lutowe małe przyjemności

napisała
Luty dobiegł końca, wiosna coraz bliżej, ależ się cieszę! Wszystko powoli budzi się do życia, ja też. ;) Ostatni czas zleciał mi ekspresowo, ale nie zapomniałam o spisywaniu małych przyjemności. To już nawyk, pamiętam o tym każdego dnia! :) Jak co miesiąc więc, dzielę się z Wami tymi ulotnymi chwilkami, zapisanymi na kartkach kalendarza. 

1/ Długi spacer i przyjemne odwiedziny.
2/ Jagodowa herbatka w towarzystwie mamy.
3/ Złapanie Rudego i wizyta u weterynarza! Dobra informacja – kociamber zdrowy!
4/ Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej + pachnąca przesyłka od Oleśki!
5/ Moje imieniny. :)
6/ Mega przesyłka niespodzianka od Pań Erisek.
7/ Inspirująca rozmowa i bardzo ważny dzień.
8/ Towarzyski wieczór z zabarwieniem procentowym.
9/ Relax z książką pod kocykiem.
10/ Kawka i babskie ploteczki.
11/ Serialowy wieczór. Najlepiej.
12/ Dzień dobrych wiadomości.
13/ Udane zakupy!
14/ ❤❤❤, tak po prostu. :)
15/ Leniwy poranek, pyszna jajecznica i duży kubek kawy.
16/ Domowe spa.
17/ Praca oddana do dziekanatu! Jupi!
18/ Pakowanie!
19/ Niespodziewajka w skrzynce.
20/ Ekspresowy Desperados z G.
21/ Pierwsze graty w mieszkaniu. :)
22/ Przeprowadzka!
23/ Goście! :)
24/ Porządki kosmetyczne.
25/ Caramel Macchiato i nowe kubasy z Home&You.
26/ Lekarze, kocyk, czekolada i książka.
27/ Spacer, zakupy i przepyszny pączek domowej roboty. Py-cho-ta.
28/ Babski wieczór. Tego mi było trzeba!

wódka + sprite + ogórek = mega!

pakowanie, ogarnianie i segregowanie to coś co w lutym robiłam najczęściej! ;)

chwila dla siebie:)
Kurcze, czy Wy też już poczuliście wiosnę? Ja bardzo! Uwielbiam ten czas, kiedy wszystko budzi się do życia, nawet ja. :D Mam nadzieję, że marzec będzie pozytywnym miesiącem i przyniesie zarówno mi jak i Wam wiele dobrego. :)

Dajcie  mi koniecznie znać czy spisujecie swoje małe przyjemności i jak Wam idzie, a jeśli jeszcze tego nie praktykujecie, w dalszym ciągu baaaardzo zachęcam!

PS. Kilka osób pytało mnie u Rudego – na chwilę obecną najprawdopodobniej nie znajdzie się u nas. Bardzo bym chciała, aby był z nami, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi, łącznie z weterynarzem wskazują na to, że lepiej mu będzie na wolności, a ja nie chcę fundować mu więzienia w betonowym bloku. Nie chcę go krzywdzić, tym bardziej, że na chwilę obecną ma on tam naprawdę dobrze – pełna miska, kąt do spania i wolność. Buszuje tam gdzie chce, chodzi własnymi ścieżkami bo zna teren jak własną kieszeń. Myślałam o tym bardzo długo, analizowałam pod każdym względem, konsultowałam i wydaje mi się, że to odpowiednia decyzja. Nie oznacza to jednak, że nie mam zamiaru o niego dbać, tzn. moja mama, która jest na miejscu bo ja pojawiam się z doskoku. Pełną miskę, opiekę weterynaryjną, a w przyszłości mam nadzieję, dom z ogrodem będzie miał na pewno. :) Nie oznacza to jednak, że rezygnuję całkowicie z posiadania zwierzaka. Niedawno na facebooku udostępniałam pewną bidę – Parchatka, który ledwo uszedł z życiem i walczył o każdy dzień. Chwycił mnie niesamowicie za serce, nie widziałam go jeszcze na żywo, ale w poniedziałek jadę go poznać. Mam nadzieję, że zamieszka z nami wkrótce bo aktualnie siedzi zamknięty w klatce, w lecznicy i bardzo potrzebuje domu, a ja za każdym razem czytając jego historię i oglądając go na zdjęciach, wyję jak bóbr. 
Tym kocim akcentem kończę mój wywód i lecę dalej oglądać X Factor. :)
Miłego wieczoru!
49 komentarzy
0

Zobacz także

49
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
NATURA DLA PIĘKNAAnnaYasminellamake someone smileMagdalena Maria Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
RosAnn
Gość

Wiosnę czuję już od dawna, całe szczęście, bo dzięki temu moja zimowa depresja trwała tylko chwilkę :) Ja w dalszym ciągu nie zapisuję swoich przyjemności i stwierdzam, że wiele tracę, gdyż mojej osobowości bliżej nerwusa i pesymisty, przez co o wszelakich przyjemnościach szybko zapominam, a dzięki takim zapiskom mogłabym częściej wracać do małych promyczków słońca jakie pojawiają się w Naszym życiu codziennie :)
Agatko trzymam kciuki za Ciebie i Parchatka, za Rudzielca także, wierzę, że podejmiesz najlepszą z możliwych decyzji! Trzymam mocno kciuki :)
Buziaczki!

Anonimowo
Gość

Aniu, jak tak dalej pójdzie to ja przez te koty osiwieję ;)

RosAnn
Gość

Nie osiwiejesz :) Decyzja jest trudna, ale uwierz, że takie piękne chodzące futro wszystko Ci z czasem wynagrodzi :)

Anonimowo
Gość

Miałaś rację :)

Pozytywna Mama
Gość

Piękna lista :-) Kiedyś robiłam podobnie – teraz mam zupełnie inne priorytety ;-) Ale wiem jak działa realizacja takich miłych zadań – dla mnie super ! :-)

Anonimowo
Gość

Wydaje mi się, że niezależnie od priorytetów warto wieczorem zastanowić się co nas danego dnia miłego spotkało:)

Ke j.
Gość

Bardzo dobry pomysł z tym spisywaniem 'dobrych rzeczy'. Muszę przyznać, że ja tego nie robię, a powinnam. Chociaż te najbardziej godne zapamiętania, by wrócić do tego w niedalekiej przeszłości, a nie wszystko zapominać. Może by mnie to czegoś nauczyło? :) Trzeba w każdych drobiazgach dostrzegać piękno.
Chyba każdy w blogsferze oczekuje wiosny ;)

Anonimowo
Gość

Takie listy dają do myślenia więc ja ze swojej strony polecam chociażby spróbować. :)

blackberry
Gość

świetny pomysł z tymi spisywaniem małych przyjemności :)
Ja już zdecydowanie czuję wiosnę. Dzisiaj pojechałam na małą wycieczkę rowerową w poszukiwaniu oznak ;)

Anonimowo
Gość

a u mnie roweru brak :( praktykuję spacery :)

:: Martyna
Gość

Ja spisuje i nawet dodawałam post ze styczniowymi małymi przyjemnościami :) bardzo lubię to robić :)

Anonimowo
Gość

niesamowita przyjemność, prawda?:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba też zacznę praktykować spisywanie takich małych, codziennych przyjemności :) i trzymam kciuki za kociaka, obyś wkrótce miała Sierściuszka już u siebie :))

Anonimowo
Gość

polecam! Sierściuszek już w domu i to Rudy jednak! :)

Aneta Starosta
Gość

Wiosnę czuję w powietrzu!
Pięknie jest :)))
Dzień coraz dłuższy, słońce i spacery :)

Uwielbiam czytać o Twoich małych przyjemnościach.
Mam uśmiech od ucha do ucha!

Anonimowo
Gość

niesamowicie się z tego powodu cieszę! :)

Kasia M
Gość

Chyba się skusze na zapisywanie:-) i musze koniecznie wypróbować takiego drinka

Anonimowo
Gość

polecam :D fajne połączenie smakowe :D

Alice
Gość

Ciekawy pomysł. Powodzenia ze zwierzakiem :)

Anonimowo
Gość

dzięki Alice :)

Joanna Marek
Gość

Tobie tez zycze milego wieczoru. Szkoda ze Rudy nie bedzie u Ciebie ale ……wolnosc dla niego jest lepsza.
Musze zaczac spisywac te drobne przyjemnosci, bo to bardzo fajna sprawa :)

Anonimowo
Gość

Tak czytam sobie teraz te komentarze i Asiu pojęcia nie masz jak bardzo się cieszę, że jednak Rudy jest z nami :)

a małe przyjemności polecam! niesamowita frajda :)

Marta
Gość

Szkoda, że kotek nie może przebywać z Tobą, ale rozumiem – sama nie mogę zabrać do domu psiaka, którym się opiekuję na wolności i go dokarmiam. A i chyba sama zacznę spisywać swoje małe przyjemności, ot tak – by lepiej się czuć :)

Anonimowo
Gość

A jednak może i niesamowicie się z tego cieszę! serce wybrało i jak zwykle miało rację :)

lacquer-maniacs
Gość

Szkoda, że Rudy nie będzie z Wami, ale z drugiej strony, chyba bardziej domu potrzebuje teraz Parchatka, bo Rudemu pewnie rzeczywiście jest lepiej na wolności… Trzymam kciuki :*

Anonimowo
Gość

Rudemu potrzebny jest dom, ale taki który zapewni mu wolność. U mnie pewnie by się przyzwyczaił prędzej, czy później, ale nie chcę go tak krzywdzić bo zabiorę mu coś co dla niego cenne. Bardzo mnie to boli, ale wydaje mi się, że tak będzie lepiej. :)

Anonimowo
Gość

ależ się teraz cieszę, że Rudy jest jednak z nami! :)))))))

Oliwka
Gość

Świetny sposób na zatrzymanie szczęścia :) Może spróbuję, a początek miesiąca to dodatkowa motywacja :)

Anonimowo
Gość

naprawdę zachęcam, chociażby do spróbowania :)

Racja Pielęgnacja
Gość

Cieszę się, że odnajdujesz tyle przyjemności:)

Anonimowo
Gość

inaczej człowiek by zwariował :D

patkatuitam
Gość

Ja nie spisuje nic, ale to fajna rzecz.
Mam nadzieję że mój mąż da się namówić na kociaka jak już się przeprowadzimy do domku pod koniec roku :) bo teraz na ciasnym mieszkaniu z dwojką dzieci to nie ma mowy o żadnym zwierzaku :)

gosia mysz
Gość

spora kolekcja pomadek
rzadko znajduję czas na czytanie pism

Monika Ch
Gość

Juz nie moge doczekać sie wiosny kiedy to będzie ciepło ;) na sama myśl uśmiecham sie. Masz ciekawa ilośc szminek

kommo
Gość

Ja w tym roku też odczuwam nadchodzącą wiosnę, pamiętam, że rok temu pracując nawet nie zauważyłam kiedy przyszła. Nie mogę się doczekać zrzucenia ciepłej kurtki (w którą i tak powoli coraz słabiej się mieszczę). Wspieram Cię duchowo w/s kotka. My naszego wzięliśmy również z TOZu, bezdomnego i potrzebującego rodziny. Początki były trudne. obawa o mieszkanie w jakim stanie zastaniemy po powrocie z pracy, o kwiatki na parapecie. Ja najbardziej nie dawałam sobie psychicznie rady z kłakami, które momentalnie opanowały całe mieszkanie. Całkowicie zmieniliśmy nawyki odkładania ciuchów, noszenia w domu odpowiednich ubrań. Może to i śmieszne i głupie ale dla kogoś… Czytaj więcej »

Monika Kosmetyka
Gość

Ciekawy pomysł z tymi małymi przyjemnościami, chyba sama spróbuję :)

esPe
Gość

wódka + sprite + ogórek = mega – lubię bardzo :)

yzma87
Gość

To świetny pomysł! Myślę, że przyda mi się takie notowanie, bo ostatnio łapie mnie jakaś chandra czy coś :-( Mam nadzieję, że marzec okaże się pozytywnym miesiącem :-)

Kolorowy świat Magdy
Gość

Ciekawy pomysł z tymi małymi przyjemnościami, powinnam spróbować :) Wiosnę czuję, ponieważ wzięłam się za porządki :) Wstąpiła we mnie jakaś pozytywna energia i uśmiech częściej gości na mojej twarzy.

nika88
Gość

Przez cały luty dzielnie spisywałam małe przyjemności i wczoraj opublikowałam taki post u siebie. :) Czytając to wszystko razem na koniec miesiąca można sobie naprawdę poprawić nastrój. :)
Ja też już wyczuwam wiosnę, a wskazują na nią chociażby pierwsze krokusy w moim ogrodzie i ćwierkające nad ranem ptaki. :)

Carolina
Gość

Dałaś mi dużo do myślenia tym postem. Ostatnio mam wrażenie że nic dobrego mnie nie spotyka, ciągle pod górkę i wiatr w oczy. Czas więc zacząć cieszyć się z małych rzeczy, chyba zacznę spisywać je tak jak Ty, co by w cięższej chwili mieć do czego wrócić : )

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Takie spisywanie jednym pozytywnym zdaniem każdego dnia to świetna sprawa. W gorszych chwilach wystarczy złapać kalendarz i spojrzeć na kilka notek wstecz. Lecę po swój, dzięki za ten genialny pomysł! :)

Angelika K.
Gość

A też czuję wiosnę, aż chce się żyć!!!
A przyjemności nie spisuję… Nie potrafię prowadzić terminarza, zapisuję w nim wiele rzeczy, o których i tak potem zapominam… Ale pomysł świetny!!

Magdalena Maria
Gość

Jestem tak chora, że chciałam napisać wiele, szczególnie o tym, że poczułam meeeeeeega bardzo wiosnę, ale nie mam sił, bo wiosna mnie oszukała i przeziębiła… :)

make someone smile
Gość

Sposobał mi się bardzo pomysł z zapisywaniem małych przyjemności ;) chyba zastosuję go u siebie. Najlepiej od dziś ;)

Yasminella
Gość

Kubas jest uroczy. Ja niestety nie mogę wdrożyć w moje życie spisywania przyjemności na bieżąco jakoś mi nie wychodzi.

Anna
Gość

Ja jak na razie się rozchorowałam bo chyba za bardzo poczułam wiosnę i za szybko postanowiłam nosić wiosenne nakrycie.

NATURA DLA PIĘKNA
Gość

Ciekawy post, ale to na co od razu zwróciłam uwagę to kubek :)
Uwielbiam kubki wszelkiej maści. Gdzie można taki dostać?

Anonimowo
Gość

kubeczek jest z Home&You :)