niedziela, grudnia 02, 2018

nowości MIYA: ekspresowy peeling do ciała myMAGICscrub i rozświetlająco-nawilżający balsam do ciała i dekoltu GLOWme

Jesień i zima, to taki okres kiedy pielęgnacja naszego ciała czasem schodzi na dalszy plan. Ukryte pod ciepłym swetrem ramiona, czy przykryty golfem dekolt nie powinny nam dawać jednak przyzwolenia na to, by o ich nawilżaniu zapominać, gdyż w sezonie grzewczym nasza skóra potrzebuje wyjątkowej troski. Suche powietrze, zmiany temperatur sprawiają, że może przesuszać się i podrażniać bardziej niż zwykle. Sama wiem o tym doskonale - moja skóra niewidząca balsamu do ciała przez kilka dni staje się szorstka, zaczerwieniona i swędząca, dlatego z przyjemnością testuję od kilku tygodni nowości marki MIYA, o których Wam dziś opowiem. Jestem pewna, że z pomocą ekspresowego peelingu do ciała i rozświetlającego balsamu do ciała nie będziecie na bakier z pielęgnacyjną regularnością, po te kosmetyki aż chce się sięgać! 

O marce MIYA pisałam na blogu nie raz. Uwielbiam różowy krem do twarzy myWONDERBALM I Love Me, aktywną esencję COCO BeautyJuice, czy serum rewitalizujące myPOWERelixir. Od niedawna w mojej pielęgnacji gości też olejek do demakijażu, o którym opowiem Wam więcej niebawem. Doceniam markę za przyjazne składy, piękne zapachy, przystępne ceny i przede wszystkim skuteczność działania, dlatego gdy tylko zobaczyłam  w sieci nowości z dzisiejszego wpisu od razu zaświeciły mi się oczy. ;)

MIYA, myMAGICscrub, ekspresowy peeling do ciała / 39,99zł/200g

Peeling całego ciała wykonuję raz w tygodniu. Pomaga mi to utrzymać skórę w dobrej formie - gładką, bez wrastających włosków i suchych miejsc. Uwielbiam kosmetyki zapakowane w poręczne opakowania, takie po których nie muszę szorować prysznica przez kolejnych 10 minut. Od dłuższego też czasu wybieram też te, które pomimo swych właściwości złuszczających pozostawiają na skórze delikatną nawilżającą warstwę ochronną. Peeling myMAGICscrub spełnia te oczekiwania, ale na tym nie kończą się jego zalety, dlatego tak bardzo się polubiliśmy.



To udana kompozycja drobinek cukru i soli. Odpowiednio wyważona, zatem nie ma mowy o jakimkolwiek podrażnieniu na przykład po goleniu (typowe peelingi solne potrafią spowodować nieprzyjemne szczypanie, tu nic takiego się nie dzieje). Kryształki skutecznie rozprawiają się z martwym naskórkiem, przepięknie wygładzają skórę, delikatnie rozgrzewają, poprawiają jej jędrność i koloryt. Regularne złuszczanie ciała połączone z treningami zaowocowało zmniejszeniem cellulitu. Nawet na ostatnim spotkaniu fizjoterapeutka zauważyła, że moja skóra jest bardziej sprężysta, napięta i zwarta, czym bardzo mnie zaskoczyła. :D 

Poza drobinkami cukru i soli w peelingu znajdziemy także różową glinkę posiadającą właściwości oczyszczające i rewitalizujące oraz moje ukochane olejki: ze słodkich migdałów, z dzikiej róży i kokosowy. To właśnie one odpowiadają za nawilżenie skóry, natłuszczenie jej, wyrównanie kolorytu i ten apetyczny, słodkawy zapach. Po seansie z myMAGICscrub ciało odzyskuje blask i zdrowy wygląd. Kiedy jestem bardzo zmęczona, śmiało mogę odpuścić już sobie aplikację balsamu i nic się nie stanie.


Formuła kosmetyku jest bardzo skoncentrowana - w słoiczku mamy gęstą, zbitą masę, co równa się wysokiej wydajności.

Co jeszcze ważne, peeling nie zawiera silikonów, parafiny, olejów mineralnych i PEG-ów, moja kapryśna skóra docenia to bardzo. Jak na markę MIYA przystało, peeling zawiera 99%  naturalnych składników, jest wegański i nie jest testowany na zwierzętach. Może być stosowany przez kobiety w ciąży. 


GLOWme, rozświetlająco-nawilżający balsam do ciała i dekoltu/ 34,99zł/200g

Od balsamu do ciała oczekuję przede wszystkim: kremowej, niezbyt lejącej się formuły, szybkiego wchłaniania i braku lepkiej warstwy. Od kilku miesięcy poszukiwałam też kosmetyku, który skórę ładnie nawilży, a przy okazji rozświetli i doda subtelnego blasku. I tu z pomocą przyszedł balsam GLOWme, który chyba jako jedyny nie zawiera nachalnych, widocznych drobinek brokatu (większość kosmetyków tego typu jest nimi napakowana), więc upiększa nasze ciało w bardzo naturalny sposób. To zasługa złotej miki w składzie! Bardzo podoba mi się ten efekt, bo skóra z automatu wygląda zdrowiej i po prostu ładniej.

Co więcej, balsam zamknięto w wygodniej, miękkiej tubie, z którą nie trzeba się siłować podczas aplikacji. Kosmetyk spisuje się na medal nie tylko w obszarze dekoltu, ja smaruję nim także ręce, bo przepięknie wygląda na ramionach oraz łydki - z balsamem brązującym robi efekt wow. :)

GLOWme skutecznie nawilża, uelastycznia, wygładza i zmiękcza naskórek. Po aplikacji skóra staje się jedwabista w dotyku, ma bardziej wyrównany koloryt, pięknie odbija światło i  jest w wyraźnie lepszej kondycji. Znika szorstkość, napięcie i ogólny dyskomfort spowodowany ewentualnym odwodnieniem. Balsam nie zostawia tłustej warstwy, więc śmiało możemy po niego sięgać tuż po prysznicu, a następnie wskoczyć w ubrania. Dodatkową zaletą jest także jego subtelny zapach przypominający ekskluzywne perfumy.

Jego działanie pielęgnacyjne zawdzięczamy przede wszystkim odżywczemu masłu mango i shea, olejowi ze słodkich migdałów oraz z gorzkiej i słodkiej pomarańczy. W składzie znajdziemy również nawilżający sok z aloesu, prowitaminę B5 i witaminę E.

Tak jak w przypadku peelingu, balsam rozświetlająco-nawilżający balsam do ciała jest produktem wegańskim, nietestowanym na zwierzętach, nie zawiera parafiny, olejów mineralnych, parabenów i PEG-ów i nadaje się do każdego rodzaju skóry. 


Podsumowując, marka MIYA, to idealny dowód na to, że można stworzyć kosmetyki dobre, naładowane świetnymi składnikami w rozsądnych cenach i przepięknych, cieszących oko opakowaniach. Kibicuję dziewczynom, wspieram, jestem pod wrażeniem rozwoju i trzymam kciuki za dalsze sukcesy, bo jestem pewna, że każdy kolejna nowość szybko stanie się hitem. :) Ja już nie mogę doczekać się maseczek!

Myślę też, że dziś zaprezentowany peeling, balsam do ciała, czy też inne bestsellerowe kosmetyki marki MIYA, to świetny pomysł na prezent. Są uniwersalne, przyjazne dla skóry, skuteczne, zapakowane w piękne opakowania, jestem więc przekonana, że ucieszą każdą obdarowaną kobietę, niezależnie od okazji. :)

Kosmetyki MIYA kupicie online, w sklepie marki na stronie miyacosmetics.com oraz stacjonarnie w drogeriach Hebe, Super-Pharm, Kontigo, Pigment i wybranych drogeriach Rossmann i Natura.

Jestem ciekawa, czy znacie już przedstawione przeze mnie kosmetyki i czy posiadacie jakiegoś faworyta spośród asortymentu MIYA? Dajcie znać! 

6 komentarzy:

  1. Ciekawią mnie od kiedy tylko pojawiły się na rynku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam oba...kupiłam praktycznie od razu, jak się tylko pojawiły. Nie umiem bowiem przejść obojętnie koło tej Marki, to juz moja mała obsesja :)
    Peeling, cóz tu duzo mówić, nie miałam lepszego..Body Boom był ok, ale był w porównaniu z tym z Miya zbyt ostry a moja wrażliwa skóra potrzebuje czegoś mniej drażniacego - efekt nawilżenia po uzyciu zachwycam nie spodziewałam się tego po peelingu. Mniej entuzjastycznie podeszłam natomiast do balsamu - wg mnie drobinki są zbyt duże i zapach też mógłby być mniej intensywny - oczywiscie jak dla mnie. Poza tym, nie ma się już do czego przyczepić :) Zbieram się z recenzją, ale jakos ciągle brak czasu. Mam od niedawna też ich maseczki -jednym słowem, powalają i skłąd oczywiście też, sama natura. Moze zrobię jakąś zbiorczą recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używałam kremów - Hello Yellow, teraz różowego I love Me i w zapasach mam Call Me Later. Jestem absolutnie zachwycona tymi kremami i też dołączyłam do fanek MIYA ;-) Mam też kokosową mgiełkę i mimo, że nie przepadam za zapachem kokosa to i tak ja pokochałam. Balsam mnie bardzo kusi, jednak chce trochę poużywać zapasów, zresztą peeling też! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie ta marka, ale ciekawi mnie ona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te kosmetyki i zawsze chętnie sięgam po nowości. Tych, które pokazujesz, jeszcze nie znam, ostatnio skusiłam się na maseczki.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡

Pozdrawiam serdecznie,
Agu

ps. Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).
__________________________________________________