Catrice Prêt-à-Lumière

napisała AGU
Dawno żadna edycja limitowana Catrice nie zachwyciła mnie tak bardzo jak Prêt-à-Lumière. Różowe złoto połączone z błyskiem, to coś co taka sroka jak ja kocha najbardziej. ♥ Marka uważnie śledzi trendy i wie, że moda na strobing jeszcze długo nie minie. Limitka skupiona jest bowiem stricte na rozświetleniu. Mamy tu zarówno tradycyjne pudry, jak i żel, czy krem, więc naprawdę jest w czym wybierać! Niby w poszczególnych drogeriach Prêt-à-Lumière ma pojawiać się w lutym, ale doszły mnie słuchy, że w Hebe ma być dostępna już niebawem (o ile jeszcze jej nie ma), dlatego dziś zapraszam na prezentację kilku jej elementów. 

Face Glow Definer, to rozświetlacz do twarzy w kremie. Dostępny w dwóch odcieniach – C01 Golden Glow oraz C02 Radiant Rose. Ja posiadam ten pierwszy, który jest pięknym, ciepłym, ale nie zbyt żółtym złotem. Świetnie się z nim pracuje, konsystencja jest bardzo kremowa, kosmetyk idealnie się rozciera i pozwala na stopniowanie efektu końcowego. Apliktor charakterystyczny dla typowych błyszczyków, zakończony miękką, włochatą, spłaszczoną i odpowiednio sprężysta gąbeczką, umożliwia wygodne zastosowanie. Już jedno dotknięcie nim skóry zapewni nam niesamowicie lśniącą taflę bez widocznych drobin. Myślę, że najlepiej nakładać rozświetlacz najpierw na dłoń, a następnie opuszkami wklepywać na szczyty kości policzkowych, czy łuk kupidyna. Dzięki temu zachowamy większą kontrolę. Do zalet dorzucam też trwałość – po robieniu zdjęć musiałam porządnie umyć ręce, by pozbyć się złotka ze skóry, a także kompaktowy rozmiar, który pozwala na noszenie produktu w kosmetyczne. Jeżeli jesteście fankami kremowych rozświetlaczy koniecznie zerknijcie na to cudo! Jego cena to 16,99zł.

Kolejnym robiącym wrażenie kosmetykiem jest Strobing Gel Highlighter, czyli rozświetlacz w żelu. Pierwszy raz spotykam się z tego typu konsystencją – niby kremowa, ale właśnie półpłynna, zwarta, nieco galaretkowata, przy roztarciu zamieniająca się w przyjemny mus. Jego odcień C01 Luminious Lights to subtelne różowe złoto o dość metalicznym wykończeniu. Co ważne, żel bardzo szybko zastyga i jest naprawdę trwały. Radzę więc spieszyć się z rozcieraniem podczas aplikacji. Cudownie podkreśla szczyty kości policzkowych, ale tak samo ładnie wygląda wklepany w powiekę. Ważne, aby nanosić go równomiernie, cienką warstwą i dopiero po jej wyschnięciu dokładać kolejną. Wtedy unikniemy plam, smug, czy prześwitów. To jeden z kosmetyków, z kategorii nie do zużycia. Słoiczek jest naprawdę spory i miną wieki nim ujrzę w nim dno. Zdecydowanie jeden z najciekawszych elementów tej kolekcji. Dostępny w cenie 20,99zł.

Listę zamyka Highlighting Powder, czyli puder rozświetlający. Posiadam dwa z trzech odcieni: C01 Luminious Lights oraz C03 Prismatic Pink.  Podoba mi się w nich wszystko, począwszy od pięknych, minimalistycznych opakowań, skończywszy na efekcie końcowym. Oba kolory posiadają jedwabistą konsystencję oraz są drobniutko zmielone. Gładko suną między palcami, doskonale przyklejają się do włosia pędzla i równomiernie rozkładają na skórze. Odcien C01 to jasny, szampański odcień z różowawymi, chłodnymi tonami. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że wygląda różnie w zależności od kąta padania światła. Natomiast 03 to już typowe różowe złoto. Pudry posiadają aksamitne i subtelne wykończenie. Są widoczne na skórze, ale w porównaniu z innymi elementami kolekcji, z nimi najtrudniej przesadzić. Świetnie uzupełnią każdy makijaż, dodając mu świeżości i zdrowego, nienachalnego rozświetlenia. Na próżno szukać w nich wyraźnych, rzucających się w oczy drobin. Warte poznania, bez dwóch zdań! Kosztują 20,99zł.

Na koniec zostawiłam sobie próbki kolorów na skórze oraz kilka słów podsumowania. Edycja limitowana Prêt-à-Lumière bez wątpienia warta jest uwagi i bliższego poznania. Myślę, że u niejednej dziewczyny spowoduje szybsze bicie serca. Musicie mi uwierzyć, że na żywo kosmetyki prezentują się jeszcze lepiej, więc zakładam, że w drogeriach rozejdą się jak świeże bułeczki.

Wrzucam Wam też podgląd całej kolekcji – niesamowicie ciekawią mnie rozświetlające kredki do ust i brwi oraz rozświetlająca baza-serum z pipetą. Już same opakowanie wydaje się być wizualną petardą. :-)



To jak?  Który kosmetyk przypadł Wam najbardziej do gustu? Wybieracie się do drogerii? Zgodnie z planem Catrice Prêt-à-Lumière ma pojawić się w drogeriach w lutym, ale myślę, że warto rozglądać się za nią już teraz. 

60 komentarzy
0

Zobacz także

60
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
30 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
CytrynkowePazurkiAla MaKotaMegi and IaGwerpatkaxoxo123 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piękno_po_mojemu
Gość

Ten rozświetlacz w żelu jest CUDOWNY
! Byłam dzisiaj w drogerii ale szafę Catrice ominęłam;-( muszę koniecznie tam wrócić!:-)

Agu Blog
Gość

Koniecznie! ;-)

wakeup makeup
Gość

zakochałam się! :)

Agu Blog
Gość

Ja też! :-)

rozmaitosci kosmetyczne
Gość

Wyglądają świetnie, i w końcu pojawia się rozświetlacz w płynie. Mam Benefitu i lubię bardzo :)

Agu Blog
Gość

Też mi się z high beam skojarzył :-)

Mała Aga
Gość

Rozswietlacz mi się bardzo spodobał ale w tym miesiącu przesadziłam z zakupami więc poczekam na luty :)

Agu Blog
Gość

No to akurat :-D

Monika Szczepaniak
Gość

woow! zapowiadają się super! Muszę czatować w hebe na tą limitkę ;)

Agu Blog
Gość

Myślę, że warto na nią polować :-D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Już oszalałam na punkcie tej serii! "Biere" wszystko ❤

Agu Blog
Gość

Hehe, no cudna jest bardzo! :-)

Paulina
Gość

Ten roświetlacz w płynie wydaje się być ekstra! Swoją drogą, piękne zdjęcia :)

Agu Blog
Gość

Dziękuję :-)

Joa nowa (Joasiaczek)
Gość

Pieknie wygląda ta seria :) Ja się chyba nie skuszę tym razem, ale podziwiać zawsze mozna ;)

Agu Blog
Gość

A pewnie, że można. :-D

Andzia There
Gość

Fantastyczne zdjęcia! A produkty wyglądają kusząco, zwłaszcza ten rozswietlacz w płynie :P

Agu Blog
Gość

Dzięki Andzia :-)

Filiżanka Szczęscia
Gość

Rozświetlacz w żelu będzie mój! Cudeńko :)

Agu Blog
Gość

Daj znać jak się sprawdzi :-)

GumaDoZuciax3
Gość

Faktycznie wygląda przepięknie :)

Agu Blog
Gość

:-)

Monika St
Gość

Aż mi oczy zaświeciły na te cuda ;)

Agu Blog
Gość

Ich blask poraża z daleka :-)

Enestelia
Gość

Muszę przyznać, że Catrice mnie coraz bardziej zaskakuje. Ta kolekcja jest przepiękna – na pewno skuszę się na rozświetlacz w żelu :)

Agu Blog
Gość

To prawda, bardzo lubię asortyment tej marki. :-)

kosmetyczne pasje
Gość

Ile rozświetlenia;) ja przy mojej tłustej cerze nie używam rozświetlacza zbyt często;)

Agu Blog
Gość

Rozumiem, też się kiedyś bałam rozświetlaczy, ale zupełnie nie warto z nich rezygnować. :-)

Karolina Horsi
Gość

Sroki czekają:)

Agu Blog
Gość

:-D

Kosmetyczne eksperymenty
Gość

Rozświetlacz piękny i ta wersja żelowa bardzo ciekawa

Agu Blog
Gość

Oj tak, bardzo!

Idyllaablog
Gość

Ta seria wygląda ślicznie!

Agu Blog
Gość

Prześlicznie :-D

Inez Kocot
Gość

Jeszcze nie miałam okazji używać rozświetlaczy w płynie, prezentują się cudownie! Może się na nie skuszę :)

Agu Blog
Gość

Koniecznie wypróbuj :-)

Paulina Weiher
Gość

Wow, ale czadowe! Jeny, aż nie wiem, co najbardziej zwróciło moją uwagę! Dawno żadna limitka nie zwróciła tak mojej uwagi!

Agu Blog
Gość

Oj tak, ta jest wyjątkowo piękna :-)

Martiii S.
Gość

WOW <3 Kurczę zazdroszczę wszystkim,którzy mają łatwy dostęp do szaf Cartice czy My Secret . Ja niestety kupuje sezonowo i mam nadzieję,że ta kolekcja będzie jeszcze dostępna w okolicach Marca :)

Agu Blog
Gość

Trzymam kciuki, aby udało Ci się upolować to na co masz ochotę. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie,który z podkładów jest podobny do CC z Bell?Chodzi mi aby troszkę lepiej krył i trzymał się dłużej.Ale żeby nadal był w miarę lekki,i żeby jego konsystencja nie była taka ,,sucha''.

Agu Blog
Gość

A próbowałaś Bourjois Healthy Mix? :-)

Wiedźminka Ciri
Gość

Bardzo lubię produkty tej firmy :))

Agu Blog
Gość

Ja też :-)

Floral Fox
Gość

W jaki sposób aplikujesz ten żelowy rozświetlacz? zastanawiam się czy pędzel nie stworzy smug lub efektu rolowania podczas aplikacji. A sama limitka piękna :D

Agu Blog
Gość

Palcami wklepuję. :-) Tak mi najwygodniej. :-)

Arnell
Gość

Cała ta limitka mi się szalenie podoba. Nie wiem czy będzie dane mi ją dorwać ale będę wzdychać :)

Agu Blog
Gość

Powzdychać to nie grzech! ;-)

Monica
Gość

Wow, szaleństwo te rozświetlacze w żelu!

Agu Blog
Gość

Noo :-D

patkaxoxo123
Gość

wyglądają bardzo luksusowo extra:)

Agu Blog
Gość

Dokładnie :-)

aGwer
Gość

Miałam w tym roku ograniczyć kosmetyczne zakupy, miałam ograniczyć kosmetyczne zakupy… A Ty mi pokazujesz takie cuda?! Agata… I co ja mam teraz zrobić? Przecież nie przeżyję bez tych płynnych rozświetlaczy… CUDA!! :)

Agu Blog
Gość

Hahaha, ja to sobie zawsze tłumaczę, że to TYLKO 20zł, no :-D i odmawiam sobie czegoś innego ;-)

Megi and I
Gość

O wow! Muszę je mieć! :)

Agu Blog
Gość

No to pędź czym prędzej do drogerii :-)

Ala MaKota
Gość

Catrice, to mi normalnie robi na złość. Już się zachwycałam na Insta u Ciebie, u Miskejt… no kurde, jak nie kupię, to będę chorować przez miesiąc, więc nie mam wyjścia. Te rozświetlacze muszą być moje ;)

Agu Blog
Gość

Hehe, ano robią te limitki coraz lepsze i lepsze :-)

CytrynkowePazurki
Gość

wszystko mi sie podoba :D jestem jak sroka na szczescie nie mam kasy w tym miesiacu :)

Agu Blog
Gość

A ja mam w tym miesiącu zakupowy detox :-D