11 zmian jakie chcę wprowadzić w nowym roku

napisała AGU
Cześć w nowym roku! Byłam nastawiona, że styczeń zacznie się powoli i leniwie, a wyszło jak zawsze. ;) Dwa ostatnie tygodnie do reszty pochłonęły koty, co mogłyście zaobserwować na moim Instagramie, było wyczerpująco, ale czas złapać równowagę i powrócić do Was z innymi tematami! Co prawda nie należę do osób wykrzykujących hasła “nowy rok, nowa ja”, ale mam w głowie parę planów na najbliższe miesiące i dziś chcę się nimi podzielić. Celowo nie nazywam ich postanowieniami, bo z nimi bywa różnie (a nie chcę biczować się za coś, na co nie mam wpływu), ale na własnych zasadach, małymi krokami chcę dążyć do pewnych zmian. Jakich? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Wykluczenie mięsa z diety
Ta myśl kiełkowała we mnie od dawna, ale długo nie potrafiłam dojrzeć do zmiany. Nie umiałam odstawić mięsa w 100%, poza tym spotykałam się w otoczeniu z powielaniem mitów, że to niezdrowe, bałam się niedoborów, spadków energii i pogorszenia samopoczucia. Tymczasem jestem na bezmięsnej diecie dwa tygodnie i czuję się bardzo dobrze. Trzymam się zbilansowanego jadłospisu, za jakiś czas zrobię kontrolne badania i zobaczymy. :) Mięsa mi nie brakuje, bo po pierwsze nigdy za nim szczególnie nie przepadałam, a po drugie najzwyczajniej w świecie nie chcę jeść zwierząt i przykładać ręki do tego całego przemysłu. Nie chcę się jednak nazywać wegetarianką, na takie deklaracje jeszcze przyjdzie odpowiedni czas. Mogę Was jednak zapewniać, że nie będę na siłę nikogo nawracać, ani przekonywać, bo uważam, że każdy do takich zmian musi dojść sam. Mi osobiście bardzo pomógł w podjęciu decyzji dokument What the health dostępny na Netflixie.

Poszerzenie wiedzy na temat testów na zwierzętach
No cóż… Muszę przyznać, że moja wiedza w tym temacie bardzo kuleje i dotychczas byłam raczej ignorantką. Chyba po prostu bałam się tej świadomości, ale powiem Wam też, że im więcej o tym czytam, tym mniej wiem. Prawnie jest to bardzo kiepsko uregulowane i naprawdę trudno połapać się w tym, która marka jest faktycznie CF, a która tylko się za taką podaje. Nie wyrzucę nagle wszystkich kosmetyków, które posiadam, ale chciałabym w przyszłości dokonywać bardziej rozważnych wyborów. Pewnie wiele razy popełnię błąd, ale myślę, że lepiej działać metodą małych kroków niż wcale. 
Większa świadomość konsumencka
Kosmetyki testowane na zwierzętach to jedynie wierzchołek góry lodowej. Chemia gospodarcza, spożywka, ubrania to jest jakaś masakra. Chciałabym dokonywać świadomych zakupów i wyborów, które będą przyjazne środowisku, ludziom, zwierzakom, no i oczywiście też mojemu zdrowiu. Muszę to sobie wszystko jeszcze w głowie poukładać, z pewnością to nie będą nagłe, spektakularne zmiany, ale małe, przemyślane działania. 
Dbanie o siebie
Mam tu na myśli różne obszary – dbanie o własną fizyczność, o spokój, o dietę, o sen (bo chodzenie spać o 4 rano nikomu nie służy),o balans. Nie czuję się bowiem do końca zadbana, gdy mam full makijaż na twarzy, bo musiałam zamaskować sińce po nieprzespanej nocy i pryszcze po zjedzeniu tabliczki czekolady. Myślę, że doskonale wiecie o co mi chodzi – piękno zaczyna się wewnątrz, dosłownie i w przenośni i po prostu warto o tym pamiętać.
Treningi siłowe
Po krótkiej przerwie wracam na salę treningową. Sama, na własnych zasadach, we własnym tempie, bez narzucania sobie niczego. Chcę ćwiczyć, bo po prostu to lubię. Relaksuje mnie to, sprawia radość i pozwala oczyścić głowę. Z nikim się nie ścigam, nie oczekuję szybkich efektów, spadku wagi. Zmniejszenie obwodów, napięcie i ujędrnienie skóry, większa sprawność, rozładowanie emocji – to dla mnie najlepsza nagroda.
Powrót do jazdy autem
Miałam to zrobić już dawno, ale nie wyszło. W tym roku MUSI się udać. A jak już się uda, to opowiem Wam jak tego dokonałam, bo wiem, że jest nas więcej. :D
Częstsze bycie tutaj :)
Ja naprawdę kocham prowadzić bloga, ale ostatni rok, to było jakieś nieporozumienie w tym temacie. Z wielu różnych względów. Strasznie mi brakuje regularności, tęsknię za systematycznymi publikacjami, za kontaktem z Wami i to mój tegoroczny priorytet – przestać zaniedbywać coś, co jest dla mnie ważne.
Więcej spotkań
Zdecydowanie więcej! Ze starymi znajomymi, z rodziną, z koleżankami po fachu, z Wami. Weekendowe posiadówki z przyjaciółmi, to złoto. Pod koniec roku udało mi się spotkać wreszcie z Agą i Alą, niebawem czeka mnie kawa z drugą Agnieszką. :D Mam też nadzieję, że uda mi się dotrzeć na jakiś większy blogerski event w tym roku!
Jedna książka tygodniowo
Odkąd mam czytnik, czytam znacznie więcej, ale wciąż za mało. Podejmuję wyzwanie 52 książek w ciągu roku! Może tym razem się uda?
Nadrobienie zaległości kursowych
Mam kupionych kilka kursów, w kilku kolejnych chciałabym wziąć udział, ale ciągle brakuje mi czasu, ciągle są ważniejsze sprawy. Stworzyłam niedawno listę, którą będę realizować krok po kroku, systematycznie, bo po prostu chcę się rozwijać i poszerzać swoją wiedzę. :)
Wychodzenie ze strefy komfortu w myśl zasady bój się i rób!
W tej strefie komfortu to jest tak miło i przyjemnie, ale tylko z pozoru i do pewnego czasu. Ja wychodzę z niej stanowczo za rzadko. Dotyczy to również bloga. I bardzo chcę to zmienić. Pierwsze przejawy odwagi już za mną, ale o tym opowiem w swoim czasie. :D
I to już wszystkie plany, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Wybrałam też słowo klucz, które będzie mi przewodzić przez najbliższe 12 miesięcy w myśl idei one little world (polecam poczytać o tym więcej) –  zdecydowanie stawiam na równowagę. :)
Dajcie znać co tam u Was! Co prawda domyślam się, że ostatnie wydarzenia w naszym kraju nie napawają optymizmem, ale ja wciąż wierzę w ludzi i jestem przekonana, że tych dobrych jest więcej! 
Ściskam Was piątkowo i życzę udanego weekendu! 
35 komentarzy
0

Zobacz także

35
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agata BieleckaKaśkaJoanna Marek - BlukaczPatrycja WroteckaA real shopaholic Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ola Kleinschmidt
Gość

Pozytywny post :) równowaga to coś, o czym zapomnieliśmy w tych zabieganych czasach. Myślę, ze warto nauczyć się żyć w harmonii że sobą i światem. Bardzo lubię Twojego bloga, a jeśli chodzi o pomaganie kotom- chwal się tym i publikuj jako wzór do naśladowania. Bezpośrednie pomaganie kotom jest dla mnie zbyt trudne że względów emocjonalnych, ale chętnie wplace na zbiórkę organizowana przez zaufana osobe :) trzymam kciuki za jazdy autem ! Mnie udało się po dwóch latach przepraw z sama sobą – wiem, jakie to trudne. Nie odpuszczaj !!
Pozdrawiam Cie i bardzo chętnie czytam :)

Agata Bielecka
Gość

Ola, dziękuję za tyle ciepłych słów! Buziaki i wszystkiego dobrego w nowym roku!

Chocolade
Gość

Ja tradycyjnie mam zamiar więcej się ruszać :D Więc mam o wiele skromniejsze postanowienia od Twoich ;))

Agata Bielecka
Gość

Trzymam kciuki! :)

Dorota K
Gość

Równowaga jest bardzo potrzebna. Też odczuwam braki, chyba we wszystkim. Trzymam kciuki za równowagę i za dążenie do celów :)

Agata Bielecka
Gość

Dziękuję i wzajemnie :)

Cosmetics Freak
Gość

Mnie do powrotu za kółko zmusiła sytuacja. Przejechałam się kilka razy z dziećmi autobusem na trasie dom-przedszkole i powiedziałam do W. "kup mi auto, bo szału dostanę" :D Po prostu musisz zacząć jeździć. Polecam niedzielę rano – nie handlową w ramach treningu ;)
Ps. Odezwę się w tygodniu jak ogarnę z Młodym lekarzy ;)

Agata Bielecka
Gość

Aga, ja po prostu muszę kupić auto :D jak bedę miała takie na dobitkę, to pozbędę się spiny, że coś uszkodzę :D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Weszłam w Nowy rok bez większych planów, ale po przeczytaniu tego wpisu jednak to zmienię. Dzięki ♡

Agata Bielecka
Gość

Powodzenia w takim razie! :)

Hellojza About Beauty
Gość

Cieszę się Agata, że wracasz ;) Powiem szczerze, że już bałam się, że całkiem porzucasz bloga i znikasz. Wiadomo, to zrozumiałe, życie i różne sprawy weryfikują priorytety. Nie chcę, żeby to zabrzmiało niegrzecznie, ale może będzie motywujące, ale już kilka razy obiecywałaś wielki powrót i klapa. Trochę było mi przykro.
Życzę Ci, żeby wszystkie Twoje plany się spełniły i być może do zobaczenia na Konferencji Meet Beauty, o ile się wybierasz oczywiście ;)
Zainteresowało mnie, co oznacza stwierdzenie z wychodzeniem ze strefy komfortu na blogu?
Buziaki i jeszcze raz, ponownie, trzymam kciuki ;*

Agata Bielecka
Gość

Aga, mi było jeszcze bardziej przykro, bo bardzo chciałam być tu częściej i robiłam wszystko co w mojej mocy, ale z pewnymi rzeczami w życiu nie wygrasz, bywa. :) Trzeba więc wziąć to na klatę i mimo wszystko próbować. :) Z bloga nie zrezygnuję tak łatwo, oj nie. ;)

Co do Meet Beauty, to jeszcze nie wiem, a co do wychodzenia ze strefy komfortu, to nie chcę nic mówić, by nie zapeszyć. ;)

Buziaki i Tobie również życzę powodzenia bo widziałam, że szykuje się wiele zmian u Ciebie w tym roku!!

thespecialbeauty
Gość

Jak dobrze, że wróciłaś tutaj ;) Mam nadzieję, że będziesz regularnie dostarczać nam ciekawych treści bo bardzo lubię czytać twoje wpisy ;) Trzymam kciuki i życzę powodzenia w dążeniu do celów ;)

Agata Bielecka
Gość

Dziękuję kochana! :) Wszystkiego dobrego w nowym roku!

ClaudiaMorningstar
Gość

Ja to w ogóle muszę zapisać się na prawo jazdy.

Agata Bielecka
Gość

No to powodzenia! :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z jeżdżeniem samochodem podpisuję się obiema rękami! Mam prawo jazdy od 6 lat, a samochodem jeździłam, uwaga!- 4 razy. Nie wiem dlaczego, ale wątpię w swoje umiejętności w tej dziedznie i nie potrafię się przełamać.

Agata Bielecka
Gość

Najgorzej zacząć :))

My Soul Artist's
Gość

Ja też nie jem mięsa już poł roku. Idzie mi całkiem nieźle. Co do kosmetyków wybieram bardziej świadomie, i kupuję tylko te z krótkim naturalnym składem, chodź zdarzają mi się wpadki. ;) Moim celem jest więcej się ruszać, i jeść więcej owoców i warzyw. Wyeliminować też cukier, który jest pożywką dla raka.Tak poza tym to więcej motywacji by mi się przydało. Pozdrawiam cieplutko :*

Agata Bielecka
Gość

Oooo detoks cukrowy to i mi by się przydał! Pozdrawiam również!

Łukasz Bier
Gość

JEdno książka tygodniowo no no trzymam kciuki :D

Agata Bielecka
Gość

Dzięki, póki co idzie całkiem nieźle :D

Emza
Gość

Ale świetne plany! Ja rzadko robię postanowienia…Jeśli chodzi o kosmetyki nietestowane to niestety to temat rzeka i ciężko być na bieżąco- trzeba włożyć w to naprawdę dużo pracy bo, firmy wchodzą na rynek chiński, zmieniają producentów itd. Ja przyznam, że nie jestem na bieżąco, ale najważniejsze dla mnie to unikać dużych koncernów typu Loreal, Unilever. I tego trzymam się od wielu lat. Co do zmiany diety, to ja akurat mięsa nie jem od czasów nastoletnich chciałam przejść na weganizm(również ze względu na stan skóry) ale niestety zmiena niektórych przyzwyczajeń nie jest łatwa. Ale najważniejsze to się nie poddawać. Także trzymam… Czytaj więcej »

Agata Bielecka
Gość

Emza, no właśnie tak jak mówisz, ciężko być na bieżąco i się połapać, ale już mniej więcej wiem jakich marek unikać, które jawnie testują. I tego na początku będę się trzymać, choć jestem przerażona ile tego w domu mam. Wyrzucić nie wyrzucę, zużyję i więcej nie kupię. :) Co do mięsa, póki co mi go nie brakuje, nad weganizmem myślałam, ale mleko, jajka, sery – na ten moment nie umiem wyeliminować. Może kiedyś spróbuję. :) Trzymam kciuki, aby Tobie się udało!

A jeśli chodzi o strefę komfortu, to cóż… trudny temat :D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do kosmetyków cf polecam zajrzeć na bloga Happyrabbit i grupki na fb: Kosmetyki bez okrucieństwa Cruelty Free/Vegan cosmetics oraz Kosmetyki wegańskie/cruelty free :)

Agata Bielecka
Gość

Dziękuję, znam je, ale im więcej tam czytam, tym mniej wiem. :D

StellaLily
Gość

Też jestem 2 tygodnie bez mięsa i kurcze żyję atak się bałam jak to będzie, damy radę ;)

Agata Bielecka
Gość

Powiem Ci, że mi póki co wcale nie brakuje. :D

A real shopaholic
Gość

Oj tez bym chciala wykluczyc mieso ale zwyczajnie brakuje mi pomyslow czym je zastapic. Kupilam ksiazke Jadlonomia ale tamtejsze przepisy do mnie nie przemawiaja, zbyt duzo skladnikow trudnych do zdobycia

Agata Bielecka
Gość

Polecam Ci w takim razie wegetariańską dietę ułożoną przez Monikę drlifestyle.pl bazującą na produktach wyłącznie z Biedronki lub Lidla. :)

Patrycja Wrotecka
Gość

Hej Agu,
od dawna zagladam na twojego bloga ale do tej pory zadko komentowalam. Ja tez mialam problem z jazda samochodem, tym bardziej ze uczylam sie w Polsce a teraz mieszkam w Hiszpanii i styl (innych kierowcow–powiedzmy ze jest bardziej dynamiczny ;)). Ale przelamalam sie jakis czas temu i polecam Ci bardzo! Najlepiej pojechac w niedziele w jakies ustronne miejsce i probowac, nawet 10 min, a malymi krokami zaczniesz nabierac pewnosci siebie!
Pozdrawiam!

Joanna Marek - Blukacz
Gość

Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało. Ja mam tylko jeden, żeby schudnąć, ale ciąglę zapału brak …..może w tym roku się uda, ;-)

Agata Bielecka
Gość

Asia, znam to z autopsji :D dlatego niższa waga sama w sobie nie jest już moim celem :D ale Tobie życzę powodzenia!

Kaśka
Gość

Ile tu pozytywnej energii! Ten post aż napawa optymizmem ;) Tak trzymaj!
Jeśli chodzi o te pierwsze punkty… piszesz, że nie wyrzucisz od razu wszystkich kosmetyków i że pewnie nie raz się pomylisz. Oczywiście, prawie na pewno tak będzie, ale przecież o nic złego, bo to będą tylko drobne potknięcia na drodze do osiągnięcia wyższego celu. Błądzić jest rzeczą ludzką, a metoda małych kroków to najlepsza metoda ;)
Pozdrowienia!

Agata Bielecka
Gość

Co do metody małych kroków, to tego się właśnie trzymam! :) Pozdrawiam również!