Jak robić ładne zdjęcia na bloga i instagram: moje ulubione dodatki i triki na udane fotki

napisała AGU
Jest akcja! Razem z trzema świetnymi dziewczynami, moimi blogowymi koleżankami przygotowałyśmy dziś posty na temat dodatków do zdjęć. Będą same smaczki, czyli jak je wybieramy, czym kierujemy się dokonując zakupu, na co zwracamy uwagę i w końcu jak za pomocą tych wszystkich bibelotów powstaje kompozycja i przede wszystkim efekt końcowy, który możecie oglądać na naszych fotografiach. Moje patenty poznacie w dalszej części wpisu, ale koniecznie zajrzyjcie też do Agnieszki, Ali i Kasi (dziewczyny, dziękuję za zaproszenie do wspólnej inicjatwywy!), bo w swoich wpisach również zdradzają mnóstwo przydatnych trików i podrzucają ogrom inspiracji! 

Fotografia towarzyszy mi od wielu lat. Jestem fotografem amatorem, wszystkiego nauczyłam się samodzielnie, metodą prób i błędów, podglądając prace innych. Uważam, że wciąż przede mną wiele pracy i nauki, dlatego wciąż staram się rozwijać w temacie, ale progres na przestrzeni lat jest zauważalny. Wystarczy cofnąć się do pierwszych zdjęć na blogu i zobaczyć jak długą drogę przeszłam. Moje pierwsze publikacje idealnie udowadniają, że liczy się praktyka, cierpliwość i że nie warto się zniechęcać, nawet, gdy początki bywają trudne. 
O samym robieniu zdjęć opowiem Wam jednak przy innej okazji (spodziewajcie się wkrótce wpisu pt. jak robić jasne zdjęcia korzystając wyłącznie z naturalnego światła ;)), dziś jednak skupimy się na samych elementach każdej fotografii, czyli dodatkach, które tworzą całość i dają taki, a nie inny efekt końcowy, który później możecie oglądać na blogu.

“drewniane” tło – okleina z Biedronki, filażanka Ikea, sweter – lumpeks, lampki – Pepco

Jak wygląda u mnie proces tworzenia zdjęć na bloga?
Zanim skupię się na tych wszystkich bibelotach, zdradzę Wam pokrótce jak wygląda u mnie samo przygotowywanie zdjęcia. Nie będę kłamać, że do każdej sesji przygotowuję się godzinami, bo tak nie jest. Większość przypadków to u mnie spontan. Wiecie jak to jest, czasem im bardziej się staramy, spinamy, kombinujemy, tym gorzej wychodzi, więc ja do fotografii podchodzę na sporym luzie. :)
→ Ustalam temat

Myślę o czym będzie mój nowy post. Kiedyś zawsze zaczynałam tworzenie wpisów od zrobienia zdjęć, teraz często robię na odwrót – najpierw tekst, później zdjęcia. Niekiedy w trakcie pisania  rodzą mi się pomysły na kadry, co jest sporym ułatwieniem i oszczędnością czasu. Wszystkie przebłyski staram się notować.


→ Wybieram kosmetyki


Mam temat, to wybieram bohaterów danego wpisu. Zazwyczaj, to kosmetyki odgrywają główną rolę na zdjęciach, więc “tło” dopasowuję pod nie. 
→ Wymyślam koncepcję zdjęć

Daję sobie krótką chwilę (raczej kilka minut niż kilka godzin) na zastanowienie się jak chcę, aby zdjęcia wyglądały: jaka kolorystyka mi pasuje, jakie tło, czy będą to flat lay’e, czy zdjęcia “portretowe” (nie wiem jak to nazwać inaczej, ale mam na myśli, że dany produkt stoi  na pierwszym planie, a rozmyte tło za nim urozmaicają dodatki).
futrzak – Biedronka, klawiatura – Rapoo, magazyn – Yves Rocher

→ Dobieram dodatki
Rozglądam się po mieszkaniu, otwieram moją szufladę z różnymi drobiazgami i wybieram te elementy, które mogą mi się przydać. Biorę je na oko, zazwyczaj więcej niż wykorzystuję, ale lubię mieć je pod ręką, by pokombinować. Stawiam na zbliżoną kolorystykę – jeśli na przykład kosmetyki mają złote elementy, wybieram kolory pasujące do złota. Jeśli dominuje zieleń i błękit, dobieram coś neutralnego, co stworzy spójną całość.
→ Układam, przestawiam, próbuję, testuję i jednocześnie pstrykam!

Rozkładam sobie wszystko albo na konkretnym tle, albo na białym blacie i kombinuję. Dokładam, zabieram, przesuwam i robię zdjęcia. Ustawiam aparat pod różnym kątem, próbuję różnych ustawień i dopóki efekt w podglądzie nie będzie satysfakcjonujący, to cykam. :D 
lusterko – Tiger


Kilka wskazówek ode mnie

Wciąż uczę się kompozycji i wiem jedno – dużo elementów ładnie wygląda na fotach, ale jeśli nie jesteście pewne, czy wszystko ze sobą gra, to lepiej postawić na mniejszą ilość. Mniej czasem znaczy lepiej i tez nie odciąga uwagi od bohatera wpisu, nie ma chaosu. Jest za to klimat.
Trzymam się określonej palety barw. Nie lubię gdy dominują ostre kolory, gdy jest ich za dużo, bo robi się za pstrokato. Mam tak zarówno w fotografii, jak i w codziennym życiu. Każdy kto mnie zna wie, że kocham biel i jestem od niej uzależniona. Poza tym stawiam na szarość, złoto, róż, srebro i beż. Ostatnio ciągnie mnie też do drewna. 


krzesło – Allegro, komplet – H&M, róże – Biedronka,


Czym się kieruję kupując dodatki?


Często kupuję jakieś przedmioty “do zdjęć”, bo gdy dostrzegam jakiś element dekoracyjny w sklepie od razu oczami wyobraźni widzę do czego może mi się przydać w przypadku zdjęć na bloga. 
✓ Staram się jednak robić przemyślane zakupy, bo baaaardzo łatwo się zagracić. Często też początkowy entuzjazm mija i koniec końców okazuje się, że w zasadzie dany bibelot wykorzystałyśmy raz, a później leży zapomniany. Pamiętajcie, że nawet jeśli coś nie kosztuje wiele, to warto dwa razy zastanowić się nim wydamy pieniądze. 
Zawsze zadaję sobie pytanie, czy dodatki, które chcę kupić będą dobrze wyglądać na zdjęciach typu flat lay, bo takie robię bardzo często , albo czy będą ładnym tłem dla produktowych zdjęć “portretowych”, no i przede wszystkim czy wykorzystam je raz, czy wielokrotnie.
✓ Kupuję raczej takie przedmioty, które posłużą mi również w codziennym życiu i będą ozdobą mieszkania.
Ozdabianie mieszkania, to jedno, ale warto pamiętać, że zbyt dużo dekoracji tworzy chaos i bałagan, no i nie wszystko też do siebie pasuje, dlatego ja na dodatki do zdjęć i wszelkie cieszące oko bibeloty przeznaczyłam sobie oddzielną szufladę. Jak jedne mi się znudzą, to je chowam i wystawiam kolejne. Jest to zależne od pory roku i mojego humoru. ;-)



Gdzie robię zakupy?


Moje ulubione sklepy, to: Pepco, Kik, Jysk, TK Maxx, Ikea (do której nie mam bezpośredniego dostępu i korzystam z uprzejmości znajomych). Bardzo często znajduję też perełki w Biedronce, Lidlu, czy Netto. Odwiedzam też Tigera i kwiaciarnie!
deseczka – Tiger, podstawka – Pepco

Od czego jestem uzależniona i co się u mnie sprawdza?


Nie sposób nie zauważyć, że mam słabość do pewnego rodzaju elementów dekoracyjnych. Są dodatki, które pojawiają się na większości moich zdjęć i należą do nich:
 Wszelkiego rodzaju tace, podstawki i talerzyki. Kocham zarówno te większe, które dominują cały kadr, jak i te malutkie, uzupełniające luki na zdjęciu i będące jego dopełnieniem, poniżej zdradzę Wam gdzie najczęściej ich szukam,
→ Żywe kwiaty. Piękny bukiet potrafi “zrobić” całe zdjęcie! Wiadomo, że jest to jakiś wydatek, ale ładne bukiety róż, goździków, czy tulipanów kupicie w niezłych cenach w Biedronce, czy Lidlu. Warto, tym bardziej, że dość długo pozostają świeże. Prawdziwy szał trwa również na gipsówkę. Kiedyś uważałam, że szpeci ona wiązanki, a teraz tak jak większość blogerek wariuję na jej punkcie. Jest subtelna, delikatna i bardzo wdzięczna w fotografowaniu. 
→ Książki i magazyny. Gdy nie mam pomysłu, czym “zapełnić” zdjęcie w 90% przypadków sięgam po książkę z ładną okładką lub jakiś kolorowy magazyn. To zawsze się sprawdza, zwracajcie jednak uwagę na jakim artykule otwieracie gazetę. ;-)
Lampki, najlepiej na cienkim druciku. Czy może być coś bardziej klimatycznego od iskrzących światełek? Prezentują się pięknie zarówno na pierwszym planie, jak i w tle. Myślę, że żadna fanka efektu bokeh nie obędzie się bez nich!
złote gwiazdki – Lidl, lampki – Pepco

→ Wszystko co złote. Zoto zawsze pięknie wygląda na zdjęciach i nawet jeśli na żywo wypada żółto, to na fotografiach zyskuje na uroku! Ja ogólnie w tym roku lekko ześwirowałam na punkcie złota i jak kiedyś otaczałam się wyłącznie srebrem, tak teraz całkowicie zmienił mi się gust. Złoto dominuje u mnie w dodatkach, w biżuterii i nawet w elementach garderoby.
→ Futrzaki. Czyli wszystkie puchate, włochate dywaniki, poduszki, narzutki, sweterki. Wielka miłość przez cały rok! 
→ Tekstylia różnego rodzaju. Jak wyżej – poduszki, koce, pościel, swetry. To świetny sposób zarówno na tło, jak i dopełnienie zdjęcia.
koc – Jysk, futrzane poduszki: białe – Jysk, szare – Pepco, taca – Jysk, osłonka – Pepco
→ Marmur. Głównie w postaci tła. No, co zrobię, że wciąż lubię? 

→ Kubki. Wiecie, że kubki uwielbiam i je zbieram. :D No a przy okazji filiżanka herbaty z cytryną, czy kubek kawy, to zawsze doskonała opcja na urozmaicenie zdjęcia i ocieplenie go. 
→ Moje koty. ;-) Jeśli macie czworonożnych pomocników, nie wyganiajcie ich z kadru. To właśnie oni potrafią czasem wręcz “uratować” zdjęcie, urozmaicić je, dodać autentyczności i ocieplić. Oczywiście mam tu na myśli niewymuszone wsadzanie nosa w aparat, wpychanie się w tło itd. Czy Was takie zdjęcia nie rozczulają? Bo mnie bardzo! ;-) A już tak bardziej na serio – zawsze zwracam uwagę na to, czy nie ma ryzyka, by koty mi coś zniszczyły, zrzuciły aparat, czy coś mogłoby na nie spaść, lub co gorsza, czy mogłyby zjeść coś dla nich szkodliwego. Jeśli pojawia się ułamek niebezpieczeństwa, bezwzględnie zamykam pokój i ich nie wpuszczam. W pozostałych przypadkach kręcą się z ciekawością obok mnie i same decydują, czy wbiją się na zdjęcie, czy nie. :D 
kubek – DaWanda
Co się u mnie nie sprawdza?
Są takie elementy i zabiegi, których nie wykorzystuję z pewnych względów. Mam tu na myśli:
→ Sztuczne kwiaty – nie wyglądają naturalnie, zazwyczaj błyszczą się z daleka i widać, że są sztuczne. Jeszcze nie znalazłam takich, które by imitowały te świeże, cięte, więc z tego typu rozwiązań nie korzystam. Jedyne co wzięłabym pod uwagę to ułożenie ich w tle, tak aby były rozmyte.
→ Ciemne tła i ciemne dodatki – pojedyncze czarne elementy na zdjęciu tak, ale ja ogólnie jestem fanką wszystkiego co jasne, więc nawet nie startuję do fotografowania na ciemnych tłach, w ciemnych pomieszczeniach itd. Nie czuję się w tego typu fotografiach dobrze, nie przepadam za nimi, więc podziwiam je jedynie u innych. ;-)
→ Oderwanie od rzeczywistości – byłabym hipokrytką, gdybym napisała, że nie lubię pozowanych, wystylizowanych zdjęć, ale zawsze staram się zachować granice. Pewnie wielokrotnie sama przesadziłam, jednak staram się unikać kompozycji nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Picie kawy o poranku w łóżku pełnym liści  i takie tam – mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. 


Dodatki to nie wszystko, czyli kiedy zdjęcie może się nie udać?


Nie mam recepty na ładne, udane zdjęcia, ale wiem, że kiedy nie zadbam o kilka elementów, może się zdarzyć, że foty wylądują w koszu, a nie na blogu.

Jak już wspomniałam wyżej, staram się nie przesadzać z dodatkami, szczególnie, gdy każdy jest z innej parafii. ;-)
Braku odpowiedniego światła nie da się ukryć nawet najpiękniejszymi bibelotami. Zawsze fotografuję w świetle dziennym, za dnia, przy oknie, z blendą. 
Każdy szczegół ma znaczenie! Przykładowo, tak jak pisałam wyżej – otwierając gazetę, książkę, zwracajcie uwagę jaka treść widnieje na danej stronie, czy nie ma gdzieś zagiętego rogu, pogniecionej pościeli, czy skarpetek waszego faceta w tle. 
Pilnuj czystości! Tak jak wyżej – brudne kosmetyki, wymacane dodatki ze śladami odcisków palców, nie dodadzą uroku fotografiom. Wręcz przeciwnie, kojarzą się z niechlujstwem i poniekąd też brakiem szacunku do czytelnika. Ta myśl zawsze jest z tyłu mojej głowy, dlatego każdy kosmetyk przecieram i czyszczę przed jego sfotografowaniem. Wiadomo, że niektóre opakowania mają to do siebie, że choćbyśmy się starały, to będzie widać ślady użytkowania, ale wtedy staram się jak najwięcej wyczyścić w programie graficznym. Tym bardziej, że aparat wyłapuje czasami takie pyłki, których na żywo nawet nie widać. Nie wspominając już o kociej sierści. 
Nie wszystkie dodatki na zdjęciu muszą być ostre, ale jeśli główny bohater jest rozmazany a szkatułka w tle bije po oczach, to fota ląduje w koszu.
Skąd czerpię pomysły?


Z weną bywa różnie, raz pomysłami sypię z rękawa, a za chwilę chodzę z pustką w głowie. Pewnie nie odkryję nic nowego, gdy napiszę, że inspiruje mnie otoczenie (mieszkanie moje, moich znajomych i rodziny, wszelkie miejsca, które odwiedzam w ciągu dnia), Pinterest, profile na Instagramie i inne blogi. Sieć to kopalnia pomysłów, ale dużo tu także wtórności. Zawsze jednak należy pamiętać, że pomiędzy inspiracją, a kopiowaniem jest cienka granica, której przekraczać nie wolno.

ananas – Tiger, talerzyk –  H&M Home, zalotka H&M, magazyn Yves Rocher


Dobra rada rada na koniec 

Ćwicz, kombinuj, praktyka czyni mistrza. Daj sobie przyzwolenie na błędy, dzięki nim nauczysz się dużo więcej. Nie porównuj się do innych, to najgorsze co możesz dla siebie zrobić. To ma być dla Ciebie przyjemność, a nie jakiś przymus. Ja większość swoich zdjęć tworzę na “czuja”. Z jednych jestem zadowolona bardziej, z innych mniej (i co najlepsze, zazwyczaj te, które chcę wyrzucić do kosza komplementujecie najbardziej) i tylko dzięki temu jestem w stanie się rozwijać oraz dostrzegać jakieś niedociągnięcia, czy elementy, nad którymi muszę jeszcze popracować. 
To wszystko ode mnie na dziś. Jeśli macie jakieś pytania, zadawajcie je w komentarzach! Chętnie na nie odpowiem! 

Koniecznie przeczytajcie też posty dziewczyn:

AGWER
ALA MA KOTA 
MISKEJT

PS. Agnieszka, dziękuję za zaproszenie do wspólnej inicjatywy! :)


***



Serdecznie zapraszam Was też na mój instagram, gdzie znajdziecie więcej moich zdjęć. :) Czeka tam też na Was konkurs – dwie paletki Urban Decay do zgarnięcia!




Święta coraz bliżej, więc wyprzedzam Mikołaja? i mam dla dwóch z Was paletki @urbandecaycosmetics ??? . Co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie?? . 1. Być obserwatorem @agu_blog 2. Polubić zdjęcie konkursowe. 3. Udostępnić (repost) zdjęcie konkursowe na swoim profilu i oznaczyć mnie na nim ?@agu_blog oraz dodać hashtag #AguRozdajeUDNaked 4. W komentarzu pod tym postem konkursowym napisać, którą paletkę wybierasz – Naked Smoky czy Naked 3 i odpowiedzieć krótko na pytanie: jaki prezent chciałabyś dostać pod choinką najbardziej (wyłącznie materialny!)? . Będzie mi super miło, gdy podzielcie się info o konkursie na instastories lub zaprosicie znajomych do zabawy.❤️ . Pamiętajcie, aby mieć profil publiczny.✨ . Na Wasze odpowiedzi czekam do 05.12.2017. Wyniki ogłoszę w Mikołajki. ? . Wtedy też ruszymy z kolejnym konkursem!? . Powodzenia! ❤️
Post udostępniony przez AGU | Agata (@agu_blog) 29 Lis, 2017 o 6:32 PST
51 komentarzy
0

Zobacz także

51
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
janesseMarta swiadoma-pielegnacjaPaulina RutkowskaDalwi SzyjeKasia Katarzyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena M
Gość

Niestety nie mam teraz możliwości robienia zdjęć przy świetle dziennym, nad czym bardzo ubolewam.

Agu Blog
Gość

Nawet w weekend? Zawsze możesz wspomóc się na przykład żarówkami ze światłem imitującym dzienne. :-)

Not too serious blog
Gość

Piękne zdjęcia :) Koteł uroczy :D Też tak mam, że chodząc po sklepach patrzę od razu czy dana rzeczy nie sprawdziłaby się na zdjęciach :D

Agu Blog
Gość

Dziękuję! :-) To już chyba zboczenie zawodowe hehe ;-)

Evelinn
Gość

Żywe futra cudownie się sprawdzają, ale niestety moje prywatne futro ucieka w popłochu, jak tylko widzi aparat :D

Agu Blog
Gość

Moje osobiste koty też niezbyt chętnie pozują, nawet gdy chcę im zrobić jakieś zdjęcie. Zazwyczaj to maluszki pchają się w kadr. :-)

Daily Alexa
Gość

Świetny post! Ja mam spory problem z dodatkami do zdjęć – od kilku miesięcy mieszkam w miejscu, o którym wiem, że jest przejściowe (przeprowadzka w styczniu) więc nie mam żadnych dekoracji :< Teraz czaję się na te maleńkie światełka, nie będzie bez nich świątecznych zdjęć :P

Agu Blog
Gość

Dziękuję. :-) Zawsze możesz zaopatrzyć się w kilka takich ponadczasowych dodatków, które będą pasowały do każdego wnętrza. :-) A nawet jeśli nie, to schowasz je do szuflady i wykorzystasz tylko do fotek. ;-)

Ma J.
Gość

Robisz obłędne zdjęcia. Przede mną długaaaaa droga do takiej perfekcji. Podziwiam i zazdroszczę umiejętności.

Agu Blog
Gość

Dziękuję! Ćwicz i trenuj, a szybko zobaczysz rezultaty. :-) Trzymam kciuki!

Ala MaKota
Gość

Szykuję się, choć jeszcze powolutku, do zmiany obiektywu i boję się, że go na początku nie ogarnę i się cofnę do starego :D
Cieszę się, że nam się udało napisać na czas i możemy się pochwalić taką fajną akcją :)
PS. Kubek Latte Miaucchiato mnie rozwalił <3 :D

Agu Blog
Gość

Eeee, obiektyw szybciutko ogarniesz, a zobaczysz jaka to przyjemna zmiana. Ja kocham moją trzydziestkę!❤️
Też się bardzo cieszę! I oby więcej takich akcji!
A kubek, to prezent, który absolutnie uwielbiam!

Marta Naturalna
Gość

Bardzo przydatny wpis, od niedawna bloguję i staram się robić coraz lepsze zdjęcia, więc trafiłaś w punkt :)

Agu Blog
Gość

Marta, bardzo się cieszę, że mój post jest dla Ciebie pomocny. :-)

Malwina
Gość

Koty i kwiaty to zawsze udane dodatki do pięknych zdjęć :)

Agu Blog
Gość

Koty zazwyczaj kradną całe show! :-)

BlingBlingMakeUp
Gość

Osobiscie pokochalam aparat i pragne aby moje zdjecia byly coraz piekniejsze, ciesze sie , ze moge czatac takie wpisy jak Twoj <3

Agu Blog
Gość

Nie dziwię się, że pokochałaś aparat, bo to fantastyczna sprawa! Cieszę się, że mogę pomóc. :-)

Po prostu Kasia
Gość

Uwielbiam twoje zdjęcia Kochana ! :)

Agu Blog
Gość

Kasiu, ślicznie dziękuję! ❤️

elpiss
Gość

A skąd jest marmurkowe tło? Zastanawiałam się nad tymi okleinami z biedronki i ostatecznie się nie zdecydowałam, bałam się, że będą odbijać światło. Jak Ci się pracuje z tą okleiną? Mam problem z tłem, ciągle szukam, kombinuje i już sama nie wiem czego chcę :(

Agu Blog
Gość

Marmur, to również okleina naklejona na płytę. :-) To biedronkowe tło, bardzo fajnie się sprawdza i jestem z niego zadowolona. :-)

elpiss
Gość

Dziękuję :-) to w takim razie szukam jakiejś okleiny :-)

Bogusia M
Gość

Przyznaję, że trafiłaś w sendo tym postem! Zawsze podziwiam estetykę Twoich zdjęć. Staram się powoli wprowadzać nowe elementy w moich fotografiach, ale jak mi to wychodzi,to się dopiero okaże. Też lubię marmur, biel, złoto ;) Z kwiatami u mnie ciężko, bo mój starszy kocur zjada wszystko co zielone:/

Agu Blog
Gość

Bogusiu, dziękuję za miłe słowa! Moje koty nie wykazują zainteresowania ciętymi kwiatami, za to Lusia uwielbia wykopać ziemię z doniczek i podgryzać gipsówkę. ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Agato robisz sliczne zdjecia. Wielokrotnie widac na fotografiach piekne wnetrza. Miglabys stworzyc post o zasadach jakimi sie kierujesz przy urzadzaniu pomieszczen? Przeprowadzam sie niebawem i szukam inspiracji.

Agu Blog
Gość

Dziękuję, to miłe. :-) W przyszłym roku planujemy jednak spory remont mieszkania oraz odświeżenie kilku pomieszczeń, więc myślę, że gdy ruszymy z tematem, coś na ten temat będzie. :-) Na ten moment mogę Ci napisać jedynie, że ja kocham biel i staram się, aby było jej w moim otoczeniu jak najwięcej. Niektórzy pewnie stwierdzą, że to jakby psychiatryk, ale ja lubię takie jasne wnętrza. No i już z perspektywy blogerki – białe ściany, meble, czy dodatki zawsze ładnie wyglądają na zdjęciach. :-)

hellojza
Gość

A mnie bardzo inspirują Twoje zdjęcia, czasami siedzę i patrze się na nie przez dłuższą chwilę, czasami odgapiam dodatki, ale… zestawiam je w swojej kompozycji, całkowicie inaczej. Na początku blogowania bałam się, że moje zdjęcia się nie spodobają, że skończą się pomysły, a ja kocham to robić i zdjęcia i ich obróbka to moj najlepszy sposób na relaks ;) Również często buszuje w pepco, kik, innych sklepach z dekoracjami i nawet nic nie kupując szukam inspiracji ;)Podobnie jak Ty kupuje bibeloty z zastosowaniem, wykorzystuje je potem w mieszkaniu ;)No i tyle ;p Co może jeszcze napisać Agata Agacie, hmm? ;P… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

Dziękuję Ci kochana :* Mnie też robienie zdjęć relaksuje bardzo i uwielbiam pstrykać, choć obróbka czasem bywa wkurzająca :D

aGwer
Gość

Wspaniałe rady Agata! Świetny tekst przygotowałaś :)A co do sztucznych kwiatów, ja używam ich BARDZO rzadko i jeżeli już, to w tle bo też nie znalazłam jeszcze takich naprawdę ładnych. ALE! Ostatnio dorwałam na Aliexpress tulipany, które nawet z bliska wyglądają jak żywe. Może nie w 100%, ale tak… w 90% przypominają żywe kwiaty. Zrobiłam z nich mały bukiet i chcę dokupić kilka sztuk, bo w tle (nawet nie na maxa rozmytym) mogą fajnie wyglądać. A co do opisuj typów fotografii, ja te z rozmytym tłem, a kosmetykiem z przodu też nazywam portretowymi – ale chyba nie ma innego określenia… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

No, to jestem ciekawa tych tulipanków, bo ja wszędzie gdzie jestem zwracam uwagę na sztuczne kwiaty, czy nadałyby się do fot i do tej pory nic, kompletnie nic nie znalazłam. :(

GumaDoZuciax3
Gość

Świetny wpis! Jesteś moją główną inspiracją, jeżeli chodzi o robienie fot, więc na pewno skorzystam z kilku rad :-)

Agu Blog
Gość

Dzięki Kochana! <3

Enestelia
Gość

Uwielbiam Twoje zdjęcia! ?
Teraz w moim przypadku trudno o zdjęcia w świetle dziennym, więc w grę wchodzą tylko weekendy. Mi fotografowanie różnie wychodzi. Za mało kreatywna chyba jestem i muszę nad tym popracować. Marzy mi się też dobry aparat, bo do tej pory operuję starym aparatem kompaktowym i wkurza mnie on strasznie.

Agu Blog
Gość

Dziękuję! :-) Oj kochana, chyba zbyt surowo siebie oceniasz, bo naprawdę dobrze Ci idzie! :*

Arnell
Gość

Uwielbiam Twoje zdjęcia i naprawdę mam nadzieję, że kiedyś moje też będą takie piękne :) Na razie staram się uczyć i rozwijać swoje umiejętności wzdychając po cichu do Twoich kompozycji :)

Agu Blog
Gość

Arnell, dziękuję za miłe słowa i trzymam za Ciebie kciuki :* nie bądź dla siebie taka surowa, bo Twoje zdjęcia są naprawdę bardzo ładne :)

zajdelicious
Gość

Co sądzisz o używaniu filtrów z Insta? Oczywiście nie tych przesadzony, ale np. Myfair, który podbija jasność? Czy to wg Ciebie słabe czy ok?

Agu Blog
Gość

No coś Ty, czemu miałoby być słabe? Ja nie używam filtrów, bo mam wrażenie, że nie potrafię hehe i zawsze przekombinuję :D ale jak ktoś lubi, to czemu nie? po coś one przecież są :)

CytrynkowePazurki
Gość

bardzo fajny wpis,Twoje zdjecia sa dla mnie duza inspiracja a co do bebilotow to uwielbiam te z pepco :)

Idyllaablog
Gość

Kochana Ty to zawsze masz piękne zdjęcia ja dwoje się i troje i jakoś hmm polotu w nich nie ma:(

Pani Blondynka
Gość

świetny post! Sama muszę duuuużo popracować nad swoimi zdjęciami :(

Dorstyl
Gość

Ja dopiero zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem ale już myślałam o jego usunięciu wydaje mi się ze robię wszystko nie tak.Czytając twój post znalazłam świetne porady dowiedziałam się wiele fajnych rzeczy
Aga twój blog inspiruje jest tu przejrzyście kolory sa naturalne jest po prostu magicznie ☺
Pozdrawiam

TakaJa~CzarnaKretka
Gość

Oj walka ze zwierzakami, żeby w kadr nie wchodziły, to czasem jak walka z wiatrakami i czarem lepiej cyknąć zdjęcie z kotem, niż zganiać go przez pół godziny np. ze stołu? A zdjęcia robisz piękne.

Dorota K
Gość

Moje żywe dekoracje same przychodzą często na plan. Tylko jak zaczynam pstrykać zdjęcia, to zostaje na nich ogon z tyłkiem, albo kawałek czego innego :D Mało tego! Tylko pilnują, kiedy położę kwiatki, wtedy podkradają i widzę przez okienko, że kwiatek się porusza :D Bardzo przydatne porady, też sama się uczę :)

Kasia Katarzyna
Gość

Bardzo przydatny post. Zastanawiałam się jak robić takie piękne zdjęcia. Czytam Twój blog od czasu do czasu, ale jestem ciekawa czy takie piękne zdjęcia jak Twoje da się zrobić nawet aparatem z telefonu. Prowadzę blog o książkach i mimo, że tło mam ładne lub dodatki dobrze dobrane to cały czas gdzieś chyba tylko słaba jakość zdjęć pozostaje, że aż wstyd na bloga wstawić.
Pozdrawiam
mojswiatliteratury.blogspot.com

Ma J.
Gość

Nieoceniona pomoc i niezwykle inspirujące zdjęcia :)

Dalwi Szyje
Gość

Wspaniałe zdjęcia jestem pod wrażeniem.

Paulina Rutkowska
Gość

Robisz wspaniałe zdjęcia :) Zaobserwowałam na IG i świetny blog :)

Marta swiadoma-pielegnacja
Gość

Świetne zdjęcia. Jestem pod wrażeniem perfekcji jaką osiągnęłaś po latach blogowania. Wielkie brawa za taki sukces;)

janesse
Gość

świetny post! oglądając Twoje zdjęcia, widać że w każde wkładasz dużo serca ;) sama lubie robić zdjęcia i chętnie wykorzystam Twoje porady ;) pozdrawiam