migdałowa uczta pod prysznicem od Lirene – żel pod prysznic + oliwka z migdała

napisała
Ostatnio bardzo skupiam się na pielęgnacji. Jest zima i moja skóra potrzebuje podwójnej dawki nawilżenia. Kiedy, w ramach współpracy z Laboratorium Kosmetycznym Dr Ireny Eris, stałam się posiadaczką żelu pod prysznic Lirene połączonego z olejkiem migdałowym, od razu zabrałam go ze sobą do kąpieli. :)
W typowej dla marki butelce, otrzymujemy 250ml produktu. Możemy dostać go w większości drogerii, w różnych wersjach zapachowych. Cena waha się w granicach 8zł. Konsystencja typowa dla żelu, na pewno nie jest rzadka i lejąca, jak w przypadku olejku Isany. Aplikacja jest  prosta i przyjemna. Wystarczy naprawdę odrobina by uzyskać pianę i umyć całe ciało. Zapach przypomina mi ciastka migdałowe. Bardzo go polubiłam, jest słodki i rozgrzewający. Wręcz idealny na tę porę roku.

Żel przyczynił się do poprawy nawilżenia skóry. I choć moja skóra nie jest zbytnio wymagająca, to zima dała jej popalić. Zanim zaczęłam go używać miałam problemy z przesuszonymi miejscami, w szczególności z łydkami. Nie obyło się bez aplikacji balsamu bądź oliwki po każdym prysznicu. Inaczej skóra wyglądała nieestetycznie. Zrobiłam mały test. Przez kilka dni myłam ciało tylko tym żelem, poza nim nie stosowałam żadnych wspomagających nawilżaczy. Ku mojemu zdziwieniu, skóra ich nie potrzebowała. Nie jest to może efekt jak po typowej oliwce, ale wyglądała ładnie i zdrowo. To ogromny plus bo nie zawsze mam czas i ochotę na wsmarowywanie balsamu.
Z chęcią wypróbuję inne wersje zapachowe, choć wolałabym aby były dostępne także w dużych opakowaniach (500ml). 
Próbowałyście? Może miałyście inne zapachy? Jaki jest Wasz ulubiony żel pod prysznic? :)
22 komentarze
0

Zobacz także

22
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
KasiasiulkaAguteńkaCamill.emajtkirambo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Urban Warrior
Gość

Wyglada naprawde zachecajaco, ale te SLSy :/

Anonimowo
Gość

fakt, chociaż ja nie jestem jakąś ogromną przeciwniczką SLSów, tzn nie szkodzą mi, nic mi się nie dzieje więc jak ich nie ma jest fajnie, ale jak są to też nie jest najgorzej :))

Idalia
Gość

Podpisuję się pod słowami Urbanka, szkoda, ze zawiera SLS. Mi zima dała popalić i większość żeli mocno podsuszyło skórę. Podoba mi się, że zawiera olej z migdałów, bardzo go lubię i może właśnie ze względu na niego kupię ten żel :)

Taml
Gość

Mój czeka na swoją kolej ;)

Charmain
Gość

Podkradłam go kiedyś Babci bo zapach wg mnie jest obłędny. Gdyby nie to, że mam milion innych żeli kupiłabym go ponownie ;)

AgathaRueDeLaPrada
Gość

oj…już czuję jego zapach…kusi,kusi…na pewno powącham go będac w drogerii :)

asia:)
Gość

z lirene nie miałam nigdy żelu pod prysznic. mam żel z avonu obecnie ma piękny zapach.

did
Gość

Kocham zapach migdałów:) Widzę,że Lirene same fajne rzeczy produkuje ;)

TheOleskaaa
Gość

wooow wyglada swietnie:D chyba juz wiem jaki naspeny zel kupie jak juz skoncze te ktore mam:)

Viollet
Gość

Z poprysznicowego oliwkowania ciała nie zrezygnuję, ale i tak sięgnę po ten żel. Chociażby dla samego zapachu :))

aagniieszka
Gość

narobiłaś mi ochoty na tez żel ;)

Dorota
Gość

Miałam ją kiedyś i zapach na początku był ładny, potem się ciut zmienił, tak jakby się zepsuł. Dziwna sprawa.

Dusia
Gość

Niestety nie uzywałam, ale jak będe w PL to na pewno spróbuje kupic:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja używam biedronkowego ;d Tani i ładnie pachnie ;)

BeniaMania
Gość

Byłoby idealnie gdyby nawilżał jak oliwka,gdyż nienawidzę balsamowania:) Na pewno go przetestuję.
A używałaś oliwki pod prysznic Nivea? Czy można ją porównać do tego żelu Lirene ?

Anonimowo
Gość

nie używałam, podejrzewam, że lepiej się sprawdzi. w swojej ofercie olejek pod prysznic ma także Isana, fajnie nawilża,ale dla mnie zapach jest nie do zniesienia :)

majtkirambo
Gość

Bardzo lubię ten kształt butelki Lirene – niezależnie, czy jest w niej tonik, szampon, czy żel po prysznic. Kiedyś miałam żel z oliwką w wersji z mango (o ile mnie pamięć nie myli) i bardzo go lubiłam za strasznie przyjemny zapach.

Anonimowo
Gość

No właśnie wersja mango kusi mnie najbardziej! Czytałam, że pachnie pięknie, muszę obwąchać!:D

Camill.e
Gość

miałam juz kilka z tej serii Lirene i bardzo je lubie

Aguteńka
Gość

Migdały? Uwielbiam. SLSy są właściwie wszędzie więc mi nie przeszkadzają. :)

siulka
Gość
Kasia
Gość

ciekawy kosmetyk, jakoś nigdy nie zwróciłam na niego uwagi… "szkoda" że zima już się kończy ;) może za rok go wypróbuję ;)