Pędzle i akcesoria do makijażu Hebe Professional

napisała AGU
Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z makijażem na próżno było szukać dobrych pędzli w drogeriach. Pamiętam, że pierwsze egzemplarze zamawiałam na allegro i musiałam się spieszyć, bo pojedyncze sztuki rozchodziły się w mgnieniu oka. Na szczęście te czasy już dawno za nami. :-) Stacjonarna dostępność świetnych jakościowo narzędzi do wykonywania make-up’u wzrasta, a ja dziś opowiem Wam o kilku nowościach własnie z tej kategorii. W roli głównej Hebe Professional, czyli marka własna drogerii Hebe oferująca 18 pędzli oraz akcesoria do makijażu. 

Do przetestowania otrzymałam cztery pędzle – dwa do makijażu oczu, dwa do twarzy, gąbeczkę 3D oraz etui. Na potrzeby tego wpisu chciałam do kupić chociażby pędzel flat top, albo typowego puchacza do blendowania cieni, ale ciągle są wyprzedane, co świadczy o ich popularności i jakości. Skupię się więc na modelach, które posiadam.
Największy pędzel z całej gromadki to F01, który przeznaczony jest do aplikacji pudrów sypkich, mineralnych i prasowanych. To precyzyjny puchacz z zaokrąglonym końcem. Jest odpowiednio zbity – nie jest ani za rzadki, ani zbyt gęsty, a włosie charakteryzuje się wysoką sprężystością i niesamowitą miękkością. Muszę przyznać, że swą jakością włosie bije na głowę np. Hakuro H55, po który do tej pory sięgałam bardzo często. Pędzelek F01 gładko sunie po twarzy, wręcz muska skórę i jest dla niej bardzo delikatny. Równomiernie rozkłada puder, czy to sypki, czy w kamieniu, czy ten mineralny. Łatwo się myje, szybko schnie i nie gubi kształtu. Co tu dużo mówić, jestem z niego bardzo zadowolona. 
F07, to typowy języczkowy pędzel przeznaczony do podkładów płynnych i baz pod makijaż. Ja dodam jeszcze, że tego typu kształt świetnie sprawdza się także w kremowym konturowaniu, rozświetlaniu, czy też wklepywaniu pudru pod oczami (w tym celu stosuję go najczęściej) albo przy skrzydełkach nosa. Pędzelek jest płaski, na końcu zaokrąglony, ale też przyjemnie gęsty i zbity. Pracuje się z nim przyjemnie, równomiernie “chwyta” kosmetyki i rozkłada na skórze. Nie tworzy smug. Włosie jest miękkie, delikatne i odpowiednie nawet dla najbardziej wrażliwej skóry. Nie zauważyłam, aby chłonął nadmierną ilość kosmetyków, szybko się domywa, jeszcze szybciej schnie. 
Natomiast E02, to pędzelek do aplikacji korektora i kremowych cieni. Precyzyjne rozłożenie włosków sprawia, że po raz kolejny muszę to napisać – Hebe bije na głowę Hakuro H61. :-) Włosie jest sprężyste, mięciutkie, a zarazem bardzo dobrze trzyma kształt. Łatwo nim dotrzeć w trudno dostępne miejsca na twarzy, na przykład skrzydełka nosa, czy wewnętrzny kącik oka. Ten płaski, języczkowy pędzelek pomaga nie tylko zatuszować niedoskonałości, ale też świetnie wydobywa błysk ze wszelkich cieni kremowych bądź tych prasowanych, o dość suchej formule. Ułatwia też aplikację folii z MUR.
Ostatni pędzelek to E07, do smoky eyes. Krótkie, gęste i na końcu spłaszczone włosie pozwala perfekcyjnie rozetrzeć cień na dolnej powiece i rozdymić kreskę przy górnej linii rzęs. Jest mięciutkie, nie drażni powieki oraz zapewnia precyzję. Niby niepozorny, ale bardzo przydatny maluszek jeśli jesteście fankami makijażu oka. Szybko się czyści, nie traci kształtu. 
Gąbeczka do makijażu 3D ma zbitą, zwartą strukturę, dzięki temu nie chłonie więc zbyt dużo podkładu. Kształtem przypomina jajko – góra, to ostro zakończona końcówka, podstawa natomiast jest lekko spłaszczona. Możemy więc szybko nałożyć podkład na całą twarz i równie precyzyjnie zaaplikować korektor pod oczami. Spełnia swoje zadanie bez zarzutu – rozprowadza kosmetyki jednolicie bez efektu maski i smug. Pozwala budować krycie i funduje gładki efekt końcowy. Bez problemu się dopiera, dość szybko schnie.
Wszystkie pędzle zostały wykonane z włosia syntetycznego, które jak już wspomniałam wielokrotnie, cechuje miękkość, sprężystość i delikatność. Szczerze powiedziawszy bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło, nie spodziewałam się, że będzie ono aż tak przyjemne. Ponadto, z żadnego modelu nie wypadł ani jeden włosek do tej pory. Czarna, metalowa skuwka dobrze trzyma całość w ryzach, a czarny trzonek zawierający nazwę modelu ma wygodną długość. 
Etui może nie jest rzeczą codziennego użytku, ale przydaje się w podróżach. Chroni pędzle przed odkształceniem i zabrudzeniem. Te marki Hebe Professional zostało wykonane z miękkiego, ale grubego i mocnego czarnego materiału i zapisane jest na rzepy. W środku składa się z dwóch części – ośmiu siateczkowych przegródek (mniejszych i większych) na dole, oraz foli chroniącej włosie u góry. Składa/rozkłada się na cztery, ma kompaktowy rozmiar i zmieści się nawet w najmniejszej i najbardziej wypchanej walizki. Przydatny gadżet, któremu wróżę niezłą trwałość.

Podsumowując, pędzelkom i akcesoriom do makijażu Hebe Professional daję duży kciuk w górę. Dobra jakość idzie w parze z przystępną ceną, także zapowiada się drogeryjny hit. Super, że możemy pójść do drogerii Hebe, sprawdzić egzemplarze testowe, sprawdzić, dotknąć, pomacać, a nie kupować w ciemno. Czasami bowiem rzeczywistość nieco odbiega od oczekiwań, same wiecie jak to jest w sieci. :-) 
Lokalizację drogerii Hebe możecie sprawdzić tutaj: www.hebe.pl.
Znacie już akcesoria Hebe Professional? Na co stawiacie na co dzień – na pędzle, czy gabeczki? :-) 
31 komentarzy
0

Zobacz także

31
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agu BlogBlogfilolożkiAyashiMarie VelteEnestelia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Patrycja Baranowska
Gość

Słyszałam o nich same dobre rzeczy więc zdecydowałam się wstąpić do Hebe i skusić na kilka pędzli. Niestety prawie wszystko było wyprzedane i udało się mi się dotrwać tylko F01 F07 i E05 ❤ są genialne ❤

Agu Blog
Gość

Ja juto znów wybieram się na polowanie! :-)

Mags WKD
Gość

Bardzo ładnie wyglądają te pędzelki, skusiłabym się :) pokrowiec też fajna sprawa na wyjazdy, normalnie pędzle do kosmetyczki sie nie mieszczą :D

Agu Blog
Gość

No właśnie ja z tymi kosmetyczkami mam czasem problem, pokrowiec jest super. :-)

Malinowe Ciasteczka Beauty Blog
Gość

Ja gąbeczek używam do kremów bb i korektora, a resztę nakładam pędzlami :)

Agu Blog
Gość

Ja podkład, korektor i puder ostatnio ciągle gąbeczką. :-)

Anna | Kosmetykoholizm
Gość

WOW! Nie spodziewałam się, że będą takie fajne, ale wyglądają przyjemnie :)

Agu Blog
Gość

Są super miłe!

Glam Sfera Blog
Gość

Wyglądają porządnie, ale mam już swoją gromadkę od Zoevy i te mi w zupełności wystarczą :)

Agu Blog
Gość

Ach, to zrozumiałe. :-)

Dorota K
Gość

Lubię pędzle z syntetycznego włosia właśnie za tą miękkość. Chętnie po nie sięgnę, ale gąbeczkę BB też mam :)

Agu Blog
Gość

Otóż to, też lubię włosie syntetyczne za miękkość. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pedzle robia naprawde dobre wrazenie, takze na zywo. Szykuje sie drogeryjny hit na miare starych dobrych Ecotools . Swoja droga to rowniez niezle pedzle dla poczatkujacych. Zwlaszcza zestaw mini pedzelkow do oczu, uzywalam ich przez cale studia i nie narzekalam. Nadal maja sie dobrze, ich czyszczenie wymaga minimum wysilku, sa absolutnie bezproblemowe. Mowie to jako zadowolona posiadaczka i fanka pedzli od Maxineczki ;)

A podklad i korektor nakladam od trzech lat wylacznie gabeczka z Real Techniques (odpowiada mi duzo bardziej niz beauty blender). Uzywam jej tez do aplikacji pudru na mokro.

Dziekuje za ciekawy wpis :)

Pozdrawiam
Gosia

Agu Blog
Gość

Miło wspominam Ecotools. :-) Gąbeczkę RT lubię, choć u mnie jednak wygrywa BB. :-) A aplikację pudru na mokro kocham już od dłuższego czasu, genialny sposób!

Cammy
Gość

Zaciekawiłaś mnie tymi pędzlami, jak będe w Hebe to się im bliżej przypatrzę ;)

Agu Blog
Gość

Myślę, że są naprawdę warte uwagi. ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziewczyny mam flaT top i do blendowania CIENI GENIALNE :)

Agu Blog
Gość

Cieszę się, że się u Ciebie sprawdzają, mam nadzieję, że mi również uda się je kupić niedługo. :-)

Marta
Gość
Marta

Spadłaś mi z nieba! Właśnie wczoraj szukałam pędzli do makijażu – od kilku lat używam do nakładania jedynie palców lub, w przypadku cieni, aplikatorów. Pędzle od Hebe zapowiadają się świetnie – i mają przyjazne ceny (w przeciwieństwie do pędzli Inglot, których używałam wcześniej). Zdecydowanie zachęciłaś mnie do wizyty w Hebe :)

Agu Blog
Gość

Mi pędzle Inglota jakoś nigdy nie pasowały, dlatego nigdy ich nie kupiłam. :-) Mam nadzieję, że te z Hebe przypadną Ci do gustu. :-)

Marta
Gość
Marta

Ja pędzle z oferty Inglota uwielbiałam – niestety, ich cena nie jest zachęcająca (w przeciągu kilku lat wzrosła o około połowę!). Kupiłam trzy pędzle Hebe – do pudru, różu i blendowania cieni – myślę, że będzie mi się z nimi świetnie współpracowało, a i może zachęcą mnie do eksperymentów z makijażem? :)

aGwer
Gość

Oj ja też pamiętam,że parę lat temu wybór pędzli był mega mały. W drogeriach nie można było znaleźć absolutnie nic na jakimś poziomie. Fajnie, że drogerie wychodzą nam na przeciw i wypuszczają fajnej jakości pędzle :)

Agu Blog
Gość

Te są akurat bardzo fajne!

Enestelia
Gość

Przyznam, że chętnie pomacałabym je na żywo, ale do najbliższego Hebe mam bardzo daleko :) Dobrze jednak, że coraz częściej w drogeriach można znaleźć akcesoria dobrej jakości, które jednocześnie nie biją za bardzo po kieszeni ;D

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że jednak trafi się jakaś okazja i sama przekonasz się o ich zaletach. :-)

Marie Velte
Gość

Faktycznie wybór pędzli jeszcze niedawno był bardzo utrudniony. Teraz dużo łatwiej dostać pędzle dobrej jakości, chociaż te bardziej profesjonalne wciąż opłaca się kupować w internecie. Mam jeden pędzel z Hebe i chociaż nie jest moim ulubieńcem, to sprawdza się przyzwoicie i używam go dość regularnie :)

Agu Blog
Gość

Te pędzle z tego co wiem są nowością, więc pewnie stare akcesoria tego typu mogą wypaść troszkę słabiej jakościowo, ja nie mam porównania niestety, ale modele które mam są super miłe. :-)

Ayashi
Gość

Dzięki Tobie w weekend poszłam do Hebe i zaopatrzyłam się w F01. Jest super!

Agu Blog
Gość

Cieszę się, że jesteś zadowolona. :-)

Blogfilolożki
Gość

Przepiękny stojaczek na pędzle! :) Gdzie można taki dostać? pozdrawiam :)

Agu Blog
Gość

To jest świecznik ze sklepu KIK, ale kupiony zimą. Z tego co wiem ta linia lubi się powtarzać właśnie w okresie świątecznym. Podobny asortyment ma też sklep Homla. :-)