4 cieliste kredki: Max Factor, My Secret, Kryolan, Nabla

napisała AGU
Kiedyś na mojej linii wodnej gościła wyłącznie czerń, teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez cielistej kredki, która pięknie odświeża spojrzenie i powiększa oko. W toaletce mam kilka egzemplarzy, jedne lubię bardziej, inne ciut mniej. Pomyślałam sobie, że warto Wam o nich co nieco opowiedzieć – być może ułatwię Wam podjęcie decyzji o zakupie? Zapraszam do dalszego czytania.

 NABLA MAGIC PENCIL, NUDE

Najciemniejsza ze wszystkich, dziś omawianych kredek. Myślałam, że będzie odznaczać się na linii wodnej, a o dziwo, wygląda na niej najbardziej naturalnie. Jest zbliżona do mojego odcienia skóry. Wiem, że jest dostępna jeszcze w dwóch odcieniach – dark nude i light nude. Jest bardzo dobrze napigmentowana i niesamowicie trwała – po umyciu rąk po pozostałych odcieniach nie było śladu, a Nabla nadal “siedziała” na skórze. Na linii wodnej również utrzymuje się najdłużej z całej czwórki i ponadto, świetnie sprawdza się w roli bazy, do podbicia kolorów. Plusem i minusem jednocześnie, jest jej miękkość – rysik gładko sunie po linii wodnej, ale niestety bardzo trudno się ostrzy, zresztą widać to na zdjęciach Nie pomaga nawet wrzucenie kredki na moment do zamrażarki. Co za tym idzie, Magic Pencil jest też bardzo niewydajna – zakładam, że szybko się skończy. Podsumowując – efekt na powiekach, jak najbardziej na duże tak, trudność w temperowaniu i niewydajność na nie. Nie wiem, może to mój egzemplarz jest felerny, bo generalnie kosmetyki marki zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kredkę kupicie w cenie 32,90zł TUTAJ.

MY SECRET SATIN TOUCH KOHL 19 NUDE


To jedna z pierwszych, tanich i łatwo dostępnych, drogeryjnych, cielistych kredek. Nie jest idealna, ale też nie jest zła. Ma jasny, beżowy odcień, średnią pigmentację i jest dość twarda, ale nie sprawia problemów przy podkreślaniu linii wodnej. Utrzymuje się na niej przed 2-3 godziny, jeśli akurat moje oczy nie łzawią. Gdy męczy mnie alergia, nawet po nią nie sięgam. Wiem, że kredka ma swoje zwolenniczki i przeciwniczki, ale jeżeli nie zda u Was egzaminu na linii wodnej, zawsze możecie podkreślać nią łuk brwiowy. Kosztuje 5,99zł i dostępna jest w Naturze.

KRYOLAN, KAJAL, CIELISTA KREDKA DO POWIEK

Super napigmentowana i idealnie miękka kredka, która utrzymuje się na linii wodnej naprawdę dobrze. Radzę przy aplikacji używać małej siły nacisku, bo może wyglądać sztucznie – jej nasycenie naprawdę robi wrażenie. Jest jasna, ładnie otwiera oko i ukrywa zmęczenie. Używam jej czasem również w roli bazy, do rozświetlenia łuku brwiowego i wewnętrznego kącika. Dobrze się ostrzy i jest szalenie wydajna. Myślę, że starczy na długo bo praktycznie jej nie ubywa. Kosztuje 29zł i zamawiałam ją TUTAJ.

MAX FACTOR, KOHL KAYAL PENCIL EYELINER, 090 NATURAL GLAZE

Ulubienica od lat. Nie wiem ile egzemplarzy zużyłam, ale mam do niej wyjątkową słabość. Podoba mi się jej odcień, który jak widać jest najbardziej cielisty. Jest odpowiednio miękka, dobrze nasycona kolorem i łatwa w obsłudze. Bardzo fajnie prezentuje się na linii wodnej, co dawno temu pokazywałam Wam w tym poście.  Odświeża i powiększa spojrzenie. Utrzymuje się kilka godzin, później wymaga poprawek. Łatwo się temperuje i wolno zużywa. Jeśli ją kiedyś wycofają (tfu, tfu) będę tęsknić! Kosztuje 16,90zł i dostępna jest TUTAJ.

Jeśli miałabym wskazać kredki w kolejności od najlepszej na linię wodną, mój ranking prezentowałby się następująco: Max Factor, Kryolan, Nabla, My Secret. :-) Wszystkich jednak używam i żadna się nie marnuje, bo świetnie też spisują się w innych rolach.

Dajcie znać jakich Wy cielistych kredek używacie? Może polecicie mi jakąś nowość do przetestowania? Chodzi za mną Golden Rose – warto? 
______________________________
Dziewczyny, przypominam, że jeszcze dziś na hasło KOTKI, możecie zrobić zakupy z 5% rabatem na ekobieca.pl, a 5% wartości waszego zamówienia, zasili konto szczecińskiego oddziału Fundacji Viva, w której jestem wolontariuszką. :-) W imieniu kociaków bardzo dziękujemy!
39 komentarzy
0

Zobacz także

39
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
GumaDoZuciax3Daria GraśArnellUlka1990Czajma Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewelina K
Gość

Ja mam właśnie tą najlepszą czyli Max Factor:)

Agu Blog
Gość

i jak Ci się sprawdza?

Ewelina K
Gość

No właśnie na tyle super, że innych nie potrzebuję:)

Łukasz Bier
Gość

lata juz nie widzialem kosmetyków essence :(

Agu Blog
Gość

Ale w tym wpisie nie ma nic o kosmetykach Essence?

Alicja Siemieniecka
Gość

mam kredkę z GR, jest raczej miękka, utrzymuje się koło 4-5 godzin co uważam za dobrą trwałość :)

Agu Blog
Gość

Chyba się na nią skuszę. :-)

Joanna Kida
Gość

Jestem ciekawa tej z Kryolana :)

Agu Blog
Gość

Fajna jest :-)

SZKIC KOBIECOŚCI
Gość

U mnie bardzo dorbze sprawdza się Rimmel Exaggerate Waterproof Eye Definer :)

Agu Blog
Gość

O, nie znam. :-)

kociak902
Gość

Ja po "przerobieniu" większości dostępnych na rynku cielistych kredek ( w różnych cenach ) od roku pozostaję wierna konturówce Inglot Kohl Pencil w kolorze 05. Ma bardzo naturalny kolor, jest miękka więc nie podrażnia powieki podczas malowania i jest bardzo trwała. Ja niczego więcej od kredki do oczu nie wymagam :-)

Agu Blog
Gość

Dziękuję za polecenie, słyszałam o niej już wiele dobrego, na pewno sprawdzę! :-)

pirelka
Gość

Nigdy nie kupiłam takiej kredki, bo nie maluję linii wodnej, jakoś nie mam do tego przekonania, a oczy mnie od razu drapią.

Agu Blog
Gość

Kwestia gustu i przyzwyczajenia :-)

Hushaaabye
Gość

Mam tę kredeczkę Max Factor i faktycznie jej konsystencja jest fantastyczna… chociaż nie wiem czy to coś z moimi oczami jest nie tak czy z typem urody, ale ja kompletnie nie widzę różnicy przed jej nałożeniem i po :(

Moje Imponderabilia
Gość

Ha ha no to mamy ten sam problem. ja też kupiłam taką kredkę z wielką nadzieją na efekt wow, ale szczerze mówiąc nie widzę dosłownie żadnej różnicy :D Może to rzeczywiście taki typ urody lub rodzaj skóry…

Agu Blog
Gość

To pewnie po prostu kwestia koloru linii wodnej :-)

Anita B.
Gość

Też mam ochotę przyjrzeć się bliżej tej kredce z Golden Rose. Póki co używam Max Factora.

Agu Blog
Gość

I jak MF się sprawuje?

Kosmetyczny Fronesis
Gość

fajne porównanie :-)

Agu Blog
Gość

Dziękuję :-)

Chocolade
Gość

Często słyszę pozytywne opinie na temat kredki Max Factor w tym odcieniu – może w końcu się skuszę ;)

Agu Blog
Gość

Polecam :-)

Joannaa Lifestyle
Gość

ta z Kryolana wygląda ciekawie ;)

Agu Blog
Gość

Jest naprawdę niezła :-)

Edyta
Gość

Zainteresowałaś mnie tą kredką z Max Factora :) Może zasili mój kufer :)

Agu Blog
Gość

Polecam :-)

aGwer
Gość

Ja uwielbiam cielistą kredkę z Makeup Geek, a na drugim miejscu jest u mnie propozycja NYXa. Do Maxfactora jakoś nie mogłam się przekonać.

Agu Blog
Gość

Aga, a czemu MF Ci nie podpasował?

Shoko S
Gość

Ja obecnie mam tą z Max Factora i jestem z niej baaardzo zadowolona.:)

Agu Blog
Gość

No to świetnie :-)

Klaudia Jaroszewska
Gość

nie używam tego typu kredek :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja nie lubie kredki z MF. Polecam natomiast bezowa kredke z IsaDora. Mam zamiar wyprobowac rowniez kredke z The balm Brian (maxineczka ja polecala). Pozdrawiam :)

Czajma
Gość

Mam tę z MaxFactora i bardzo ją lubię, wygląda naturalnie i jest wydajna :)

Ulka1990
Gość

Mam kredki z My secret i Max Factora i ta ostatnia jakoś ciężko się nakłada i słabo utrzymuje, więc u mnie wypada lepiej tańsza z My secret ;)

Arnell
Gość

Wszystkie fajne kredki trzeba temperować. A jak nie trzeba temperować to są kiepskie albo mają beznadziejne kolory :(

Daria Graś
Gość

Nabla w ostatnim czasie podbija blogi i YouTube :) Ja ze swojej strony polecam cielistą kredkę z Golden Rose nr. 426 – świetna!

GumaDoZuciax3
Gość

Bardzo lubię tą kredkę z My Secret, jest świetna :)