Makijaż – jakie kosmetyki zabrałam ze sobą na majówkę?

napisała AGU
Mam nadzieję, że korzystacie z uroków pierwszego maja i tak jak ja macie długi weekend! Nie wiecie jak bardzo czekałam na tych kilka dni. Spakowałam się i uciekłam nad nasze polskie morze, z dala od tłumów ludzi i obleganych miejsc. Las, widok na morze z balkonu, pusta plaża, tego mi było trzeba. Mój mały raj i koniec świata! ;-) Wiedziałam, że większość czasu spędzę w dresie i bez makijażu, ale kilka kosmetyków ze sobą spakowałam. Wiecie, tak na wszelki wypadek, gdybyśmy postanowili jednak pojechać do miasta i wyjść do jakichś ludzi spoza naszego towarzystwa. ;-) Dziś pokażę Wam skromną zawartość mojej kosmetyczki. Nie ma tego dużo, sama “baza”, bo szkoda mi czasu na fikuśne malunki. Jeśli jesteście ciekawe na co postawiłam, zapraszam do dalszego czytania!

Krem BB Bell HYPOAllergenic (01 vanilla) lubię, ale jakoś ostatnio leżał zakurzony w szufladzie. Przypomniałam sobie o nim i zabrałam tubkę, aby ją wykończyć. Fajnie się sprawdza na co dzień, bo średnio kryje, ma lekką konsystencję i bardzo naturalne wykończenie. Przypudrowany też dobrze się trzyma. Więcej mi nie potrzeba. Ewentualne krostki zasłaniam korektorem i jest ok. 
Korektor, którego obecnie używam to Maybelline Affinitone. Jest odpowiednio kremowy, ma przyzwoite krycie, dobrze się stapia z cerą i nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Rozświetlam nim też centralną część twarzy, bo ma przyjemny jasny kolor. Na drobne krostki również się nadaje.

Najlepsze podkłady drogeryjne: top 10
Przegląd jasnych korektorów pod oczy

Puder to Bourois Silk Edition w odcieniu 51 porcelain. Jest jaśniutki i zapewnia ładne, aksamitne wykończenie, a nie płaski mat. Aplikuję go zwilżonym beautyblenderem i dzięki temu uzyskuję cerę bardzo gładką, z zamaskowanymi porami, ale bez pudrowej warstwy. Kosmetyk nie jest transparentny, posiada kolor, który idealnie stapia się z podkładem i dopasowuje do odcienia mojej skóry. Pozwala też delikatnie budować krycie. 
Zabrałam też coś do podkreślania policzków. W roli bronzera Bahama Mama theBalm. Lubię go przede wszystkim za łatwość w obsłudze. Kilka ruchów pędzlem i mam podkreślone kości policzkowe bez plam i smug. Mamuśka też dobrze się nosi, długo utrzymuje, nie zapycha i ładnie współgra z innymi kosmetykami do makijażu. 
Róż to jeden z moich ulubieńców – Melkior w odcieniu Natural Touch. Lubię go właśnie za ten kolor, to piękny zgaszony, brudny róż, który pięknie prezentuje się na policzkach. Funduje efekt subtelnego, świeżego rumieńca. Równomiernie się rozprowadza, nie tworzy plam i jest odpowiednio napigmentowany. Praca z nim to czysta przyjemność. Plus też za małe, poręczne opakowanie.

Marka na dziś: Melkior
Kosmetyki kolorowe, których używam najczęściej

Nie mogło też zabraknąć maskary. Lovely Curling Pump Up Maskara towarzyszy mi ponownie od kilku tygodni i stwierdzam, że to był jeden z lepszych powrotów kosmetycznych w ostatnim czasie. Genialnie podkreśla rzęsy – wydłuża, unosi, delikatnie pogrubia i utrzymuje podkręcenie zalotką. Jest naprawdę czarna, nie osypuje i nie rozmazuje się w ciągu dnia, a poza tym kosztuje grosze. :)
Do brwi zabrałam cień Golden Rose, Eyebrow Powder 104 ponieważ zapodziałam gdzieś kredkę Nabla i podczas pakowania nie mogłam jej znaleźć. On też jest fajny i wiele razy wam go polecałam. Ma ładny odcień bez rudych tonów i odpowiednio suchą konsystencję. Trzyma się bez zarzutu na skórze i w duecie z pędzelkiem Zoeva 317 pozwala mi na precyzyjne podkreślenie brwi.

Ulubieńcy ostatnich miesięcy
Makijaż na każdą kieszeń: Catrice, Kobo, Golden Rose, Miss Sporty

Pomadki wzięłam ze sobą dwie. Pierwsza to kredka Golden Rose Matte Lipstick Crayon w odcieniu 12. To taki przygaszony, ale jasny róż. Dość żywo wygląda na ustach i odświeża cały makijaż. O wykończeniu nie będę się rozwodzić, bo zapewne wszystkie wiecie, że te matowe pomadki w kredce są bardzo komfortowe w noszeniu, dobrze kryją i równomiernie się ścierają. Uwielbiam je!
Druga szminka to L’Oreal Color Riche w odcieniu 378 Velvet Rose. Kolor jest bardzo bezpieczny i uniwersalny. To taka dzienna pomadka na szybko. Możemy nią pomalować usta bez lusterka. Jest już bardziej kremowa, nawilżająca i ma lekko połyskujące wykończenie, ale nie zawiera drobinek.

Najlepsze pomadki na co dzień: top 10
Ulubione w listopadzie

Poza tym do kosmetyczki wrzuciłam jajeczko Beautyblender, którym aplikuję krem BB, korektor i puder, pędzelek Kavai 18 do bronzera i różu, pędzelek Zoeva 317 do brwi i zalotkę Ardell. To wszystko. :-) Zrezygnowałam z cieni, rozświetlacza i innych, całkowicie mi zbędnych w tej chwili kosmetyków.
Jestem ciekawa ile kosmetyków wy zabieracie na tego typu wyjazdy no i przede wszystkim co porabiacie w majówkę? :) Macie wolne, czy pracujecie? Życzę Wam słonecznego, spokojnego tygodnia majowego. Ładujcie akumulatory i odpoczywajcie bez względu na pogodę! U mnie wietrznie, chłodno, ale słonecznie. Jest pięknie i wcale nie chce mi się wracać!

Zapraszam też na mój instagram, tam jestem codziennie i obecnie serwuję nadmorski spam ;-)

@agu_blog 

32 komentarze
0

Zobacz także

32
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ArnellIdyllaablogMagdalena WróbelAleksandra MWiedźminka Ciri Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz Bier
Gość

Widzę lekkość :)

Agu Blog
Gość

Lekkość to podstawa ;-)

Natalia O
Gość

Róż z Melkiora wygląda bosko ♥ Agu, jeśli miałabyś porównać ten krem BB z Bell z ich kremem CC, to który być wybrała? Mam trochę przebarwień potrądzikowych do ukrycia, a szukam czegoś lekkiego na wakacje :) Miłego odpoczynku!

Agu Blog
Gość

CC jest moim faworytem. :-) Zajrzyj do jednego z ostatnich filmów Maxi, to zobaczysz sobie jaki ma stopień krycia i jak wygląda na twarzy:-)

Natalia O
Gość

Kupiłam CC krem :D Mam nadzieję, że będę zadowolona :)

Laura Witkowska
Gość

Super, same niezbędniki! :)

Agu Blog
Gość

Dokładnie, więcej tutaj nie potrzebuję :-)

Mags WKD
Gość

Ale pięknie nad morzem ! :) rzeczywiście niewielka kosmetyczka, ja napewno dołożyłabym eyeliner a zamiast różu wzieła rozświetlacz ;) ja niestety pracuje

Agu Blog
Gość

O widzisz, ja linera praktycznie nie używam :-) rozświetlacz lubię, ale tu z niego zrezygnowałam :-) miłej pracy, niech szybko zleci :-)

Not too serious blog
Gość

Troche się boje zabierać Bahama Mama theBalm do kosmetyczki na wyjazdy ;) Przeważnie ląduje w niej KOBO a Bahama Mama jest w szafce.

Agu Blog
Gość

A dlaczego się boisz? :-)

Thestreetpink
Gość

wiele z tych kosmetyków też uwielbiam!

Agu Blog
Gość

Który jest Twoim faworytem?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Od zawsze chciałam wypróbować Bahama Mama :)

Agu Blog
Gość

Polecam, jest warta uwagi :-)

kargawr.
Gość

tez zabieram ze soba mamuske :D

Agu Blog
Gość

Nie dziwię się :-D jest super :-)

Yasniiable
Gość

słodka kosmetyczka ❤

Agu Blog
Gość

Dzięki, też ją lubię :-D

ClaudiaMorningstar
Gość

Uwielbiam tą kosmetyczkę, za to nie cierpię tego tuszu.

Agu Blog
Gość

Dlaczego nie lubisz tuszu? ;-)

Wiedźminka Ciri
Gość

piękne widoki :)

Agu Blog
Gość

ojjj tak, moje ukochane :-)

Aleksandra M
Gość

Pomadka z Golden Rose jest super. Nakłada się idealnie, nie wysusza ust. Na moich ustach może nie trzyma się jakoś długo, ale lubię ją za odcień.

Agu Blog
Gość

Te kredki ogólnie są ekstra! Bardzo je lubię i mam kilka kolorów. :-)

Magdalena Wróbel
Gość

Żadnych cieni nie zabrałaś?

Agu Blog
Gość

Nie, w tekście zresztą o tym napisałam. ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

haha ;D ja na majówkę zabrałam tylko tusz, kredkę i bezbarwną pomadkę ;D
(chodzenie po górach w tapecie to nie najlepszy pomysł)

Idyllaablog
Gość

Bahama to mój jeden z ulubieńców:).BB Bell nie miałam,ale CC jak najbardziej:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja zawsze zabieram eyeliner. Albo kreska+rzęsy albo nic ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny minimalizm w kosmetyczce :)
Zdjęcia bardzo ładne, pogoda się chyba nawet udała?:)
Mam nadzieję, że baterie naładowane i jest nowa dawka mocy :)
Przesyłam gorące pozdrowienia ;)
Ela :)

Arnell
Gość

Ja na majówkę zabrałam korektor pod oczy, puder i tusz do rzęs. Biegając po łąkach z psami nie czułam potrzeby się bardziej malować :)