Lirene – Nawilżanie – maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni Barbados

napisała
Zimą moja tłusta skóra lubi się przesuszać. Ostatnie mrozy doprowadziły do namnożenia się suchych skórek w związku z tym zaczęłam działać. W ruch poszły m.in. maseczki nawilżające, a jedną z nich była Lirene NAWILŻANIE a dokładniej maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni Barbados.

Maska była jednym z produktów, jakie otrzymałam w ramach współpracy z Laboratorium Kosmetycznym Dr Ireny Eris. Wcześniej miałam do czynienia z maseczką Lirene Aqua, którą bardzo lubię i pisałam o niej tutaj. Byłam przekonana, że działanie będzie bardzo podobne, ba, nawet lepsze, ale muszę przyznać, że lekko się rozczarowałam…

Maska ma bardzo przyjemny zapach. Aplikujemy ją na twarz, po czym czekamy aż się wchłonie. Ewentualny nadmiar możemy zebrać wacik. Jej konsystencja pozwala na bezproblemowe nałożenie, jednak jej formuła nie do końca przypadła mi do gustu. Ma kremową, niby delikatną postać, ale gdy nakładam ją na twarz mam wrażenie lepkości i nieprzyjemnego obklejenia. Podejrzewam, że to przez parafinę, która znajduje się w składzie. Bowiem w przypadku każdego kosmetyku, w którym ona występuje jest podobnie. Jeśli się mylę to mnie poprawcie. :)

Odnośnie zaś działania maseczki, jako takiego nawilżenia nie zauważyłam, suche skórki nie zostały zniwelowane i skóra nadal wolała pić. Spodziewałam się choć krótkotrwałej poprawy oraz jakiegoś widocznego efektu. A tu nic. Nie spełniła swojego zadania kompletnie. Co więcej, moje pory także nie były zadowolone. Parafina uwielbia je zapychać, mam do tego ekstremalną wręcz tendencję.

Niestety kosmetyk ten nie spełnił moich oczekiwań. Dopiero gdy sięgnęłam po inny arsenał, sytuacja została w miarę opanowana. Nie kupię jej, choć podejrzewam, że nie trudno ją znaleźć w atrakcyjnej cenie. Wolę jednak przeznaczyć pieniądze na opisaną już wcześniej Lirene Aqua, która naprawdę nawilża i koi skórę. Jutro pędzę po jej zapas! ;))



Używałyście? Jakie są wasze spostrzeżenia? Może akurat na Was działa? Jakie są Wasze ulubione maseczki nawilżające?

A teraz uciekam, życząc Wam miłego weekendu. Mój się trochę skomplikował. Musiałam przyjechać do domu ponieważ moja mama nabawiła się tak gigantycznego uczulenia, że tragedia. Do tej pory nie podejrzewałam, że coś może wyrządzić aż taką krzywdę! W dodatku nie wiadomo co. Dziadostwo rozprzestrzeniło się praktycznie na całe ciało, skończyło się na silnych zastrzykach. A ja robię za szofera. ;))) Dlatego dziewczynki bądźcie ostrożne, jakiekolwiek, nawet najmniejsze zmiany skórne trzeba pokazywać lekarzowi jak najszybciej!


11 komentarzy
0

Zobacz także

11
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ozamosAnonimowysetareMarieOne_LoVe Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kolorowo zacznij dzień! :)
Gość

tej maseczki nie miałam, ale miałam z Ziaji i była całkiem okej :)

Dorota
Gość

Egzemplarz takiej maseczki czeka w moim koszyku z maskami do zużycia, jakoś nie mogę się za nią zabrać.

Aguteńka
Gość

Nie używałam tej maseczki, ale też dziś pisałam o jednej.
Twoją bardzo chętnie wypróbuję.

Pozdrawiam. :)

HAnia
Gość

Najlepsza to Perfekta Słodkie migdały i miód :)

88kokosek88
Gość

Zastanawiam sie nad kupnem maseczek z lirene i ta byla na mojej liscie ale z racji ze zapycha chyba ja wykresle. Moje pory tez nie za bardzo przepadaja za parafina. Pedze czytac twoj post o lirene aqua.

One_LoVe
Gość

ja z parafiną w kosmetykach się nie lubię. :(

Marie
Gość

niestety ale parafina wysoko w skladzie w moich oczach momentalnie dyskfalifikuje ten kosmetyk…

setare
Gość

tej zimy sporadycznie używałam tej maseczki. efekt na mojej twarzy bardzo mi się podobał, miałam wrażenie że moja buzia jest taka świeża, nawet rano – po wieczornej aplikacji – pozostawał przyjemny zapach i uczucie świeżości ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie ta maseczka sprawdza się idealnie. Mam cerę trądzikową, przez stosowane kuracje antyrządowe moja twarz permanentnie jest przesuszona i łuszcząca. Maseczka fantastycznie radzi sobie z taką właśnie skórą. I w moim przypadku nie zauważyłam zatkania przez nią porów, a stosuję ją już kilak miesięcy, cera wygląda zdrowo i lśniąco.

ozamos
Gość

Na mojej twarzy zostaje jakoś dużo tego nadmiaru, mhm… Trochę mnie to w niej irytuje. Poza tym jest okej, zapach przyjemny, konsystencja jak sama napisałaś.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla mnie najlepsza jak do tej pory,często po nią sięgam:P