok temu, a ja po dziś dzień nie mogę dojść do ładu z cerą. Dziś chcę opowiedzieć Wam swoją historię, ale przede wszystkim zależy mi na tym, abyście zastanowiły się nim sięgnięcie po pierwsze opakowanie, czy akurat w waszym wypadku tabletki antykoncepcyjne, to dobre rozwiązanie. 


Na wstępie muszę podkreślić, że nie chcę demonizować tego rozwiązania, bo umówmy się jest ono wygodne, skuteczne i na pewno docenią je wszystkie dziewczyny, które nie chcą w danym momencie powiększać rodziny. Uważam jednak, że tabletki antykoncepcyjne w żaden sposób nie leczą problemów skórnych, jedynie je maskują. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że po zaprzestaniu ich stosowania niedoskonałości wrócą ze zdwojoną siłą. 

SAMOPOCZUCIE I WRAŻENIA W TRAKCIE PRZYJMOWANIA ANTYKONCEPCJI

Sporo dziewczyn narzeka, że tabletki antykoncepcyjne powodują u nich wahania nastrojów, doprowadzają do stanów depresyjnych, zatrzymują wodę w organizmie, powodują puchnięcie, tycie oraz dają szereg innych niepokojących objawów. U mnie nigdy nic takiego nie miało miejsca, a tabletki łykałam długo - kilka lat. Przerobiłam również kilka ich rodzajów. Każde tolerowałam wzorowo i czułam się dobrze. Moja cera przez cały ten czas wyglądała naprawdę dobrze. Wciąż walczyłam z zaskórnikami, ale pryszcze z prawdziwego zdarzenia mogłam policzyć na palcach jednej ręki. Struktura była gładka, a koloryt wyrównany. Uregulowało się wydzielanie sebum i moja skóra z tłustej stała się mieszaną z tendencją do odwadniania. Włosy również mniej się przetłuszczały, choć były momenty, że bardziej wypadały. Nie miałam jednak podstaw, by narzekać i móc powiedzieć, że antykoncepcja w jakiś sposób mi nie służy. W pewnym momencie doszłam jednak do wniosku, że przecież nie będę faszerować się hormonami całe życie i najwyższa pora tabletki odstawić. Pierwsza próba nie zakończyła się pomyślnie - po 3 miesiącach miałam takie problemy z cerą, że gdy dermatolog powiedział mi "albo Izotek, albo powrót do antykoncepcji", wybrałam to drugie. Byłam młoda i nieświadoma. To było kilka lat temu, ale na początku zeszłego roku zrobiłam drugie podejście i już do tabletek nie wróciłam. Wspominam Wam o tym, żeby podkreślić, że całe te przeboje ze skórą faktycznie mają ścisły związek z odstawieniem.

SKUTKI ODSTAWIENIA TABLETEK ANTYKOCEPCYJNYCH

✓ Do 3 miesięcy było wszystko w porządku. Hormony się jeszcze regulowały, a ja nie dostrzegałam żadnych zmian. Jednak później zaczęła się istna masakra i trwa do dziś. Wielokrotnie słyszałam, w tym także od lekarzy, że organizm musi się oczyścić, że trzeba czekać, ale tu pojawia się pytanie - ile można czekać? Z miesiąca na miesiąc zamiast być lepiej, było coraz gorzej. 

✓Nigdy wcześniej nie miałam problemu z wypryskami na plecach, a po odstawieniu antykoncepcji (w przypadku obu podejść), to one ucierpiały najbardziej. Na nich skumulował się cały wysyp. I nie mam tu na myśli kilku drobnych krostek, a ogromne, bolące, naciekowe bulwy. Były momenty, że patrzyłam w lustro i płakałam z bezsilności. Nie mogłam się oprzeć o krzesło, czy ubrać bielizny. Wszystkie zabiegi gabinetowe, maści, maski pomagały tylko na chwilę. Walczyłam na własną rękę, korzystałam z usług kosmetologów, aż wreszcie przestałam się bronić przed antybiotykiem. Obecnie jestem w trakcie kuracji i widzę poprawę (choć nie obeszło się bez ogromnego wyrzutu zmian), ale długa droga przede mną. O bliznach nawet nie wspominam. To frustrujące, bo o plecy trudniej dbać, ciężko smarować je dwa razy dziennie maścią (wiecie ile ubrań zniszczyły mi te wszystkie apteczne preparaty?), czy nakładać maski. Pocieszające jest jedynie to, że nie widzą tego inni. Trądzik na twarzy rzuca się w oczy bardziej. Być może kiedyś, gdy uporam się z tym problemem, pokażę Wam moje plecy w najgorszym stadium zaawansowania problemu. Obecnie nie mam w sobie tyle uwagi i nie chcę nikogo narażać na takie widoki.

✓Cera zaczęła mi się okrutnie przetłuszczać. Strefa T po kilku godzinach błyszczy niczym latarnia. Dotychczasowe podkłady poszły w odstawkę, bo przestały się sprawdzać. Pory (głównie na nosie) przypominają kratery, pojawiło się mnóstwo zaskórników, grudek, a na brodzie okresowo wyskakują podskórne gule. Do tego dochodzą blizny i przebarwienia po pryszczach. Suchych skórek również nie brakuje - zdarza mi się bowiem przesadzić z oczyszczeniem. Są dni kiedy żaden podkład nie wygląda na mojej twarzy dobrze, bo uwydatnia każdą niedoskonałość. Jednak w porównaniu z plecami, to niebo a ziemia, serio.

✓Włosy również przetłuszczają się ekstremalnie szybko. Wymagają codziennego mycia, szybko tracą objętość. Zauważyłam jednak, że znacznie mniej ich wypada, pojawił się ogrom baby hair, urosła mi mini grzywka i zdecydowanie jest ich więcej. Nawet fryzjer zauważył różnicę, choć nie dam sobie uciąć ręki, że to wpływ odstawienia tabletek.

✓Po odstawieniu rozregulował mi się również cykl, z którym dotychczas nigdy nie miałam problemu.

✓Żeby nie było, że są same minusy - zauważalnie zmniejszył mi się cellulit na nogach. Nadal jest, ale nie tak zaawansowany jak dotychczas.

✓Nie odnotowałam żadnego spadku wagi, poprawy samopoczucia, czy jakichkolwiek zmian w tej kwestii. 

Podsumowując, nie wiem, czy zdecydowałabym się po raz kolejny na łykanie tabletek. Zapewne nie. Ani razu nie usłyszałam od lekarza, że odstawienie może nieść za sobą takie skutki, a fora internetowe aż huczą od historii dziewczyn, które po zaprzestaniu przyjmowania antykoncepcji nie mogą poradzić sobie z trądzikiem. A nigdy wcześniej nie miały z nim do czynienia, nawet w okresie dojrzewania! Jeśli więc borykacie się z problemami skórnymi i ktoś jako złoty środek poleca Wam tabletki miejcie świadomość, że w trakcie ich zażywania prawdopodobnie będzie widoczna zmiana na plus, ale później może być różnie.

Jestem ciekawa Waszych doświadczeń! Podzielcie się w komentarzach swoimi historiami, o ile kiedykolwiek przyjmowałyście tabletki. Dajcie znać jak się czułyście w trakcie i jak Wasz organizm zareagował na odstawienie. Ja za jakiś czas opowiem Wam o tym, co na mnie zadziałało najlepiej, a co nie poskutkowało wcale i jak walczę z trądzikiem. 

58 komentarzy:

  1. U mnie nie było żadnych skutków po prostu przestałam i nic. Potem musiałam znów zacząć brać (leczyłam torbiel) najpierw przez 3 a potem kolejne 3 miesiące i też nic. Przykro mi że tak cierpisz. Pytanie czy cały czas brałaś jedną firmę czy różne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie do 3 miesięcy też nic się nie działo, dopiero później. :( Miałam kilka razy zmieniane tabletki, ale te, które odstawiłam łykałam najdłużej, kilka lat.

      Usuń
  2. Co to za piękny zegarek?

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to zabrzmi okrutnie, ale cieszę się, że co raz więcej kobiet dostrzega negatywne skutki tabletek anty lub tego, co się dzieje po ich odstawieniu. Czy warto? Ja od siebie mogę dodać, że hormony u mnie indukowały m.in. łysienie, stany depresyjne ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podczas przyjmowania czułam się bardzo dobrze, ale trochę słabo, że pigułki przepisywane są niczym cukierki, większość lekarzy nawet nie zleca badań.

      Usuń
  4. Moja przygoda z tabletkami zaczęła się jakieś 4 lata temu. Przeszłam przez kilka firm, reagowałam różnie, zdarzyło się że jedne musiałam zmieniać po miesiącu bo nie dawałam rady sama ze sobą. W końcu znalazłam takie które mi pasują i byłam na nich ze 3 lata. Wszystko było dobrze, waga nie wzrosła, ja czułam się świetnie. W zeszłym roku na początku lipca wzięłam ostatnią tabletke. Od tego czasu schudłam 5 kg, okresy mam regularne ( tabletki zaczęłam brać ze wzglęgu na nieregularny okres) jedyna rzecz jaka się zmieniła to koszmarnie bolesne i obfite miesiączki. Myślę jednak, że do tabletek nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję bólu, bo mnie on na szczęście jako tako od zawsze omija, ale mam koleżanki, które okropnie cierpią. :( Ja też już nie planuję powrotu.

      Usuń
  5. Ja miałam wszystkie możliwe objawy jakie opisano w ulotce tabletek które przyjmowałam. Oczywiście po miesiącu organizm się przyzwyczaił i wszystko było ok ... i tak przez kolejne kilka lat aż zaczęłam tyć "z powietrza". W piersi wyczułam kilka guzków, nogi zaczęły puchnąć jak balony, sapałam przy każdym najmniejszym wysiłku. Lekarz kazał przeczekać a ja świrowałam coraz bardziej. Sama odstawiłam tabletki i tu zaczęła sie zabawa od nowa czyli znowu wszystkie objawy "po odstawieniu" jakie opisano w ulotce. Teraz po dwóch latach od odstawienia zaczynam, wracać do normalności a przynajmniej tak się zaczynam czuć ... jak człowiek. Nigdy więcej nie sięgnę po tabletki antykoncepcyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, pewnie to marne pocieszenie, ale takich historii jak Twoja kest mnóstwo. :( Uważam że antykoncepcja powinna być jakoś rozważniej dobierana przez lekarzy. :(

      Usuń
  6. Bardzo sie cieszę, że powstają takie wpisy!

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie pigulki (za co im jestem wdzieczna) uregulowaly okres i mimo ze juz nie biore pigulek ponad 7 lat mam "idealny " okres, co do tradziku nie mialam z nim problemu to tez nie wypowiem sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie wysyp trwał pół roku, potem wszystko się uregulowało chociaż pryszczy dużo wiecej niż kiedyś, cykle idealne, cera jak zwykle tłusta, okresy stały się mega bolące, włosy zaczęły mi szybciej rosnąć (mam całe czoło w baby hairs) Nastaw się pozytywnie, w końcu nie bierzesz chemii :) z czasem będzie lepiej. A i po odstawieniu miałam takie huśtawki nastroju że bywało ciężko :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że u mnie minął już ponad rok, a jest tylko gorzej. ;) Mam jednak nadzieję, że leki pomogą.

      Usuń
  9. Też brałam, odstawiałam, z trądzikiem nie miałam problemu. Na mnie i antykoncepcja hormonalna, i HTZ działała tragicznie, nie dało się wytrzymać dłużej jak miesiąc czy dwa. Śliczne kotki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w trakcie żadnych dolegliwości nie miałam, ale ile można to łykać... Dzięki:)

      Usuń
  10. U mnie było na odwrót. Kiedy odstawiłam tabletki, to cera mi się wreszcie poprawiła. Jednak zbiegło się to też z zaczęciem brania euthyroxu także w sumie ciężko stwierdzić co tak na prawdę pomogło ;). Trzymam kciuki, żeby udało Ci się uporać z tym tematem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zazdroszczę, bo u mnie na odwrót. :( Dzięki, mam nadzieję że się uda!

      Usuń
  11. Kurczę, ja chyba jestem jedną z nielicznych szczęściar, które nie miały zbytnich skutków ubocznych po odstawieniu. Owszem miałam przez jakiś czas nieregularny cykl, ale teraz wszystko jest praktycznie jak z zegarkiem w ręku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozazdrościć. Cykle akurat mi się w miarę uregulowały dzięki silowni, diecie i metforminie, ale trądzik, to dramat.

      Usuń
  12. Ja też świetnie znosiłam tabletki, wydaje mi się nawet że czułam się na nich lepiej niż przed rozpoczęciem brania - schudłam, włosy mniej wypadały, cera ładniejsza. Niestety tabletki doprowadziły mnie do dość poważnej choroby, musiałam odstawić i wszystko wróciło do stanu "przed" a do tego przez 3-5 miesięcy nasilone problemy ze skóra i włosami, cykl normował się rok. No i niestety przytyłam z powrotem :D Aktualnie ciesze się że nie potrzebuję zapobiegać ciąży bo wydaje mi się że ciężko o dobre alternatywy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie ciężko i myślę, że dlatego tyle dziewczyn na tabletki się decyduje. Zapobieganie ciąży plus gadka lekarza, że przy okazji poprawi się cera, włosy itp. i biegniemy do apteki.

      Usuń
  13. U mnie nic takiego się nie działo, ale ja mam od zawsze cerę normalną skłonna do przesuszenia. Za to jestem tabletkom wdzięczna za obniżenie bólu podczas okresu, jak do nich znów wróciłam to nie ma większej ulgi. No i spokojna głowa ze w naszym pięknym kraju nie zajde w nieplanowana ciążę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no tej pewności to nigdy nie ma, ale skuteczność jest bardzp wysoka, to fakt. :)

      Usuń
  14. Ja dostałam tabletki ze względu na bardzo bolesne miesiączki wynikające z tyłozgięcia macicy. Oczywiście - po tabletkach ręką odjął. Oczywiście mega wygoda. Wykorzystywałam tabletki jeszcze do przesuwania okresu względem wyjazdów i ważnych wydarzeń w życiu - trochę głupio mieć okres we wakacje na końcu świata albo w dniu ślubu.. Najlepiej wspominam czas, gdy miałam tabletki w wersji naturalnego Teraz jestem ponad pół roku bez tabletek, drobne objawy typu przetłuszczająca się skóra twarzy i głowy, ale cała reszta na plus. Nie piszesz o tym, ale ja podobnie jak dużo innych dziewczyn odczułam znaczny wzrost libido :) A bolesne miesiączki - no cóż. Pytanie brzmi czy jeść tabletki przez cały czas, czy przez 2 dni.. A do wyregulowania okresu po tabletkach lekarz polecił mi niepokalanek - ja kupowałam konkretnie w formie tabletek Cyclodynon, kuracja na 3 miesiące. Nie wiem, czy akurat u mnie to pomogło, że wszystko wróciło do normy od razu , czy jestem taką szczęściarą, ale brałam tabletki aż 7 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja brałam nawet dłużej. Faktycznie, zapomniałam, że w przypadku bolesnych miesiączek są często zalecane. Ja nigdy nie miałam z tym większego problemu więc różnicy nie odczułam, ale na pewno były krótsze i mniej obfite. Co do libido, słyszałam o tym, że tabletki potrafią obniżać, ale u mnie to również się nie zadziało- nie spadło w trakcie, więc też nie wzrosło jakoś znacząco po odstawieniu. :) Cykle wyregulowały mi treningi plus tabletki na IO. :)

      Usuń
  15. Zastanawiam się nad odstawieniem tabletek ze względu na bóle głowy, ale teraz trochę mnie wystraszyłaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi migreny przeszły jak lekarz wykorzystał anty na naturalnych hormonach a nie syntetycznych. Inna opcja - anty takie jak dla kobiet karmiących.

      Usuń
    2. Ja nawet nie wiedziałam, że są jakieś inne rodzaje np. dla kobiet karmiacych.

      Usuń
    3. Ja miałam migreny pomiędzy opakowaniami. Dużo czasu zajęło mi skojarzenie jedno z drugim, więc nie wiem kiedy naprawdę to się zaczęło, czy było od początku.. Mój lekarz wtedy stwierdził, że raczej nic się nie da zrobić i zaproponował tabletki które przyjmuje się bez przerwy a potem plastry. Oczywiście nie pomogło, bo co ma zmienić forma hormonu, albo fakt, że przez 4 dni jesz tabletki placebo albo wcale.. Trafiłam w końcu na bardziej dociekliwego lekarza, który zaproponował dwie opcje: 1 - tabletki z naturalnym hormonem zamiast syntentycznych, 2 - tabletki takie jak przyjmują ciężarne, tylko one są chyba jednoskładnikowe i dokładność godziny przyjmowania ma większe znaczenie. W opcje wchodziło jeszcze kontrowersyjne przyjmowanie tabletek bez przerwy przez jakiś czas, albo.. różne inne metody ( niekoniecznie wkładki), działające hormonami bardziej lokalnie. Żadna z tych opcji nie ma gwarancji skuteczności - może się okazać, że komuś pomoże tak jak mi - zmiana leku na naturalny, a inna dziewczyna przetestuje wszystkie opcje i nic. Decyzja przyjmowania tabletek czy rezygnacji z nich to jest zawsze trudny temat i sama nie wiem, co komu dzisiaj bym poleciła, ale jeżeli nie chcecie rezygnować ( obojętnie z jakich powodów), to szukajcie lekarzy, którzy potraktują wasze problemy poważnie, a nie stwierdzą, że .. tak musi być :>

      Usuń
  16. U mnie tabletki doprowadziły do zatrzymania wody w organizmie i do potwornych migren. Ataki mialam takie ze skonczylam u neurologa ze skierowaniem na cito na tomografie. Nigdy wiecej szprycowania sie tabletkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja tak sobie myślę, że jak łykałam tabletki, to chyba też mnie częściej głowa bolała niż teraz.

      Usuń
  17. Ja brałam tabletki ok. 3 lata i mój organizm tolerował je bardzo dobrze. Właściwie nie odczuwałam większych zmian zarówno w samopoczuciu jak i wyglądzie. Odstawiłam hormony ponieważ chcieliśmy z mężem dzidziusia i ku mojemu zaskoczeniu udało się już w drugim cyklu. Przez te ponad dwa miesiące nie odczuwałam żadnych skutków odstawienia. Teraz jestem w drugiej ciąży ale po porodzie zamierzam wrócić do antykoncepcji hormonalnej. Dla mnie to najlepsza i najskuteczniejsza metoda ochrony przed nieplanowaną ciążą:) Jednak nie zdecydowalabym się na hormony jako leku na problemy z cerą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć od razu po odstawieniu najłatwiej zajść w ciążę. :) Co do skutków z odstawienia, to one pojawiają się po kilku miesiącach, ale mam nadzieję, że nigdy Cię nie dopadną. :) Zamierzasz wrócić do tabletek na stałe? Ja się już nigdy nie zdecyduję.

      Usuń
  18. Powiem szczerze, że jestem przerażona Twoim wpisem.
    Mi zostało ostatnie opakowanie po którym mam zamiar odstawić tabletki.
    U mnie w ciągu 5 lat brania tabletek cera w ostatnim roku się pogorszyła i ewidentnie widać że trądzik się nasila pomimo tego, że biorę cały czas te same tabletki. Dodatkowo znacznie spadło mi libido i mam ciągłe problemy z pęcherzem.

    Słyszałam sporo opinii, że po ciąży skóra znacznie się poprawia ale do końca w to nie wierzę.

    Na pewno dam znać jak to będzie u mnie wyglądało po odstawieniu, ale już teraz boję się, że będzie jak u Ciebie, bo w czasie brania nie miałam żadnych skoków wagi itp.

    Czy robiłaś sobie badania na alergie pokarmowe ? Jesz produkty z laktozą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ale może u Ciebie będzie inaczej, lepiej. :) Jeśli planujesz ciążę, to ponoć najłatwiej zajść po odstawieniu, a jak już się w niej jest, to też poziom hormonów się zmienia.

      Co do badań, to na alergie się nie badałam. Laktozy staram się unikać, ale ogólnie nabiał jem. Teraz mam zamiar go całkowicie wyeliminować i zobaczyć co się wydarzy. :)

      Usuń
    2. Ciąże planuję jednak nie od razu po odstawieniu. Chciałabym odczekać kilka miesięcy.

      Może w Twoim przypadku warto byłoby zbadać się na alergie. Ja na pewno proponuję Ci odstawienie laktozy oraz spożywanie dużej ilości kiszonek i probiotyków.
      Czy po odstawieniu tabletek, po okresie tych przejściowych trzech miesięcy robiłaś sobie jeszcze raz badania hormonów ?

      Usuń
  19. Hmmm, to nie jest do końca tak, że to wina odstawienia tabletek. Te wszystkie problemy które opisujesz spotkałyby Cię wcześniej gdyby nie tabletki. Antykoncepcja blokuje nasze własne hormony dlatego nie mamy objawów, które występowałyby gdybyśmy ich nie brały. Po odstawieniu potrzeba czasu, żeby hormony ustaliły się na swoich poziomach (nie wykluczone, że miałaś nieprawidłowości przed tabletkami i teraz wrócą nawet ze zdwojoną mocą) i wtedy można leczyć ewentualne nieprawidłowości. Ale nie mogę znieść jak ludzie piszą o "naturalnych" tabletkach… SERIO? Co to są naturalne hormony? Fajnie, że jest moda na eko, naturę itd. i lobby bardzo bardzo bardzo się stara żeby tak pozostało, ale nie zawsze naturalne jest lepsze. Częściej występują alergie, nietolerancje, skutki uboczne… Dziewczyny, zastanówmy się czy chcemy być tak manipulowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tych nieprawidłowości przed, to akurat jestem pewna, że ich nie miałam, bo robiłam badania i po odstawieniu też się regularnie badam. Jakiś czas temu wszystkie hormony nawet sprawdzałam, ale wiadomo, sporo jest czynników. Wiem jednak, że masa dziewczyn, które nigdy nie miały problemów z cerą buja się z trądzikiem po tabsach.

      Co do natury, to zgodzę się z Tobą, dla mnie hormony, to hormony, nieważne, czy naturalne, czy syntetyczne. :)

      Usuń
    2. Naturalne hormony - tzn postać hormonu jest naturalna, taka jaka występuje w organizmie, a nie syntetycznym związkiem chemicznym. Maja wpływ na układ hormonalny tak samo jak syntetyczne, w końcu inaczej bez sensu byłoby je brać. Różnica polega tylko na skutkach ubocznych, których może być mniej, bo postać hormonu jest bardziej tolerowana przez organizm. To tak jak z każdymi witaminami - po jednych jest biegunka po innych nie.. Nie ma to nic wspólnego z EKO:> I z naturą wcale.. A organizm zawsze wyrzuca błędy, jeżeli przez X czasu przyjmujesz jakiekolwiek tabletki, Ludzie mają problem po odstawieniu suplementów diety, bo organizm przyzwyczaja się do przyjmowania ich w takiej postaci, więc skutki odstawienia antykoncepcji jakie ma AGU w większości to są jednak ściśle związane z szokiem organizmu, że jednak ma radzić sobie sam. Innym tematem są słynne problemy z zajściem w ciąże po tabletkach i pojawieniu się innych chorób układu rozrodczego, które faktycznie nie miały szans dać o sobie przy przyjmowaniu tabletek.

      Usuń
  20. Ja brałam tabletki ok. 4 lata. Nie odczuwałam żadnych negatywwnych skutków. Po odstawieniu(ponad 10 miesięcy temu) wróciły nieregularny okres(bo zawsze miałam) i trądzik. Kiedyś miałam problemy z prolaktyną, więc zastanawiam się czy może jej za wysoki poziom nie powoduje problemu. Zbadaj sobie poziom tego hormonu, może to przyczyna Twoich problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badałam prolaktynę (w normie) i wszystkie hormony, ogólnie regularnie sie badam, choć ginekolog mi wmawiał, że nie ma sensu. :D

      Usuń
    2. Ehh...Ci lekarze to czasami szkoda słów. Trzeba się samemu zainteresować. A z obciążeniem też robiłaś?

      Usuń
  21. Bardzo mnie interesuje kwestia zabezpieczenia przed nieplanowaną ciążą. No bo skoro nie tabletki, to jak się zabezpieczyć przed nieplanowanym rodzicielstwem? Czy używanie tylko prezerwatyw daje Wam komfort psychiczny?

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za ten post! Przynajmniej wiem, że nie jestem sama;)

    Tabletki z najmniejszą na rynku dawką hormonów brałam na masakrycznie bolesny okres przez 6 mies. Przez pierwszy miesiąc - codziennie plamienia i lekki ból brzucha, potem doszło na krótko nasilenie trądziku (bolesne gule), ale ból przy miesiączkach bardzo się zmniejszył, więc mimo wszystko byłam zadowolona. W piątym mies. zaczęły mnie boleć żyły (jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało). Zrobiłam badania - d-dimery przekraczały normę 5x, więc tabletek nie mogę brać już nigdy.

    Teraz jestem 6 mies. po odstawieniu. Ból wrócił jeszcze gorszy i twarz świeci mi się ciągle jak latarnia. Dodatkowo miesiąc temu zaczęły mi wypadać włosy, nasilił się trądzik (pojawił się także na plecach i dekolcie, z czym wcześniej nie miałam problemu)...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie zdecydowałam się na tabletki - bałam się, że to zbyt duża integrencja w naturę i mogłoby mi to rozregulować gospodarkę hormonalną :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja używam od kilku lat i nie tylko mi służą, ale też skutecznie chronią przed ciążą. Po dwóch latach odstawiłam na rok, równo rok temu znowu do nich wróciłam. Co widzę? Po odstawieniu tabsów skóra nadal była w dobrej kondycji, a na studiach miałam z nią ogromne problemy. Okres był regularny, a zawsze cykle były nieregularne. Wróciłam do tabletek, bo za mocno krwawiłam w trakcie okresu, co prowadziło do anemii, poza tym zależy mi na skutecznym zabezpieczeniu przed ciążą.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej, bardzo Ci współczuję ;( Ja przez jakiś czas używałam plastrów antykoncepcyjnych. Czułam się po nich okropnie. Tak źle, że postanowiłam to zakończyć. I jakiś czas po przerwaniu pojawił się u mnie trądzik różowaty i problemy z cerą. Nie łączyłam faktów, ale mój lekarz już tak. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z cerą... Ja jestem przeciwniczką tego typu antykoncepcji. Nie ze względów moralnych :P ale dlatego, że to jest za duża ingerencja w ciało, hormony kobiety! NO i kurka rurka może by tak chłopy też jakieś tabsy brały, wkładki sobie zakładały itd ;) Tacy rozpieszczeni są teraz, że mechaniczne metody antykoncepcji też dla nich niewygodne ;))) Taki wesoły akcent na poprawienie humoru ;) Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja po ciąży miałam straszną cerę.Pryszcz na pryszczu. Oczywiście do dermatologa nie dotarłam,ale u jednej blogerki wyczytałam o złotym środku :). Maść tranowa,która pomaga na wiele dolegliwości :). Twarz wygoiłam w około 2 miesiące. Oczywiście pojawiały się jakieś pojedyńcze zmiany,ale bez porównania do tego co było zaraz po ciąży. Teraz byłam tydzień czasu w szpitalu z córką i znowu mam wysyp :(. Zmiana wody tak na mnie zadziałała. Może też spróbuj tej maści.Ja ją gorąco polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dlatego właśnie najlepiej nie zaczynać przygody z żadnymi tabletkami, a słuchać swojego organizmu. Czemu to kobiety mają się truć hormonami i prawie wszystkie sposoby antykoncepcji są dla nich? A mężczyzna zadowolony, że kobieta "zawsze może" biorąc tabletki.
    Polecam rozpoznawanie swojej płodności, można nawet bez żadnych urządzeń, a można z inteligentnym komputerem cyklu. Żadnych dolegliwości, a za to pełno korzyści - łatwo wyłapać każdą nieprawidłowość w cyklu, zwiększamy świadomość swojego ciała (i potęgi płodności), w III fazie nie ma żadnych szans na ciążę. Zwiększa to zrozumienie między partnerami. Poza tym, pary stosujące NPR kochają się częściej, bo korzystają jak juz mają okazję, wiedząc, że za chwilę może być okres płodny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja akurat używam plastrów i też myślę o odstawieniu, bo zaczęły mi puchnąć nogi :( nie warto szpikowac się hormonami. Zgadzam się z komentarzem powyżej!

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie to samo co u ciebie plus mega wypadanie włosów! Właśnie po 3 miesiącach. Place do dziś...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja miałam dokładnie to samo, najgorszy jest ten trądzik... Jestem jedną z tych dziewczyn co nigdy nie miała z nim problemu, a teraz to jakaś masakra- twarz, plecy barki... ja nie wiem jak sobie teraz z tym radzić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja właśnie odstawilam 2 miesiące temu i zaczynaja się skutki odstawienia.. Okropnie przetluszczajac się cera, pryszcze które nie chcą się zagoic. Najwięcej jest ich wokół ust i n brodzie. Włosy też zaczęły wypadac. Próbuję się jakoś ratować zielskami ale jestem pesymistyczne nastawiona. Mam nadzieję że to minie :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Tabletki hormonalne powinny być zakazane jako środek antykoncepcyjny. Mówię to jako ateistka, która przez 10 lat łykała Yazz. Pod koniec miałam depresję, 11 guzków na piersiach, zerowe libido i byłam całkiem okrągła mimo restrykcyjnej diety i treningów 5 razy w tygodniu. Po odstawieniu waga spadła, cera mi się poprawiła, niestety, guzki nie zniknęły, okresy stały się bardziej bolesne niż przed przyjmowaniem tabletek, w ogóle mam zapalenie jajników, poprzestawiały mi się hormony i wymagam leczenia. Nie bierzcie tego świństwa, Dziewczyny, nie znam Was, tych, które to czytają, ale proszę Was o przemyślenie, czy warto poświęcać swoje zdrowie i urodę tej "wygodzie". Gumki też są wygodne!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Brałam tabletki przez prawie 1,5 roku i cieszę się, że odstawiłam. W antykoncepcji w zupełności wystarczą prezerwatywy i wcale nie jest to uciążliwe, a po co się truć tabletkami. U mnie na szczęście odstawienie przebiegło bez problemów - może to kwestia, że jednak nie łykałam wielu lat, a zaledwie kilkanaście miesięcy. Jestem jeszcze młoda, ale myślę, że nigdy nie wrócę do tego sposobu antykoncepcji.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________