Jakie kosmetyki zabrałam ze sobą na mini urlop? Zawartość wyjazdowej kosmetyczki

napisała AGU
Pakując się, pomyślałam sobie, że pstryknę kilka zdjęć i pokażę Wam jakie kosmetyki zabrałam na swój mini urlop. Podróżowałam pociągiem, więc chciałam ograniczyć wielkość bagażu do minimum. Z drugiej zaś strony, chciałam mieć w kosmetyczce produkty, które umożliwią mi wykonanie zarówno szybkiego makijażu dziennego, jak i ciemniejszego, wieczorowego. Jeśli jesteście ciekawe na co postawiłam, zapraszam do dalszego czytania. 

Rimmel Lasting Finish 25HR Nude, podkład 100 ivory

Gdy go kupowałam, stwierdziłam, że sięgnę po niego dopiero w wakacje. Niespodziewanie jednak postanowiłam się lekko przyciemnić i od tygodnia korzystam z balsamów brązujących, dlatego Rimmel jest dla mnie obecnie odpowiedni. Muszę powiedzieć, że póki co, jestem tym podkładem zachwycona. Przepięknie wygląda na skórze, przypudrowany trzyma przez wiele godzin strefę T w ryzach, nie podkreśla suchych skórek i nie ciemnieje. Ponadto, świetnie się z cerą stapia, przyzwoicie kryje, nie zapycha i cudnie pachnie. Jeśli tak będzie nadal, bez wątpienia okrzyknę go nowym faworytem. Wspominałam o nim w poście z zakupami, swatche także macie TUTAJ
Maybelline, Affinitone, korektor, 01 nude beige 
Na Affinitone zdecydowałam się głównie dlatego, że już mi się kończy i chcę go zużyć. Bardzo ten korektor lubię, bo ładnie kryje, rozjaśnia spojrzenie i nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Nie włazi też w zmarszczki i nie ściera się w ciągu dnia. Trzyma się na mojej twarzy cały dzień, gdy go przypudruję. Więcej o nim opowiedziałam w poście o jasnych korektorach TUTAJ. 
Catrice, Camouflage Cream, 010 
Nie potrzebuję aktualnie dużego krycia, ale kamuflaż wrzuciłam do kosmetyczki, bo czasem zmiana wody płata mi figle. Jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony, więc wolę go mieć pod ręką. Genialnie kryje, nie przesusza mojej cery i nie zapycha. Mój numer jeden, w razie wszelkich awarii. Moją szerszą opinię na jego temat i efekt na skórze znajdziecie TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.

Catrice, Prime And Fine, puder prasowany
Jeden z moich pewniaków. Postawiłam na wersję prasowaną, bo wrzucę ją również do torebki w ciągu dnia. Catrice ma wygodne lusterko, więc nadaje się do poprawek. Dobrze matuje, ujarzmia moją strefę T spokojnie na 8h, nie zapycha, nie przesusza, nie podkreśla suchych skórek. Towarzyszy mi już dość długo. Pisałam o nim szerzej w przeglądzie pudrów prasowanych TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.
theBalm, Bahama Mama bronzer


Z racji tego, że mam już troszkę ciemniejszą skórę, w ruch idzie coraz częściej Mamuśka. W dalszym ciągu uwielbiam ten bronzer i sądzę, że jest jednym z najlepszych na rynku. Dobrze napigmentowany, łatwy w obsłudze, trwały i przede wszystkim, niewpadający we wściekle pomarańczowe tony. Chłodny, niezwykle uniwersalny, po prostu świetny. :) Więcej o Bahama Mama pisałam TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.

theBalm, BALM JOVI, paleta 16 kosmetyków do twarzy

Nie pakowałam różu i rozświetlacza, postawiłam na wielofuncyjną paletę theBalm, która poza cieniami do powiek zawiera także dwa kosmetyki do makijażu twarzy (rozświetlacz + róż) oraz dwie kremowe pomadki, które również mogą posłużyć jako róż do policzków. Jest świetna na wyjazdy, bo wykonamy nią zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy. Cienie mają naprawdę przepiękne kolory, a praca z nimi to bajka. :) Pokażę Wam ją z bliska po moim powrocie. Na instagramie prezentowałam jej wnętrze KLIK. Do kupienia TUTAJ.

theBalm, Put A Lid On It, baza pod cienie 

Do kosmetyczki wrzuciłam bazę, którą testuję od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że sprawdza się naprawdę fajnie. Jest przezroczysta, więc nie ujednolici nam powieki, ale bardzo fajnie aplikuje się na niej cienie i genialnie się je rozciera. Makijaż utrzymuje się cały dzień, a kolory są ładnie podbite. Kolejny kosmetyk theBalm, który mnie nie zawiódł. :) Do kupienia TUTAJ.

Max Factor, Natural Glaze 090

Moja ulubiona cielista kredka. Ma śliczny odcień, jest trwała, odpowiednio miękka i nie podrażnia oczu. Przepięknie odświeża spojrzenie. Jak się prezentuje na linii wodnej, możecie zobaczyć TUTAJ.

Max Factor, 2000 Calorie, tusz do rzęs

Ostatnio powróciłam do klasyki i pokochałam ją na nowo. Moje rzęsy mają teraz dobry okres, po odżywce Bodetko Lash wystrzeliły do góry, a tusz MF robi z nich firanki. Świetnie je unosi, podkręca i przede wszystkim wydłuża oraz nie tworzy pajęczych nóżek. 2000 Calorie to jedna z moich ukochanych maskar, już od wielu lat! Pisałam o niej TUTAJ


Bourjoios, Rouge Edition Velvet, matowe pomadki 02  Frambourjoise, 07 Nude-Ist,10 – Don’t Pink Of It!


Pomadek Bourjois nie może zabraknąć! Zawsze mam jakąś pod ręką, są moim numerem jeden w kwestii podkreślania ust. Długotrwałe, nieprzesuszające moich warg, niewyczuwalne na ustach i niezwykle komfortowe w noszeniu. Przetrwają nawet obiad. Na dni poza domem są idealne! Nie mam ochoty myśleć, czy z moją pomadką wszystko ok, a niepodkreślonych ust też nie lubię mieć. Do kupienia np. TUTAJ.

theBalm Brow Pow, cień do brwi Dark Brown

Jak rozjaśniłam włosy i na mojej głowie wylądował dość ciepły odcień, nie boję się sięgać po brązy do podkreślania brwi. Kiedyś BP nie do końca odpowiadał mi kolorystycznie, teraz fajnie się dogadujemy. Lubię go przede wszystkim za trwałość, nie ściera się w ciągu dnia i w połączeniu z żelem trzyma moje brwi przez wiele godzin. Z bliska możecie zobaczyć go TUTAJ. Ja mój zamawiałam kiedyś TUTAJ.

L’Oreal Brow Artist Plumper, żel do brwi, Transparent

Odkryłam ten kosmetyk w trakcie promocji w Rossmannie i jestem z niego bardzo zadowolona. Wiem, że i Wy kupiłyście go z mojego polecenia i także polubiłyście. :) Zabrałam ze sobą bezbarwną wersję, która pozwala mi na szybkie podkreślenie i ujarzmienie włosków. Trzyma brwi w ryzach przez cały dzień, a to dla mnie bardzo ważne. Pisałam o nim TUTAJ

I to wszystko. Pewnie dla jednych z Was to dużo, dla innych mało, a dla mnie w sam raz. :) Lubię mieć pewność, że mam wszystko pod ręką. Tu jest cały potrzebny mi zestaw, który nie zajmuje dużo miejsca. Mieści się w kosmetyczce Zoevy. Dodatkowo kilka pędzli, beautyblender i zalotka. Pielęgnację za to ograniczyłam do minimum – żel, szampon i odżywkę przelałam do mini pojemniczków, a jeśli o kosmetyki do makijażu twarzy chodzi to spakowałam jedynie krem Sylveco i Skinoren, krem pod oczy Clinique (poczytacie o nich szerzej TUTAJ) i nawilżającą maseczkę w saszetce na wszelki wypadek. I to tyle. :)

*Post został opublikowany automatycznie. Obecnie resetuję się w Krakowie, a mój laptop odpoczywa w domu. ;) 

Dajcie znać, z jakimi kosmetykami z powyższej gromadki miałyście do czynienia i co o nich sądzicie? :) 

  facebook

instagram

bloglovin

google

51 komentarzy
0

Zobacz także

51
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
22 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Potrzydziestce.plRóżaAdrianna KowalczykViiBambi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz Bier
Gość

a ja musze połechtać za zdjęcia bardzo ładne i estetyczne a mam na tym punkcie bizka :) Mimo, że dużo się dzieje nie ma oczopląsu

Anonimowo
Gość

Dzięki ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sporo tego zabrałaś :)

Anonimowo
Gość

Dla mnie optymalnie ;)

Sylwia
Gość

podkład z Rimmela- moj ulubieniec :)

Anonimowo
Gość

Bardzo fajny jest :)

Polinska
Gość

Cudowne kosmetyki, same perełki – chętnie bym Ci je podkradła haha. Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowo
Gość

Pozdrawiam takze :)

Angelika Rybak
Gość

Ja miałam podkład z Rimmela, ale dostałam go w prezencie i niestety kolor był nie trafiony, więc oddałam go koleżance :) była zachwycona :)

Anonimowo
Gość

Tez poprzednio mialam za ciemny i polecial w swiat :)

Anita B.
Gość

Żałuję, że nie wrzuciłam do koszyka tego żelu do brwi Loreala jak był na promocji. No nic, następnym razem. Fajnie skomponowałaś sobie tę kosmetyczkę :)

Anonimowo
Gość

Jest bardzo fajny, polecam :)

Alexandra G
Gość

Muszę się wybrać po Affinitone :D gdzie polecasz go kupić by nie przepłacić?

Anonimowo
Gość

Nie znam cen kosmetykow na pamiec. Musisz sama poszukac :)

ekstrawagancja ekstrawaganckiej
Gość

Paletka theBalm? Moja ulubiona! Też planuje ją zabierać w podróż. Korektor Catrice zawsze mam torebce :) Podkład z Rimmel planuję wypróbować :)

Anonimowo
Gość

Paletka jest swietna, a podklad Rimmel rowniez polecam :)

Natala Blog ;)
Gość

Uwielbiam ten podkład z Rimmela :) Idealnie nadaje się na porę wiosenną ponieważ jest lekki i wspaniale się sprawdza :)

Anonimowo
Gość

To prawda :)

Kasia Koźlik
Gość

Mam pytanie w sprawie kosmetyczki wyjazdowej na wakacje, a dokładnie interesują mnie jakieś produkty do demakijażu. Czy polecasz może chusteczki z jakiejś firmy? W wakacje szykuje mi się dłuższy urlop i pomyślałam nad czymś niewielkim ze względu na ograniczenia bagażu

Anonimowo
Gość

Niestety, nie uzywam chusteczek, zawsze zabieram maly plyn micelarny np Bioderme 100ml i zel do mycia twarzy. Przelewam do malych pojemnikow takie kosmetyki. Mozna ke kupic w Rossmannie :)

Maggie
Gość

Mój zestaw na wyjazdy? Korektor i tusz do rzęs. Jestem osobą, która zdecydowanie dużo bardziej stawia na pielęgnację niż kolorówkę. Wszyscy zachwalają te pomadki, muszę przyznać, że nieco mnie kuszą :)

Anonimowo
Gość

Ja bym przezyla nawet bez korektora i tuszu, ale za bardzo lubie makijaz by z niego rezynowac :)

LadyBird
Gość

Rewelacyjne zdjęcia :)

Anonimowo
Gość

Dziękuję :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam podkład Rimmel, tusz 2000 kalorii, pomadki 07,10 bouriois, i bronzer the balm, a i kredke. Wszystko jest świetne, ale najgorzej mi idzie nakładanie bronzera. Brak wprawy wychodzi. Kupiłam właśnie pędzel RT blush brush i mam nadzieje, ze za mnie to zrobi.. hehe..;-)
A tak serio, to podkład Rimmel to naprawde hicior!
Pozdrawiam Monika

Anonimowo
Gość

Cieszę się :-) a z bronzerem na pewno dojdziesz do wprawy, praktyka czyni mistrza :-)

Karolina W
Gość

Bardzo ładne zdjęcia. Moja wyjazdowa kosmetyczka jest skromniejsza ;)

Anonimowo
Gość

Dzięki ;-) ja wolę mieć wszystko pod ręką ;)

Kasiuleczka
Gość

Mam takie trochę pytanie nie na miejscu.. ale pytam ze zwykłej ciekawości, współpracujesz z jakąś drogerią, w kwestii The Balm, czy po prostu tak mocno lubisz te produkty, że kupujesz ich aż tyle :) nie ma tu broń Boże żadnych złośliwości :)

Anonimowo
Gość

Jedno nie wyklucza drugiego ;) lubię je bardzowięc gdy wybieram kosmetyki w ramach współpracy z drogeriami, bardzo często pada na theBalm. :]

Małgorzata Kasica
Gość

Puder z Catrice i korektor również z Catrice to jedne z moich ulubieńców, które nigdy nie zawodzą :)

Anonimowo
Gość

Cieszę się :-)

BERY
Gość

ta baze pod Cienie uwielbiam !!

Anonimowo
Gość

Jest świetna ;)

chocaholic
Gość

piękne zdjęcia. no i narobiłaś mi ochoty na kosmetyki catrice :)

Anonimowo
Gość

Dzięki, a Catrice polecam. Tania i dobra marka. :-)

recenzjemarteła
Gość

Te pomadki i ten żel do brwi to moi ulubieńcy najwięksi!

Anonimowo
Gość

Fajnie, że sprawdzają się także u Ciebie :-)

Justine Urodowe Popołudnie
Gość

fajna paletka, idealna na wyjazdy <3

Anonimowo
Gość

Zgadzam się, jest w niej wszystko co potrzebne ;-)

Madzia Piórkowska
Gość

Kultowe kosmetyki, także wakacje też były pewnie udane :D

Anonimowo
Gość

Oj były ;-)

Nena
Gość

Same fajne produkty :) Miłego wyjazdu!

Anonimowo
Gość

Dzięki, już niestety po ;)

Wdowa Po Stalinie
Gość

muszę spróbować tego pudru z Catrice :)

Agness makeup
Gość

Pomadki Bourjoios – niezawodne. :)

Bambi
Gość

Dla mnie to by było za dużo kosmetyków, ale tak jak napisałaś , jak kto lubi. ;D

Vii
Gość

Jestem szczerze zauroczona opakowaniami kosmetyków The Balm :)) gdybym je miała zabierałabym je ze sobą wszędzie :)

Adrianna Kowalczyk
Gość

Że ja wcześniej nie trafiłam na twojego bloga:) Bardzo przypadł mi do gustu:) Od pewnego czasu bardzo lubię go czytać:) Pozdrawiam serdecznie no i zostaję na stałe:)

Róża
Gość

Podoba mi się ten zestaw :)

Potrzydziestce.pl
Gość

I znowu ten żel do brwi… Cały czas się zastanawiam, dlaczego go nie kupiłam… ;)
Mam nadzieję, że wyjazd udany? :)