niedziela, października 14, 2018

AA Wings of Color Dust Matte Loose Powder - pudry, które musisz poznać!

Kiedyś od pudru do twarzy wymagałam wyłącznie długotrwałego zmatowienia. Obecnie, mimo posiadania cery mieszanej, z szybko przetłuszczającą się strefą T, oczekuję aby puder przede wszystkim utrwalił i scalił makijaż, wyrównał i zmiękczył strukturę skóry (wygładził rozszerzone pory) oraz zapewnił jej zdrowy, świeży wygląd bez efektu maski, czy płaskiego matu uwidaczniającego pierwsze zmarszczki. Nie zmieniło się jednak to, że wciąż uwielbiam poznawać nowe kosmetyki tego typu. Dziś przedstawiam Wam aż trzy różne! Poznajcie pudry AA Wings of Color Dust Matt Loose Powder. Jestem pewna, że pośród nich każda z Was znajdzie odpowiedni dla siebie. :)


Dust Matt Loose Powder jest bardzo drobno zmielonym pudrem sypkim o działaniu matującym. Wyróżnia się na tle innych bardzo lekką formułą oraz krótkim składem, w którym znajdziemy składniki roślinne i minerały takie jak wyciąg z aloesu, owoców acai, proszek z tapioki, czy zeolitów. Co za tym idzie, mamy gwarancję zarówno  utrwalonego makijażu, matu, jak i promiennego wyglądu. 

Na samym wstępie nie mogę nie wspomnieć o designie opakowań, który przypadł mi do gustu. Jest prosto, minimalistycznie, a zarazem elegancko i z klasą. Złote napisy na białych wieczkach prezentują się bardzo gustownie i cieszą oko. Zgrabne i poręczne słoiczki są lekkie i dobrze leżą w dłoniach. Co mnie jednak najbardziej zaskoczyło na plus? Wygodne, elastyczne sitka oraz specjalnie zaprojektowana nakrętka, która chroni puder przed rozsypywaniem i pyleniem. Genialne rozwiązanie!


Kosmetyki AA Wings of Color dostępne są wyłącznie w drogeriach Rossmann. Zapewne zdążyłyście już poznać lub usłyszeć o:
  • Dust Matt Loose Powder - to sypki puder matujący, który ma za zadanie utrwalać makijaż i wygładzać naszą cerę. Kosmetyk wzbogacony został o wycią z aloesu i ekstrakt z owoców acai. Dostępny jest w 3 odcieniach: 20 transparent, 21 ivory, 22 golden beige.
Teraz dołączyły do niego dwie jeszcze cieplutkie nowości! Tym samym linia poszerzyła się o:
  • Dust Matt Loose Powder nr 30 Make UP Fixer - sypki puder zawierający proszek z tapioki, który zapewnia długotrwały mat i utrwalenie makijażu. Działa niczym utrwalająca mgiełka.
  • Dust Matt Loose Powder nr 31 Skin Fresher - puder sypki zapewniający mat, korygujący niedoskonałości i strukturę skóry oraz poprawiający jej koloryt. Posiada proszek z zeolitów. 

No dobrze, zatem jaki puder wybrać dla siebie? Jak moje wrażenia? Już Wam opowiadam. :)

AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 20 Trasparent 

Puder posiada jasny, beżowy odcień, który w żaden sposób nie wpływa na kolor podkładu - nie przyciemnia go, ani też sam nie oksyduje w ciągu dnia. Jest naprawdę ultra drobno zmielony i ma bardzo aksamitną konsystencję, która przyjemnie się rozciera i pozostawia na skórze jedwabiste wykończenie. Niezależnie od tego, czy używam do aplikacji pędzla, czy gąbeczki uzyskuję zmatowienie bez efektu maski, czy też płaskiego, tępego wręcz matu. Struktura skóry prezentuje się bardzo miękko i gładko, rozszerzone pory są zminimalizowane, a zmarszczki nieuwydatnione. Nie podkreśla też suchych skórek. Puder dobrze też sprawdza się pod oczami - nałożony w większej ilości na chwilę wzmacnia krycie korektora i wzorowo go utrwala. W moim przypadku mat trzyma się około 7 godzin, później wymagane jest zebranie nadmiaru sebum z nosa za pomocą bibułki. Poza błyskiem w strefie T makijaż utrzymuje się bez zarzutu - nie blednie bronzer, ani róż, nie mam odcisków na telefonie po rozmowie. Nie zauważyłam żadnego zapychania, a mam do tego spore tendencje.

Zainteresuj się pudrem jeśli przede wszystkim:
→oczekujesz wykończenia w postaci aksamitnego matu,
→szukasz pudru pod oczy, który nie podkreśli zmarszczek,
→masz rozszerzone pory i chcesz je ukryć,


AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 30 Make Up Fixer

Tutaj mamy do czynienia z białym, zmikronizowanym proszkiem, który naprawdę porządnie utrwala makijaż i matuje na wiele godzin nawet najbardziej przetłuszczającą się cerę. Jednak tak jak wyżej, nie funduje nam on płaskiej, wysuszonej maski na twarzy za co duży plus. Nałożony, czy to pędzlem, czy gąbeczką nie bieli, a zaaplikowany w nadmiarze jest łatwy do usunięcia. Mimo swych mocno absorbujących sebum właściwości nie przesusza cery, nie podkreśla jej przesuszonych partii, zmarszczek, czy suchych skórek (moja zmora na nosie). Nałożony ruchami wklepującymi bardzo ładnie wygładza strukturę skóry i ukrywa pory na nosie (kolejna moja zmora, niestety wiele kosmetyków ma tendencję do ich podkreślania :(). Producent porównuje jego działanie do utrwalającej mgiełki i faktycznie coś w tym jest. Jest lekki, niewyczuwalny na twarzy, a pięknie scala makijaż i trzyma w ryzach strefę T przez długi czas- u mnie pierwsze poprawki są koniecznie po mniej więcej 9h. Świetnie sprawdza się podczas imprez, różnego rodzaju ważnych wyjść, kiedy chcemy mieć pewność, że przez całą noc będziemy wyglądać nienagannie. 

Zainteresuj się pudrem jeśli przede wszystkim:
→chcesz mieć pewność, że Twój makijaż będzie wyglądał perfekcyjnie przez wiele godzin,
→zależy Ci na długotrwałym macie bez efektu maski, 
→szukasz pudru utrwalającego, który nie przesusza skóry


AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 31 Skin Freshener

Na początku zaskoczyć może jego pastelowy fioletowo-różowy odcień, jednak nie bez powodu ma on taki kolor. :) Jego zadaniem oprócz zmatowienia cery jest nadanie jej świeżego, promiennego wyglądu oraz zminimalizowanie niedoskonałości. Nie od dziś wiadomo, że fioletowe tony skutecznie wyrównują koloryt skóry, radzą sobie z przebarwieniami, czy drobnymi plamkami. Co więcej, puder w tym odcieniu skutecznie dodaje poszarzałej, zmęczonej cerze życia i energii. Kosmetyk dobrze współgra z podkładem - stapia się z nim i nie jest widoczny na skórze. Działa jak taka niewidzialna, magiczna mgiełka. Przy okazji też nieźle matuje - moją strefę T trzyma w ryzach około 6 godzin, optycznie wygładza i zmiękcza. Osobiście lubię go używać najbardziej wtedy, gdy mam na koncie nieprzespaną noc, albo moja cera ma po prostu gorszy dzień. Efekty jego działania są wtedy bowiem najlepiej widoczne. To moje pierwsze spotkanie z pudrem w tym odcieniu (dotychczas używałam jedynie korektorów), ale na pewno nie ostatnie!

Zainteresuj się pudrem jeśli przede wszystkim:
→twoja skóra jest zmęczona i poszarzała
→masz nierówny koloryt skóry,
→szukasz pudru utrwalającego, który zapewni Ci promienny i świeży wygląd,

zobaczcie jak drobno zmielone są te pudry!

Jeśli miałabym podsumować trzy pudry, to u mnie sytuacja wygląda następująco: na co dzień wybieram AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 20 Trasparent, który spełnia moje oczekiwania co do dziennego makijażu. Na większe wyjścia, kiedy zależy mi na nienagannym wyglądzie makijażu przez całą noc sięgam po AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 30 Make Up Fixer. Natomiast, gdy mam za sobą nieprzespaną noc, dużo stresu, jestem chora i generalnie moja cera potrzebuje dodatkowego wsparcia, wybieram AA Wings of Color, Dust Matt Loose Powder 31 Skin Freshener. 

Na który Wy się zdecydujecie? :) 

Sugerowana cena detaliczna AA Wings of Color Dust Matte Loose Powder wynosi 35zł. Jak wspomniałam już wyżej - pudry, tak jak i inne kosmetyki kolorowe marki dostępne są wyłącznie w drogeriach Rossmann i obecnie możecie kupić je w promocyjnej cenie - cały czas bowiem obowiązuje promocja na kosmetyki kolorowe -55%! Trwa ona do 18.10, a od 21.10 do 31.10 zniżką będą objęte wszystkie pudry!


8 komentarzy:

  1. Do mnie najbardziej przemawia ten pierwszy :) Już mi go ktoś polecał i może się na niego zdecyduję. Kupiłam bananowy prasowany z Lovely, ale niestety nie spełnia moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna recenzja! I aż chyba polecę do Rossmana znów, bo bardzo mnie zainteresował ten ostatni z pudrów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam zupełnie tych produktów, ale z opisu chyba Fixer by się u mnie sprawdził najlepiej ;) Opakowania mają genialne, zdecydowanie więcej marek powinno się o coś takiego pokusić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie ciekawe sa te pudry i maja wspaniale siateczki zabezpieczajace :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba Dust Matt Loose Powder 31 Skin Freshener kusi mnie najbardziej z całej trójki. Nie miałam jeszcze nic z AA, może warto zacząć przygodę właśnie od tych pudrów? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie miałam też nigdy kolorówki z AA, ten beżowy kusi mnie najbardziej ;) I te siteczka - super rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dzisiaj na ostatnim dniu promocji w rossmanie skusiłam się na ten pierwszy puder, niestety nie było już transparentnego, więc wzięłam ivory. Mam nadzieję, że się nada ten odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda że nie przeczytałam tego posta wcześniej bo myślę że na któryś bym się skusiła :) Nigdy jeszcze nie używałam produktów z A&A ale chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________