nowe, ale czy lepsze? | Perfecta – mleczko micelarne do demakijażu twarzy i oczu

napisała
Płyny micelarne to nieodłączny element mojej pielęgnacji i demakijażu. Typowych mleczek szczerze nie znoszę, choć kiedyś to one były obecne w mojej łazience. Firma Dax postanowiła na innowacyjne rozwiązanie, łącząc właściwości obu produktów, tak powstało mleczko micelarne do demakijażu twarzy i oczu. O tym jak się sprawdza, czy spełnia swoje podstawowe zadanie i czy wrócę do niego ponownie przeczytacie w dalszej części posta.
Butelka kształtem i designem nie różni się od tej, w której zamknięto płyn micelarny Perfecta (bardzo go lubię i często do niego wracam – recenzja). I jak w przypadku micelka nie miałam do niej żadnych zastrzeżeń, tak teraz uważam, że otwór jest stanowczo za duży i rzadkie mleczko bardzo łatwo wylać. Niestety, konsystencja rozwodnionego kremu (dosłownie jakby ktoś micel wymieszał z mleczkiem) jest rzadka i nakładając ją na wacik, bardzo często miałam ubrudzone ręce, a nawet i kafle w łazience. Zdecydowanie łatwiej było mi wykonać demakijaż aplikując zawartość bezpośrednio na dłonie. Następnie masowałam twarz i całość ścierałam wacikiem. 
Jeśli zaś chodzi o działanie kosmetyku, to cóż… zadowolona nie jestem. Kompletnie nie radzi sobie z demakijażem oczu. Rozmazuje wszystko co znajduje się na powiekach, łącznie z niewodoodpornym tuszem. Ponadto funduje mi mgliste spojrzenie i lepką powłoczkę, której nienawidzę. Nie wyobrażam sobie nie umyć od razu buzi żelem. Z oczyszczeniem samej twarzy jest już trochę lepiej, bo podkład i inne kosmetyki schodzą bez rozmazywania, ale potrzebuję do tego 2 razy większej ilości płatków niż zwykle. Też mi interes… Nie zauważyłam jakiegokolwiek widocznego wpływu mleczka na moją skórę – wzrostu nawilżenia, ukojenia podrażnień, łagodzenia. 
Z plusów mogę wymienić jedynie brak parafiny w składzie i brak zapychania mojej problematycznej cery. To stanowczo za mało więc nigdy więcej do tej światowej innowacji nie wrócę. Zdecydowanie bardziej lubię płyny micelarne i raczej nic tego nie zmieni. 
Cena: 14-15zł/200ml
Skład: Aqua, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Ceteth-20, Hydrogetated Poly-1-Decene, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearyl Alcohol, Allantoin, Sea Salt, Xantan Gum, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol.
Jestem ciekawa czy spotkałyście na swojej pielęgnacyjnej drodze ten kosmetyk i czy macie podobne wrażenia, czy też całkowicie inne? :)
39 komentarzy
0

Zobacz także

39
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Perfectionistic girlróżowapanterasKosmetyczka Pauliny ♥Magdalena B. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna Marek
Gość

Plyn micelarny uzywam i jestem bardzo zadowolona, ale mleczka nie znosze …..z tego co piszesz nie jestes zadowolona….

Anonimowo
Gość

nie jestem i nie polecam niestety ;)

Marta
Gość

Micele u mnie dominują i raczej nie sięgnę po tego typu produkt, bo podobnie jak Ty mleczek nie cierpię :)

Anonimowo
Gość

bez micelków nie wyobrażam sobie pielęgnacji :)

KosmetyczkaAni Aniaa
Gość

Szczerze powiedziawszy to jakoś mnie do siebie nie zachęcił :/

Anonimowo
Gość

miał być hit, wyszedł kit :)

Kamyczek
Gość

Ja stronę od kupowania mleczek..

Anonimowo
Gość

ja też :)

Iva G
Gość

Ja również kiedyś bez mleczek nie wyobrażałam sobie życia. A dziś?>odkąd poznałam cudowny płyn micelarny Bourjois zastanawiam się jak mogłam stosować mleczka? nie zamienię płynu micelarnego już na żaden inny produkt. pozdrawiam

Anonimowo
Gość

hehe, mam to samo :)

Aneta Starosta
Gość

Jeszcze rok temu systematycznie używałam mleczek do demakijażu.
Służyły mi głównie do zmycia pierwszej warstwy makijażu.
Miałam swoje dwa ulubione: Oriflame i Eveline.

Teraz już tylko micele i żele do oczyszczania twarzy :)

Kabodreams
Gość

Ja miałam dokładnie tak samo. Ostatnio jak pożyczyłam od mamy mleczko to tak mnie oczy szczypały, że myślałam, że je sobie wyjmę! A do tego ta okropna "mgła". Micele są najlepsze :)

Anonimowo
Gość

mgła jest najgorsza! ja też kiedyś sięgałam po mleczka, ale teraz bez płynu micelarnego sobie nie wyobrażam pielęgnacji!

Monika Ch
Gość

Tego typu produktów jeszcze nie miałam i nie uzywalam

Anonimowo
Gość

nie straciłaś ;)

pepperandcoco.com
Gość

używałam i ciągle mi skapywał na podłogę, a po oczach jeździł i nie zmywał… co do reszty makijażu dobrze sobie radził i fajnie odświeżał, ale raczej nie sięgnę po nie ponownie.

Anonimowo
Gość

ja też nie :)

Zielone Serduszko
Gość

Nie używałam :)
Kiedyś sięgałam tylko po mleczka, teraz po płyny micelarne :)

Anonimowo
Gość

mam to samo :)

Nena
Gość

Nie przepadam za mleczkami, wolę micele, olejki i żele :)

Anonimowo
Gość

Ja zawsze zaczynam od micelka :)

TheLenka30
Gość

Płyn micelarny z Perfecty uwielbiam i kupuje go bez przerwy:-)ale na ten produkt raczej się nie skusze:-(

Anonimowo
Gość

Nie polecam :)

goodtotry.ann
Gość

też wolę micele, bo mleczka tak się mażą;/ chociaż teraz jak wygrałam mleczko i tonik w 1 od Dermedic to pokładam w nim nadzieje;]

Anonimowo
Gość

Mie chcę Cię martwić, ale miałam go i się z nim nie polubilam ;)

kiciuś
Gość

Szkoda, że się nie sprawdził bo akurat zamierzałam go kupić ;)

Anonimowo
Gość

dobrze, że nie kupiłaś, dużo lepszy jest płyn micelarny Perfecty :)

Nejvii Bloguje
Gość

Przerobiłam kilka płynów i za każdym razem wracam do bierdonkowego Be Beauty ;)

Anonimowo
Gość

też go bardzo lubię i używam regularnie :)

Madlen
Gość

Nie miałam "przyjemnością" z tą światową innowacją i po lekturze doszłam do wniosku, że mój demakijaż jej nie potrzebuję. Co prawda wiele lat na upartego twierdziłam, że mleczka są genialne i nie potrzebuję niczego innego, to teraz bez płynu Bourjois i biedronkowego bebeauty nigdzie się nie ruszam. Raz w domu mnie przycisnęło by użyć mleczka, to czułam się jakbym sobie oczy przemyła pastą chilli. Pieczenie nie do opisania, błam się, że mi oczy wypali. Teraz jak zapomnę zabrać ze sobą micelka to wolę zmyć oczy zwykłym kremem (który o dziwo nie piecze), niż doświadczyć wątpliwej przyjemności obcowania z mleczkiem. Temu… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość

ja też kiedyś używałam tylko i wyłącznie mleczek, moje podejście zmieniło się, gdy pierwszy raz użyłam Biodermy :) od tamtej pory tylko micele!

Magdalena B.
Gość

Jak jest taki zły to na pewno go nie kupię.

Anonimowo
Gość

polecam klasyczny micel :)

Kosmetyczka Pauliny ♥
Gość

Nie znam tego produktu. Ostatnio w ogóle jakoś nie kupuję mleczek do demakijażu. Zdecydowanie lepiej sprawdzają się u mnie płyny micelarne :)

Anonimowo
Gość

u mnie jest to samo :)

różowapanteras
Gość

Moim zdaniem poprzednia wersja była lepsza, niestety producenci nie spisali się i zmienili dobry produkt na coś kompletnie beznadziejnego….

Anonimowo
Gość

poprzednia tzn jaka? z tego co wiem to micele tej marki nadal są :)

Perfectionistic girl
Gość

Nie uzywalam go, ale jestem ciekawa jak sprawdził by się u mnie. Może w najbliższym czasie wyprobuje go. To połączenie jest oryginalne. Jednak recenzje z tego co słyszałam są różne. Szkoda, ze u cb się nie sprawdził.

Anonimowo
Gość

ja nie znalazłam żadnej w 100% pozytywnej recenzji, w większości dziewczyny mają zarzuty podobne do moich :)