Popularne posty

mocno spóźnione styczniowe denko

sobota, 16 lutego 2013

Zużyte opakowania przestawiałam z kąta w kąt. Planowałam pokazać je dużo wcześniej, ale ostatnio na wiele rzeczy brakuje mi czasu i wyszło jak wyszło. :) Nadal staram się zużywać regularnie, nie otwierać nowych kosmetyków póki nie skończę starych, ale czasem ciekawość bierze górę i bywa różnie. Styczeń zakończyłam z 14 pustymi opakowaniami, co chyba daje całkiem niezły wynik? W stercie zużytych kosmetyków znalazły się te lubiane bardziej lub mniej oraz takie, które od dawien dawna czekały na wykończenie.


1/ Rexona Sexy, mój ulubiony antyperspirant. Skutecznie chroni, przepięknie pachnie. Generalnie zawsze kupuję Rexonę, zmieniam tylko zapachy. Inne marki niestety mnie zawodzą i nawet jak najdzie mnie chęć na przetestowanie czegoś nowego, i tak zawsze wracam do Rexony z podkulonym ogonem. 

2/ Alterra, krem do mycia twarzy. Moja któraś tubka z rzędu, bardzo go lubię, ale niestety nie jest już dostępny w Rossmannie. :( Skutecznie oczyszcza, nie podrażnia, nie wysusza, ma naturalny skład. [recenzja]

3/ Pharmaceris, płyn micelarny, do skóry z problemami naczyniowymi. Bardzo fajny micelek, który łagodził zaczerwienienia na mojej skórze. Polubiliśmy się i myślę, że za jakiś czas do niego wrócę. [recenzja]

4/ Radical, mgiełka wzmacniająca do włosów. Kosmetyk, który nie zrobił nic. Zużyłam pół butelki, potem odstawiłam bo efekty były zerowe. Po jakiś czasie próbowałam dać mu drugą szansę, ale końcówkę wylałam. 

5/ Mexx, woda perfumowana. Dostałam od mamy w spadku bo nie mogła ich używać. Mi się bardzo zapach podobał. Świeży, rześki. Dość długo się utrzymywał. Zużywałam na co dzień, z ogromną przyjemnością.

6/ Dr Irena Eris, Spa Resort Hawaii, nawilżający krem-mus. Rewelacyjny kosmetyk! To mój drugi słoiczek z rzędu i myślę, że kiedyś zaszaleję i kupię go ponownie, jednak jeszcze nie teraz. ;) [recenzja]

7/ Floslek, ELASTABion T, szampon przeciwłupieżowy, który na początku niby trochę pomógł, ale po kilku użyciach nie dawał już rady. Niestety. Powoli przestaję się łudzić, że cokolwiek mi pomoże. ;/


8/ Isana, maska z proteinami pszenicy. Jedna z moich ukochanych maseczek! Nałożona nawet jako odżywka sprawia, że moje włosy są gładkie, zdyscyplinowane i łatwo się rozczesują. Niedługo koniecznie muszę uzupełnić braki! [recenzja]

9/ My Secret, puder transparentny. Tani i dobry, w dodatku bardzo wydajny. Nie zapycha, daje kilkugodzinny mat. Zużyłam kilka opakowań, co jakiś czas do niego wracam. :) [recenzja]

10/ Fa, Yoghurt, Passionfruit & Pshysalis, żel pod prysznic. Przyjemnie kremowy, ładnie pachniał, nie wysuszał. Żel jak żel, nie uwiódł mnie na tyle bym do niego wróciła. 

11/ Luvos, krem do mycia twarzy z glinką mineralną. Fantastyczny kosmetyk do oczyszczania skóry, o naturalnym składzie! Przy mojej mieszanej cerze spisywał się bez zarzutu. [recenzja]

12/ L'biotica, intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych. Na moich włosach szału nie zrobiła. Przyjemnie pachniała, nieco je nawilżała, ale nie było efektu wow więc do niej nie wrócę. Dużo bardziej przypasowała mi niebieska wersja, o której pisałam tutaj

13/ Lirene, tonik nawilżająco-oczyszczający. Świetny kosmetyk! Na pewno do niego powrócę za jakiś czas. Przyjemnie odświeżał, oczyszczał, łagodził podrażnienia. I do tego miał ładny, rześki zapach! [recenzja]

14/ Moschino, Cheap & Chic Hippy Fizz EDT. Zapach świeży, kwiatowo-owocowy, lekki i dość długotrwały. Idealny na lato. Swoją buteleczkę mam dość długo i niedawno udało mi się wykończyć. Teraz mam chrapkę na niebieską wersję I love, love. Miałam już kiedyś i zachciało mi się powrotu.:)


I to by było na tyle, jeśli o moje zużycia chodzi. Cieszę się, że trochę miejsca się zwolniło bo chcę uszczuplić swoje zapasy i ostatnio staram się niczego nie kupować z pielęgnacji. :) Luty na tle stycznia wypadnie chyba słabo, ale zobaczymy niedługo. ;)

Koniecznie dajcie znać jak Wam idzie zużywanie i co takiego udało się Wam ostatnio wyzerować. ;))

Pozdrawiam,
Agu



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

46 komentarze

  1. Sporo tego zużyłaś :-) Miałam puder z My Secret, fajny był :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem spore to denko ;]
    Nie wiem czemu, wcześniej nie zwróciłam uwagi na ten puder z My Secret ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tonik z Lirene używam obecnie i jestem zachwycona! Zastanawiam się czy nie wypróbować jako mgiełki do włosów :) kurcze, chciałam tego biovaxa, ale opinie są podzielone i już sama nie wiem. Chyba się wstrzymam. Z kolei o tej masce pszenicznej Isany też wiele czytałam i jeszcze Twój zachwyt. Poczekam, obiecałam sobie, że zużyję chociaż część masek. Jak już wydenkuję Kallosa i ruską banię, to wtedy kupię :p mam nadzieję, że nie wycofają do tego czasu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja postanowiłam zużyć to co mam,stosować produkty regularnie i mam bana na zakup jakichkolwiek nowości:) póki co dobrze mi idzie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. całkiem dużo ;)
    na łupież polecam Zoxiderm, jeśli nie używałaś. Mi pomógł i może Tobie też pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mgiełka Radical dokładnie mam taką sama opinie o nim co Ty, na dodatek plącze włosy i zapach jest odstraszający
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O ile jesienia zużywałam mega dużo tak teraz prawie nic, dosłownie kilka produktów na miesiąc/

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe denko! Koniecznie muszę dorwać ten puder! Ja ciągle używam jednego, ale czas na zmiane, więc.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem do mycia twarzy lubię i niedługo będę go kończyć :( a za Biovaxem nie przepadam... jakoś wolę kupić inne maski. No i też mam tę maskę z Isany, całkiem ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie niestety ten puder my secret zapychał :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam takie same zdanie co do Rexony, co pewien czas funduję sobie coś innego ale zawsze koniec końców do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubie Pharmaceris ,choc ja uzywam z serii dla cery wrazliwej glownie ;)
    Spore denko;)

    OdpowiedzUsuń
  13. rexona sexy to też mój ulubiony!
    teraz przerzuciłam się na kulke nivea ale napewno wroce do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje denka stoją na półce w Bydgoszczy i tylko czekają na post. Nie wiem jak się za to zabrać. :D

    Ciekawa jestem tego pudru z MS. Nie miałam go, a lubię całkiem tę firmę, więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pokaźne zużycia.
    Super!
    Tonik z Lirene i ja uwielbiam :)
    Właśnie zużywam trzecią butelkę.
    Kolejną kupię, rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
  16. sporo tego :D brawa Ci się należ :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Spa resort jest super linią:) Ja niestety czasem napoczynam nowe zanim skończe stare hehe

    OdpowiedzUsuń
  18. Tonik z Lirena również zużyłam, był całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ta mgielke Radical, w domu dopiero zauwazylam, ze ma alkohol w skladzie, a nie daje nic oprocz pomocy przy rozczesaniu;p Troche szkoda mi go wylac

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj dużo zużyłaś :)
    Jeśli chodzi o maski L'biotica ja polecam w fioletowym opakowaniu.
    Dla mnie była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. sporo się tego nazbierało ! Brawo ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam tonik z Lirene :) a krem do mycia z alterry chcialam wyprobowac, ale go wycofali...

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie Ci poszło:) nie wiedziałam że Isana ma taką dobrą maseczkę

    OdpowiedzUsuń
  24. sporo, po takich ilościach denek nic dziwnego, że luty wypadnie słabiej

    OdpowiedzUsuń
  25. Isana i Rexona to też moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rexona kiedyś też u mnie dobrze się sprawdzała. Ale teraz wygrywa Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bielu kup sobie Ziaję z ekstraktem z czarnej rzepy, biała butelka, fioltowy korek i fioletowe kółko na niej i zakup jeszcze szampon Joanna bursztyn i biosiarka - działają cuda!

    OdpowiedzUsuń
  28. nr 6 też mam drugie opakowanie, rewelacja ale cena średnia;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sporo tego, ale czasem tak bywa, że wszystko kończy się w jednym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jeśli lubisz świeżo-owocowe zapachy to jak będziesz miała okazję powąchaj też Moschino Funny, jest świeży, cytrusowy i odrobinę podobny do D&G Light blue :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepraszam za udostępnienie twojego zdjęcia na moim blogu , oczywiście podałam źródło skąd je zabrałam i jeszcze raz najmocniej przepraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zamierzam wypróbować puder z My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też używam tylko Rexony, jest niezawodna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moschino I love,love jest jednym z moich ulubionych zapachów, ale ta wersja w żołtej buteleczce też mi się kiedyś podobała w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  35. niezłe denko ;)
    nienawidzę mieć wielu kosmetyków, jestem minimalistką, i każda wykonczona butelka/opakowanie mnie cieczy :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Pokaźne denko!
    Szkoda, że wycofali ten krem do mycia twarzy z Alterry, nie zdążyłam wypróbować a słyszałam wiele pozytywnych opinii:/

    OdpowiedzUsuń
  37. No no sporo tego:) Bardzo fajny blog, miło się go czyta ;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________