środa, sierpnia 08, 2018

Hit! najlepsza maseczka oczyszczająco-matująca dla cery tłustej i trądzikowej z Sephory

Moja cera latem bardzo często się buntuje. Te upały kompletnie jej nie sprzyjają - ekstremalnie szybko się przetłuszcza, zanieczyszcza, a pory powiększają co najmniej dwukrotnie swój rozmiar. ;) Bardzo często czuję też, że skóra jest jakby nieświeża i zmęczona. Radzę sobie z tym na różne sposoby, ale prawdziwym oczyszczającym i dodającym energii hitem ostatnich tygodni jest dla mnie błotna maseczka oczyszczająco-matująca Sephora Collection. Właśnie zużyłam kolejny słoiczek i postanowiłam, że nim wyląduje w koszu na śmieci, to muszę Wam o niej opowiedzieć, bo jest rewelacyjna!



Sephora Collection błotna maseczka oczyszczająco-matująca, cynk i miedź 

Maska dedykowana jest cerze tłustej, zanieczyszczonej, z tendencją do zaskórników i wyprysków. Może Was zaskoczę, ale kosmetyk nie zawiera błota w składzie, jego obecność w nazwie nawiązuje do formuły i błotnistej konsystencji. Znajdziemy tu jednak oczyszczającą glinkę białą, przeciwzapalnie działający cynk, miedź o właściwościach antybakteryjnych oraz puder z pestek pomarańczy. Nie brakuje także nawilżającej gliceryny. Całość tworzy naprawdę udaną i przede wszystkim skuteczną mieszankę.  

Zapach jest charakterystyczny i faktycznie przypomina błoto, albo takie hmm mokre kamienie z jeziora? :D Mi osobiście się podoba i w żaden sposób nie drażni. Konsystencja jest gęsta, treściwa, więc maska nie spływa z twarzy. Zauważyłam, że pod koniec słoiczka nieco mi podeschła, ale nie jestem pewna, czy dobrze ją dokręciłam ostatnim razem. 

Maskę kupicie w Sephorze, dostępna jest w dwóch pojemnościach - 50ml kosztuje 56zł, a 30ml, czyli ta widoczna na zdjęciach bodajże 30zł. Na początek polecam wybrać mniejszy słoiczek, sprawdzicie, czy Wam podpasuje. :)


U kogo maska się sprawdzi i jak ją stosować?

Tak jak wspomniałam wyżej, maska przeznaczona jest dla cer przetłuszczających się i zanieczyszczonych. To naprawdę mocny w swym działaniu kosmetyk i posiadaczki cery wrażliwej mogą skarżyć się na podrażnienie, czy nadmierne napięcie naskórka. Jeżeli wiecie, że Wasza skóra jest gruba, mocna i odporna na kosmetyki o działaniu silnie oczyszczającym, a jednocześnie zanieczyszczona na całej powierzchni, to śmiało możecie nanieść maseczkę na całą twarz. W przypadku cer mieszanych warto zaaplikować błotnistą mieszankę wyłącznie na problematyczną strefę T. Ostatnia, przynosząca również widoczne rezultaty opcja, to nałożenie kosmetyku punktowo, na wszelkie stany zapalne. 

Przydatna wskazówka: Nie wydłużaj na siłę czasu noszenia maski na twarzy, ani nie dopuszczaj do jej nadmiernego wyschnięcia. Zwiększasz tym samym ryzyko podrażnień i przesuszenia cery.


Sephora, błotna maseczka oczyszczająco-matująca - efekty, działanie

Szczerze uwielbiam tę maskę. Dla mojej skóry jest prawdziwym wybawieniem w te upalne dni. Sięgam po nią raz lub dwa razy w tygodniu, gdy doskwiera mi uczucie nieświeżości, zmęczenia i obciążenia, a pory są ekstremalnie rozszerzone. Nakładam ją z reguły na całą twarz, bo choć z natury jest ona wrażliwa, to w tym momencie potrzebuje solidnej dawki orzeźwienia. Efekt działania maseczki jest natychmiastowy. Trzymam ją maksymalnie do 10 minut, gdy zasycha zbyt mocno spryskuję wodą termalną. Po zmyciu skóra jest dogłębnie oczyszczona, matowa, niesamowicie świeża, a pory znacznie zwężone. Twarz zyskuje jaśniejszy, bardziej wyrównany koloryt i zdrowy wygląd. Wydaje się być bardziej wypoczęta,  promienna, a wszelkie stany zapalne wyciszone. 

Zdarza mi się także zaaplikować maskę punktowo na pojedyncze zmiany. Gdy czuję, że rośnie mi pryszcz nanoszę odrobinkę kosmetyku i zostawiam na całą noc. Rano krostka, albo jest już na tyle zbudowana, że można ją jakoś sensownie usunąć, lub po prostu się wchłania. 

Maseczka mnie nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia, szczypania, czy pieczenia. Gdy wysycha czuję jedynie lekkie napięcie i ściągnięcie, ale znika ono po zmyciu i aplikacji kremu.





Przydatna wskazówka - czym zmywać maseczki?

Przy okazji podrzucam Wam też mój patent na zmywanie masek. Nigdy nie robię tego dłońmi, bo nie lubię tego uczucia rozmazywania się kosmetyku pod palcami i brudzenia wszystkiego dookoła. Glinka wysycha, z reguły ma gęstą formułę i znacznie łatwiej usuwa się za pomocą celulozowych płatków do demakijażu. Moczę je delikatnie i wykonując delikatny masaż zmywam kosmetyk z twarzy powtarzając czynność do skutku. Płatki są miękkie i bardzo komfortowe w użyciu. Znajdzie je w Rossmannie, a te ze zdjęcia kupiłam kilka dni temu w Biedronce - 4 sztuki kosztowały 1,49zł. :)


Podsumowując, gorąco polecam, jeśli zmagacie się z nadprodukcją sebum, wągrami i innymi tego typu niespodziankami, a Wasza cera płata Wam niespodzianki. Na ten moment to najlepiej działająca pod względem oczyszczania maseczka jaką posiadam i na dniach kupuję większą pojemność, o ile tylko uda mi się ją zdobyć (często jest wyprzedana).

Koniecznie napiszcie w komentarzach, czy znacie tę maseczkę i jakie inne kosmetyki tego typu możecie polecić! :)

14 komentarzy:

  1. A tak znam tą maskę i rzeczywiście jest bardzo fajna. Też zmywałam takimi płatkami tylko, że Calypso, ale widzę, że te tańsze to muszę się zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też zawsze Calypso, ale takie miłe zaskoczenie mnie w Biedronce spotkało :D

      Usuń
  2. Kochana mam cerę bardzo zanieczyszczoną i nie wiem już sama jak sobie z nią poradzić. Chętnie wypróbuję maseczke, ale czy masz jeszcze jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać coś jeszcze na ten temat w tym miesiącu, bo w komentarzu nie da się w kilku słowach. :)

      Usuń
  3. A ja płaciłam za dwie Calypso ok. piątaka w tym tygodniu - ale ze mnie loser :D Trzeba się wybrać do Biedronki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je zawsze kupowałam, ale Biedronka pozytywnie mnie zaskoczyła :)

      Usuń
  4. Nie mam cery tłustej, a raczej suchą w stronę normalnej, ale przez te upały (i chyba beznadziejny produkt do mycia) moja skóra jest ostatnio taka zanieczyszczona i jak ją dotykam to cały czas coś na niej czuję :/ CHętnie sięgnę po mniejszą pojemność i zobaczę jak zadziała u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez te upały cały czas czuję się brudna :P :/ Mam nadzieję, że maska pozytywnie Cie zaskoczy :)

      Usuń
  5. maska wydaje się super, ale ja muszę koniecznie wybrać się po te płatki celulozowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak :D tylko dobrze szukaj, bo u mnie były nieźle schowane :)

      Usuń
  6. Zdecydowanie lepsza od glamglow,. To moj staly bywalec w lazience podobnie jak zelowa nawilzajaca. A skore mam raczej sucha

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo podobnie jak maseczka Czarny Detox z Tołpa ;) Próbowałaś jej może? Jest bardzo dobra ;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________