Każda z nas lubi ułatwiać sobie życie, świadczą o tym chociażby komentarze pod ostatnim wpisem tego typu. W zeszłym roku zdradziłam Wam garść trików urodowych, a Wy podzieliłyście się swoimi patentami. Część z nich wcieliłam w życie, w międzyczasie wpadłam też na kilka innych, więc dziś zapraszam na kolejną odsłonę kobiecych sztuczek. ;) 

Kolorowy top na odpryskujący lakier

Noszę hybrydy, ale one czasem też potrafią odprysnąć lub pęknąć, szczególnie gdy robię paznokcie w pośpiechu. Ostatni raz miałam taką sytuację przed wyjściem na wesele. Świeży mani a na jednym paznokciu odprysk! Nie było czasu na poprawki, więc na szybko wzięłam stary brokatowy top z Essence i pokryłam paznokieć u jednej i drugiej ręki. Wyszło idealnie, a dziewczyny pytały, gdzie kupią taki bydrydowy lakier i czy to Semilac wprowadził nowość do oferty. Całość wytrzymała przez sześć dni, potem zaczęły ścierać się drobinki na końcach więc zrobiłam nową hybrydę. Ten patent zdradziła któraś z Was w komentarzu i wtedy naprawdę uratował mi życie – nie zniosłabym takiego rozwalonego pazura przez całą noc!
Kredka w lodówce przed temperowaniem

Niektóre kredki są na tyle miękkie i kremowe, że naostrzenie ich graniczy z cudem. Cały czas się łamią i zaklejają temperówkę. Jeśli używałyście kredek SuperShock z Avonu, to wiecie o czym mówię. Ja przed każdym struganiem wrzucam tego typu formuły do lodówki lub zamrażarki na kwadrans i dzięki temu dosłownie chwilę zajmuje mi uzyskanie ostrej, precyzyjnej końcówki. No i przede wszystkim nie wkurzam się, nie marnuję kosmetyku i nie męczę się z czyszczeniem nożyka. Polecam – spokój gwarantowany. :-D

Lakier do włosów jako żel do brwi

Kiedy żele do brwi nie były tak popularne i łatwo dostępne trzeba było sobie jakoś radzić. Patentem starym jak świat jest spryskanie szczoteczki (nawet tej od starej maskary – oczywiście czystej) lakierem do włosów i przeczesanie włosków. Swego czasu to był jedyny sposób, by ogarnąć i utrwalić moje niesforne brwi. Teraz na szczeście pomaga mi w tym żel L’Oreal, choć i tak czasem po lakier sięgam, głównie wtedy, gdy gotowy kosmetyk gdzieś zapodzieję.

Tusz do rzęs zamiast linera
Jeśli jesteście poza domem (albo po prostu skończył Wam się liner) i chcecie przyciemnić górną linię rzes, wystarczy, że na pędzelek naniesiecie odrobinę maskary i pomalujecie oko. Sprawdziłam to na sobie wielokrotnie, gdy akurat nie miałam pod ręką nawet kredki lub ciemnego cienia i naprawdę działa. Tusz utrzymuje się na powiece cały dzień i ładnie wygląda, więc w sytuacjach awaryjnych warto spróbować. :-) 

Olej kokosowy w roli pianki do golenia
O tym już wspominałam kilka razy, chociażby w poście o ulubionych sposobach na olej kokosowy. Generalnie jakiekolwiek olejki dobrze sprawdzają się przy depilacji, ale kokosowy wypada szczególnie świetnie. Wystarczy wsmarować w skórę odrobinę i sięgnąć po maszynkę. Olej nie tylko zmiękcza włoski, ale zapewnia też poślizg, łagodzi podrażnienia i minimalizuje ryzyko zacięcia się.

Puder transparentny zamiast suchego szamponu
Któregoś razu, gdy spędzałam weekend poza miastem zaspałam na spotkanie. Oczywiście nie miałam przy sobie suchego szamponu, więc musiałam poradzić sobie w inny sposób. Nie by opcji umycia włosów – nie mogłam się spóźnić, więc w ruch poszedł puder transparentny. Naniosłam go puchatym pędzlem, po prostu wtarłam we włosy u nasady dokładnie tak, jakbym pudrowała twarz. Efekt był na tyle zadowalający, że na spokojnie mogłam wyjść z domu. Włosy nie były siwe, zyskały na objętości i wyglądały świeżo. Związałam je w kucyk i czułam się do wieczora komfortowo.

Pomadka jako róż

Gdy wykonuję makijaż, to zawsze sięgam po róż. Z natury jestem bardzo blada więc delikatny rumieniec w połączeniu z bronzerem jest u mnie bardzo pożądany. Czasem jednak, gdy pakuję się w pośpiechu (a robię to bardzo często), zdarza mi się zapomnieć różnych kosmetyków. Podkład trudno by mi było zastąpić czymś innym, ale brak różu rekompensuję sobie pomadką. Zazwyczaj i tak mam przy sobie jakiegoś nudziaka, czy odcień zgaszonego, brudnego różu który na policzkach wygląda równie dobrze. Opuszkami palców wklepuję odrobinę na podkład, oprószam pudrem transparentnym, dokładam bronzer i jest ok. 

róż Milani Luminoso, szczoteczka do makijażu Nees 4056, pomadka Deborah Milano 12, podkład Urban Decay All Nighter, perfumy Guerlain La petite Robe Noire

I to już wszystko na dziś. Koniecznie napiszcie jakie są Wasze ulubione triki urodowe. :-)
30 komentarzy
0

Zobacz także

30
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
GumaDoZuciax3Fly Nerd FitMałgorzata Bardadynka. kropkaAneetine Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Po prostu Kasia
Gość

Olej kokosowy w roli pianki do golenia muszę to wypróbować.

Agu Blog
Gość

Polecam :-)

Yumi bloguje
Gość

Podobnie jak moja przedmówczyni, zachwyciłam się pomysłem wykorzystania oleju kokosowego do golenia ;) Do tej pory w sytuacjach awaryjnych służyła mi odżywka do włosów ;)

Agu Blog
Gość

Naprawdę fajnie się sprawdza :-)

Agnieszka bloguje
Gość

Oleju przy goleniu jeszcze nie używałam, ale często tak zużywam niesprawdzające się odżywki i balsamy do ciała :) Ja ostatnio pisałam o mieszance bazy i zwykłego lakieru do paznokci, by otrzymać nowy odcień hybrydy, ale ten patent z kolorowym topem muszę wykorzystać! :)

Agu Blog
Gość

Ooo o tym mieszaniu to muszę poczytać, bo patent dobry :-)

zrelaksowana
Gość

O takich możliwościach oleju kokosowego nie miałam pojęcia :)

Agu Blog
Gość

Człowiek uczy się przez całe życie ;-)

Idyllaablog
Gość

Świetne pomysły jest kilka które muszę sprawdzić☺

Agu Blog
Gość

Pomagają wyjść cało z opresji :-)

Łukasz Bier
Gość

Większośc z nich znałem ale są na prawdę pomocne :)

Agu Blog
Gość

Są, są :-)

Enestelia
Gość

Zdarzyło mi się używać pomadki w roli różu, a także lakieru do włosów do utrwalenia brwi – świetne i przede wszystkim skuteczne patenty! :)

Agu Blog
Gość

Szczególnie świetnie zdają egzamin w kryzysowych sytuacjach :-)

CytrynkowePazurki
Gość

Kredka w lodówce przed temperowaniem to muszę wypróbować bo mam jedna kredkę której nie mogę zatemperować :/

Agu Blog
Gość

Polecam zatem wypróbować ten trik :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdzie można dostać taką śliczną bransoletkę jak na zdjęciu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widziałam w Pepco za zawrotną cenę 4.99.
Wiadomo, że złoto to to nie jest a i jakość pewnie na 3 razy ale zawsze możesz kupić do czasu aż nie znajdziesz trwalszej wersji :)

Agu Blog
Gość

Tak, ta ze zdjęć też jest z Pepco za piątaka właśnie ;-)

Darin
Gość

Dobry patent z tym topem :) Muszę zapamiętać i kupić jakiś zwykły, bo aktualnie tylko hybrydy u mnie :)

Agu Blog
Gość

W razie awarii dobrze mieć jakiś zwykły pod ręką :-)

Annette
Gość

kusi mnie ta pomadka jako róż, ale obawiam się jaki będzie miało to wpływ na moją cerę:/

Agu Blog
Gość

Musisz podejść do tego ostrożnie jeśli masz problemy z cerą, ja ten trik stosuję jedynie awaryjnie, gdy nie mam pod ręką różu.

wakeup makeup
Gość

fajne triki :-)

Aneetine
Gość

Zarówno kredki do oczu jak i do ust zawsze zostawiam na noc w lodówce, żeby zrobiły się twardsze; )

ka. kropka
Gość

Ja ostatnio jestem mistrzem radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach- raz pojechałam na weekend z ważną imprezą rodzinną bez kosmetyczki, a w ten weekend był postęp- kosmetyczka już pojechała ale bez ważnego pędzla do nakładania sypkiego podkładu mineralnego. ;)

Małgorzata Bardadyn
Gość

Ja natomiast nigdzie nie ruszam się bez różu w kremie i używam zarówno na policzki jak i na usta. Polecam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ekstra patenty na pewno któryś wykorzystam, moim patentem na złamany paznokieć jest hardi z semilaca już nie raz mi pomógł w takiej kryzysowej sytuacji <3

Fly Nerd Fit
Gość

Dla mnie bomba, wszystkie pomysły świetne :P

GumaDoZuciax3
Gość

Z tym włożeniem kredki do lodówki przed temperowaniem to świetny pomysł :)