poniedziałek, listopada 26, 2018

Najciekawsze nowości w mojej kosmetyczce: Anastasia Beverly Hills, Smashbox, Affect, Rimmel i inni

Dawno mnie tu nie było, ale już jestem i bez zbędnego przedłużania zapraszam Was na przegląd najciekawszych nowości w mojej kosmetyczce! Sporo się tego uzbierało i pomyślałam, że to idealny, luźny temat na pierwszy post po przerwie. Zobaczcie jakie perełki wpadły w moje ręce. :)




Anastasia Beverly Hills, Modern Renaissance

Najświeższy nabytek, jeszcze cieplutki, bo jest ze mną od wczoraj. Dostałam ją w prezencie urodzinowym i póki co, to nie mogę się na nią napatrzeć. :D Jest absolutnie piękna i mam nadzieję, że będę zadowolona z jej użytkowania. Na pewno dam Wam znać, co o niej myślę! Jedno jest pewne, opakowanie robi wrażenie, choć zapewne welur będzie się brudził. Drugi fakt jest natomiast taki, że połączenie kolorystyczne cieni jest na tyle przemyślane, że spokojnie za pomocą Modern Renaissance wykonamy spokojny, delikatny makijaż dzienny, jak i bardziej szalony, wieczorowy. Jestem ciekawa ile z Was kupiło ją podczas promocji -30% w Sephorze, która trwała do wczoraj!



Smashbox, The Cali Contour

Kolejna świeżynka, kolejny prezent (moi przyjaciele dobrze mnie znają! <3). Ta paletka marzyła mi się od dawna i jestem nią zachwycona. W środku mieści dwa bronzery (świetne do konturowania i ocieplania, dwa rozświetlacze (drobno zmielone, dające piękną, lśniącą taflę), puder rozjaśniający i róż w zgaszonym odcieniu. Całość na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach i choć jeszcze jej nie używałam na sobie, to już The Cali Contour uwielbiam, a opinie w sieci tylko potwierdzają, że inaczej się nie da. ;) Obecnie w Sephorze trwają jeszcze promocje, więc paletę można kupić o 20 lub 25% taniej. 



Affect Pure Passion

Palety Affect, to moje największe odkrycie ostatnich tygodni. Nie przesadzę, gdy napiszę, że dzięki nim mój makijaż wszedł na wyższy poziom. Ta konsystencja, formuła, pigmentacja, łatwość w rozcieraniu - petarda! Jestem zachwycona i każdemu te paletki szczerze polecam, bo moja pierwsza styczność z nimi, to był szok, pozytywny oczywiście. Purre Passion zawiera 10 cieni, 8 matów i dwa ultra błyszczące (duochrom i folię). Kolory są nasycone, maty nie tracą pigmentu podczas rozcierania, a te połyskujące wklepane palcem na bazę NYX'a robią efekt wow na powiece. Praca z nimi jest bardzo łatwa, ale warto pamiętać, by efekt stopniować i budować intensywność makijażu za pomocą kolorów przejściowych, wtedy całość najpiękniej i najszybciej się blenduje. Jeden, jedyny minus - brak typowego cienia cielistego w paletce. Jeden jest biały, drugi zbyt żółty. 



Poniżej możecie zobaczyć przykładowe swatche - spójrzcie jaka to jest moc koloru! Błyszczące cienie na opuszkach to efekt już po nałożeniu ich na skórę (prawa strona), pigment jest naprawdę niesamowity. 


Affect Naturally Matt

Dziesięć wysokiej jakości matowych cieni. Cudowna formuła, fantastyczna praca. To paleta bazowa, za pomocą której stworzymy każdy makijaż - typowo matowy lub uzupełniony roziskrzonym dodatkiem. Wyjątkowo łatwo mi się z matami Affect pracuje, naprawdę cudnie się rozcierają, pozwalają budować głębię, nie robią plam i nie tracą pigmentu, więc nie muszę się martwić o szare plamy. Polecam! Zarówno dla amatorek takich jak ja, jak i profesjonalistek. Na koniec przyznam Wam szczerze, że to właśnie te dwie paletki otworzyły mnie na nowo na makijaż oczu i sprawiły, że znów zaczęłam się nim bawić, eksperymentować i ćwiczyć. A co! :) Palety w regularnej cenie kosztują 100zł, ale można je czasem kupić w dobrej promocji. 



Rimmel, Wonder'Swipe 2-in-1, Liner to Shadow

Słuchajcie, to jest kolejna petarda! Marka stworzyła kolorowe linery, które mają precyzyjną końcówkę, są dobrze napigmentowane, błyszczące (w środku jest drobniutko zmielony brokat) i gładko suną po powiece w przypadku malowania tradycyjnej kreski, ale... według mnie najpiękniej wyglądają wklepane w powiekę! Wtedy dopiero pokazują swoją roziskrzoną moc i mienią się z daleka! Drobinki są widoczne, pięknie odbijają światło i sprawiają, że nawet najnudniejszy i najszybszy makijaż robi wrażenie. Ja odrobinkę linera nanoszę na wierzch dłoni, delikatnie rozpracowuję opuszkiem i wklepuję na środek powieki ruchomej. Bez żadnej dodatkowej bazy, a i tak jest szał! Kupujcie w ciemno, serio, ja widziałam je w swoim Rossmannie. Kosztują około 40zł. 
Poniżej możecie zobaczyć swatche moich ulubionych odcieni w formie kreski jak i przykład roztarcia i wklepania samych drobinek. Jest moc! 






Rimmel, Magnif'Eyes Spice Edition

Rimmel zaskakuje także nowymi paletami cieni. Powiem Wam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich jakością, bo nie spodziewałam się szału, a wersja Spice jest naprawdę godną polecenia paletą na co dzień. Beże, brązy, ciepła, ale nie czerwona tonacja, mat i połysk, to idealna opcja na zabiegany poranek. Na tym jednak jej możliwości się nie kończą bo też bez problemu wyczarujemy za jej pomocą mocniejszy, bardziej imprezowy look. Cienie fajnie się ze sobą łączą, mają przyzwoitą pigmentację, więc jeśli szukacie dobrej palety z drogerii, to śmiało kierujcie swe kroki do szafy Rimmel. Zeswatchowałam kilka kolorów, by pokazać Wam jaką mają intensywność, według mnie jest naprawdę dobrze.



Rimmel, Magnif'Eyes Electric Violet Edition

Tutaj bardziej szalona, fioletowa wersja, której jeszcze nie miałam okazji sprawdzić, ale kusi mnie, by się nią pobawić. Mam takie osobiste wyzwanie, by częściej wychodzić makijażowo ze strefy komfortu i to jest ten moment by sięgnąć po Electric Violet. :D Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Obie paletki kosztują +/-40zł w zależności od miejsca.



Wet n wild, photofocus foundation

Skusiłam się na chwalony przez wiele dziewczyn podkład i niestety nasze pierwsze wspólne chwile nie były udane. Kolor (soft ivory) ma naprawdę ładny, ale dla mnie jest trochę za suchy w swej formule i przede wszystkim bardzo brzydko wygląda u mnie w obszarze nosa - warzy się, podkreśla pory i suche skórki, których normalnie nie widać. Dam mu jeszcze szansę i spróbuję nałożyć na jakąś bazę, albo inaczej przygotowaną skórę, ale póki co miłości nie ma. Obecnie jest w Naturze w promocji, kupicie go za 15zł. 

Wet n wild, photofocus pressed powder

Z pudru natomiast jestem bardzo zadowolona. Posiadam odcień Warm Light, który jest jasny i przepięknie wygładza strukturę skóry. Rewelacyjnie wygląda również pod oczami, fajnie odbija światło i faktycznie funduje nam efekt blura na zdjęciach. Jego wykończenie jest aksamitne, nie jest to typowy mat, ale ja bardzo ten efekt od jakiegoś czasu lubię, więc jestem na duże tak! Koniecznie go sprawdźcie. Nie pamiętam ile za niego zapłaciłam, ale raczej nie więcej niż 20zł.



Pędzle Jessup - set T215 white/rose gold

Szukacie tanich (172,90zł/25sztuk daje 6,90zł/sztuka), a naprawdę dobrych jakościowo i mięciutkich pędzli? Skierujcie swe kroki ku marce Jessup. Ja posiadam set T215 25 modeli w odcieniu bieli i różowego złota, używam ich od kilku tygodni i jestem bardzo zadowolona. Włosie jest miękkie, precyzyjnie przycięte, nie niszczy się po myciu. Zestaw zawiera same funkcjonalne egzemplarze, naprawdę nie ma tu modelu, którego nie byłabym w stanie wykorzystać. A przy okazji są też najzwyczajniej w świecie ładne, także aż chce się po nie sięgać! Na zdjęciu widzicie kilka modeli, bo pozostałe suszą się właśnie po porannych malunkach. Jeszcze w grudniu pokażę Wam je z bliska wszystkie! Różne zestawy, jak i pojedyncze sztuki znajdziecie Jessup znajdziecie w ekobieca.pl - konkretny set, który ja posiadam jest obecnie wyprzedany, ale pewnie wróci niebawem do asortymentu.



Jestem ciekawa co z zaprezentowanych dziś nowości wpadło Wam najbardziej w oko, o czym chciałybyście poczytać w pierwszej kolejności! A może macie już doświadczenie z powyższymi kosmetykami? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać jak wrażenia! 

24 komentarze:

  1. Piekne nowosci, a zestaw pedzli robi wrazenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam po powrocie - już się stęskniłam 😙 Dorwałam na promocji wet n Wild coverall, muszę przyznać że jest całkiem w porządku, trochę kolor wpada w róż ale nie jest to typowa świnka, zastyga na aksamitny mat, jedyny narazie minus to zapach 😥 Mikołaj tuż tuż a mnie się zamarzył set z Jessup, dokładniej ten skupiony na makijażu oka. Ciekawa jestem jakości i miękkości pędzelków ale też tego czy pędzle skośne i dedykowane do kresek faktycznie się nadają? Z mojego cienkiego pędzelka z Zoeva zrobiła się miotełka 😁 Jeśli mogę to poproszę o trochę więcej info 😁 przesyłam buziaki i pozdrowienia, Ela 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ja mam pędzle Zoevy i w przypadku tych Jessup wiele modeli jest odpowiednikami 1 do 1 jeśli chodzi o kształt (przynajmniej w przypadku tych, które posiadam), a jakościowo powiedziałabym, że niektóre są nawet lepsze od Zoevy, bardziej miękkie. Te skośnie ścięte w zestawie mam 3 i są precyzyjne, cienkie i równo ścięte. Myślę, że w przyszłym tygodniu zrobię post na ich temat i porównam z Zoevą. :)

      Usuń
  3. Też się skusiłam na paletkę ABH i jestem nią zachwycona❤️❤️ widzę, że u ciebie pojawiło się sporo paletek. Tez myślałam nad paletą Affect, ale ostatecznie zostałam tylko przy ABH :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie ostatnio u mnie szał paletkowy! :D Affect polecam, są świetne!

      Usuń
  4. Aaaaa, tyle paletek, chyba oszaleję <3 Szczęściara z Ciebie :D "Różowa" paletka Rimmel wydaje się być naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paletka Rimmel, Magnif'Eyes Spice Edition i mnie zachwyciła. Jestem w szoku, że w Rossmannie mamy tak dobre i łatwe w obsłudze cienie! Tej fioletowej nie używałam, ale cieplutką uwielbiam!
    Obie paletki z Affectu mam i bardzo lubię, cienie tej marki są naprawdę dobre.

    I pytanie mam: jakim cudem dorwałaś podkład w tak jasnym kolorze?! Ja w nigdzie w Szczecinie nie mogę go znaleźć, a online wiecznie wykupiony... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, przyznam, że Affect mnie rozochocił i mam chęć bliżej poznać tę markę. :) A podkład kupiłam w Molo, ale też baaardzo długo na niego polowałam. :)

      Usuń
  6. Spróbuj podkład Wet'n'Wild nałożyć na coś mocniej nawilżającego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana który z pędzli Jessup polecasz do podkreślenia brwi? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniutki i precyzyjny 317 do brwi i kresek lub nieco grubszy, ale również ok 322 :)

      Usuń
  8. Wiedziałam, że jak wrócisz tutaj to od razu namówisz mnie na zakupy 😂 Paleta Smashbox jest od wielu miesięcy na mojej liście taka samo jak paletka cieni Affect Pure Passion. Coś czuję, że niedługo będą moje !😍😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Do mnie paleta Modern nie woła jakoś ... Może dlatego, że podobnych cieni już trochę mam. Choruję za to na Sultry i Norwinę xD
    Też ostatnio mam całe mnóstwo kosmetycznych nowości Aż sama nie ogarniam xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są te paletki, także ta do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Paletka Anastasii bardzo mi się podoba :) Byłam już bliska jej kupienia, ale zobaczyłam pierniczkową paletkę Too Faced i się zakochałam. Ta marka jakoś wyjątkowo do mnie przemawia :) Anastasia zresztą też, więc bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię o tej palecie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, sama nie wiem która z paletek podoba mi się najbardziej, ale widać, że makijaż oka nie jest u ciebie nudny tej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W szkole używany produktów z Affect bo to nasza lokalna firma Nawet nie wiedziałam że sa dostępne na większą skalę ale lubię i bardzo polecam 😉

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam ostatnio ta paletkę Anastasii w Sephora i oczywiście musiałam pomacać to piękne opakowanko ;-)) Pędzle wyglądają na bardzo mięciutkie, cudne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fantastyczne nowości! Wszystko śliczne, sama przyjemność oglądać!
    Puder Wet'n'wild mam na oku! Jak zdenkuję obecnie używany puder, to mam zamiar kupić własnie Wet'n'wild, bo tyle osób chwali :)
    Pędzle Jessup dodałam do wishlisty!

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie zastanawiam się czy lepiej zainwestować w którąś z tych 2 palet Affect czy może w paletę Paese :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________