5 hitów lipca ❤

napisała AGU
Sierpień rozgościł się na dobre, więc najwyższa pora podsumować kosmetycznie lipiec. Dziś zapraszam Was na perełki ostatnich tygodni – tym razem wybrałam absolutnie ulubioną piątkę! Ciekawe jakie kosmetyki spodobały mi się najbardziej? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Moja miłość do matowych pomadek trwa w najlepsze! Najczęściej wybieram te w płynie. O szminkach Bell nasłuchałam się już wiele dobrego, ale zrażona kiepskimi doświadczeniami z Bell Moroccan Dream jakoś nie paliłam się do kolejnych zakupów. Ostatnio jednak będąc w Biedronce wrzuciłam do koszyka Bell Matt Liquid Lips w odcieniu 03 i przepadłam! Nie dość, że ma przepiękny odcień, w którym bardzo dobrze się czuję, to jeszcze bardzo komfortowo się nosi, jest długotrwała i równomiernie się ściera. Obecnie sięgam po nią praktycznie non stop! Super pomadka za grosze, koniecznie sprawdźcie!

Garść rozczarowań 

Ostatnio miałam też problem z doborem odpowiedniego podkładu. Większość (nawet tych sprawdzonych) warzyła mi się na nosie i po kilku godzinach noszenia kończyłam z klasycznym ciastkiem i podkreślonymi porami. Nie wyglądało to zbyt dobrze. Z pomocą przyszedł mi po raz kolejny podkład Catrice HD Liquid Coverage w odcieniu 010. Znam go od dawna, a teraz polubliśmy się jeszcze bardziej. Nałożony za pomocą gąbeczki doskonale stapia się z cerą, wygląda bardzo gładko i ujednolica strukturę skóry. Maskuje pory i wszelkie niedoskonałości, nie oksyduje i nie wyświeca się, ani nie ciastkuje w strefie T. Dobrze utrwalony prezentuje się nienagannie do 8 godzin i daje radę nawet podczas upałów! Wiem, że dziewczyny skarżą się, że potrafi zapchać, ale mi nigdy nie zrobił krzywdy.

Catrice HD Liquid Coverage

Żaden podkład nie utrzyma się na mojej skórze długo, jeśli nie użyję dobrego pudru. Niedawno odkryłam kultowy Vichy Dermablend i od razu zapałałam do niego sympatią. A z podkładem Catrice tworzy naprawdę zgrany duet! Skutecznie oraz długotrwale matuje i optycznie wygładza skórę. Nie jest jednak płaski i mocno pudrowy, wciśnięty gąbeczką na mokro funduje bardzo lekki i naturalny efekt. Doceniam go przede wszystkim za to, że radzi sobie wyśmienicie z moim niesfornym ostatnio nosem. Dermablend sprawia, że podkład prezentuje się w tym miejscu nienagannie nawet po kilku godzinach. Co jeszcze ważne – nie zapycha mnie, nie obciąża i nie przesusza. Jest drobniutko zmielony i aksamitny w swej konsystencji. Bez wahania dorzucam go do grona moich pudrowych ulubieńców i niebawem opowiem Wam o nim więcej, bo myślę, że jest tego wart!

Z moją cerą byłoby kiepsko, gdyby nie Effaclar Duo (+) La Roche-Posay. Może jestem nudna, ale nic nie poradzę, że trzymam się sprawdzonych kosmetyków, które mają widoczny, pozytywny wpływ na moją skórę. Krem ten jest w mojej kosmetyczce od dawna i genialnie radzi sobie ze wszelkimi zmianami na twarzy – usuwa grudki, przyspiesza gojenie się wyprysków oraz rozjaśnia przebarwienia po nich. Nie używam go codziennie – sięgam po niego wtedy, gdy widzę, że dzieje się coś nie tak. Ostatnio uratował moją skórę na plecach i dekolcie – podczas masażu potwornie zapchała mnie oliwka i miałam niesamowity wysyp. Effaclar poradził sobie z drobnymi krostkami w kilka dni.

Walka o piękną cerę z La Roche-Posay

Ostatnim kosmetykiem na liście jest zapach, a dokładniej woda toaletowa pochodząca z edycji limitowanej Yves Rocher Collection Ete. To typowo letnia, świeżo-owocowa mieszanka, wyczuwam tu cytrusy i dodającą pikanterii miętę z nutą pieprzu. Jest fantastycznym uzupełnieniem ciepłych dni, nie męczy, nie dusi, dodaje lekkości, a zarazem pobudza. Zdecydowanie mój zapach tegorocznego lata!

Najciekawsze nowości kosmetyczne

Tak prezentuje się moja ulubiona piątka lipca, koniecznie dajcie znać jakie kosmetyki Wy polubiłyście najbardziej w ostatnim miesiącu!
30 komentarzy
0

Zobacz także

30
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
YasminellaAgaAnkaAnonimowyEwelina K Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Evelinn
Gość

Pomadka Bell 03 moje serce również skradła :)

Agu Blog
Gość

Przepiękny ma ten kolor! ♥♥♥♥

Pink Lipstick
Gość

Też bardzo się polubiłam z tym pudrem Vichy :) Ogromnym plusem jest to, że nie bieli skóry :)

Agu Blog
Gość

Dokładnie, też uważam, że to jego zaleta! :-)

Łukasz Bier
Gość

Lubię ten podkład, nigdy mnie nie zawiódł :)

Agu Blog
Gość

Mnie też nie. :-)

Atina
Gość

Vichy Dermablend to tylko zwykły talk, który kosztuje grosze. No chyba, ze coś zmienili w składzie?

Agu Blog
Gość

Z tego co mi wiadomo skład nie został zmieniony. :-)

Enestelia
Gość

Puder Vichy z pewnością kupię, bo dużo pozytywnych opinii już o nim słyszałam i muszę wypróbować. Aktualnie używam pudru z Ecocery i go lubię, ale jak go wykończę to sięgnę po ten z Vichy :)

Agu Blog
Gość

Ten z Ecocery również jest świetny!

Maria S.-W.
Gość

Nie miałam jeszcze żadnego z Twoich ulubieńców, więc chyba pora to zmienić

Agu Blog
Gość

Polecam zapoznać się bliżej z całą piątką! :-)

Delishe
Gość

Wiele dziewczyn narzeka na ten podkład, że zrobił im przysłowiową masakrę na twarzy, a ja, podobnie jak Ty, bardzo go polubiłam. Zużyłam już całą buteleczkę i zastanawiam się nad zakupem kolejnej. Ładnie wygląda na twarzy, długo się utrzymuje i ma fajne krycie. Swego czasu bardzo chciałam kupić ten puder z Vichy, porównywano go z Kryolanem i to na niego wtedy postawiłam. Nie żałuję, choć i ten chętnie bym kiedyś przetestowała. Jestem bardzo ciekawa tych pomadek z Bell!

Agu Blog
Gość

Ja Kryolan lubię, ale ten z Vichy moim zdaniem wypada mniej płasko. Choć odkąd aplikuję puder na mokro gąbeczką, to większość wygląda dużo lepiej. :-) A pomadeczki z Bell polecam, są tanie i naprawdę prześwietne! Trójkę kocham! ♥

bloGosia
Gość

Żadnego z nich akurat nie znam, a ostatnio też prezentowałam swoją ulubioną piątkę :-)

Agu Blog
Gość

Idę zatem sprawdzić jakie kosmetyki polubiłaś najbardziej! ;-)

Madziak k
Gość

ja też podczas zakupów w Biedrze skusiłam się na pomadkę Bell. Wybrałam odcień 01 i jestem w szoku jeśli chodzi o jakość produktu. Spodziewałam się badziewia, a tu miłe zaskoczenie :D

Alicja Siemieniecka
Gość

Effaclar to też mój ulubieniec :) ale z Catrice HD ma różne dni …

Yasniiable
Gość

Woda z YR wpadła mi w oko :)

Essmes Handmade
Gość

Jakoś nie mogłam przemóc się do Bell, ale to samo doświadczenie…wrzuciłam w Biedronce tusz do rzęs i się zakochałam :D

Elfie's Planet
Gość

Z Twoich ulubieńców znam jedynie podkład Catrice, ale u mnie totalnie się nie sprawdził. Po pierwsze, ten odcień 010 strasznie ciemnieje, po drugie przesuszał moją mieszaną (35+) cerę i generalnie nie wyglądał fajnie. Dobrze, że u Ciebie jest inaczej i że jesteś zadowolona :) ps. piękne zdjęcia!

Anna Frąckowiak
Gość

Mam atopową skórę i dokładnie ten sam problem z podkładami. Ciekawa jestem jak wyglądałby ten podkład na przesuszonych plamach na skórze. A Dermablend kocham i jest mega wydajny.

Glam Sfera Blog
Gość

Muszę spróbować tego produktu z La Roche Posay jeśli nie sprawdzi mi się olejek herbaciany do wyprysków. Brakuje mi właśnie kosmetyku punktowego, a jeśli Tobie się sprawdza to może i mi też :) ogólnie bardzo lubię tą markę, a w szczególności ich krem do okolic oczu :)

hellojza
Gość

Podkład z Catrice również cenię za trwałość i wykończenie. Jednak nie stosuję go na co dzień, zwłaszcza w cieplejsze dni. Moim zdaniem jest zdecydowanie za ciężki ;)

Eliza Make Up Artist
Gość

Uwielbiam ten podkład z Catrice :)

Ewelina K
Gość

Myślę, że Dermablend mógłby mi przypaść do gustu:) Effaclar mam w zapasie, a ciagle boje się wypróbować bo słyszałam, ze różnie to z nim bywa:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też uwielbiam podkład z Catrice, używam naprzemiennie z Revlonem i na prawdę można stwierdzić, że Catrice niczym nie odbiega od drogiego Revlona, a nawet bym powiedziała, że mniej się po nim świecę (bo jednak po paru godzinach zawsze się świecę :P). Co do pomadek Bell ja się zawiodłam, kupiłam odcień taki brzoskwiniowy (nie pamiętam numerku) nie dość, że gąbeczka do nakładania była zepsuta tzn. była krzywa i odczuwalny był plastik, to również konsystencja była jakby za rzadka i przy nakładaniu musiałam dawać kilka warstw żeby jednolicie pokryło, a i tak zostawały jakby smugi. Może trafiłam na kiepski egzemplarz. Muszę… Czytaj więcej »

Anka
Gość

Przez dłuższy czas używałam pudru Vichy dopóki nie odkryłam pudru z Ecocery, efekt lepszy a cena dużo niższa ( jak dla mnie). Effaclar to sprawdzony krem, który zawsze mam pod ręką ;-)

Aga
Gość

Puder z Vichy też ostatnio mnie kusił ale jak zobaczyłam, że to prawie 100% talk to zrezygnowałam bo stwierdziłam że to bardzo drogi talk :D

Yasminella
Gość

Kiedyś i moją buzię uratował Effaclar.