3 x NIE #11 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

napisała AGU
Dzisiaj kolejna odsłona 3 x NIE, czyli serii o kosmetykach, które się u mnie nie sprawdziły i nie kupię ich ponownie. Będzie kolorowo i makijażowo, bo o palecie i dwóch podkładach. Na samym końcu mam też dla Was propozycję, więc zapraszam do dalszego czytania. :)

W7, PALETA CIENI IN THE NIGHT
W ostatnim poście tego typu [klik] także umieściłam paletę W7 tylko, że In The Nude. Postanowiłam jednak sprawdzić, jak wypadają inne z tej linii. No i co tu dużo gadać – wersja fioletowa jest jeszcze gorsza od tej poprzedniej. A szkoda, bo kolory w opakowaniu wyglądają naprawdę ładnie i przez chwilę uwierzyłam, że tym razem wszystko zagra i się polubimy. Cienie, tak jak i w przypadku ITN, są bardzo suche, a ich pigmentacja jest tragiczna. Pylą, osypują się, tworzą prześwity lub szaroburą plamę. Znikają przy rozcieraniu i ogólnie baaardzo się na marce zawiodłam, jeśli o te palety chodzi. Chcieli, żeby wyglądało na bogato, przyłożyli się bardziej niż MUR do opakowań, ale zapomnieli o środku. Wiecie, że rzadko nazywam coś bublem, ale te palety są naprawdę kiepskie i niewarte zakupu. 

PHARMACERIS F, NAWILŻAJĄCY FLUID ANTYOKSYDACYJNY

Ostatnio otrzymałam od Pharmaceris dwa podkłady do przetestowania. Zgodziłam się, bo byłam ciekawa jak wypadną na tle wersji intensywnie kryjącej, która znalazła się w 3 x NIE vol. 9 [klik]. Byłam nastawiona pozytywnie i liczyłam na bardzo jasne kolory (wybrałam ivory), bo właśnie kryjący poprzednik akurat odcień miał śliczny. No i się przeliczyłam. Nawilżający fluid antyoksydacyjny nosi się w sumie dość dobrze, bo nie ściera mi się, nie tworzy maski, nie podkreśla suchych skórek, utrzymuje strefę T w ryzach i faktycznie czuć, że skórę nawilża, ale co z tego, skoro jest sporo za ciemny i w dodatku jeszcze lekko utlenia się w trakcie noszenia. Nie rozumiem dlaczego nie można było stworzyć koloru tak jasnego, jak w przypadku fluidu intesywnie kryjącego. Wtedy byłyby spore szanse na dłuższą znajomość, a teraz to mogę go jedynie komuś oddać, albo wsadzić do szuflady, by zaczekał na wyjazd w tropiki (szkoda, że prędzej się przeterminuje ;)).



PHARMACERIS F, FLUID MATUJĄCY ZWĘŻAJĄCY PORY

W przypadku podkładu matującego jest niestety jeszcze gorzej. Szczerze przyznaję, że miałam go na twarzy tylko raz, gdy nie wychodziłam z domu i nie mogłam doczekać się kiedy go zmyję. Odcień ivory jest dla mnie conajmniej o kilka tonów za ciemny. Musiałabym zużyć ze dwa karnety w solarium, by mi odpowiadał. Poza tym posiada pomarańczowe tony, które wybijają się na pierwszy plan na skórze, więc  u mnie wygląda niezdrowo, ceglaście, po prostu brzydko. Co zauważyłam jeszcze w trakcie jednego noszenia? Ma kremową, gęstą oraz ciężką konsystencję. Czuję go na twarzy. Krycie określiłabym jako średnie. Na większe zmiany przyda się korektor. Maskuje pory, ale co do zwężania ich miałabym wątpliwości. Wymaga utrwalenia pudrem. Po aplikacji twarz nie świeci się jakoś mocno, ale na pewno nie jest to mat. Choć może to i dobrze, nikt nie lubi płaskiej, ściągniętej maski. On jej nie tworzy. Tyle dobrego.

Pomyślałam sobie jednak, że może któraś z Was te podkłady  jednak lubi (w przypadku wersji intensywnie kryjącej pisałyście, że u Was się na przykład sprawdza), dlatego jeżeli miałybyście ochotę otrzymać któryś z nich, skrobnijcie do mnie maila na adres podany w zakładce “kontakt”, a ja po prostu podaruję je pierwszym osobom, które się po nie zgłoszą (jedna osoba – jeden podkład) EDIT: podkłady już rozdane ;)). Bez sensu, żeby u mnie leżały i zbierały kurz jak komuś mogą się przydać. Oba są nowe, praktycznie w 100% pełne. :) To nie jest żaden konkurs, nie musicie spełniać żadnych wymogów.  Palety Wam nawet nie proponuję, bo nie jest warta zawracania nią sobie głowy, serio. ;)
Choć i tak z ogromną ciekawością czekam na Wasze komentarze i doświadczenia z opisanymi dziś kosmetykami, jeżeli ich używałyście. Może u Was spisują się one na piątkę z plusem? :)
Korzystając z okazji zapraszam Was też na blog kosmetykomania.wordpress.com, gdzie w tym tygodniu pojawiły się dwa wpisy mojego autorstwa. Pierwszy jest o nowych, boskich serduchach Makeup Revolution, o których jeszcze na blogu także usłyszycie! Drugi zaś to przegląd czekoladowych paletek, łącznie z nową białą Naked Chocolate. Jej również spodziewajcie się tutaj w najbliższym czasie, bo jest warta uwagi i oddzielnej recenzji. :)

A na samym już końcu, zapraszam Was na mój fanpage, gdzie aktualnie trwa konkus, w którym aż trzy osoby wygrać mogą 4 najnowsze odcienie pomadek Bourjois Rouge Edition Velvet! Kliknięcie w poniższe zdjęcie przeniesie Was do wpisu konkursowego. ;)
facebook

instagram

bloglovin

google

39 komentarzy
0

Zobacz także

39
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
zrelaksowanaPassion&BeautytylkokasiaaAnita B.*Nataleczka* Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Edyta Ch.
Gość

Ja mam ten podkład właśnie w wersji intensywnie kryjącej i jestem z niego zadowolona. Dobrze wiedzieć, że pozostałe wersje są tak kiepskie, na pewno po nie nie sięgnę.

Anna Bal
Gość

dla mnie oba za ciemne..szkoda, że się nie sprawdziły.

GumaDoZuciax3
Gość

Szkoda, że paletka się nie sprawdziła bo kolory są faktycznie bardzo ładne.

esPe
Gość

U mnie ten nawilżający wpasował się w kolorystykę. Chyba nie jestem jeszcze tak blada jak mi się wydaje :)

Southgirl
Gość

Paletka wyglada slicznie, szkoda, ze takie dziadostwo :(

Keplie
Gość

Mam tą paletkę … i faktycznie jest bardzo kiepska

Mała Mu
Gość

Paletka wygląda świetnie na zdjęciu – kolory takie akurat dla mnie. Dzięki Twojej recenzji nie wyrzucę kasy w błoto, bo od pewnego czasu rozglądam się za paletką z zimnymi kolorami i widząc tą bym ją z pewnością wpisała na moją must-have-liste.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miałam fluid nawilżający, ale u mnie się nie sprawdził głównie z powodu odcienia, bo miałam naturalny, drugi z gamy i jak zbladlam, to stal się za ciemny i tworzy mega maskę i na pewno już więcej w nic podobnego nie zainwestuje :)

Ewelina Stanisławska
Gość

Podkład nawilżający ratował mnie w czasie największego kryzysu na mojej twarzy (kiedy miałam na niej ostry wyprysk atopowy, a pół twarzy codziennie złuszczało się niemal do krwi). Każdy normalny powiedziałby po co się w tym czasie malowałam…ale cóż, było lato, pociłam się niemiłosiernie, a że jestem uczulona na mocznik, własny pot, to warstwa fluidu ratowała mnie od zadrapania się. Także ode mnie zebrał 6, choć odcień rzeczywiście mógłby być jaśniejszy.

Pozdrawiam,
koczek-blond :)

esPe
Gość

Ja też mam pod okiem duży "wyrzut" atopowy i to jedyny podkład, który tego nie podkreśla.

Ewelina Stanisławska
Gość

W takim układzie potwierdzone- dla atopowców idealny ;)

ChiliChilly
Gość

Chyba nie słyszałam ani jednej pozytywnej opinii o jakimkolwiek produkcie W7, a o cieniach na pewno nic dobrego nikt nie mówił :)

Paula Sypień
Gość

Nie wiem, kosmetyki Pharmaceris w ogóle dla mnie są fatalne. Wszystkie z jakimi miałam stycznośc okazały się bublami dla mojej cery.

BERY
Gość

nie rozumiem firm które wypuszczają tak ciemne podkłady , owszem niektórzy mają takie odcienei skóry ale zdecydowanie większa mniejszość.
Także nie lubię kosmetyków w7, małe pieniądze ale wyrzucone w błoto.

Wiedźminka
Gość

nie znam, ale dobrze wiedzieć ;)

justekmakemesmile
Gość

Szkoda, ta paletka wygląda niezwykle zachęcająco:)

Marteczka Ka
Gość

Ja mam ich podkład ale z filtrem 50 więc i tak jestem szczęśliwa że mam cos z tak wysoka ochroną (a muszę niestety)

Agu Blog
Gość

zawsze możesz stosować krem z filtrem pod podkład :-)

Kosmetyki_W_Moim_Świecie
Gość

Nigdy nie miałam od nich podkładów ale mam koleżankę która sobie bardzo chwali podkład z tej firmy.

Agu Blog
Gość

Co skóra, to inny efekt, zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą uwielbiać te podkłady, na wizażu czytałam skrajne opinie, ale mi nie leżą. :-)

Sylwia Białecka
Gość

całe szczęście że te paletki W7 nigdy mnie jakoś nie kusiły ;)

Avida Dollars
Gość

W7 ogólnie ma kiepskie cienie, ale słyszałam na YT, ze maja fajny korektor w pędzelku.

Agu Blog
Gość

O, to powiem Ci, że o korektorze nie słyszałam nic a nic, a kojarzysz nazwę? :)

moniak85
Gość

fluid matujący u mnie to też totalna klapa, ale ten ochronno-korygujący uwielbiam! tutaj odcień 01 Ivory okazał się dla mnie idealny ;)

Agu Blog
Gość

Monia, a z ciekawości co Ci w nim nie pasuje? Podobnie jak u mnie, czy coś innego? :)

moniak85
Gość

Przede wszystkim odcień, ale u mnie on tępo aplikował się, jakby zastygał. Matowił nawet fajnie, ale przy tym skóra była lekko ściągnięta. Myślałam, że na mojej mieszanej skórze sprawdzi się lepiej od ochrono-korygującego a tu lipa. Nie wiem czemu oni tak postąpili z odcieniami…

moniak85
Gość

no i również miałam go na sobie tylko raz ;)

Cassidy
Gość

Haha, Ivory jak ta lala :D może komuś się etykietki pomyliły, nie wierzę że ktoś specjalnie mógłby nazwać te marchewy kością słoniową. Zwłaszcza ten drugi to jakaś tragedia, nikt naturalnie nie ma takiego koloru skóry…

Agu Blog
Gość

bo to skwarkowe ivory :P

Joa nowa
Gość

Ta paletka cieni tak ładnie wygląda, szkoda, że cienie są aż tak słabe

Agu Blog
Gość

wielka szkoda, bo brakuje mi właśnie łanych fioletów ;)

Beautyfieldss
Gość

Ja jestem bardzo ciekawa czy nadal używasz szczotki FOREO ? Zastanawiam sie nad kupnem :>

Agu Blog
Gość

Tak, używam. :) Wciąż uwielbiam i gorąco polecam. :)

*Nataleczka*
Gość

Też nie lubie tyc podkladów.

Anita B.
Gość

Kolorki w paletce są takie ładne, że aż szkoda, że bubelek.

tylkokasiaa
Gość

Też dałam się omamić paletce W7 (tylko tej in the nude) I skutecznie mnie odstraszyła od kolejnych wersji kolorystycznych. Sucha, pyli, trzeba dobrej bazy i niezłego machania pędzlami aby coś z niej wycisnąć…

Passion&Beauty
Gość

Mam z W7 paletkę in the buff i ją lubię. Pigmentacja bardzo dobra a w szczególności koloru czarnego, który jest mega czarny.

zrelaksowana
Gość

Niestety, palety z W7 nie zbierają pozytywnych opinii, a szkoda… kolory bardzo ładne, szkoda że są tak niedopracowane

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam wszystkie 4 paletki w7 i absolutnie je uwielbiam!! świetna trwałość i kolorki. Może trafiłaś na felerny produkt?