Haul z Rossmanna

napisała AGU
Dziś wpadam do Was z moimi ostatnimi zakupami z Rossmanna. Uzupełniłam braki i skusiłam się na kilka kosmetycznych nowości. Jeśli jesteście ciekawe jakie produkty wrzuciłam do koszyka, zapraszam do dalszego czytania!
Zacznę od makijażu, bo tutaj skusiłam się na trzy nowości, głównie z waszego polecenia. 
Pierwszy kosmetyk, to bananowy puder sypki od Wibo. Wiele z was go chwali, a ja szukałam akurat czegoś lekkiego i zarazem fajnie utrwalającego. Puder faktycznie ma delikatną formułę i na skórze nie jest zbytnio widoczny, a największym jego plusem jest fakt, że ładnie prezentuje się pod oczami – miękko i gładko. Dość słabo jednak trzyma mat na przetłuszczającej się skórze i wciągu dnia konieczne są poprawki. Moja cera ostatnio wariuje i niestety mam problem z utrzymaniem strefy T w ryzach, dlatego puder bananowy mi nie wystarcza. Z powodzeniem jednak stosuję go właśnie do utrwalania korektora pod oczami. Jeśli nie macie większych problemów z błyskiem, polecam!
Jedna z Was poleciła mi także Bielenda Make-Up Academie fluid Matujący MATT, więc niedawno chwyciłam najjaśniejszy odcień. Faktycznie numerek 0 jest przyjemnym beżem, który obecnie nawet dla mnie jest odrobinę za jasny (szok!), a wcale opalona nie jestem. Na okres jesienno-zimowy będzie idealny. Jakie mam wnioski po pierwszym użyciu? Konsystencja jak najbardziej na plus – kremowa i dość lekka.  Fluid dobrze się rozprowadza, nie tworzy maski i świetnie się ze skórą stapia. Ma średnie krycie, które można budować, ale aby przykryć większe zmiany konieczny będzie korektor. Przypudrowany utrzymał mat około 6 godzin, później strefa T uraczyła mnie błyskiem. Lekko wytarł się na nosie, ale mimo wszystko, do końca dnia wyglądał całkiem ok. Zobaczymy jak będzie zachowywał się dalej.
Skusiłam się także na pomadkę Eveline Cosmetics Velvet Matt Lip Cream w odcieniu 413. To kolor idealny na co dzień, widoczny na ustach, ale jednocześnie subtelny i odpowiedni na każdą okazję. Lubię takie niezobowiązujące zgaszone róże, które mogę nosić w torebce. Miałam wobec szminki wielkie oczekiwania, bo wiele z Was poleca tę linię. Nie zawiodłam się, choć nie jest to kosmetyk bez wad. Kolorek jest ładny, pigmentacja odpowiednia, komfort noszenia  i wykończenie (nie jest to płaski zastygający mat, raczej aksamitna, półmatowa warstwa) również, jednak drażni mnie nieco, że aplikator “chwyta” małą ilość produktu i muszę kilka razy zanurzyć go w opakowaniu, by uzyskać satysfakcjonujący mnie efekt. Tak, czy inaczej, uważam, że to jedna z bardziej przyjemnych drogeryjnych szminek tego typu.
Bardzo lubię perfumy Moschino I Love Love. To taki dziewczęcy, świeży, wakacyjny zapach (przypomina mi D&G Light Blue, ale jest mniej ostry), który towarzyszy mi od lat i chętnie do niego wracam. Ostatnio pojemność 100ml była w dobrej cenie w Rossmannie, więc długo się nie zastanawiałam. 
Nie mogło zabraknąć zapasu mojej ulubionej maseczki Bielenda Blue Detox, detox & nawilżenie, maska metaliczna do cery suchej i wrażliwej. Wiem, że nie u każdej z Was się ona sprawdza, ale ja nadal ją lubię. Świetnie rozpromienia, nawilża i koi moją skórę. Skusiłam się także na wersję srebrną Silver Detox, czyli maskę metaliczną do cery mieszanej i tłustej.
Wreszcie dorwałam też te nowe galaretkowe maski Bielendy! Długo nie było ich w moim Rossmannie. Pierwsza, to Bielenda matt booster jelly mask, czyli żelowa maseczka normalizująco-matująca, druga natomiast, to Bielenda hydro boost jelly mask, czyli żelowa maseczka ultra nawilżająca. Jeszcze nie miałam czasu ich użyć, ale wkrótce Wam o nich więcej opowiem! 
Uzupełniłam też braki w kosmetykach do włosów. Zdecydowałam się na sprawdzony duet z Isany Oil Care, czyli odżywkę do włosów bardzo zniszczonych i suchych oraz kurację olejową do włosów z olejkiem arganowym. Oba produkty znam, stosuję od kilku lat i lubię. Świetnie dbają o moje pasma i zapewniają im ładny, zdrowszy wygląd. Ułatwiają rozczesywanie, dociążają i minimalizują plątanie się. Dobre i tanie!
→10 za 10zł – tanie i dobre kosmetyki pielęgnacyjne
Kupiłam też dwufazową odżywkę Gliss Kur Ultimate Resist, która ma mi pomóc w rozczesywaniu włosów. Czasami tak się pioruńsko plączą, że nie mogę poradzić sobie z kołtunami. Mam takie jedno, szczególnie upierdliwe pasmo. Poza tym odżywki bez spłukiwania fajnie radzą sobie z elektryzującymi się pasmami i ujarzmiają odstające baby hair’y.
Ostatnim kosmetykiem jest żel pod prysznic Dove deeply nourishing, czyli klasyk marki. Nie wyróżnia się on jakoś specjalnie właściwościami pielęgnacyjnymi, ale uwielbiam go za zapach. Jest taki delikatny, odprężający i uspokajający po ciężkim dniu. A, że ostatnio znów chodzę spać koło 3 nad ranem, to taki relaksujący prysznic jest dla mnie jedną z niewielu chwil tylko dla mnie. ;) 
I to już całe moje zakupy! Dajcie znać, co ciekawego Wy ostatnio kupiłyście. Skusił Was Rossmann swoimi promocjami? :)
32 komentarze
0

Zobacz także

32
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
IdyllaablogCosmesferaAla MaKotaKasiaAutreme Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joa nowa (Joasiaczek)
Gość

Ja teraz odwiedziłam Rossmanna w związku z promocją 2+2 :)

Agu Blog
Gość

Fajne te promocje mają ostatnio :)

Łukasz Bier
Gość

Szkoda, że puder nie nadaje się do "pieczenia" (zostawia żółte ślady) ale dobrze matuje i gruntuje :)

Agu Blog
Gość

Dla mnie trochę na zbyt krótko matuje :)

Kasia
Gość

U mnie w ogóle on nie matuje, ten puder to kompletna porażka Wibo :((

hellojza
Gość

Uwielbiam puder z Wibo, pod oczy niezastąpiony ;)
Żel pod prysznic Dove również darzę sympatią. Klasyka klasyki ;)
Postaraj się chodzić spać wcześniej, sen to najlepszy kosmetyk ;P
ps przyganiał kocioł garnkowi :D

Agu Blog
Gość

Staram się, ale niestety nie jest to zależne tylko ode mnie :)

Whatka
Gość

Mam cztery te nowe pomadki z Eveline, ale przyznam sie bez bicia, ze jeszcze nie mialam czasu na przetestowanie… mozes cos wiecej powiedziec na temat tego zapachu Moschino?

Agu Blog
Gość

Nie wiem co byś chciała wiedzieć :) to zapach świeży, dla mnie trawiasto-wodny,z nią pieprzu :)

Chocolade
Gość

Spore zakupy :D Znam puder Wibo bananowy :)

Agu Blog
Gość

Nie takie spore :D

CytrynkowePazurki
Gość

podkład z bielendy zupelnie sie u mnie nie sprawdza

Agu Blog
Gość

Dlaczego?

Aleksandra
Gość

Świetnie, że seria Isany "oil care" sprawdza Ci się dobrze – zazdroszczę ze względu na cenę produktów. Mi niestety szampon robił tragedię na włosach, tzn. plątał je, były dość nieprzyjemne w dotyku, a sama maska/odżywka nie robiła z nimi nic. Wyjątek zapach, który jest obłędny :)

Agu Blog
Gość

Ja szamponu nie używałam, a odżywka i maska super współpracują z moimi włosami :)

Paulina Weiher theCieniu nail art
Gość

Już myślałam, że Blend it są w Rossmannie xD
Fajne zakupy! Chyba kilka rzeczy dopiszę sobie do wishlisty :) Ale sama ostatnio nic nie kupiłam w Rossmannie, postawiłam głównie na zakupy internetowe :)

Agu Blog
Gość

A ja mam Rossa pod domem, więc czasem się na coś skuszę :)

Karolina Gie
Gość

Ja poluję na ten puder bananowy, ale nigdy go nie ma :(

Agu Blog
Gość

A pytałaś, czy jest w szufladce? :)

Sylwia
Gość

Ten puder bananowy kusi (oj kusi) mnie od dawna :)

Agu Blog
Gość

To czas na zakupy :)

Wiedźminka Ciri
Gość

Też mam jedno niepokorne pasmo, które zwija mi się w kołtun. Ostatnio polubiłam się z odżywką w sprayu z Nivea, z serii mlecznej ;)
A te pomadki z Eveline bardzo lubię, polecam też fajnego nudziaka od Wibo Juicy color nr. 7 :)

Agu Blog
Gość

Zastanawiałam się ostatnio nad tą linią mleczną Nivea:) A ta Pomadka Wibo jest matowa?

Ewuszbloguje
Gość

Uwielbiam ten zestaw Isany <3
Obserwuje i pozdrawiam;)

Agu Blog
Gość

Pozdrawiam również :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Agatko, potrzebuję Twojej pomocy, kiedyś pisałaś na blogu o szamponie przeciwłupieżowym, który Ci pomógł. Mogłabyś mi przypomnieć jego nazwę? Bo niestety ostatnio i mnie dopadł ten problem :/ Z góry bardzo Ci dziękuję ;*

Agu Blog
Gość

Albo Capitis Duo albo Fermedic przeciwłupieżowy z linii Capilarte :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A który z tych szamponow polecasz bardziej? :)

Autreme
Gość

Ja w Rossmannie stanowczo zbyt często robię zakupy :) Bananowy puder bardzo lubię pod oczy, a i kilka innych kosmetyków z Twojego łupu fajnie się u mnie sprawdza. :)

Ala MaKota
Gość

Ja już tak dawno nie byłam w Rossku… chyba ze 2-3 miesiące!
Ale czaję się na promocję na kolorówkę. Będę musiała na niej poszaleć, bo kończy mi się ulubiony podkład i takie tam. #wymówka :D

Cosmesfera
Gość

Mam pomadkę Eveline, ale jak dla mnie jest na dłuższą metę wysuszająca. Podkład Bielendy mam, ale jeszcze nie używałam. Musze dorwać jeszcze te popularne maski Bielendy.

Idyllaablog
Gość

Bardzo lubię odżywki Gliss Kur mam nawet taką samą i jestem zadowolona:).Ostatnio moje zakupy są bardzo ubogie i czekam na wykorzystanie tego co mam bo jestem takim typem,że jak coś kupić to zaczynam używać a reszta idzie w odstawkę