Trendy, które do mnie nie trafiają

napisała AGU
Od zawsze wychodzę z założenia, że każdy powinien żyć tak jak mu się podoba, a innym nic do tego. Podobnie jest w kwestii ubioru, czy makijażu – ktoś ma ochotę malować rzęsy na żółto, niech maluje, jeśli lubi. Dziś jednak chcę się skupić na tym, co ostatnio wyjątkowo modne i popularne, a co kompletnie do mnie nie trafia. Być może jestem nudna, ale pewne trendy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. :-) Zapraszam do dalszego czytania i dyskusji w komentarzach – bardzo mnie ciekawi Wasza opinia na ten temat!
KOK SAMURAJA
Zapewne wiecie jaką fryzurę mam na myśli – koczek na czubku głowy plus rozpuszczone włosy. Już od jakiegoś czasu widuję dziewczyny tak uczesane, często do eleganckich stylówek i zastanawiam się co w tym takiego fajnego i wygodnego. Dla mnie rozpuszczone włosy i niedbała palma na głowie (którą bardzo lubię w klasycznej wersji, czyli z włosami całkowicie związanymi) jakoś nie idą ze sobą w parze. Próbowałam może ze dwa razy i nigdy nie wyszłam tak z domu. Po prostu to nie dla mnie, ale jeśli ktoś ma ochotę niech nosi. ;-)
SINE POMADKI
Ostatnio popularna Golden Rose w płynie z numerkiem 10, a także kilka innych, całkiem nieźle wyglądają tylko na niektórych dziewczynach. U większości, w tym u mnie, fundują trupi efekt i nie powiecie mi, że to wygląda dobrze. Sine usta i z automatu poszarzały uśmiech, kojarzą mi się z topielicą. Myślę więc, że zanim zdecydujemy się na tego typu kolor, zastanówmy się na spokojnie, czy na pewno jest nam w nim do twarzy, by uniknąć później pytań, o stan naszego zdrowia. ;-)

KOLOROWE PASEMKA
Nigdy nie byłam fanką kolorowych włosów i nawet jako nastolatka nie chciałam ich mieć. Uważam jednak, że niektórym dziewczynom wyjątkowo pasują intensywne odcienie, jak róż, czy czerwień, ale totalnie nie rozumiem, tych wszystkich kolorowych pasemek lub ombre. Te wszystkie fiolety, zielenie, pomarańcze i róże to totalnie nie moja bajka. Choć trzeba przyznać, że wakacje to najlepsza pora na tego typu szaleństwa.

PAZNOKCIE W SZPIC 
Długie paznokcie są piękne, kobiece i bardzo eleganckie, ale szpony przypominające ptasie pazury, nigdy mnie nie do siebie przekonają. Już kiedyś były modne, jeszcze za czasów tipsów – wtedy im dłuższe i bardziej zdobione, tym lepsze. Posiadając takie, bałabym się, że wydłubię komuś oko, albo co gorsza, sobie samej zrobię krzywdę. ;-) Migdałki, nawet te lekko zostrzone, jak najbardziej ale tego typu kształt już niekoniecznie. 

METALICZNE TATUAŻE
Mam je nawet w domu, bo już w tamtym roku próbowałam się do nich przekonać. Na sesję zdjęciową, jak najbardziej, ale na co dzień już nie bardzo. Mogłyby konkurować z tatuażami z gumek kulek. Na żywo, średnio to wygląda na skórze, a poza tym, wbrew pozorom, jest dość niebezpieczne. Radzę z nimi uważać jeśli przebywamy cały dzień na słońcu – wiele dziewczyn skarży się na podrażnienia.
I to już wszystko na dziś. Jestem bardzo ciekawa waszego punktu widzenia. :-) Dajcie znać jak to u Was wygląda. ;-) 
125 komentarzy
0

Zobacz także

125
Dodaj komentarz

avatar
68 Comment threads
57 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
zajdelicioussoniusskaOlaKlaudia JaroszewskaPaulina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
I love dots
Gość

zgadzam się z większością :)

Agu Blog
Gość

To piątka! :-D

Natalia - juicy raspberry
Gość

Fenomenu "trupich" pomadek kompletnie nie rozumiem, chociaż rzeczywiście niektóre dziewczyny ciekawie w takim makijażu wyglądają ;) Kok samuraja również do mnie nie przemawia, ale klasycznego, niedbałego koczka na czubku głowy uwielbiam :)

Agu Blog
Gość

Ja też! Koczek tradycyjny zawsze na tak! Najwygodniejsza fryzura ever :-D

Agnieszka bloguje
Gość

Niestety punkty począwszy od drugiego aż do ostatniego również do mnie nie trafiają. Ta szalona i jakże sławna sina pomadka z Golden Rose również nie skradła mi serca, a paznokcie w tak mocny szpic kojarzą mi się jedynie z pazurami ptaków :D Do samuraja nic nie mam, bo przy bardzo długich włosach jakie mam, zebranie grzywki sięgającej za brodę w czasie upałów to ogromna ulga :D

Agu Blog
Gość

No, ale to wtedy nie lepiej całkiem związać? ;-D

Agnieszka bloguje
Gość

Haha baby nie zrozumiesz! :D No jasne, że lepiej, ale mam kompleks na punkcie swoich uszu i nienawidzę ich odkrywać, a reszta włosów po bokach jakoś mi to zasłania i czuję się lepiej :D Zwykłe koczki też lubię, ale zawsze mam je nieco "obniżone", by zahaczały o uszy – szczególnie lewe.. Czasem kompleksy wychodzą przy zwykłym wiązaniu kitki :)

Agu Blog
Gość

Rozumiem, też nam kilka takich kompleksów, o których wiem tylko ja w zasadzie, bo nikt na nie uwagi nie zwraca ;-)

Hushaaabye
Gość

O tak… zgadzam się z Tobą absolutnie w kwestii sinych pomadek – sama z ciekawości kupiłam 10 i wyglądam w niej jakbym dopiero co najadła się jagód… paznokcie w szpic o ile wykonane są z dobrym smakiem mogą być ładne, ale na pewno nie kilkucentymetrowe w neonowym różu i obowiązkowym efektem syrenki. Ja bym od siebie tutaj na pewno dodała przesadne konturowanie… obserwując niektóre profile na IG jestem niekiedy przerażona ilością nakładanych produktów :(

Agu Blog
Gość

No właśnie niektóre te paznokcie są jeszcze do przejścia, to kwestia długości i ogólnie kształtu płytki, ale większość mnie jednak odrzuca. :-)

Taaa i jeszcze w sumie brwi od linijki. ;-D

Hushaaabye
Gość

Od linijki jak linijki…Ale od szklanki sa jeszcze gorsze hahha :D

Agu Blog
Gość

W ogole #instamakeup jest zazwyczaj oderwany od rzeczywistości ;-)

Blue Cat
Gość

Rok temu w wakacje byłam na festiwalu. Po powrocie od razu zakupiłam tone metalicznych tatuaży :D Strasznie mi się spodobało jak to wygląda na żywo. Koczek samuraja też mi się podoba. Niestety ja mam zamało włosów na głowie na coś takiego, ale moja znajoma cały czas tak nosi i ślicznie wygląda.
Ale zgodze się z paznokciami w szpic, kolorowymi paznokciami i sinymi pomadkami :)

Agu Blog
Gość

Wszystko jest kwestią gustu, wiadomo. :-)

Milena M
Gość

Kok samuraja haha, fajnie to nazwałaś. I też się to nie podoba.

Agu Blog
Gość

To nie moje nazewnictwo. :-D jak wpiszesz w wyszukiwarkę to pojawi Ci się milion zdjęć ;-)

Chochlik
Gość

też nie podobają mi się szpony ;) Ale co do sinych ust, to moim zdaniem mi akurat 10tka GR pasuje. Koka równocześnie z rozpuszczonymi włosami chyba nigdy nie widziałam jeszcze na ulicy (albo nie zwróciłam uwagi).

Agu Blog
Gość

Wierzę na słowo! :-)

Kosmetyczny Fronesis
Gość

ja ma dokładnie te same odczucia :-) dodatkowo mogę jeszcze dodać, że nie pojmuje mody na bardzo mocno zarysowane brwi. O ile dziewczyna jest bardzo ciemną brunetką lub ma zwyczajnie czarne włosy to ciemne brwi prawdopodobnie będą jej pasować. Jednak dziewczyn z jaśniejszymi włosami gdzie niemal czarne i mocno podkreślone brwi niemal biją mnie po oczach, że oprócz nich nie widzę nic innego wyglądają.. okropnie. Ja rozumiem chęć podkreślenia brwi..sama to robię. Jednak na siłę nadawanie zupełnie innego kształtu w dodatku zbyt ciemnym kolorem wygląda źle.

Agu Blog
Gość

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jest mi też daleko do poruszonych przez Ciebie kwestii, wręcz posunę się dalej np nie znoszę u siebie żadnych kolorów paznokci poza odcieniami czerwieni, różu, czarnego i french. Pasemka nie lubię nie tylko kolorowych ale żadnych. O tatuażu nie wspominając, kok to tylko po chałupie. Pomadek sinych tez nie lubię, ale już w zimnym odcieniu tak, choć nie każdym.
Pozdrawiam Cieplutko
Monika

Agu Blog
Gość

Ja w zasadzie też najczęściej róż i czerwienie na paznokciach. ;-) I pasemek też nigdy nie miałam. :-D

Bunny
Gość

Ja uważam, że jeśli ten koczek jest w miarę dobrze ułożony i włosy nie odstają w każdą stronę to jest ok. Co do pomadek to się zgodzę- u innych może ładnie wygląda ale siebie w tym kolorze nie widzę.
Paznokcie w szpic również mi się nie podobają. Jakoś do mnie to nie przemawia i przypomina wspomniany właśnie ptasi pazur. Zdecydowanie wolę migdałki lub zwężane kwadraty. Wydają się być bardziej estetyczne.

Świetnie prowadzony blog, można wiele ciekawych rzeczy przeczytać. *Sprawiłaś, że zapragnęłam palety z TheBalm*. Bardzo ładna szata graficzna *te różowe wstawki kupiły moje serce*

azjatyckiecukierki.blogspot.com/

Agu Blog
Gość

Dzięki za miłe słowa i komentarz. Co do koczka, ja już wolę zwykły, niedbały koczek na czubku głowy, ale w całości spięty. ;-)

Ewelina K
Gość

Sine pomadki są najgorsze!

Agu Blog
Gość

Co kto lubi :-D

Kolorowa Radość
Gość

Zgodzę się ze wszystkim, nie podobają mi się też w ogóle paznokcie w trumienki :O

Agu Blog
Gość

Haha, w sensie, że takie spiłowane lekko i zwężone kwadraty? :-D

zolzaniezla
Gość

Podpisuję się pod wszystkim! ��
Aleee… jeszcze paskudne brwi bym dorzuciła ��

Agu Blog
Gość

Haha to fakt :-)

bibaba
Gość

Zgadzam się ze wszystkimi punktami, ale paznokcie w szpic i trupie pomadki to najgorsze, co może być.

Agu Blog
Gość

Co kto lubi ;-)

theCieniu nail art
Gość

Ja też nie lubię sinych i burobrązowych pomadek. W sensie u kogoś spoko, ale sama bym nigdy takiej nie nałożyła. Panokcie w szpic też średnio mi się podobają, bo od lat uwielbiam kwadraty <3
Ale wszystkie inne rzeczy które wymieniłaś mi się szalenie podobają :D

Agu Blog
Gość

No bo to kwestia gustu wyłącznie :-)

Kosmetyczna strona życia/fotografka
Gość

Zgadzam się ze wszystkim :D
A co do koku samuraja – niektóre osoby wyglądają w tej fryzurze wręcz śmiesznie :D Ja bym tak w życiu nie wyszła z domu – tradycyjny koczek – TAK – kok samuraja – NIE :D

Agu Blog
Gość

Mam tak samo :-)

Łukasz Bier
Gość

metaliczne tatuaże jak szybko weszły na rynek tak szybko wszyscy o nich zapomnieli ;)

Agu Blog
Gość

Oj, jeszcze niektórzy pamiętają :-)

monoceros771
Gość

Hej a może tak poza tym co napisałaś:)) Napisałabyś też co za produkty są na twojej pięknie wykonanej fotografii???Pozdrawiam:) Tekst super:)))

Agu Blog
Gość

Powiedz co Cię konkretnie interesuje ;-)

Maalinova
Gość

Jak kilka dziewczyn powyżej do listy dodałabym brwi… Sama lubię je podkreślać, ale nie tak, żeby pogrubić je dwa razy bardziej lub też żeby dać im taki wygląd jaki jest niemalże niemożliwy :D. No i tradycyjnie jeszcze kreski zamiast brwi jakby pisakiem malowane, istna katorga ;-)

Co do koka samuraja… Proszę się nie śmiać z tego, bo prawie identyczną fryzurę chcąc nie chcąc mam codziennie jak z łóżka wstaję :P Kiepski trend co drugiej dziewczyny na ulicy..

Agu Blog
Gość

No tak, brwi to odrębny temat :-D

Kosmetyki Panny Joanny
Gość

Paznokcie w szpic oraz metaliczne tatuaże i do mnie nie trafiają. Nie widzę tych "trendów" u siebie. Zdecydowanie wolę klasykę i minimalizm.

Agu Blog
Gość

Ja dokładnie tak samo :-)

Lady
Gość

Z wymienionych przez ciebie trendów, jedynie kolorowe pasemka na lato "by uszły" u mnie. I to też w wersji z umiarem, np. kilka pasemek jednego koloru (ciemny fiolet czy coś w tym stylu). Paznokcie lubię krótkie, ładnie pomalowane (nie lubię pękających lakierów, bo dają jakby efekt brudu – moim zdaniem), a pomadka powinna dodawać uroku, a nie stylizować na topielca.
A modowych trendów też by się kilka znalazło ;))

Agu Blog
Gość

Oj, moda do temat na oddzielny wpis :-D

Lady
Gość

Nie mogę się doczekać :)

zajdelicious
Gość

Taaaaak, pękający lakier to było strasznie straszne! :-O

Czajma
Gość

Ja akurat lubię koczek samuraja do sportowych stylizacji. Często wychodzi mi uczulenie na karku, a włosy mi przeszkadzają, dlatego takie rozwiązanie jest dla mnie idealne- choć faktycznie nigdy go nie nosiłam do eleganckich stylizacji. Co do kolorowych pasemek to do mnie to akurat trafia, sama nieraz używałam tonera (do 4 myć) i takie małe i krótkie szaleństwo na głowie jak najbardziej do mnie przemawia. Z Twojej listy to właśnie trupie pomadki najbardziej mnie przerażają i naprawdę nie znam ani jednej, ANI JEDNEJ osoby, której jest ładnie w takim odcieniu :P

Agu Blog
Gość

Hehe, co kto lubi ;-)

Natasza Miszczuk
Gość

Ja taką palmę robię sobie w domu, bo mi tak wygodnie, zwłaszcza gdy czekam aż mi włosy same wyschną :D

Agu Blog
Gość

Po domu to okej:-)

Ulka1990
Gość

Co do koku, paznokci w szpic i kolorowych pasemek jak najbardziej się zgadzam. Ale juz jesli chodzi o sine pomadki to niekoniecznie ;) Uwielbiam kolor 10 z GR i czuje się w nim bardzo dobrze i co więcej, myślę, że mi pasuję ;D Także wniosek z tego taki, że każdy kolejny trend, który będzie się pojawiał, znajdzie swoje grono zwolenniczek, jak i przeciwniczek ;)

Agu Blog
Gość

Tak jak napisałam, niektóre dziewczyny wyglądają w nich całkiem nieźle :-)

Iri
Gość

Samuraj, to też dla mnie abstrakcja. Dodałabym do tej listy chodzenie z gołą pupą, czyli legginsy plus koszulka do talii. Raz obejrzałam się w tramwaju na mężczyzn patrzących właśnie na pupę w legginsach. Nie wiedziałam czy uciekać czy krzyczeć…

Agu Blog
Gość

Haha, tego też nigdy nie zrozumiem. I jeszcze talie cienkie, prześwitujące legginsy!

Justa
Gość

Mi bardzo podobaja sie kolorowe wlosy, sama mialabym ochote sie pofarbowac- niestety mam wrazenie, ze jestem za stara….

Z reszta jak najbardziej sie zgadzam!

Agu Blog
Gość

E tam, lat tyle mamy, na ile się czujemy. Masz ochotę to szalej, jak nie teraz to kiedy? :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja dodałabym jeszcze sztuczne rzęsy;D do zwyklego makijazu wyglada to tragiczne, nie mowiac juz na zywo.Te długie rzesiska sa dla mnie absurdalne, szczegolnie w wykonaniu niektorych jutuberek. Nienawidze tez konturowania, dla mnie kazdy brazer wyglada jak plama na twarzy i jakos tak sztucznie ;)

Agu Blog
Gość

Ja tam konturowanie lubię, a co do sztucznych rzęs, nawet na większe wyjścia toleruję tylko połówki, bo całe mnie denerwują :-)

Sayaka
Gość

Też nie lubię koka samuraja. Widziałam kiedyś tutorial opatrzony informacją, że to super wygodna fryzura idealnie nadająca się na Bad Hair Day… No nie bardzo, ktoś chyba nie wie, że BHD to nie tylko nieukładająca się grzywka ;) Jak dla mnie fryzura wygląda kiepsko, jeśli już ktoś się upiera żeby tylko część włosów związać to wolę te wiązania i plecenia warkoczy z przednich pasm a'la księżniczka.

Agu Blog
Gość

Oj tak, warkocze wyglądają dużo ladniej i mi osobiście bardzo się podobają tego typu fryzurki :-)

NattStylee
Gość

Kolorowe pasemka i metaliczne tatuaże również mi się nie podobają i nie przepadam za tym trendem! :)

Agu Blog
Gość

No to piątka :-)

Karolina W
Gość

Mi sine pomadki wcale nie pasują, wyglądam w nich jakby mi było zimno albo jakbym się utopiła kilka godzin temu :P

Agu Blog
Gość

No ja mam podobnie :-P

Pamircia
Gość

Zgadzam się ze wszystkim oprócz kolorowych włosów – sama bym chętnie sobie takie zrobiła, gdybym miała więcej jaj ;P

Agu Blog
Gość

Ee, walnij sobie zmywalne, jeśli masz ochotę :-)

Idyllaablog
Gość

Kolorowe pasemka to chyba nie moja bajka:) tak samo jak kok.Wyglądałabym w nim jak cudak:).Kochana powiedz co to za piękne kolorowe kuleczki i czy są one odpowiednikiem Meteorytów?

Agu Blog
Gość

Nie mam porównania do meteorytów, ale one raczej bardziej jak rozświetlacz niż na całą twarz :-)

Kasia
Gość

Miejmy nadzieję, że moda na samuraja minie równie szybko, jak się pojawiła, bo niestety mało która dziewczyna wygląda w nim ładnie. Ja nie lubię nawet tych pełnych koków na czubku głowy, bo zwykle wyglądają bardzo niedbale, a dziewczyny je noszące przypominają mi kosmitki ;)Pazury w szpic też wyglądają okropnie i nikt mi nie wmówi, że nie przeszkadzają w codziennych czynnościach.Przyłączam się do głosów, że brwi odrysowane od szklanki i nadużywanie bronzera to też oszpecające trendy. W ogóle wiele kobiet uwielbia robić z siebie maszkarony ;)Dorzuciłabym też do listy robienie sobie ciężkiego, wieczorowego makijażu na dzień. Widząc tak wymalowaną panią o… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

Ja tradycyjne koczki lubię za wygodę i często sama noszę, ale po domu, lub gdy muszę do sklepu na szybko wyskoczyć ;-)

Kinga Gorzela
Gość

Kok samuraja również mnie nie przekonuje… Kiedyś spróbowałam i wyglądałam jak cebula :D Do paznokci w szpic nic nie mam, sama takie nosze od paru lat i nie przeszkadzają mi w niczym – sprzątam, piorę, gotuję :P Moda na metaliczne tatuaże też mnie zaskakuje :P

Agu Blog
Gość

Mi się wydaje, że efekt szponków zależy też od płytki. U niektórych dziewczyn wygląda to w miarę, u innych masakrycznie :-)

Kinga Gorzela
Gość

Bardzo możliwe :) Ja mam bardzo wąską płytkę, więc ten szpic nie jest drastyczny jak u baby jagi tylko subtelnie przechodzi :D

Cookie
Gość

Mam wrażenie, że niektóre dziewczyny na siłę chcą być modne i robią rzeczy, które do nich kompletnie nie pasują, jak na przykład owy kok samuraja czy sina pomadka. To pasuje, ale nie wszystkim. I trzeba to powiedzieć wprost ;P

Agu Blog
Gość

Nie ma chyba takiej rzeczy na świecie, która by była dobra dla wszystkich :-)

Edyta
Gość

Kok Samuraja też jakoś do mnie nie przemawia. To samo z paznokciami w szpic – przecież to jest tak niepraktyczne!

Agu Blog
Gość

Byłabym się, że krzywdę sobie zrobię ;-)

Alieneczka
Gość

Pod wszystkim bym się podpisała ;)

Agu Blog
Gość

:-)

Agata Smaruje
Gość

Kompletnie mnie te tatuaże ominęły! Musiałam sprawdzić w Google'u, co to takiego :). Na zdjęciach modelek wyglądają ciekawie, ale wyobrażam sobie, co się musi dziać na żywo ;)

Agu Blog
Gość

Haha, no co Ty :-D Toż to swego czasu prawie wyskakiwało z lodówki :-)

Wiedźminka Ciri
Gość

Takie pazury szpony są okropne, trudno cokolwiek nimi zrobić. :P Pomadka nr. 10 od GR mi akurat nie pasuje, ale RedLipstickMonster się nią malowała i było ok.

Agu Blog
Gość

Tak, Ewa wygląda w niej spoko :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

insta brows, sztuczne rzesy to przede wszystkim. Do tego bronzer i ogolnie zaawansowanie konturowanie, ktore wyglada jak tapeta. Do tego obrysowane poza kontur usta i grupa krecha eyelinerem. Co do PANÓW to spodnie podwinięte ''nad kostki'' oraz rurki.

Agu Blog
Gość

Haha, ze wszystkim się zgadzam :-)

Karolina Horsi
Gość

Tez nie rozumiem fenomenu trupich pomadek:)

Agu Blog
Gość

Mało kto rozumi, patrząc na komentarze :-D

wakeup makeup
Gość

Pomadka Gr w kolorze 10 JEST trupia :) mam ją i bawię się w makijażach do bloga, ale na tzw. miasto to chyba w niej nie wyjdę.. :) paznokcie w szpic również do mnie nie przemawiają zupełnie – chociaż chciałabym mieć je w takiej kondycji, by mieć choć teoretyczną możliwość zrobienia sobie tego szpica…

Agu Blog
Gość

Też racja, ja mam problemy z zapuszczeniem :-)

Joannaa Lifestyle
Gość

a ja jak zwykle zacofana i aż musiałam wygooglować tą dziesiątkę z GR :D I w sumie nie wiem czy koniec końców na dobrą trafiłam, więc się przejdę na dniach na stoisko i zobaczę :D Jeśli chodzi o paznokcie w szpic to strasznie źle mi się to kojarzy! Nie ogarniam jak można funkcjonować z takimi szpicami…

Agu Blog
Gość

Może ktoś w poprzednim życiu był drapieżnikiem? :D

Alicja Siemieniecka
Gość

Co do koczka samuraja to dla mnie to jest wygodna o tyle że zbiera włosy z grzywki kiedy mi przeszkadzają ;) a sinych pomadek i metalicznych tatuaży też nie rozumiem o.o

Agu Blog
Gość

A to nie lepiej całkiem związać? :D

Brygidkaa
Gość

Ale rewelacyjny wpis. Robisz cudowne zdj <3 Zazdroszczę talentu. Bardzo podobają mi się te produkty :D są naprawdę ciekawe :)

Agu Blog
Gość

Dziękuję :-)

Justyna B
Gość

Ja szalone kolory pomadek lubię, w sumie przekonałam się do nich dopiero niedawno, bo całe życie myślałam, że mam dziwne usta i żadna szminka mi nie pasuje, więc może to etap próbowania wszystkich:) a z resztą się zgadzam, rozumiem długie paznokcie, ale czy nakładanie np. korektora albo bazy pod cienie nie jest niewygodne jak się ma paznokcie w szpic? Można się boleśnie dziabnąć…

Agu Blog
Gość

No dokładnie, chwila i po oku :-P

Azime
Gość

Lubiłam nosić kok samuraja dopóki nie stał się modny i wszyscy tak noszą :P A sina pomadka będzie idealna na halloween! xD

Agu Blog
Gość

O, no, Halloween to dobra okazja, idealna wręcz ;-)

Justyna Wiśniewska
Gość

Sine usta to dla mnie porazka i okropnosc ;/

Agu Blog
Gość

Jak dla większości :-)

malwina dobosz
Gość

Zgadzam sie ze wszystkimi punktami.

Agu Blog
Gość

:-)

Arnell
Gość

Do mnie na przykład nie przemawia kompletnie cały ten boom na rozświetlanie. Odrobina na kości policzkowej jest moim zdaniem ok, ale jak ktoś wysmaruje sobie nim połowę twarzy w dodatku takim mocno metalicznym dającym "efekt mokrej skóry" to wygląda to co najmniej dziwnie i kojarzy mi się ze spoconą twarzą.

Agu Blog
Gość

Fakt, ja też ograniczam się do kości policzkowych. :-) Ewentualnie rozświetlam odrobinę łuk kupidyna. :-)