kosmetyczni ulubieńcy i odkrycia 2013 roku

napisała

Podsumowań dokonuje się zazwyczaj pod koniec roku, ale jak to mówią lepiej później, niż wcale, zatem dziś przychodzę do Was z moją listą 17 ulubieńców i zarazem odkryć minionego roku. Starałam się wybrać tylko te kosmetyki, które mnie zachwyciły, w jakiś sposób zaskoczyły i w moim subiektywnym rankingu wyróżniły się na tle pozostałych. Wiadomo, że jest tego duuużo więcej, ale nie chciałam też tworzyć posta tasiemca. :] Niektóre już doczekały się osobnych wpisów na blogu, inne czekają na swój debiut. Wszystkie jednak lubię bardzo mocno i z ogromną chęcią używam. 
~PIELĘGNACJA WŁOSÓW~
Testuję naprawdę sporo produktów do włosów, szczególnie odżywek i masek, ale dziś przedstawiam Wam moje absolutnie ulubione trio! Serum Indola Glamour Sparkling Ends, serum do końcówek włosów, które polubiłam od pierwszego użycia. Jedna pompka zaaplikowana na wilgotne włosy sprawia, że stają się one miękkie, lśniące a końcówki zabezpieczone przed rozdwajaniem i puszeniem. Spodziewajcie się recenzji w najbliższym czasie bo już zrobiłam zdjęcia. :) Zresztą tak samo, jak w przypadku kolejnego ulubieńca, czyli oleju z korzenia łopianu. Fantastycznie radzi sobie on z moim problematycznym skalpem, ładnie odżywia i wzmacnia moje włosy. To najlepszy olej jaki miałam! O odżywce do włosów suchych i zniszczonych z serii Balea Professional już Wam pisałam. Nadal ją uwielbiam i niedługo muszę zrobić zapas bo mi się kończy. Bardzo ubolewam, że jest u nas niedostępna, ale dla chcącego nic trudnego. Więcej poczytacie o niej tutaj. 
~PIELĘGNACJA TWARZY~
Od czasu, kiedy potwornie uczuliła mnie maseczka [klik], ostrożnie podchodzę do nowości w pielęgnacji twarzy. Na szczęście po tamtym incydencie udało mi się poznać kilka nowych kosmetyków, których się trzymam i nie zamierzam zmieniać. Mowa o znanym już wszystkim płynie micelarnym z Biedronki, który w mojej łazience pojawia się regularnie. Wiem, że niektórzy tematem są już znudzeni, ale nic nie poradzę, że w tej cenie jest to najlepszy płyn do demakijażu ever! Bardzo polubiłam się też z kremem nawilżającym/matującym 25+ marki Ziaja. Świetnie spisuje się u mnie każdego ranka. Nie zapycha, dobrze współgra z makijażem, jest tani i dobrze dostępny (mam salon pod domem). Opowiem Wam o nim jeszcze. :) Niedawno zaskoczyła mnie też woda termalna Uriage, którą polubiłam głównie za brak konieczności osuszania. Na pewno w mej łazience zagości duża butla, niech no tylko skończę Avene! Niedawno pisałam Wam o moich ukochanych masełkach do ust marki Nivea więc nie mogło ich tutaj zabraknąć. Na zdjęciu akurat waniliowe. Wielbię! Recenzję znajdziecie tutaj
~PIELĘGNACJA CIAŁA~
Przerobiłam mnóstwo balsamów, maseł a żele pod prysznic szły u mnie jak woda, tak samo jak kosmetyki do dłoni i stóp, ale ciężko mi było wybrać konkretne produkty. Zdecydowałam się na preparat do usuwania skórek Wibo, który podciągnęłam tutaj by nie robić miliona kategorii. Lubię go za to, że w mig rozprawia się z moimi opornymi skórkami i zapewnia im ładny wygląd a mi komfort. :) Zresztą poczytać możecie o nim w oddzielnym poście, o tutaj. W kwestii nawilżania bezsprzecznie wygrywa czekoladowe masło z The Body Shop, które wpadło do mnie niespodziewanie. W regularnej cenie(69zł:/) bym na pewno go nie nabyła, ale kupiłam małe opakowanie na próbę, na jakiejś dużej promocji. No i przepadłam. Genialny zapach i konsystencja oraz dobry poziom nawilżenia i szybkie wchłanianie sprawiły, że się baardzo polubiliśmy. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym. 
~MAKIJAŻ – TWARZ~
W tym roku odkryłam na nowo podkład Bourjois Healthy Mix, którego pierwszą butelkę zużyłam dawno temu. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje na mojej twarzy. Ładnie matuje, nie tworzy maski, dobrze się wtapia i dogaduje z moją strefą T, nie zapycha mnie. Poza tym dobrze wygląda na zdjęciach. Aktualnie nie szukam niczego innego. Przez długi czas byłam na bakier z rozświetlaczami, ale od momentu, gdy wygrałam na facebooku (dzięki Wam!:)) kultowy produkt The Balm czyli Mary-Lou Manizer, wręcz się od niego uzależniłam. Gdy go nie zaaplikuję na szczyty kości policzkowych, mam wrażenie, że mój makijaż jest niekompletny. Mary-Lou daje piękny efekt złocistej tafli na policzkach, a skóra wygląda zdrowo, promiennie i niesamowicie świeżo. Naprawdę warto wydać na niego ponad 60zł! O kamuflażu Catrice już Wam pisałam [krycie na 102] i od tamtego czasu zdążyłam polubić go jeszcze bardziej. W Sylwestra pomógł mi zakryć nieładne niespodzianki, które zafundował mi Dermacol nałożony punktowo. Wklepany pędzelkiem przykrył dosłownie wszystko, a ja w tracie imprezy nie musiałam robić ani jednej poprawki. Polecam! Ostatnim kosmetykiem z tej kategorii jest pomadka MAC w odcieniu Please Me. Posiada matowe wykończenie i piękny, niezwykle uniwersalny różowy kolor. Pasuje do wielu makijaży, długo się trzyma i dobrze nosi. Możecie ją zobaczyć tutaj
~MAKIJAŻ-OCZY~
W kategorii naocznej królują u mnie trzy kosmetyki, nieco oklepane i znane wszystkim w blogosferze. :> Pierwszy z nich to cień Maybelline Color Tattoo w kolorze on and on bronze (35). Mam jeszcze inne odcienie, ale ten jest niezastąpiony do szybkiego, dziennego makijażu. Swatche i obszerniejszą recenzję znajdziecie tutaj. Nie mogłabym też nie wspomnieć o słynnym hicie Lovely, czyli Curling Pump Up Mascara. Wiem, że wiele z Was kupiło ją po moim poście i niesamowicie mnie cieszy, że jesteście z niej zadowolone! Tutaj pokazywałam jak wygląda na moich rzęsach. To naprawdę świetny kosmetyk za przysłowiowe grosze. Ostatnim kosmetykiem jest żelowy eyeliner od Maybelline. Nawet ja jestem w stanie namalować nim w miarę porządną krechę, w dodatku pędzelkiem, który jest do niego dołączony! Świetnie sprawdza się też jako baza pod mocniejsze makijaże. :) Polecam!
~ZAPACH~
Choć nadal uwielbiam Euphorię, ten rok zdecydowanie należał do wody perfumowanej Obsession Night CK. Zapachem tym zaraziła mnie moja mama. Używam go na dzień. Jest otulający, niezwykle trwały, ciepły i nieco tajemniczy. Spotkałam się ze stwierdzeniami, że ciężki i intensywny, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Polecam powąchać, tym bardziej, że w Rossmannie bardzo często jest w promocji – 89zł/100ml. 
Nuty zapachowe: bergamotka, gorzka pomarańcza, mandarynka, białe kwiaty, dzięgiel, gardenia, róża, konwalia, jaśmin, wanilia, bób Tonka, ambra, poziewnik polny, drzewo sandałowe i drzewo kaszmirowe.
I to by było na tyle! Post wyszedł i tak dość długi więc kto wytrwał do końca, temu należą się brawa. :] Dajcie znać, czy któryś z moich ulubieńców pokrywa się z Waszymi oraz pochwalcie się swymi odkryciami. Ciekawa jestem! :) 
107 komentarzy
0

Zobacz także

107
Dodaj komentarz

avatar
57 Comment threads
50 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ekstrawagancja ekstrawaganckiejScience WomanAliona DeszynskaAnyazośka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agata Wójcik
Gość

na Twoich rzęsach tusz wygląda świetnie, bo Ty już swoje masz wyjątkowo długie :)

Anonimowo
Gość

teraz już nie są takie długie, a tusz radzi sobie z nimi nadal nieźle :)

Marta
Gość

Tusz Lovely i cień w kremie Maybelline również i mnie zachwyciły, a co do wody Uriage – to mój niekwestionowany ulubieniec :))))

PS. Można wiedzieć, jakiej czcionki użyłaś w nagłówku? Świetna jest :)

Anonimowo
Gość

signerica thin ;)

rudaczerwień
Gość

Lubię tusz Lovely, muszę koniecznie zobaczyć jak pachnie Obsession Night CK :)
Pozdrawiam

Anonimowo
Gość

polecam, ja ten zapach uwielbiam :)

Panna Vejjs
Gość

Cienie Color Tattoo, Mary-Lou, żelowy eyeliner, kamuflaż Catrice, ale także i krem Ziajki, płyn micelarny BeBeauty oraz masełko Nivea uwielbiam ! <3

Anonimowo
Gość

no to widzę, że sporo ulubieńców nam się pokrywa :D

siulka
Gość

Mam to serum z Indoli z Szajniboksa i jeszcze nie zaczęłam używać, ale jak tak zachwalasz to spróbuję :D.
Za tym kremem matującym z Ziaji rozglądam się chyba od dwóch lat, ale jakoś nigdy mi z nim nie po drodze, zawsze się coś innego nawinie do przetestowania i tak odkładam, odkładam, aż w końcu go wycofają oferty i tyle z tego mojego próbowania będzie ;).
Healthy Mix mam na wishliście, która swoją drogą jutro ujrzy światło dzienne na blogu…
Tusz z Lovely miałam, był w porządku, ale znalazłam innego ulubieńca i jego się trzymam teraz :D.

Anonimowo
Gość

Siulko, ja też za Ziają długo chodziłam i jakoś kupić nie mogłam, ale naprawdę warto wypróbować, tak samo jak BHM, świetny podkład! :)

jaki tusz jest Twoim ulubieńcem? zdradź mi tu szybko :D

StellaLily
Gość

Żel do skórek Wibo, tusz Lovely i podkład HM u mnie mają zdecydowane Nie :(
Lubię micela i wodę w sprayu, cienie Tattoo lubię :)

Anonimowo
Gość

a dlaczego ta trójca na nie? :)
woda to moje odkrycie, świetna jest :)

GumaDoZuciax3
Gość

ten tusz z lovely jest fajny :)

http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

Anonimowo
Gość

najlepszy :)

RosAnn
Gość

Balea Oil Repair i masełko Nivea <3
A za perfumami pochodzę :)

Anonimowo
Gość

jestem ciekawa Aniu czy zapach Ci się spodoba :)

Racja Pielęgnacja
Gość

Tusz i MCT mam, uwielbiam:) I jeden, i drugi znaleźli się u mnie w odkryciach minionego roku. Zaciekawiłaś mnie podkładem i żelem do skórek – zazwyczaj jak cos mi polecasz, to działa u mnie tak samo dobrze, jak u Ciebie. Dodaję do mojej chciejlisty:)

Anonimowo
Gość

jak dla mnie oba produkty genialne więc polecam, Wibo nie kosztuje wiele, a na Burżuja poluj na promocjach -40%, które pojawiają się coraz częściej :)

Magdalena
Gość

Też lubię ten zapach, jest taki inny :)

Anonimowo
Gość

bardzo przypadł mi do gustu i wiele osób o niego mnie pyta, mimo iż wiele moich koleżanek go używa to na każdej z nas pachnie inaczej i to jest najlepsze :)

katarina555
Gość

Choruję na pomadki MACA.

Anonimowo
Gość

ja też bym z chęcią zaopatrzyła się w kilka egzemplarzy:)

rraaveenn
Gość

Po odżywianiu regularnym moich brwi i rzęs, te drugie przeszły same siebie i 'porosły' bardzo mocno. Ku mojej uciesze zdecydowanie się wydłużyły, ale urosły też nowe, póki co krótsze, i niesamowicie niesforne – rosną sobie we wszystkie strony. Im są dłuższe to lepiej je 'ujarzmić', ale te krótsze – masakra.Dzięki Tobie odkryłam mascarę Lovely, czyli Curling Pump Up Mascara! Nie wiem, czy jest to idealna mascara na pogrubianie rzęs czy wydłużanie, ale na dany moment jest moim ulubieńcem, ponieważ doskonale rozczesuje rzęsy, łagodnie je rozdziela i nie wiem jak to nazwać – faktycznie je maluje – nie oblepia, nie obciera,… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość

Kasiu, bardzo się cieszę, że Lovely sprawdza się u Ciebie, takie komentarze sprawiają mi niesamowitą radość! :) ten żel z Biedronki, o którym wspominasz, używałam dawno temu i przypomniałaś mi, że warto do niego wrócić :)
buziaki :)

Monika Ch
Gość

Sporo tego Wibo preparat do usuwania skórek tez mam i lubie ;)

Anonimowo
Gość

starałam się ograniczyć :)))

Sonnaille
Gość

Dużo ulubieńców nam się pokryło. :-)
Ja miałam jedno masło TBS i mnie nie zachwyciło. :-( Ale kusisz tym czekoladowym. :-)

Anonimowo
Gość

ta czekoladka jest obłędna :)) ale mi kilka produktów z TBS też nie podeszło i uważam, że nie są warte swojej ceny :(

Marti:*
Gość

Wodę termalną Uriage uwielbiam!!!! <3 Pozdrawiam :-*

Anonimowo
Gość

to tak jak ja :) również pozdrawiam!

madzialena94
Gość

Eyeliner z Maybelline jest super ! Mascara z Lovely też ;d

Anonimowo
Gość

zgadzam się :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo lubię Bourjois Healthy Mix.
Muszę wypróbować ten eyeliner z Maybelline:) Pozdrawiam:)

Anonimowo
Gość

polecam i także pozdrawiam :)

Katarzyna Banaszak
Gość

o mój krem z ziai <3

Anonimowo
Gość

on jest świetny! :)

Justyna K
Gość

tusz z Lovely i płyn micelarny z Biedronki też bardzo lubię :)

Anonimowo
Gość

mało kto ich nie lubi :D

Natalia Tw
Gość

Też niedawno zaczęłam używać tego samego zapachu co Ty i też bardzo mi się podoba;). Chociaż też używam Secret Obsession z Ck i też nawet mi się podoba, chociaż nie tak bardzo jak Obsession Night;)

Anonimowo
Gość

a mi się właśnie Secret średnio spodobał :) chciałabym powąchać też klasyczne perfumy Obsession bo nie wąchałam chyba nigdy :)

lacquer-maniacs
Gość

O, widzę też i moich ulubieńców! Mary-Lou Manizer, podkład Bourjois, micel z Biedronki… Nie dawno koleżanka przywiozła mi tę maskę z Balea, mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu! Planuję też zakup wody termalnej Uriage.

Anonimowo
Gość

ta odżywka jest świetna, bardzo ją lubię :) woda zachwyciła mnie znienacka, będziesz zadowolona!:)

Iva G
Gość

Widzę, że nie tylko mnie zauroczył CK Obsession – piękny jest:-) Eyeliner z Maybeline równidż uwielbiam choć odkryłam go dopiero niedawno. A micdl z Biedronki równidż skradł moje serce:-) pozdrawiam

Anonimowo
Gość

cieszę się, że nie tylko mi podoba się ten zapach :)))) eyeliner i micel to łatwo dostępne, stosunkowo niedrogie i dobre produkty! :)

lipsticokonthemap
Gość

Mary-Lou jest chyba odkryciem każdej z nas ;) podziwiam Cię za wybranie szczęśliwej 17, ja bym nie potrafiła.. tyle ciekawych nowości mnie zauroczyło w tym roku, że musiałaby to być 100 :)

Anonimowo
Gość

nie dziwię się bo Mary-Lou to boski kosmetyk! :D co do 17tki, musiałam się mocno ograniczać bo inaczej też by było ze 100 ;)

Zauroczona-kosmetykami
Gość

muszę w końcu otworzyć tę odżywkę Balea :)

Anonimowo
Gość

nie zwlekaj bo warto:)

Magdalena B
Gość

Czarna odżywka Balea mnie kusi. Szkoda że nie mogę dostać tych kosmetyków stacjonarnie :(

Anonimowo
Gość

też ubolewam, że nie są dostępne w Polsce:)

Klaudia She-wolf
Gość

Woda Uriage tez jest moim ulubieńcem roku ;) A Mary Lou i szminka z MACa są na mojej noworocznej liście zakupów ;)

Anonimowo
Gość

myślę, że będziesz bardzo zadowolona z zakupu tych kosmetyków :)

kleopatre
Gość

Bardzo lubię ten odcień Color Tattoo:)

Anonimowo
Gość

to chyba najlepszy kolor z gamy dostępnej w Polsce :)

Katerina Petrova
Gość

Mam taką samą odżywkę Balea, póki co użyłam ją tylko jeden raz ;) Używam tę biedronkowego micela – i to też moje odkrycie ;) A teraz czekam tylko na promocję Uriage ;)

Anonimowo
Gość

mam nadzieję, że odżywka zachwyci Cię na dłuższą metę :)

INFINITY BLOG
Gość

Moim odkryciem 2013 roku jest maska oczyszczająca z granatem Korres.

Anonimowo
Gość

nie miałam z nią styczności, ale czuję się zachęcona by o niej poczytać :)

KasiaS1980
Gość

Żadnego z tych kosmetyków nie miałam, choć chętnie wypróbowałabym kamuflaż z Catrice. Podoba mi się też zapach Obsession Night, ale na razie zużywam inne zapachy. Może kiedyś… :)

Anonimowo
Gość

Kamuflaż jest super jeśli masz jakiekolwiek problemy z cerą i coś do ukrycia :)

Aneta Starosta
Gość

Woda termalna Uriage i biedronkowy płyn micelarny to również moi faworyci.

Anonimowo
Gość

te kosmetyki szturmem podbiły blogosferę :)

Annabelle
Gość

W twoich ulubieńcach,jest i sporo moich ulubionych kosmetyków:)

Anonimowo
Gość

cieszę się bardzo, że i Tobie przypadły do gustu moje typy :)

Kamyczek
Gość

Dla mnie właśnie ten zapach jest nieco ciężki, może musze do niego dojrzeć :D

Anonimowo
Gość

być może, ja miałam tak z Euphorią, wcześniej jej nie lubiłam bo była dla mnie za ciężka, a od paru lat kocham! <3

Alapadma
Gość

całkiem niedawno kupiłam ten podkład Bourjois, mam nadzieję, że i ja się z nim polubię :)
masełka TBS najbardziej się opłaca zamawiać na ebay-u, ceny są około połowę niższe, przesyłka z reguły darmowa, a jeśli wybierzesz coś z Europy dojdzie w jakiś tydzień ; )

Anonimowo
Gość

też mam taką nadzieję, ja wróciłam do niego po latach i jestem niesamowicie zadowolona :)
póki co nie mam konta na ebay, ale może czas to zmienić? dzięki za info :)

Anastazja K.
Gość

pare dni temu kupilam ta odzywke z Balea i teraz niesamowicie sie ciesze ze ona jest tak swietna(jeszcze sama jej nie probowalam). No i tez strasznie lubie tusz z Lovely i ten cien z Maybelline!

Anonimowo
Gość

Anastazjo, mam nadzieję, że będziesz z odżywki zadowolona :)

little.monster.
Gość

tusz z Lovely jest super szkoda tylko że kiepsko pogrubia :P

Anonimowo
Gość

ja do niego nie mam żadnych zastrzeżeń :D

mrsfireworkk
Gość

Woda termalna Uriage i Kamuflaż z Catrice to także moje odkrycia i ulubieńcy roku 2013

Anonimowo
Gość

super, że te kosmetyki sprawdziły się także u Ciebie! :)

Młoda
Gość

Korektor z Catrice podbił moje serducho, w końcu znalazłam zastępce korektora z Maybelline – Mineral Cover. Teraz cienie pod oczami i wypryski nie są mi straszne.

Anonimowo
Gość

tez korektor też jest na mojej liście, ale nie mogę go nigdzie dostać, bodajże Maxineczka mówiła, że online trzeba szukać :) choć czytałam, że nie u każdego się sprawdza :)

rosaelle
Gość

Na ile kosmetyków mnie skusiłaś! Koniecznie muszę wypróbować cienie z Maybelline i "wąchnąć" ten zapach, bo póki co również jestem wielką fanką Euphorii :)

Anonimowo
Gość

z cieni będziesz zadowolona na 100% :) daj znać czy Ci się spodobał zapach!:)

Natalia NBlog
Gość

Koniecznie muszę wypróbować krem z Ziaji! ;)

Anonimowo
Gość

polecam, jest naprawdę fajowy :)

bluegirl.ewa
Gość

ten rozświetlacz muszę kupić, w wielu ulubieńcach minionego roku na blogach się pokazuje.

Anonimowo
Gość

podbił blogosferę w 2013 :) ja mam ochotę na więcej kosmetyków marki The Balm :)

88kokosek88
Gość

Niezła gromadka. Widzę że woda uriage u wszystkich prawie zwycięża:)

Anonimowo
Gość

bo jest najlepsza! <3

Monika Kosmetyka
Gość

Zdecydowanie zachęciałaś mnie kilkoma produktami :D

Anonimowo
Gość

zdradź jakimi :D

An J
Gość

Mam i lubię tusz Lovely, a w masełku Nivea podoba mi się zapach :) Szkoda, że nie ma takiego smaku.

Anonimowo
Gość

gdyby miało taki smak to zjadłabym je w 5 minut :D

Karola
Gość

Tusz Lovely to mój największy hit roku 2013 <3

Anonimowo
Gość

podbił serca prawie wszystkim blogerkom :D

Anne Mademoiselle
Gość

Od dawna mam ochotę na ten krem Ziai i pewne skuszę się na niego po zimie :) Podkład Bourjois jest najlepszy. Również się u mnie sprawdza. Odżywkę Oil Repair miałam tylko w formie miniaturki, ale myślę, że kupię ją przy okazji :)

Anonimowo
Gość

Ziaja u mnie sprawdza się fantastycznie, a Balea to stały punkt mej włosowej pielęgnacji, mam nadzieję, że i u Ciebie te kosmetyki spiszą się na medal :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdzie chcesz kupić tą odżywkę balea? Proszę o odp.

Anonimowo
Gość

kosmetyki Balea zawsze mam dzięki uprzejmości koleżanki, która przywozi mi je z Niemiec :)

Nena
Gość

Widzę kilku moich ulubieńców :) Aczkolwiek nie wiem, czy w przypadku The Balm nie pochwaliłam słońca przed zachodem – zabrałam go na sylwestra, nigdzie nie upał, a się pokruszył :(

Anonimowo
Gość

oj, to niedobrze :( mi raz spadł, ale na szczęście nic się nie stało bo zleciał z małej wysokości.

Wera
Gość

u mnie Balea seria profesional bardzo dobrze wypada

Anonimowo
Gość

u mnie wręcz rewelacyjnie :)

kirei
Gość

Mam ten olej z łopianiu w planach :)

Anonimowo
Gość

polecam! :)