7 hitów z apteki

napisała AGU
Gdzie na co dzień robicie najczęściej zakupy? Zapewne w drogeriach, tak jak ja. Mimo ich szerokiego asortymentu nie zapominam jednak o aptekach. Od lat zaopatruję się w nich w sprawdzone kosmetyki pielęgnacyjne, które śmiało mogę nazwać hitami. Sprawdzają się na mojej skórze znakomicie, więc postanowiłam przedstawić Wam je bliżej. Poznajcie moją apteczną złotą siódemkę!

Capitis Duo szampon przeciwłupieżowy, Lefrosch
Mój włosowy must have! Świetnie radzi sobie z moją problemową skórą głowy. Uspokaja, koi, łagodzi podrażnienia i niweluje łuskę. Doceniam go najbardziej w kryzysowych momentach, kiedy dolegliwości skórne nasilają się, a inne szampony nie dają sobie rady. Już po pierwszym myciu czuję różnicę. Głowa przestaje piec i swędzieć, a łupież się zmniejsza. Kilka aplikacji wystarczy, by wszystko wróciło do normy. Są też okresy, w których Capitis Duo stosuję profilaktycznie, np. raz w tygodniu. Zawsze mam co najmniej jedną butelkę w zapasie. Zakupy robię w aptekach internetowych, bo stacjonarnie jego cena potrafi być 100% wyższa. Kosztuje około 25zł i znajdziecie go np. TUTAJ.


→Zużycia ostatnich tygodni

Maść ochronna z witaminą A, Hasco-Lek

Uniwersalny preparat, który świetnie sprawdza się na miejsca podrażnione wiatrem i chłodem, czy na zaczerwieniony, suchy niczym skorupa nos w czasie kataru. Lubię ją nanosić również pod oczy – przyjemnie zmiękcza i wygładza skórę. Jest niezastąpiona przy szorstkich łokciach, piętach i skórkach wokół paznokci. Skutecznie i w szybkim tempie radzi sobie ze wszystkimi zadziorkami, gdy zmasakruję sobie pilnikiem lub acetonem obszar przy płytce paznokcia, wystarczą dwa – trzy dni regularnego wcierania maści, by wszystko się zagoiło. Szczerze uwielbiam, tylko pamiętajcie, że jest to kosmetyk na parafinie, więc jeśli ten składnik Was zapycha radziłabym doraźne stosowanie. Maść kupicie za około 3zł w każdej aptece, online znajdziecie ją TUTAJ.


→Zimowy hit: maść ochronna z witaminą A

Cerkogel30, żel keratolityczny do skóry głowy
Jeśli borykacie się z nawracającym łupieżem, czy mocno przesuszoną skórą głowy, Cerkogel30 może okazać się wybawieniem. Wspominałam o nim w poście na temat moich sposobów oczyszczania skóry głowy. Dobrze zmiękcza łuskę, nawilża skórę głowy, łagodzi świąd i koi. Już po pierwszej aplikacji czuć sporą ulgę. Żel ma nietłustą konsystencję i wmasowany w skórę głowy nie przetłuszcza włosów, jedynie je usztywnia. Można więc go stosować zarówno przed myciem włosów (u mnie zawsze na godzinkę przed), jak i po. Cerkogel znajdziecie w aptekach już od 14zł, online TUTAJ.


→Oczyszczanie skóry głowy – po jakie kosmetyki sięgam?

Skinoren, krem z kwasem azelainowym 20%, Bayer

To już w zasadzie lek, tyle że bez recepty. Kiedyś bardzo mi pomógł i widocznie poprawił stan mojej cery, więc niedawno do niego wróciłam. Tym razem skutecznie zwalcza niedoskonałości na plecach. Po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych kilka miesięcy temu mam totalny armagedon jeśli chodzi o wysypy i epicentrum jest właśnie na tyłach, twarz na szczęście została oszczędzona (całą historię opowiem Wam w oddzielnym wpisie, bo uważam, że to ważny i przydatny temat). Skinoren, to był już zakup w desperacji i o dziwo bardzo trafiony. Genialnie wysusza i wyciąga wszelkie wypryski. Zabrzmi to obrzydliwie, ale po prostu szybciej dojrzewają i szybciej się goją. Ślady po nich są również jaśniejsze i mniej widoczne, a skóra wydaje się być bardziej zdrowa i czysta. Skinoren usunął też wszytkie drobne grudki, których miałam mnóstwo na plecach właśnie. Nie przesusza, nie podrażnia, szybko się wchłania. U mnie kwas azelainowy przynosi doskonałe rezultaty, ale jeśli wcześniej nie używałyście tego preparatu zalecam ostrożność. Koszt jednej tubki to około 40zł, znajdziecie go np. TUTAJ.


→Skinoren, krem z kwasem azelainowym

Bepanthen Sensiderm, krem łagodzący świąd i podrażnienie, Bayer

Kolejny wielofunkcyjny kosmetyk, który sprawdza się wzorowo w regeneracji skóry szorstkiej, podrażnionej, odwodnionej, czy zaczerwienionej. Przywraca cerze komfort, uspokaja, uelastycznia, nawilża i odczuwalnie wygładza. Można go stosować w roli kremu na noc lub grubszą warstwę zaaplikować jako maskę. Zimą jest szczególnie przydatny, gdy spędzamy sporo czasu na dworze. Polecany jest również do pielęgnacji świeżego  tatuażu – przyspiesza gojenie. Jest lekki, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy i nadaje się nawet pod makijaż. Nie zapycha i nie powoduje pogorszenia stanu cery. Szukajcie go w aptekach, za około 25zł. Jest też w Rossmannie (w mniejszej pojemności). Online znajdziecie go TUTAJ.

→Trzy kosmetyczne odkrycia: Urban Decay, Lovely, Bepanthen

Octenisept, płyn na skórę, Schulke


Według mnie to preparat niezbędny w każdym domu. Spektrum jego działania jest tak szerokie, że można by wymieniać bez końca. Octenisept działa antyseptycznie, przyspiesza gojenie i wspiera regenerację naskórka. Jest niezastąpiony przy odkażaniu zarówno drobnych ranek (kociary wiedzą co to znaczy mieć notorycznie podrapane dłonie :D), jak i tych pooperacyjnych, świetnie łagodzi obrzęki po ukąszeniu owadów i sprawia, że znikają one szybciej. Zapobiega podrażnieniom po depilacji,  ładnie wycisza też wszystkie dziwne krostki nieznajomego pochodzenia. Przydaje się przy wszelkiego rodzaju otarciach, odciskach i mogłabym tak pisać jeszcze długo, dlatego musicie koniecznie wypróbować go na własnej skórze. Produkt ma formę spray’u i kosztuje około 20zł. Szukajcie go TUTAJ.

Pilarix, krem przeciw rogowaceniu skóry, Lefrosch

Jeśli borykacie się z rogowaceniem okołomieszkowym, czy wrastającymi włoskami, to krem dla Was. Dzięki zawartości mocznika i kwasu salicylowego doskonale radzi sobie z tzw. “gęsią skórką” na ramionach i wszelkimi grudkami. Zmiękcza naskórek, nawilża go i jednocześnie wygładza. Regularne aplikacje pomagają też wyrównać koloryt i pozbyć się zaczerwienień, które zazwyczaj idą w parze z rogowaceniem. Pilarix polecam również na szorstkie pięty i łokcie! Krem ma charakterystyczny zapach i wolno się wchłania, ale warto mieć go pod ręką na wszelki wypadek. Kosztuje około 15zł i znajdziecie go TUTAJ.

Zakupy pielęgnacyjne: Rossmann i apteka

Znalazłabym jeszcze co najmniej kilka kosmetyków, ale dziś skupiłam się na tych najbardziej niezbędnych w mojej pielęgnacji. Za jakiś czas postaram się podrzucić kolejną garść pewniaków!


Jestem ciekawa jak przedstawia się Wasz osobisty ranking aptecznych preparatów – koniecznie dajcie znać w komentarzach! 

32 komentarze
0

Zobacz także

32
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ANGELIKAWiedźminka CiriEnesteliaPo prostu Kasiahellojza Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BlingBlingMakeUp
Gość

Ja czasem robie wlasnie takie zakupy i bardzo sobie cenie kosmetyki z apteki i w dodatku za male pieniadze ;)

Agu Blog
Gość

Nie wszystkie kosmetyki apteczne są super, ale można znaleźć perełki. :-)

Ewelina K
Gość

A wiesz, że ja już ponad pół roku planuje taki wpis i ciągle odkładam?:D Nawet niektóre hity nam się pokrywają:) Ale tego pierwszego nie znałam. Koniecznie muszę wypróbować bo miewam problemy:/

Agu Blog
Gość

W takim razie koniecznie musisz go zrealizować. :-) A szampon polecam!

Magdalińska
Gość

U siebie w łazience za lustrem mam właśnie skarbnicę tego typu kosmetyków aptecznych, które nie raz ratują mi skórę. W sumie to z Twojej listy nie próbowałam wszystkich, ale Pilarix Lefrosh to mój must-have, z tym że u mnie głównie pomaga zapobiegać wrastaniom włosków po depilacji. Natomiast nowością jest dla mnie szampon z tej samej firmy i z pewnością wypróbuję :) Niebawem na moim blogu pojawi się podobny post – ja takie uwielbiam bo zawsze u kogoś coś podpatrzę, a zazwyczaj produkty apteczne są w naprawdę fajnych cenach a ich działanie jest nieraz nieocenione :)

Agu Blog
Gość

Czekam zatem na post!

Chocolade
Gość

Na Pilarix się skusiłam, czeka w zapasie ;)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że będziesz zadowolona!

Hushaaabye
Gość

Hahaha no nie wytrzymam :D Miałam zaplanowany taki sam post :D teraz sobie daruję :D U mnie zdecydowanym hitem jest maść z witaminą A – zużywam ją hurtowo na usta :)

Agu Blog
Gość

no coś Ty, czemu masz sobie darować?

Sheira
Gość

Znam tylko maść z witaminą A i często po nią sięgam. Z chęcią wypróbuję też Bepanthen. A Octeniseptu używa moja siostra ;)

Agu Blog
Gość

Bepanthen jest boski :)

Aneetine
Gość

znam tylko octenistep bo używam go od czasu do czasu przy synku ;) reszta mi jest obca, pozdrawiam

Agu Blog
Gość

Przy małych dzieciach jest niezastąpiony. :)

Monika St
Gość

Pomyślę o niektórych ;)

Agu Blog
Gość

Warto ;)

Milena M
Gość

Mam skinoren, ale nie jestem zadowolona. Odkąd go stosuję pojawia się więcej pryszczy, niby skóra się oczyszcza, ale kiedy nastąpi koniec tego oczyszczania? Chyba nigdy, buzia wygląda cały czas źle.

Agu Blog
Gość

U mnie pogorszenie stanu cery nastąpiło po kilku aplikacjach i trwało może z tydzień, później było coraz lepiej. :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mogłabyś polecić coś na bardzo suche, popękane usta? :)

Agu Blog
Gość

Ja najbardziej lubię Carmex, Flexitol, albo Lano-maść Ziai (ona do brodawek dla kobiet karmiących jest, ale na usta petarda!) :) no i maść z witaminą A! :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuje za podpowiedzi :)

Karo
Gość

mam Pilarix i maść z witaminą A, również bardzo lubię :) co do reszty to muszę kupić sobie kiedyś Bepanthen, słyszałam o nim dużo dobrego

Agu Blog
Gość

bepanthen polecam bardzo, spróbuj koniecznie :-)

Yasniiable
Gość

Bepanthen jest i u mnie ❤️

AutreMe
Gość

Maść z witaminą A to moje wybawienie od dobrych kilku dni, nie ma nic lepszego na podrażnienia po katarze. Octenisept świetnie spisał się gdy musiałam odkażać rany mojego kota po operacji.

Joy of jelly
Gość

Octenisept i Bepanthen bardzo dobrze mam i w mojej domowej apteczce zawsze jest :D. Cerkogel będę musiała kupić lubemu bo coś ostatnio mu się głowa przesusza.

CytrynkowePazurki
Gość

Octenisept jest z nami od narodzin syna juz kila lat zastepuje wode utleniona :) bepanthen dziala cuda z moja przesuszona skóra

hellojza
Gość

O skinorenie dowiedziałam się właśnie z Twojego wcześniejszego wpisu o nim. Jakiś czas temu miałam mega wysyp na brodzie, bolące gule, masakra. I skinoren mi pomógł. Bez przesuszania skóry na wiór, bez podrażnień, delikatnie, dzień po dniu, wyciszał zmiany. Nie dziwie się, że stosujesz go na placach.
Zdjęcia jak zwykle wywołują u mnie taki sam zachwyt jak mały, puszysty kotek w koszyku ;P
Buziaki ;*

Po prostu Kasia
Gość

Trzy produkty z tej gromadki mam i swoje kosmetyczce.
Cudne zdjęcia.

Enestelia
Gość

Octenisept i maść z witaminą A mam w domu zawsze! 😍

Wiedźminka Ciri
Gość

Też się zastanawiam nad rzuceniem tabletek, ale boję sie że moja cera będzie okropnie wysypywać :( Niby tabletki pomogły na trądzik, lecz każdy wie, że mają one skutki uboczne, jeśli się je odstawia. Taki post byłby pomocny! ♥

ANGELIKA
Gość

Koniecznie muszę wypróbować Skinoren. A xo do Octeniseptu to życie mi ratuje xD
Tyle, że kupuję go "hurtowo" w tej wielkiej butli, bo wtedy wychodzi o wiele taniej 😊