10 za 10zł #10 | tanie i dobre kosmetyki kolorowe

napisała AGU
Witam w nieco zapomnianej serii 10 za 10zł! Nieco zaniedbałam ten cykl, więc dziś nadrabiam zaległości. Uzbierało mi się troszkę perełek godnych polecenia, więc zapraszam do dalszego czytania. Dziś w roli głównej dziesięć tanich i dobrych kosmetyków do makijażu.

MAKEUP REVOLUTION, POMADKA ATOMIC RUBY
Jeżeli szukacie taniej, dobrej jakościowo czerwieni w głębokim, lekko zgaszonym odcieniu, koniecznie zerknijcie na tę szminkę. Ja jestem nią oczarowana. Bardzo łatwo się nakłada, nie wylewa się poza kontur i daje pełne krycie już za pierwszym pociągnięciem. Ponadto, nie przesusza ust i prezentuje się na nich ślicznie. Ma kremową konsystencję i satynowe wykończenie (bez drobinek), a gdy nadmiar odciśniemy w chusteczkę, zamienia się w lekko przygryziony, aksamitny mat. Ten trik przedłuża też jej trwałość. Generalnie trzyma się około 4 godzin i równomiernie z warg schodzi. A to wszystko za zawrotną cenę 4,99zł! Do kupienia TUTAJ.


ESSENCE, LIPLINER KONTURÓWKI DO UST 
To jedne z moich ulubionych konturówek. Odkryłam je, gdy pracowałam w Naturze. Widać, że nie tylko mi się spodobały, bo zawsze były wyprzedane. Mają ciekawą gamę kolorystyczną, kremowa formułę, gładko suną po ustach, ale nie rozmazują się oraz zaskakującą trwałość. Służą mi jako baza pod pomadki, czy błyszczyki, ale czasem noszę je również solo. Nie wysuszają ust i ładnie się na nich prezentują bez żadnego wsparcia. Bez problemu się również temperują. Koniecznie je sprawdźcie! Moja faworytka to 07 cute pink. Cudowny, różowy kolor na co dzień. Kosztują 4,99zł i znajdziecie je np. TUTAJ.

ESSENCE, LONGLASTING LIPSTICK, TRWAŁE POMADKI DO UST

Jak dla mnie, długotrwałe one nie są. Utrzymują się przez około 3 godziny. Są po prostu przyjemnymi, kremowymi pomadkami do stosowania na co dzień. Mają ładne kolory, na ustach prezentują się naprawdę ślicznie, nie przesuszają ich oraz nie podkreślają spierzchniętych miejsc. Schodzą z warg równomiernie, bez nieestetycznego paska na łączeniu. Krycie szminek możemy budować, od delikatnego, lekkiego, do pełnego. Ja posiadam dwa odcienie – kolejny egzemplarz Natural Beauty 07  [pisałam o niej TUTAJ] oraz Love Me 13. Cena pomadek to 9,99zł, znajdziecie je TUTAJ.

ESSENCE, LIQUID INK, EYELINER WATERPROOF

Na tę chwilę to mój ulubiony liner w pędzelku. Doskonale czarny, napigmentowany, posiadający dobrą trwałość – zero rozmazań w ciągu dnia! Podoba mi się również jego pędzelek, który jest cienki i precyzyjny. Pozwala na delikatne zagęszczenie linii rzęs, które lubię na co dzień. Kosztuje 10,99zł, do kupienia np. TUTAJ.


WIBO, DIAMOND ILLUMINATOR, ROZŚWIETLACZ


Tutaj nie ma się co rozwodzić, to po prostu piękny, tani kosmetyk rozświetlający, który może konkurować z droższymi propozycjami innych marek. Ma uniwersalny kolor, daje jednolitą taflę na skórze i posiada zaskakującą trwałość. Cudo za grosze. Poświęciłam mu wpis TUTAJ. Kupicie go w Rossmannach w cenie 9,79zł.

LOVELY, GOLD HIGHLIGHTER, ROZŚWIETLACZ


Bardziej złota propozycja, która i tak przypadnie do gustu większości kobiet. Przepięknie wygląda zarówno na jasnej, jak i bardziej opalonej skórze. W połączeniu ze słońcem daje efekt wow. Rozświetlacz ma dobrą pigmentację, jest trwały i zapewnia połyskującą jednolicie taflę. Zero tandetnych drobin brokatu i efektu dyskotekowej kuli. Swatche jego i kolegi wyżej macie TUTAJ. Kosztuje 8,99zł i znajdziecie go również w Rossmannie.


HEAN, SATIN BLUSH, RÓŻ DO POLICZKÓW


Odkryty całkiem niedawno, podbił moją kosmetyczkę. Niby niepozorny, malutki, ale kolor ma rewelacyjny. Numerek dwa, to ładny róż, który świetnie ożywia każdy makijaż i dodaje mu uroku. Posiada delikatne drobinki, ale daleko im do tandety. Daje po prostu subtelny połysk. Ma dobrą pigmentację i utrzymuje się przez większość dnia. Mam ochotę na inne kolory. Kosztuje 8,90zł, znajdziecie go TUTAJ.




MAKEUP REVOLUTION, TOUCH ME, MATOWY CIEŃ


Bez cielistego, matowego cienia nie wyobrażam sobie makijażu. Jest bazą i podstawowym elementem większości moich malowideł, na większe lub mniejsze okazje. Długo ulubieńcem był jeden z Inglotów, ale odkąd w moje ręce trafił Touch Me, używam w zasadzie tylko jego. Ma świetną konsystencję, jest całkowicie matowy, a zarazem aksamitny. Ponadto, jest dobrze napigmentowany i ma ładny, jasny, cielisty odcień beżu. Praca z nim to czysta przyjemność. A do tego kosztuje 4,89zł. Obecnie jest niedostępny, ale mój egzemplarz zamawiałam TUTAJ

ESSENCE, I LOVE STAGE, BAZA POD CIENIE

Baza, przed którą broniłam się długo. A niepotrzebnie. Ma przyjemną formułę i dobre krycie, ładnie więc ujednolica powiekę. Choć jest dość ciemna jak dla mnie, to na powiekach nie odznacza się wcale. Przedłuża trwałość cieni i przede wszystkim znacząco podbija ich kolory. Aż jestem w szoku. Podoba mi się również jej forma aplikacji. Teraz, gdy mam dłuższe paznokcie, nie lubię grzebać nimi w małych słoiczkach – nakładanie baz, czy kremu pod oczy, jest znacznie utrudnione, gdy opakowanie jest malutkie i nie posiada aplikatora. Bazę kupicie za 10,90zł TUTAJ.



ESSENCE, ALL ABOUT MATT!, TRANSPARENTNY, MATUJĄCY PUDER W KOMPAKCIE


Kiedyś miałam wersję sypaną i bardzo ją lubiłam. Niestety została wycofana i zastąpiona kompaktową. Myślałam, że wypadnie dużo gorzej, ale muszę przyznać, że jest naprawdę godna uwagi! Puder faktycznie matowi na wiele godzin i trzyma strefę T w ryzach, nawet podczas wysokich temperatur. Nie zmienia koloru podkładu, jedynie nałożony w nadmiarze, może troszkę bielić. Można ten efekt bardzo szybko zniwelować, omiatając twarz puchatym pędzlem. Nie zapycha, nie przesusza. Przyjemny kosmetyk do torebki i poprawek w ciągu dnia. Kosztuje lekko ponad 10zł, bo 12,90, do kupienia TUTAJ

Na dziś to już wszystko, ale wkrótce kolejny wpis z tej serii. Uzbierało mi się ostatnio sporo tanich i dobrych kosmetyków, zarówno kolorowych, jak i pielęgnacyjnych, więc mam ich troszkę do polecenia. :) Szczególnie markę Essence odkrywam na nowo i bardzo się z tego cieszę, bo po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to dobra jakość w niskiej cenie.
A może Wy mi coś ciekawego polecicie? Jakie ostatnio kosmetyki w tym przedziale cenowym odkryłyście i polubiłyście? :) 
PS. Z codziennego pisania, jak widać wyszedł guzik. ;) Tak to jest, jak się zabiera za wyzwania zapominając o długim weekendzie. Ładna pogoda i przyjaciele, skutecznie odciągają od komputera, ale od jutra nadrabiam. :> 

 facebook

instagram

bloglovin

google

55 komentarzy
0

Zobacz także

55
Dodaj komentarz

avatar
55 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Marysou CosmeticsFreewolnaMagda Laskowskaekstrawagancja ekstrawaganckiejKarolina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kolorowa Radość
Gość

Ostatnio używam tego pudru z essence i też uważam, że jest w porządku, ale chyba jednak wolę Stay Matte z Rimmela. Parę kosmetyków z tej listy mam, ale na pewno muszę kupić ten cień Touch Me :)

Evelinn
Gość

Większość produktów znam i cenię, ale szminek Essence nie lubię za bardzo, konturówki też tak średnio ;) Z Make Up Revolution jest jeszcze świetna czerwień Reckless, ciemniejsza niż Ruby, ale jakościowo też genialna :)

Patuuem
Gość

Rozswietlacz Wibo<3 zaintrygowalas mnie tymi konturowkami do ust:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam jedynie rozświetlacz z Lovely, koniecznie muszę wypróbować konturówki Essence ;-)

katarzyna.marika
Gość

Sypka wersja All About Matt bardzo przypadła mi do gustu, niestety obawiałam się wersji kompaktowej i ostatecznie skończyłam na jednym opakowaniu sypańca. Może za jakiś czas skuszę się na kompakt :)
Podzielam Twoje zdanie dotyczące pomadek z Essence. Wprawdzie u mnie one trzymają się troszkę dłużej niż 3 godziny, ale kolory są fajne, a pomadki przyjemnie się rozprowadzają. No i cena jest rewelacyjna!

Agata Wójcik
Gość

Na konturówkę od essence już od dawna się czaję :D

almondcake
Gość

Pomadki Make Up Revolution są beznadziejne… Nie miałam nigdy gorszych. Śliskie, nie zostają na ustach, nieprzyjemne krycie i zapach – nie mają w sobie ni fajnego poza kolorami.

Anna Apolonia
Gość

Mam jedną szminkę z MakeUp Revolution i jak dla mnie to bubel nad buble. Gorszej sobie wyobrazić nie mogę.

Kamyczek
Gość

O mój ulubiony puder do buzi :) Chętnie zapoznam się z pozostałymi kosmetykami :)

Juliette Beauty
Gość

Wiele z Twoich propozycji znalazłoby miejsce także na mojej liście "Tanie i dobre" :) Rozświetlacz Wibo uwielbiam :)

Katarzyna Krzos
Gość

Z tych perełek miałam jedynie puder i pomadkę z Essence. Reszty nie znam,ale widzę,że warto:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zaintrygował mnie ten róż :) Ciekawe propozycje, dzięki!

Cosmetics Freak
Gość

Pojedyncze cienie MUR uwielbiam!

Cassidy
Gość

O tak, pomadki z Essence są warte zakupu, poza słabą trwałością praktycznie nie mają wad. Chyba spróbuję też pudru Essence, może okaże się tańszą alternatywą dla Rimmel Stay Matt?

Peerfectlly
Gość

Konturówki z essence są super! Sama posiadam już 5 sztuk! :) kusi mnie ten puder z essence, ale narazie muszę wykończyć swoje otwarte 3 :P Mam też pomadkę z makeup revolution ale mi nie podpasowała, może przez to, że jest matowa :-)

Milena M
Gość

Mam ten puder :)

Mika.Lifestyle
Gość

konturowki z essence tez bardzo lubie :)

Daria Bożek
Gość

Świetne produkty, wiele z nich mam i uwielbiam :)

Wiedźminka
Gość

rozświetlacz lovely jest bardzo ładny:)

Hola Paola
Gość

Kredki Essence są świetne

Barbara Maciejewska
Gość

Skoro wszystko takie tanie i warte polecenia to dodaję do chciejlisty :)

Panna Katarzyna
Gość

Bardzo lubię ten transparentny puder z Essence. Tak, jak piszesz matowi, nie zmienia koloru podkładu i mało kosztuje. Ale niestety opakowanie jest prawie wcale niewytrzymałe. Plastik, z którego jest wykonane szybko się łamię lub kruszy i nie ma mowy o schowaniu go do torebki… Zauważyłaś to u siebie?

PS Zapraszam na rozdanie u mnie ;)
http://pannaakatarzynnaa.blogspot.com/2015/05/rozdanie-zgos-sie-i-wygraj-zestaw_23.html#more

RokusanZ
Gość

Rozświetlacz z Wibo – bomba! Długo się wahałam czy go kupić, ale nie żałuję :)
Konturówkę z Essence mam czerwoną i jest najlepszą kredką do ust jaką miałam w życiu, przedłuża życie każdej pomadki :)
Tylko z bazą pod cienie z Essence się nie zgodzę, u mnie się w ogóle nie sprawdziła… a nie mam tłustych powiek, więc nie wiem o co chodzi.

Kosmetyczne Pudełko
Gość

Znam niektóre kosmetyki ;)

Ewulette
Gość

Bardzo fajnie, że dodałaś taki post teraz wiem, na co zwrócić uwagę przy następnych zakupach :)))

zoila
Gość

Muszę w końcu poszukać tych konturówek Essence :)

Not too serious blog
Gość

Bardzo fajny wpis :) Mam rozświetlacz z Lovely i jest piękny :)

Joanna Blogg
Gość

te konturówki z Essence to mistrzostwo. A próbowałaś tych z Golden Rose?

Michalina Mielnicka
Gość

Uwielbiam wpisy w tym stylu! Ja do pomadek ze zdjęcia Essence używam konturówek Bell – świetnie się komponują kolorystycznie

Natala Blog ;)
Gość

Mam wielką ochotę przetestować te konturówki z essence :) Wyglądają rewelacyjnie i słyszałam o nich bardzo dużo dobrego :)

arletaa91
Gość

Kuszą mnie te konturówki, ale daleko mam do Natury, więc kiedyś przy okazji jak będę, to musze zrobić zakupy :) Lubię puder transparentny MIYO (nieco ponad 10zł), pomadki Golden Rose Velvet Matte :)

ChiliChilly
Gość

Mam 4 z 10 wymienionych, to chyba całkiem niezły wynik :) Mam konturówki z essence, rozświetlacz wibo, cień make up revolution i puder essence :) Jeśli chodzi o tanie i dobre – polecę też eyeliner z Wibo i podklad all matt plus z Catrice :)

Marzena T
Gość

Bardzo lubię kredki i do oczu i do ust, nie miałam jeszcze tych od ESSENCE, przyznam że spodobały mi się bardzo kolory no i cena warta kredki :)

codziennosckobiety
Gość

Również lubię ten eyeliner z Essence i rozświetlacz z Wibo. Ostatnią polubiłam pomadki w kredce od Lovely oraz rozświetlacz z Bell.
:*

Potrzydziestce.pl
Gość

Za rekomendację tego rozświetlacza WIBO jeszcze długo będę Ci wdzięczna. To jeden z moich makijażowych ulubieńców tego sezonu! Z produktów poniżej 10 zł mogę z czystym sumieniem polecić pomadki Bella – mam całą serię nudziaków – niesamowicie kremowe, ładnie nawilżają usta i mają fajne kolory.

Raz Anioł Raz Diablica
Gość

Konturówki z essence są rewelacyjne – sama posiadam 3 szt.
Rozświetlacz z Wibo jest mega <3 Używam go naprzemiennie z Mary-Lou Manizer z TheBalm, szczególnie wtedy, gdy chcę mieć delikatniejszy efekt na dzień :)

Kinga Kerth
Gość

Konturówki Essence rewelacja! Posiadam kilka i ciągle dokupuję na zapas. :) I masz rację – ciągle ich brakuje w Naturze. :)

Małgorzata Tymicka
Gość

A próbowałaś my Secret face illuminator? Jest cudowny :) wreszcie tanie firmy wzięły się za robienie przepięknych rozświetlaczy :)

Iwona
Gość

Mam rozświetlacz Wibo DIAMOND ILLUMINATOR oraz bazę Essence. Oba produkty dość dobre jak na taką cenę.

Rincewind99
Gość

Część z tych produktów już znam. Faktycznie – perełki :)

Anna Kopiec
Gość

kusi mnie cielisty cień ;)

Joa nowa
Gość

Nie znam tych produktów :) Ale szminki Essence mnie bardzo kuszą :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć :) Mam pytanie całkiem z innej beczki, ale oczywiście również urodowe :). Widziałam, że używałaś pudru bambusowego z Paese. Ja właśnie kupiłam swój na Allegro, ale nie jestem pewna, czy nie jest już przeterminowany, a nie ma na opakowaniu daty ważności. Wiesz może, jak to sprawdzić? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

Marta Ostr - pielęgnacja zawsze spoko!
Gość

Nic nie miałam z tych kosmetyków :)

GumaDoZuciax3
Gość

Uwielbiam te produkty z Essence! :)

chocaholic
Gość

teraz chce mi się iść na zakupy! :D wszystko bym przetestowała, chociaż szminki i kredki essence już mam :)

Klaudia Jaroszewska
Gość

Podobają mi się konturówki choć nie używam ;)

zrelaksowana
Gość

Zacieram ręce na konturówki z essence, teraz w naturze jest promocja – 40% więc może coś upoluję :)

Martyna zmienionyrytm
Gość

Puder polecam, szkoda, że już nie ma wersji sypkiej, była trochę lepsza.

Karolina
Gość

Pomadki z Essence mam i też sobie chwalę :)