Popularne posty

ostatnio zdobyte...;)

środa, 22 sierpnia 2012

Dziś ogarnęła mnie totalna niemoc. Wypiłam dwie kawy i nadal chce mi się spać więc kompletnie nie mam weny na ambitne posty. Chcę Wam jednak pokazać co ostatnio upolowałam. :))
Jakiś czas temu ostro napaliłam się na olejek pichtowy i petroleum D5. Odkąd Alina napisała o toniku na zaskórniki, postanowiłam, że muszę go wypróbować. Z petroleum problemów nie było, kupiłam w pierwszej aptece za około 12zł/100ml. Olejku pichtowego zaś musiałam troszkę poszukać. Ruszyłam wczoraj na małą wyprawę i udało się. Kupiłam go w sklepie z ekologiczną żywnością (nie pamiętam dokładnej nazwy, ale łatwo znaleźć) na Pułaskiego. Kosztował 22zł/50ml. :) 

Po drodze odkryłam też świetnie zaopatrzony sklep zielarski Aloes na B. Śmiałego. Kosmetyków było mnóstwo, ale tam kupiłam jedynie Capitavit w cenie 9,50zł/100ml. Owszem był tam także olejek pichtowy, nawet dwóch różnych firm, ale ceny były znacznie wyższe (26-28zł/50ml). W związku z tym polecam sklep ze względu na bogaty asortyment, ale ceny niestety są nieco wygórowane. ;/ 


Petroleum i olejek pichtowy wymieszałam wczoraj w proporcjach 4:1 (40ml petroleum i 10 olejku). Po przetarciu twarzy wacik rzeczywiście był zaskakująco brudny, ale nie chcę póki co pisać nic więcej. Oddzielny post pojawi się w swoim czasie. :)

Capitavit zaś kupiłam w trosce o zdrowe i ładne włosy. Tak jak mówiłam walka o piękną czuprynę trwa cały czas więc kosmetyków do włosów nigdy za wiele. :) Balsam to ekstrakt etanolowy z nagietka, kłącza tataraku, pokrzywy, korzenia łopianu, skrzypu, szyszek chmielu z dodatkiem witaminy F. Regularnie stosowany poprawia ponoć stan skóry głowy, zmniejsza ryzyko podrażnień, nadaje połysk, uelastycznia oraz niweluje skłonność do łamania i rozdwajania. Ponadto sprawia, że włosy są bardziej puszyste i lepiej się układają. Zobaczymy jak się sprawdzi. Zamierzam wcierać w skórę głowy i we włosy 1-3 razy w tygodniu, przed lub po myciu, tak jak zaleca producent.

I to by było na tyle. Małe zakupy, długo wyczekiwane i przemyślane. Takie ostatnio cieszą mnie najbardziej. :)

Dajcie znać czy któraś z Was używała tych produktów i jak się sprawdziły. Jestem niezmiernie ciekawa. Każdy z nich to dla mnie nowość. :)

Pozdrawiam,
Agu



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

25 komentarze

  1. Wszystko brzmi dla mnie obco ;)
    Nie mam w sobie tyle cierpliwości, żeby samej przygotowywać kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj akurat za wiele roboty nie ma :)) wystarczy wymieszać jedno z drugim zachowując proporcję 4:1 ;) za większe mikstury też się nie biorę :)

      Usuń
  2. olejek pichtowy znam i kocham. Cudownie oczyszcza, dodaje go do praktycznie kazdej maseczki (3-4 kropelki) zapach co prawda jest dość intensywny, ale naprawdę bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakieś 2 tygodnie temu przygotowałam sobie tonik pichtowy i używam - bardzo lubię uczucie czystości na twarzy po jego zastosowaniu i ten ziołowy zapach :)
    Zaciekawiłaś mnie bardzo Capitavitem - chyba również go wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na relację z dłuższego stosowania toniku na zaskórniki! Taka kuracja przydałaby się mojemu nosowi...

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie pichta sprawdziła się bardzo dobrze, po miesiącu stosowania skóra wyglądała świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek pichtowy można też pić, po kilka kropel, dobry na wszystko ;) wiem, bo jak ogarnie mnie jakaś niemoc, przeziębienie, problemy skórne to go stosuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, a jaki jest w smaku? łączysz go z czymś, czy pijesz solo? zapach jest bardzo intensywny i nie wiem czy przeżyłabym smak ;)

      Usuń
  7. Ja używałam ten tonik na wągry, z olejku i nafty i jak dla mnie kicha. Podrażnił mi twarz a wągrów nie zlikwidował, właściwie nic z nimi nie robił. Szkoda pieniędzy:(

    OdpowiedzUsuń
  8. juz dawno olejek pichtowy mnie kusi, podobno dziala bardzo pdoobnie do herbacianego, ale mniej wysusza, to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, trudno mi teraz coś powiedzieć, a tym bardziej porównać do herbacianego (nie używałam w czystej postaci nigdy:(), a sam olejek pichtowy użyłam tylko raz, wczoraj wieczorem więc nie wiem jeszcze jak zareaguje skóra, póki co jest ok, tylko lekko mnie piekł nos :)

      Usuń
  9. Jestem ciekawa jak ta mikstura spisze się na dłuższą metę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno dam znać :) sama jestem niezmiernie ciekawa :)

      Usuń
  10. Ja bardzo wierzyłam w dobroczynną moc tego specyfiku, ale mocno się 'przejechałam', u mnie nawet wacik nie był brudny, a zaskórniki jak były tak nadal są :(((

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś tym stwierdzeniem o brudnym waciku :D Być może to będzie rewelacyjne odkrycie jak się okaże, że naprawdę czyni cuda :) Koniecznie daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej, ale drogo zapłaciłaś za ten olejek.
    jak zleciłam zakupienie siostrze, to za obie rzeczy zapłaciła 22 zł...
    u mnie wacik się nie zabrudził, i póki co nie zauważyłam, żeby cokolwiek się zmieniło :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tym ;) Ale brzmi interesująco, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. olejek pichtowy też miałam kupić swego czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nooo to ja czekam na post o tym połączeniu, ciekawe jak się u Ciebie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie tonik pichtowy w ogóle się nie sprawdził :( Po kilku dniach dostałam takiego wysypu, że przerwałam kurację. Na jesień zrobię drugie podejście. Możliwe, że wysyp to normalny objaw i mija, a potem jest tylko lepiej. Oby tym razem wystarczyło mi cierpliwości ;)))) Daj znać jak działa na Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam z niecierpliwością na efekty ;) ja zakupiłam olejek już jakiś czas temu, ale na razie "wala" się gdzieś po szafkach bo ciągle zapominam o zakupie petroleum lub nafty kosmetycznej ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na Twoje efekty bo u mnie mieszanka ta, naprawdę dała radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten balsam do włosów mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od kilku miesięcy używam Capitavit i jestem z niego bardzo zadowolona, zaczęły mi po nim (i tranie) rosnąć nowe włosy!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________