środa, września 19, 2018

Metamorfoza sypialni - lista zakupów i planowane zmiany

Remont salonu rozochocił mnie i sprawił, że mam ochotę na dalsze zmiany. Znudziła mi się już wszechobecna szarość i biel w sypialni oraz domowym biurze, brakuje mi kolorów, jakiegoś charakteru, wyrazistego akcentu i zamierzam podziałać w tym temacie. Poza tym metamorfozy potrzebuje również wnętrze mojej szafy, bo obecnie zbyt szybko robię w niej bałagan. ;) Wiecie już, że zrobiłam sobie ostatnio wycieczkę do IKEA Poznań, bo oglądanie aranżacji i wszelkiego rodzaju dodatków, to całkiem co innego niż przeglądanie ich w sieci. Zrodziły mi się w głowie pomysły i powiem Wam dziś co takiego planuję. Może przy okazji mi coś doradzicie?


Moja sypialnia, to tak naprawdę  białe łóżko MALM i stoliki nocne NORDLI po jednej stronie, a po drugiej szafa PAX i komoda MALM. Nie jest to niby mały pokój, ale nie daje zbyt wielu możliwości w kwestii przemeblowania. Kiedy robiliśmy remont, po wybraniu łóżka o szerokości 140cm na szafki nocne pozostało raptem po 30cm i tu z pomocą jako jedyna przyszła IKEA, bo gdzie indziej na próżno było szukać czegoś tak wąskiego. I właśnie za sensowne rozwiązania nawet na małych powierzchniach ten sklep przede wszystkim polubiłam. 

Przez długi czas miałam "fazę" na szarość i biel i w zasadzie gdybym mogła, to całe mieszkanie wymalowałabym na szaro. Już mi przeszło. Nadam kocham biel i teraz z chęcią zrobiłabym każdą ścianę na biało, ale poza tym polubiłam też inne kolory. Co prawda raczej zgaszone, stonowane i głębokie, jak zieleń i granat, ale przy okazji zakochałam się też w drewnie. :) W tym momencie nie planuję jednak remontu sypialni od podstaw, ale chcę ograć ją dodatkami, których w sumie mi tu trochę brakuje i dodać jej kolorystycznego akcentu. Chodzi za mną ciemny niebieski, granat wręcz i to właśnie ten odcień widzę jako uzupełnienie szarości i bieli. :)



Kiedyś bałam się mocniejszych odcieni, teraz uważam, że robią świetną robotę we wnętrzach, a jednocześnie nie męczą. Poniżej moja wstępna lista zakupów z IKEA. :)



1. Pościel NATTJASMIN marzy mi się już od dłuższego czasu. Jest piękna, elegancka i bardzo przyjemna w dotyku. Mam nadzieję, że w połączeniu z kotami będzie biała dłużej niż jeden dzień. Będę ją przykrywać, bo zwierzaki z sypialni raczej się nie wyprowadzą. ;)
2. Narzutę INDIRA już mam w kolorze białym i bardzo dobrze mi się sprawdza, a przede wszystkim ma fajny, duży rozmiar. Ta ciemna wersja będzie fajnie kontrastować z białą pościelą. 
3. Długo byłam przeciwniczką firanek i zasłon w pokojach. Wolałam gołe okna, szybko zmieniłam zdanie, gdy raz powiesiłam gładkie, długie, białe firany. Wnętrze zyskuje od razu +100 do przytulności! Zasłony po bokach nadają intymności i chowają rury od centralnego ogrzewania. :) Myślę, że te MAJGULL sprawdzą się w mojej jasnej sypialni - mamy aż dwa okna, więc światła jest sporo. 
4. Poszewki SANELA mam już w salonie, tyle, że w wersji ciemnozielonej. Ich aksamitne wykończenie jest bardzo eleganckie i prezentuje się pięknie. Na pewno zagoszczą też w sypialni. 
5. Do jednolitych poszewek dobiorę dwie ze wzorem. Myślę, że dwustronny model DAGGRUTA będzie idealnym uzupełnieniem łóżka. 
6. Granatowy puf SANDARED widzę jako element dekoracyjny i zapewne też nowe legowisko Lusi lub Rudego. ;) Podoba mi się i chciałabym go postawić albo obok komody, albo w pobliżu łóżka. 
7. Palma mi się w sypialni nie zmieści, a inne kwiaty doniczkowe w mniejszym rozmiarze Lusia dobija w kilka dni - to znaczy wykopuje z nich ziemię. Jedynie storczyki oszczędza, więc ozdobię nimi parapety. Białe, dwułodygowe PHALAENOPSIS plus ładne, proste osłonki i będzie super. 
8. Nie wyobrażam sobie sypialni bez lampionów, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Wiecie, że latarenki ROTERA były moim pierwszym zakupem z IKEA? Mam do nich sentyment, wciąż mi się podobają, a przez to, że są zamykane nie boję się o jakąś awarię z kotami w roli głównej.
9. Świece uwielbiam i nigdy mi ich dość. Bardzo często kupuję te FENOMEN, bo zestawione ze sobą wyglądają prosto, minimalistycznie i pasują do każdego wnętrza. :) Widzę je na komodzie.  


Mam w planach także kilka innych elementów, ale jeszcze muszę się nad nimi zastanowić. Mowa o dywaniku, żyrandolu, a może nawet lampkach nocnych, choć z drugiej strony obecne  nadal mi się podobają i z tego co mi piszecie wielu z Was również przypadły do gustu. W IKEA są również ciemnoniebieskie fronty do szafy PAX, które korcą mnie, ale obawiam się, że byłoby już wtedy wszystkiego za dużo. No i wtedy robi się już zobowiązująco. Jednak jako jeden mocny akcent w sypialni byłby obłędne! Ja zostanę jednak przy dodatkach, bo je w każdej chwili mogę zmienić na inne, na przykład wiosną na pastelowe. 


Jak wspomniałam na początku, czeka mnie również przearanżowanie szafy PAX. Zamawialiśmy całość przez internet z dowozem do domu (nie mamy IKEA w Szczecinie i moje serce szczerze krwawi z tego powodu ;) - ale dla zainteresowanych, nie wiem czy wiecie, że jest za to Punkt Odbioru Zamówień, do którego transport bez względu na wagę kosztuje 29 zł, a na terenie Szczecina transport jest od 49 zł, czyli identycznie w takich samych cenach jak w Poznaniu),więc zdecydowałam się tylko na proste półki i drążek. W sklepie w Poznaniu dostałam aż oczopląsu od mnogości rozwiązań. Na pewno wiem, że chcę szuflady, dodatkowe oświetlenie wewnątrz, pokrowce, być może również koszyki i wysuwane półki z wkładem na biżuterię oraz zegarki. Muszę jeszcze raz wszystko zaprojektować i wymierzyć, bo chcę zagospodarować wnętrze jak najlepiej, najbardziej funkcjonalnie. Teraz bardzo szybko robi mi się bałagan i mam poczucie niewykorzystanego miejsca. :)


Wszystkie zmiany planuję przeprowadzić w październiku, a przed Świętami zabiorę się jeszcze za domowe biuro. Planuję także przedświąteczną, babską wyprawę do IKEA Poznań i obawiam się, że nasze portfele mogą tego nie wytrzymać. :D Ostatnim razem skupiłyśmy się na całkowicie przebudowanym Dziale Sypialnie, który jest ogromny, a w grudniu pewnie poszalejemy z ozdobami i dekoracjami. ;) Powoli muszę też zacząć myśleć o przyszłorocznym remoncie kuchni, ale o tym opowiem Wam już innym razem.

Dajcie znać co myślicie o moich zmianach i na jakie kolory w pomieszczeniach Wy stawiacie! Ostatnio modna jest także zieleń (aksamitny, ciemno zielony fotel STRANDMON, czyli kultowy uszak rozkochał mnie w sobie na maksa, a Wy tylko utwierdziłyście mnie na Instagramie w przekonaniu, że musi być mój i niebawem stanie w salonie :D) i złoto, a moje serce bije mocniej również do jesiennej musztardy. :)

10 komentarzy:

  1. U mnie w mieszkaniu króluje biel, ale jest to pokłosie wcześniejszego mieszkania gdzie ściany przez poprzednich właścicieli były pomalowane na żółto -pomarańczowo,ja po wprowadzeniu tylko odświeżyłem kolory, po paru latach wykończyły mnie te kolory i teraz ciagle odpoczywam od nich :-). Ostatnio tez przemeblowała sypialnie. Meblowanie troszke wymusiły kotki.. od tygodnia mam łóżko Malm, wcześniejsze łoże musiałam zutylizować bo było tapicerowane a kotki niestety niezaakceptowały nieskonsultowanej nimi wymiany drapaka ....i wydrapały zagłówek ..... Lampe i lamki boczne wymieniłam na Ranarp, polecam super wyglądają. U mnie króluje biel która przełamuje kolorami w roletach oraz poduszkami. Teraz postawiłam odważnie bo na roletach jest akcent czerwony .

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana mam podobnie , szarosci owszem nadal kocham ale brakuje mi kolorow, a przede wszystkim butelkowej zieleni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Aga za pomoc w kwestii lustra soled. Moje zamówione-wymarzone doszło i sprawdza się super. Świetną inspiracją był Twój post!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja chciałam zamówić kanapę z Ikei do Szczecina, ale do domu - wyszło 99zł :D więc niestety nie do końca tak jak w Poznaniu. Aczkolwiek ten punkt odbioru bardzo mi pasuje i jak w końcu będziemy się urządzać (czyli w sumie za ponad rok), to na pewno skorzystam z tej możliwości!
    Strasznie się jaram takimi rzeczami i nie mogę doczekać, kiedy sama będę mogła to robić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam chęć na takie zasłony �� wejście jesteśmy w trakcie remontu. Wiadomo postawimy na szarość i biel ale dodatki chce mieć w mocnych kolorach

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w mieszkaniu króluje biel i szarość ale za to sezonowo zmieniam dodatki, które są w różnych kolorach. Ostatnio miałam wszystko w pudrowym różu, teraz wróciłam spowrotem do klasycznej szarości ale za to sypialnia poszła w róż :D uwielbiam Ikejkę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się połączenie monochromatycznych kolorów z odcieniem ciemnej zieleni, jednak nie wiem, w jakim miejscu ją dodać w naszym nowym mieszkaniu. Ponadto widzę, że jest to coraz popularniejszy trend i obawiam się, że niebawem znowu wszystkie mieszkania będą wyglądać tak samo. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie są białe ściany ale meble to głównie brąz nie lubię bieli w meblach ale to przez chorowanie mam uraz bo sporo byłam w szpitalach. Za to zdarza się połączenie bieli i np brązu w meblach. Mam sofę zieloną i jest piękna :). Za to zasłony i firanki jasne beżowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się mega podoba ten fotel https://www.mebel-partner.pl/designerski-fotel-jajo-jacob-szara-tkanina-uszak-detail :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, ale mam zaległości na Twoim blogu.. już nadrabiam :) Bardzo bym się ucieszyła, gdyby pojawiało się więcej wpisów tego typu. W przyszłym roku przeprowadzam się do mojego przyszłego męża i powoli zaczynam już zbierać inspiracje jak się urządzić, dlatego dekoratorskie wpisy będą mnie bardzo interesować ;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________