Popularne posty

totalne dno!

sobota, 20 kwietnia 2013

Ostatnio zużywam na potęgę. Do drogerii mi nie po drodze, dlatego bardzo rzadko tam bywam w związku z tym nie jestem wodzona na pokuszenie. Poza tym ogólna ilość kosmetyków, w szczególności tych pootwieranych zaczęła mnie nieco przytłaczać i postanowiłam coś z tym zrobić. Za wszelką cenę staram się być systematyczna i regularnie pielęgnować całe swoje ciało. Masła, balsamy, peelingi poszły w ruch i naprawdę pilnuję by nie robić tego raz na ruski miesiąc. Tym bardziej, że moja skóra jest od jakiegoś czasu strasznie problematyczna i wymagająca. Dziś pokażę Wam co w ostatnim czasie udało mi się wykończyć. Stwierdziłam, że nie będę robić takich podsumowań (denko+ulubieńcy) co miesiąc lecz dopiero wtedy, gdy będę miała coś konkretnego do pokazania.


Nie ma tego aż tak dużo, ale chciałam się wreszcie pozbyć tych pustych opakowań. Dzisiaj z czystym sumieniem opróżniłam moje denkowe pudło, a Was zapraszam na garść mini recenzji. Żeby było łatwiej podzieliłam wszystko na trzy części - twarz, ciało i włosy. 


Floslek, dwufazowy płyn do demakijażu oczu [recenzja]
Pisałam o nim wczoraj, zmywa dobrze, ale potrafi wyrządzić mi krzywdę niemiłosiernym szczypaniem. Tego nie jestem w stanie zaakceptować, dlatego nie sięgnę po niego nigdy więcej.

La Roche-Posay - Effaclar Duo [recenzja]
Cud nie krem! Znacznie poprawił wygląd mojej skóry. Był niezwykle skuteczny, a przy tym dość delikatny jak na tego typu kremy. Na pewno do niego wrócę.

Alterra, krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży [recenzja]
Zużyłam kilka butelek i z pewnością kupiłabym kolejne, gdyby Rossmann go nie wycofał. :( Moja twarz bardzo polubiła ten kosmetyk. Był delikatny, ładnie oczyszczał i nie przesuszał skóry.

Floslek, płyn micelarny do skóry wrażliwej [recenzja]
Polubiliśmy się, spełniał swoje zadanie bez zarzutu. Ma specyficzny zapach, który mi nie przeszkadza i jeśli go spotkam, z pewnością kupię. 


Rexona, antyperspirant aloe vera 
Niezależnie od wariantu zapachowego, bardzo lubię Rexonę. Kupuję cały czas, a moim absolutnym faworytem jest wersja różowa. Po inne marki w zasadzie już nie sięgam bo tylko w przypadku Rexony czuję się komfortowo i świeżo przez większość dnia.

Isana, żel pod prysznic żurawina i biała herbata [recenzja]
Lubię żele Isany, są tanie i dobre, w dodatku ładnie pachną. Aktualnie jednak pod prysznicem rządzi Balea i muszę przyznać, że wypada dużo lepiej. :)

Nivea, wygładzające mleczko do ciała [recenzja]
Poleciła mi je koleżanka (Aga:*) i przyznam, że było warto. Nie zawsze mam ochotę na ciężkie masła. Mleczko było lekkie, szybko się wchłaniało, dobrze nawilżało i miało świetny, charakterystyczny dla marki zapach.

Balea Young, czekoladowy żel pod prysznic 
Obłędny zapach! Jeśli kiedykolwiek spotkacie go na swej drodze, kupujcie! Świetnie się pieni, jest wydajny, dobrze oczyszcza, nie wysusza, a przy tym jest tani jak barszcz! A., dobra duszo! Jeszcze raz Ci z całego serca dziękuję za możliwość poznania niemieckich dobroci! :*


Mrs. Potter's, balsam świeżość i lekkość 
Trafiłam na ten balsam przypadkiem i bardzo go polubiłam. Teraz posiadam zieloną wersję, którą kupiłam za grosze w Auchanie. Polecam! Ja najczęściej używałam go do OMO jako pierwsze O, ale w roli standardowej odżywki również świetnie dawał sobie radę. Niedługo muszę wybrać się po zapasy. ;)

Ziaja, maska intensywne wygładzanie [recenzja]
Bardzo fajna maseczka, która dobrze dyscyplinowała moje włosy. Po jej użyciu były wygładzone, lejące i lśniące.

Uff, od razu zrobiło się luźniej! :)

Dajcie znać, czy znacie któryś z przedstawionych kosmetyków i jak sprawdzał się u Was. Co udało Wam się zużyć w ostatnim czasie?

Miłej soboty!
Agu

PS. Wszelkie paczki wyjdą ode mnie w poniedziałek. Przepraszam, że musiałyście tak długo czekać, ale choroba nie pozwoliła mi dotrzeć na pocztę. Dzięki za wyrozumiałość i cierpliwość dziewczyny! :*



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

45 komentarze

  1. Uwielbiam zele Balea:) tego nie probowalam ale mialam taki ktory pachnial prawie jak sanostol:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja złożyłam swoje zamówienie na kosmetyki Balea u koleżanki i po majówce zacznie się wielkie testowanie! Już nie mogę się doczekać, szczególnie, że nie miałam z nimi styczności, a wiele dobrego słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. tez jestem wielką fanką Rexony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żele pod prysznic z Isany są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Effaclar jest dla mnie za mocny, ale i tak lubię go stosować, kiedy coś pojawi się na mojej twarzy. U mnie zużywanie idzie coraz lepiej, kwietniowe denko jest naprawdę spore i czeka na opublikowanie :))).

    OdpowiedzUsuń
  6. Większość kosmetyków nie jest mi znana, używałam za to kremu myjącego z Alterry i totalnie się z nim nie polubiłam, stosuję takie kosmetyki głównie do demakijażu, a ten krem w ogóle nic nie zmywał :(. Z czekoladowej serii Balei mam balsam do ciała i potwierdzam, pachnie obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. mam teraz ta Rexonę, ten sam wariant
    najlepsza i najskuteczniejsza ;) wszystkie dotąd lubiłam

    a Effaclar duo mnie podrażniał ehh

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam zielony, aloesowy Potter's :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam Effaclar Duo i bardzo lubiłam oraz kilka próbek tej Ziajowej maski wygładzającej i też byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię też te żele i maseczkę do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam żele pod prysznic Balea, właśnie pod prysznicem stoją te z letniej limitki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mi ostatnio bardzo słabo idzie denkowanie kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem pokaźne denko i przy okazji przypomniałaś mi o tym, że ja jeszcze nie zrobiłam w tym miesiącu posta z denkiem z marca :O a tu zaraz będzie maj i kwietniowe denko już.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię to mleczko z Nivea,często do niego wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. w koncu musze kupic jakas maske z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja także kupuję tylko Rexonę, w różnych wariantach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też żałuję, że wycofali ten krem z Alterry :((

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam chrapkę na tę maskę z Ziai :)
    No i żel Balea bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie denkowanie idzie straaasznie opornie ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego dwufazowego z FL nie używałam jeszcze, ale micel jest dla mnie okropny... skóra szczypie i piecze, kiedy nigdy wcześniej przy takim kosmetyku mnie to nie spotkało :<

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne zużycia:) U mnie niestety ta maska z ziaji się nie spisała:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też spodobał się ten krem do mycia twarzy Alterry, dobry i tani, nie wiem czemu go wycofali :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja skóra też zaczęła ostatnio grymasić. W związku z tym zaczęłam regularnie sięgać po balsamy. Wcześniej bywało z tym różnie. Poza tym notki poświęcone zdenkowanym produktom zachęcają mnie do systematyczności.

    Wciąż szukam swojego ideału wśród płynów dwufazowych. Dzięki Tobie będę wiedziała, że należy unikać produktu wypuszczonego na rynek przez Floslek. Mam wrażliwe ślepia, w związku z tym muszę ostrożnie podchodzić do wyboru kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie pod prysznicem też rządzą Isana i Balea, a do tego Original Source :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Również uwielbiałam Krem do mycia z Alterry z dzikiej róży i załamałam się kiedy został wycofany :( natomiast z Effaclarem Duo moja przygoda trwa, jedno opakowanie juz zużyłam i kupiłam kolejne masz racje "CUD nie krem ":) bardzo poprawił stan mojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z zaprezentowanych przez Ciebie produktów używałam tylko kremu do mycia buzi Alterry oraz kremu Effaclar Duo . Z Alterrą się bardzo polubiliśmy natomiast LPR średnio mi pasował . Zamieniłam go na Vichy Normaderm Anti-Age i jego wynoszę na piedestał:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wczoraj właśnie kupiłam sobie ten zielony balsam. Super jest

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ochotę na żel z Balea. ;) W tym miesiącu również zużyłam Reksonę (ten sam zapach) i jestem bardzo zaskoczona. O wiele lepiej się sprawdza spay niż kulka. Myślę, że następnym razem skuszę się na tą różową wersję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ale zużycia :) balsam Mrs Potter miałam aloesowy i bardzo lubiłam, czas znów kupić, może tym razem w innej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kilka z tych rzeczy - żel Balea Young pachnie obłędnie, jak gorące kakao :) Mleczko wygładzające z Nivea też lubię, ogólnie nie przepadam za drogeryjnymi balsamami, rzadko kiedy coś mi pasuje, ale to akurat bardzo lubię, ostatnio kupiłam ponownie.
    Jeśli chodzi o antyperspiranty, to bardzo polecam ten z Vichy - może wydaje się drogi, ale wystarcza na min. pół roku (a często i więcej) codziennego stosowania, i do tego chroni genialnie, nawet przy większym wysiłku czy stresie :) Warto polować na promocje, często jest na promocji w SP. Rexonę też kiedyś miałam, ale dość dawno temu bo od ponad roku jestem wierna Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  31. krem do mycia z Alterry udało mi się kupić jak słyszałam o jego wycofaniu :) mam nadzieję, że będzie mi dobrze służył

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżeli masz wersję zioloną Mrs Potter's to domyślam się, że to domyślam się, że aloes i jedwab? Też wczoraj kupiłam w Auchan, podobno nadaje się do mycia włosów :) Jeszcze nie próbowałam, ale wiem, że dziewczynom się sprawdza :) Ja zamierzam teraz myć włosy raz OMO, raz właśnie samą odżywką (i potem nałożyć jakąś bardziej odżywiającą).

    OdpowiedzUsuń
  33. Też używam tylko Rexony :) Inne antyperspiranty nie są tak dobre.

    OdpowiedzUsuń
  34. Też teraz męczę tą maseczkę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kupiłam ostatnio pierwszą Rexonę, chyba też zieloną. Czeka, aż skończę Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Faktycznie niezłe denko :) Chodzi za mną to mleczko od Nivea. Tęsknie za tym ich charakterystycznym zapachem...

    OdpowiedzUsuń
  37. podzielam Twoje zdanie na temat Effaclaru Duo :) jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Effaclar duo miałam i uważam, że jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Krem myjący z Alterry też bardzo lubiłam. Szkoda, że już go nie ma:( nie wiem jak to jest ale u mnie LRP nic nie zdziałał:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Żel z Isany bardzo lubiłam, właśnie go wykończyliśmy i żałuję, że nie znalazł się w stałej ofercie, a ten sam żel z Balea niedawno wygrałam u Anety :)

    Effaclar budzi we mnie dość sprzeczne uczucia, zresztą już Ci o tym pisałam. Natomiast za kremem z Alterry strasznie tęsknię! To był taki dobry produkt do mycia!

    OdpowiedzUsuń
  41. Też zawsze używam różowej rexony a żele z Isany uważam że są najlepsze :)

    Co do maski z ziaji do włosów, chętnie ją wypróbuję.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Z Flosleku mam z tej samej serii krem pod oczy i jest bardzo fajny. Do tego niedrogi, jakieś 15 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Effaclar i wszelkie produkty La Roche są w mojej opinii świetne i sprawdzają się.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________