3 x nie, czyli kosmetyczne rozczarowania

napisała AGU
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić trzema kosmetykami, które totalnie mnie rozczarowały i uważam, że szkoda na nie wydawać pieniędzy. Jeśli chodzi Wam po głowie zakup któregoś z nich, koniecznie przeczytajcie dalszą część wpisu i dopiero wtedy podejmijcie decyzję. 

Od jakiegoś czasu testuję matowe szminki dostępne w drogeriach (zarówno tych stacjonarnych, jak i internetowych), bo chcę Wam przygotować ich przegląd. Odkryłam wiele perełek, ale natrafiłam również na kilka bubli. Należy do nich między innymi Maybelline Vivid Matte Liquid. Odcień 05 Nude Flush jest piękny, ale na tym kończą się w zasadzie zalety tego kosmetyku. Choć nie – jeszcze pigmentacja oraz aplikator są w porządku. Niestety pomadka w ogóle nie zastyga, rozmazuje się i brudzi wszystko wokół. Nieważne ile jej nałożę, czy zdejmę nadmiar chusteczką, to i tak mam ubrudzoną brodę oraz obszar nad ustami. A niech no dotknę niechcący dłonią warg, to już w ogóle pozamiatane. Jestem zawiedziona. Tyle dobrego, że szminkę kupiłam w promocji i nie zapłaciłam za niej regularnej ceny.

Kolejny zawód to My Secret I love matte lips liquid lipstick w odcieniu 12. Kupiłam ją w ciemno, bo nie było testera. Wydawała mi się być zgaszonym różem, ale po odkręceniu okazało się, że jest on dość mocny, a na ustach jeszcze przybiera na intensywności. Sam w sobie zły nie jest, choć ja się w nim czuję niczym Barbie. ;) Żałuję, że nie chwyciłam 11. Główną wadą szminki jest jednak to, że bardzo brzydko na ustach leży. Kolor jest nierównomierny, tworzą się prześwity, a wszelkie lekko przesuszone miejsca, których naturalnie nie widać stają się ciemniejsze. Wygląda to na tyle okropnie, że za każdym razem, gdy pomadkę nakładałam, to po chwili ją zmywałam, bo nie dało się wyjść tak z domu. Spodziewałam się czegoś innego, lepszego. Dycha wyrzucona w błoto.

Myślałam, że etap ciepłych brązów do podkreślania brwi mamy już za sobą. Ostatnio wpadła w moje ręce nowa kredka Revlon Colorstay brow pencil w odcieniu Soft Brown i niestety mimo przyjemnej konsystencji i precyzyjnego rysika na moich brwiach kolor ten wypada wręcz rudo. :( Mocno wybijają się ciepłe tony, których nie jestem w stanie zniwelować. Nie wygląda to dobrze i z tego co widziałam w sieci, pozostałe kolory również nie są zbyt trafione, szkoda. Jeśli jednak lubicie tego typu tony, to zwróćcie uwagę na te kredki, bo jakościowo są ok – pigmentacja, trwałość, konsystencja na plus. 

Na koniec wrzucam jeszcze swatche tych trzech gagatków!

Podsumowując, miłości z tego nie będzie. :-) Zapewne puszczę powyższą trójkę dalej w świat, może jakiejś kobitce w moim otoczeniu będą służyć lepiej. Na szczęście w ostatnich tygodniach to jedyne moje rozczarowania kosmetyczne, więc nie jest źle. ;-)

Jestem ciekawa, czy znacie wymienione przeze mnie kosmetyki i jakie macie z nimi doświadczenia. Dajcie znać! 

21 komentarzy
0

Zobacz także

21
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
thespecialbeautyKasia (lifeindots.pl)Marie VeltehealthystyleWeronika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hushaaabye
Gość

Ej ja lubię ciepłe brązy na brwiach! :D

BlingBlingMakeUp
Gość

o tak ja mam Vivid Laquer i jest totalna porazka :( Dodatkowo w opakowaniu jest piekna oberzyna a na ustach rozem takim wscieklym ;(

Aleksandra M
Gość

Posiadam te pomadkę z Maybelline. Zauważyłam, że jak nałożę jedną cienką warstwę to mi ładnie zastyga. Ale gdy chcę zwiększyć jej pigmentację przez dodanie kolejnej to już nie chce. Lekko się rozmazuje. Kolor myślałam, że będzie delikatniejszy, taki wydawał się w opakowaniu, a ja nie przepadam za aż tak intensywnymi odcieniami.

Karo
Gość

Wiem już jakie kredki na pewno omijać :D też mam bzika na punkcie tonacji.. ciepłe zdecydowanie odpadają. O pomadkach Vivid już kiedyś czytałam że dość kiepskie.. ale i tak nie skusił mnie jakoś żaden z kolorów ;)

Ruda
Gość

Na szczęście żaden z tych produktów mnie nawet nie kusi :)

Dorota K
Gość

Żadnego gagatka nie miałam i na pewno się nie skuszę :)

Pluumka
Gość

Nie mialam ich i nie zaluje :)

Chocolade
Gość

W sumie jakbym obejrzała tę kredkę do brwi w drogerii, to nie domyśliłabym się, że wypadnie rudo :P

Eliza Make Up Artist
Gość

Nie znam tych produktów :)

Alicja Siemieniecka
Gość

Mam tę pomadkę z Maybelline i fakt, jest cały czas kremowa i nie zastyga, ale akurat u mnie się nie rozmazuje. Dość przyjemne uczucie na ustach mam podczas jej noszenia. Bo czasami zdarza mi się, że po całym dniu z zastygającą pomadką usta wołają o ratunek, a z tą nie mam takiego problemu. Ale przy mocniejszych kolorach już bym była pewna obaw co do noszenia jej.
Pozdrawiam :)

blogujemy testujemy
Gość

Ja własnie jestem na etapie testowania u siebie nowych matowych pomadek… w formie błyszczyków.
obserwuję
Pozdrawiam

Kosmetyki Panny Joanny
Gość

Jak dla mnie kredka jest zdecydowanie za ciepła. Markę Revlon znam tylko z jednego produktu,mianowicie sławny można powiedzieć kultowy podkład, który lubię i do którego wracam w "awaryjnych" sytuacjach.

Aneta
Gość

Kretka z Revlon, ja też się na niej zawiodłam :(

Akasza
Gość

Ja też jestem fanką ciepłych brązów i nieco irytujące jest to, że wszędzie królują zimne odcienie :/

Idyllaablog
Gość

Jakie to szczęście,że nie trafiłam na te kosmetyki.Ostatnio i w moich zbiorach trafiło się kilka bubli i mam zamiar konkretnie obsmarować ich na blogu:)

Adrienn e
Gość

Miałam kupować tą z Maybelline, ale teraz na pewno się na nią nie skuszę :)

Weronika
Gość

Nie miałam żadnego z kosmetyków, ale gdyby kiedyś przyszło mi do głowy skusić się na coś, będę miałą twoją opinię w pamięci :)

healthystyle
Gość

Pomadka Maybelline – mam dokładnie te same spostrzeżenia. Kupiłam jedną w pięknym odcieniu czerwieni i w sumie dobrze, że przetestowałam ją sobie w domu zanim w ogóle gdziekolwiek wyszłam. Wcale nie chciała zastygnąć a już kiedy myślałam, że tak się stało to okazało się, że rozmazała się dookoła poza konturem ust :/ Jednak wielka porażka.

Marie Velte
Gość

A kusiła mnie ta Vivid, bo takie ładne kolory i opakowanie też. Dobrze, że ostrzegasz :)

Kasia (lifeindots.pl)
Gość

A już miałam tę pomadkę Maybelline w dłoniach w drogerii. Dobrze, że w ostatnim momencie stwierdziłam, że mam nadmiar i odłożyłam spowrotem na półkę. Ostatnio zbyt często zawodzę się na produktach do ust.

thespecialbeauty
Gość

Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ale patrząc na Twoją recenzję nie żałuję wcale ? chociaż ostatnio pomadka z Maybelline prawie wpadła w moje ręce … na szczęście w ostatniej chwili zdecydowałam, że mam i już za dużo i odłożyłam ?