Fridge by yDe – świeża i naturalna pielęgnacja prosto z lodówki: 1.2 water coat, 4.1 coffee eye, 4.5 orange lips

napisała AGU
Cześć dziewczyny, dziś bez zbędnych wstępów. Kilka tygodni temu pielęgnacja mojej cery wskoczyła na wyższy poziom dzięki kosmetykom marki Fridge by yDe, dlatego chcę się z Wami podzielić moją opinią na ich temat. W dalszej części wpisu opowiadam dlaczego marka Fridge wyróżnia się tak pozytywnie na tle innych, dlaczego nowa pielęgnacja służy mojej skórze i jakie obecnie są jej potrzeby.
Na początku kilka słów o mojej cerze
Jeśli zaglądacie do mnie regularnie, to wiecie, że moja cera jest mieszana, w kierunku tłustej. Szybko się zanieczyszcza, często walczę z niedoskonałościami, ale też bardzo łatwo ją przesuszyć, odwodnić i podrażnić. Podstawą codziennej pielęgnacji jest dla mnie zachowanie równowagi w oczyszczaniu i nawilżaniu. Należy bowiem pamiętać, że niezależnie od rodzaju skóry należy ją nawilżać i dbać o jej odżywienie. Ponadto przekroczyłam już magiczną granicę trzydziestki, więc z jeszcze większym namaszczeniem wklepuję kremy, które zapobiegną powstawaniu nowych zmarszczek. :) Większą wagę przykładam także do samych ust ponieważ odkąd noszę aparat ortodontyczny miewam z nimi problemy.
Na początek mojej przygody z marką Fridge wybrałam trzy kosmetyki (i już wiem, że na nich na pewno nie zaprzestanę!), które wpisują się w moje potrzeby najlepiej:

Zanim jednak opowiem więcej o samych kosmetykach, chcę Wam nakreślić co wyróżnia markę Fridge i jej produkty na tle innych.
Są to kosmetyki tworzone wyłącznie z naturalnych, najwyższej jakości składników. Nie znajdziemy tu alkoholu i chemii. 
Marka stworzyła całkiem nową kategorię pielęgnacji – naturalne, świeże kosmetyki, które przechowujemy w lodówce, a termin ich zużycia wynosi 2,5 miesiąca od daty produkcji.
Dbałość o najwyższą jakość składników w połączeniu z zastosowaniem najnowszej technologii zaowocowało stworzeniem kosmetyków, które naprawdę działają, zapewniają długotrwałe rezultaty. Z dnia na dzień wzrasta nawilżenie i odżywienie skóry i potrzebuje ona coraz mniejszą porcję kosmetyku.
Natknęłam się na ciekawe zobrazowanie różnicy między Fridge a innymi kosmetykami – to dokładnie tak jak z sokiem – możesz sięgnąć po świeżo wyciskany, ale możesz wypić także napój owocowy o długim terminie przydatności – co jest lepsze? :)
Elegancki, minimalistyczny design – buteleczki są piękne, szklane, posiadają wygodne pompki, dobrze leżą w dłoni i cieszą oko.
Teraz najwyższa pora na moją opinię na temat stosowanego przeze mnie trio. 

Fridge by yDe 1.2 water coat / 30g


Zdecydowałam się na krem 1.2 water coat ponieważ kombinacja składników sprawia, że zapewnia on długotrwałe nawilżenie, ale też nie obciąża skóry problematycznej. W składzie znajdziemy między innymi odżywcze masło kakaowe i shea, ale też olejek różany o właściwościach odkażających, odprężający olejek lawendowy o działaniu antygrzybiczym. Nakładanie go na twarz po wyciągnięciu z lodówki to czysta przyjemność, szczególnie w zaspane, zabiegane poranki. Pięknie, ale bardzo subtelnie pachnie, nie drażni nosa i widocznie nawilża skórę już po pierwszej aplikacji. Uelastycznia naskórek, zmiękcza i wygładza go. Sprawia, że cera jest bardzo przyjemna w dotyku. Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego, tłustego filmu. Wzorowo sprawdza się jako baza pod makijaż – współgra z podkładami płynnymi, jak i mineralnymi. Makijaż bardzo dobrze się na nim nosi i trzyma, a jednocześnie skóra ma zapewniony komfort, jest w dobrej formie i nie odczuwa obciążenia kosmetykami kolorowymi. Co ważne – krem nie zapycha porów, reguluje wydzielanie sebum, nie powoduje niedoskonałości, a wręcz przeciwnie, sprawia, że jakieś małe niespodzianki szybciej się goją. Radzi sobie z wyjątkowo przesuszoną skórą – piszę ten post z grypą i zapaleniem płuc, a moja wymęczona chorobą i gorączką cera po raz pierwszy w życiu nie jest wysuszona na wiór. Kosztuje 197zł/30g.
Fridge by yDe 4.1 coffee eye / 14g
Z wiekiem moja skóra pod oczami staje się coraz cieńsza i niestety pod koniec zeszłego roku zauważyłam w tej okolicy nowe zmarszczki. Zastygające, kryjące korektory również potrafią ją wysuszyć. Od kremu pod oczy wymagam więc nawilżenia, regeneracji i przede wszystkim uelastycznienia delikatnego naskórka. Muszę przyznać, że krem 4.1 coffee eye przeszedł moje oczekiwania. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jego temat i pod wszystkimi się podpisuję. Jest genialny! Rewelacyjnie odżywia, dodaje sprężystości skórze, zdrowo ją napina i zapobiega odwodnieniu. Zawarte w składzie olejki – migdałowy, słonecznikowy i kokosowy odpowiadają za natłuszczenie oraz świetnie kondycjonują wymagającą okolicę oka. Krem działa również przeciwobrzękowo, a jest to zasługa obecności ekstraktu z kawy arabica w składzie oraz kofeiny. Dzięki temu, że krem trzymamy w lodówce, codziennie rano otrzymujemy cudowny zastrzyk energii, a aplikacja kosmetyku dosłownie budzi spojrzenie do życia. Kremowa konsystencja w połączeniu z przyjemnym uczuciem chłodu, subtelnym kawowym aromatem i delikatnym masażem skutecznie redukuje opuchnięcia, obrzęki i zasinienia. Szczerze uwielbiam ten krem i z lepszym się jeszcze nie spotkałam. Co ważne – nadaje się pod makijaż, współpracuje z korektorami, nie roluje się i szybko się wchłania. Kosztuje 14g/159zł.



Fridge by yDe 4.5 orange lips / 6g
Od września noszę aparat ortodontyczny i od tego czasu moje usta często pierzchną, bywają podrażnione i przesuszone. Dodatkowo bardzo lubię szminki o matowych formułach, więc muszę pamiętać o odpowiednim nawilżeniu warg. Balsam do ust 4.5 orange lips zamknięty w małym słoiczku zawiera takie składniki jak miód, masło shea, olejek pomarańczowy, czy olej macadamia, jest więc prawdziwą bombą odżywczą. Pięknie regeneruje, nawilża i koi podrażnione wargi. Przetestowałam również w chorobie, podczas wysokiej temperatury. Posiada gęstą, zbitą formułę, która rozgrzana pod wpływem ciepła palców zamienia się w przyjemne masełko. Jego wydajność jest oszałamiająca – wystarczy odrobina, by pokryć wargi, a samej czynności nie trzeba zbyt często powtarzać, bo kosmetyk długo się trzyma. Jest przy tym lekki i nie skleja ust. Sprawdza się też jako baza pod kosmetyki kolorowe. Do tego pachnie słodkimi pomarańczami i nadaje się nie tylko na zimę! Kosztuje 59zł/6g. 


Dziewczyny, mam też specjalnie dla Was przygotowany kod rabatowy. :) Wystarczy, że przy składaniu zamówienia na www.fridge.pl wpiszecie kod AGATABIELECKA, a otrzymacie 15% zniżki na kosmetyki pełnowymiarowe. Kod ważny jest na cały asortyment z wyłączeniem próbek, ostrych szczotek, płatków róż i voucherów. Nie łączy się z innymi promocjami i obowiązuje w dniach 27.02-01.03.2019. To idealna okazja, aby sprawić samej sobie prezent z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet! 
15 komentarzy
0

Zobacz także

15
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AGU Agata BieleckaAnonimowyPo prostu KasiaKosmetyki Pani Domu - OlaSecretaddiction Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Styl Doroty
Gość

Bardzo jestem ciekawa tych kosmetyków, cena poraża, ale coś za coś. Może kiedyś uda mi się je dorwać ♥

AGU Agata Bielecka
Gość

Cena jest wysoka, ale idzie w parze z jakością!:-)

Anka
Gość

Zaciekawiłeś mnie tymi kosmetykami, szczególnie balsamem do ust, często mimowolnie oblizuje usta i dlatego bardzo mi pierzchna 🙁 krem pod oczy też warty zastanowienia, mam nadzieję że warty swojej ceny 😉

AGU Agata Bielecka
Gość

Zdecydowanie warty, szczególnie rano – codziennie ratuje i pobudza moje opuchnięte spojrzenie. ;-)

nostami
Gość

Pewnego dnia, gdy uszczuplę te ogromne zapasy, sprawdzę działanie kremów tej marki. Interesuje mnie zwłaszcza ten pod oczy! ;-)

AGU Agata Bielecka
Gość

Krem to petarda, jestem pewna, że Ci się spodoba!

Secretaddiction
Gość

Od dawna mam ochotę zwłaszcza na kawowy krem pod oczy i balsam do ust:)

AGU Agata Bielecka
Gość

Polecam i jestem przekonana, że będziesz zadowolona! :-)

Kosmetyki Pani Domu - Ola
Gość

Kosmetyki fajne i dużo dobrego czytałam na ich temat, wiele osób je bardzo chwali..Niestety cena ciut za wysoka jak dla mnie..

AGU Agata Bielecka
Gość

Warto polować na promocje, bo są naprawdę rewelacyjne. :-)

Po prostu Kasia
Gość

Zaciekawiły mnie bardzo produktu tej marki.

AGU Agata Bielecka
Gość

Mi też od razu wpadły w oko, gdy o nich usłyszałam i długo kusiły. Cieszę się, że mogłam sprawdzić ich działanie na własnej skórze. :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy balsam do ust tez trzeba trzymać w lodowce?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie :-)

AGU Agata Bielecka
Gość

Nie, nie trzeba, ja go trzymam na stoliku nocnym. :-)