Popularne posty

masakra do potęgi! czyli maseczka odżywczo-rewitalizująca Genacitv

wtorek, 18 czerwca 2013

Dziś miał być post o maseczce, którą bardzo lubię, jednak plany się zmieniły. Jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę z kosmetykami Genactiv. W paczce znalazłam m.in. opakowanie z 4 sztukami maseczki odżywczo-rewitalizującej. Dopiero wczoraj postanowiłam nałożyć ją po raz pierwszy na twarz. I to był błąd.

Generalnie planowałam przetestować ją w któryś weekend bo w tygodniu nie lubię testować nowości, ale wiecie jak to z czasem w weekendy bywa. Dodatkowo zachęciła mnie recenzja Magdy-jamapi, u której kosmetyk się sprawdził. Kładąc się spać, powiedziałam jeszcze do swojego tż, że mam nadzieję, iż rano mnie pozna.  Chyba coś wykrakałam...


Nawet nie wiem od czego zacząć. Moja twarz to dzisiaj istne pobojowisko! Nie pamiętam kiedy ostatni raz urządził mnie tak jakiś kosmetyk! :( Widocznie cudowne właściwości mleka z klaczy, na mojej skórze dają zupełnie inne efekty.


Maseczkę zaaplikowałam według zaleceń producenta. Nałożyłam cienką warstwę na twarz i pozostawiłam do wchłonięcia. Kosmetyk ma postać białego, dość gęstego kremu, który wchłania się dość wolno. Rano pozostałości zmyłam nawilżającą pianką z Pharmaceris bo nią zwykle po przebudzeniu myję twarz. Rzeczywiście skóra była miękka i gładka, ale tylko przez chwilę. Aha, dodam jeszcze, że koszt takich 4 saszetek po 6 gram to 41zł.


Nie wiem co w tej masce jest takiego, ale mnie najzwyczajniej w świecie potężnie uczuliła. W pracy poczułam, że zaczyna swędzieć mnie policzek. Poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i się przeraziłam. Moje czoło było całe w czerwonych plamach. Z godziny na godzinę było coraz gorzej. Na skroniach zmiany stały się wypukłe i lekko spuchnięte, a cała twarz płonęła i zaczęła boleć. W dodatku grzywka dotykając skóry, jeszcze bardziej pogarszała jej stan. Poleciałam po wapno do sklepu i wypiłam podwójne. Nie pomogło. Nic, zero! Ba... kiedy wróciłam do domu i zmywałam podkład płynem micelarnym, moja skóra autentycznie bolała. Widok po zmyciu makijażu przeraził mnie jeszcze bardziej. Zresztą, co ja będę mówić, same zobaczcie...


Miałam nie wrzucać zdjęć bo widok przyjemny nie jest. Jednak chciałam Wam pokazać jak to mniej więcej wygląda, choć te foty to tak naprawdę kropla w morzu. Skóra jest wyraźnie zaczerwieniona, pełna czerwonych krostek i plam. W dodatku jest sucha i szorstka w dotyku, bardzo napięta oraz okropnie swędzi. Jest też strasznie gorąca, jakbym właśnie skończyła godzinną przebieżkę. Poza tym spuchłam.:/


Leczyłam ten shit wapnem z kwercytyną (wapno samo w sobie nie pomaga), hydrokortyzonem w maści i tabletkami antyhistaminowymi, ale nic nie pomagało. Wręcz przeciwnie, okazało się, że mam stan podgorączkowy i zaczęłam czuć się coraz gorzej. Miałam płytki oddech, wysokie ciśnienie i generalnie   było mi niedobrze. Pojechałam na izbę przyjęć i to była chyba najmądrzejsza decyzja! Tam od razu dostałam dożylnie hydrokortyzon i klemastynę, czyli już standard w moim przypadku. Bardzo miła pani doktor wypisała mi jeszcze recepty - mam łykać tabletki przez najbliższe dni, smarować twarz delikatnym sterydem (wiem, że są niebezpieczne;)) i physiogelem w kremie, którego dostałam masę próbek. Przed chwilą wróciłam. :/ Nie wiem czy jutro nie zostanę w domu bo raczej tego nie pomaluję, a do ludzi też wstydzę się wyjść.

Podsumowując, nie polecam absolutnie nikomu!!!! Uciekajcie od tej maski z daleka jeśli macie choć odrobinę wrażliwą twarz. Ja się dziś w pewnym momencie popłakałam.Teraz, po zastrzykach jest już lepiej. Opuchlizna zeszła i twarz mnie nie pali, ale nadal wygląda to tak, jakbym wpadła w jakieś pokrzywy. :/Testuję aktualnie jeszcze dwa kremy do twarzy tej marki i choć do tej pory ani mi nie pomogły, ani nie zaszkodziły - odstawiam je na zawsze. Recenzji nie będzie, ale to jest chyba zrozumiałe. Na dniach pojawi się jedynie post na temat balsamu do ciała Genactiv. Mam niezłą nauczkę na przyszłość. Od dziś trzymam się sprawdzonych kosmetyków i marek, które dobrze znam. Moja skóra jest bardzo kapryśna a zmiany ją jeszcze mocniej uwrażliwiają. Nie chcę nawet myśleć co byłoby rano, zapewne nie mogłabym otworzyć oczu. Eh, brakuje mi normalnie słów. 

No nic, idę spać. Klemastyna działa i dziwię się, że jeszcze siedzę i w miarę ogarniam rzeczywistość.;)

Buziaki,
Agu


Edit: wrzucam zdjęcie mojej cery na drugi dzień(19.06), niestety jest gorzej, dużo gorzej.  Zaraz jadę ponownie do szpitala.:/




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

141 komentarze

  1. jestem w szoku... mnie też kiedyś załatwiło podobnie pewne serum - miałam poparzoną twarz jak po peelingu chemicznym ale nie wylądowałam w szpitalu. Współczuję... niestety czasem tak się kończą te nasze testy... ryzyko zawodowe. Zdrowiej!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Agu współczuję...oby wszystko szybko zniknęło...

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze... Życzę szybkiego powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Agulku jak ja Ci współczuję :( Naprawdę wygląda to źle, w życiu bym nie pomyślała, że aż taka reakcja alergiczna może zajść. Trzymaj się, mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze masakra, współczuje...

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko... o.O Jakbym ja wypiła do tego wapno, to bym się dodatkowo udusiła...
    Zapamiętam przestrogę!

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko... Nie wiem jak można sprzedawać takie coś. I jeszcze napisane, że do każdego rodzaju skóry. Życze szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko trzymać sie od niej z daleka nam pozostało.

    OdpowiedzUsuń
  9. ojejku... :( współczuję... mam nadzieję, że po lekach wszystko wróci do normy :*

    wiesz, może doszło do jakiejś reakcji miedzy składnikami tej maseczki i żelu do mycia, bo piszesz, że dopiero rano zaczęłaś mieć problemy ze skórą. Tak czy siak, na pewno bym ją odstawiła tak jak Ty...

    Wracaj szybko do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ała...

    Mam nadzieję, że lada dzień wszystko wróci do normy :*

    OdpowiedzUsuń
  11. O mater... a ludzie myślą że dziewczyny testujące kosmetyki to tylko ociekaja maseczkami... mam nadzieje że szybko dojdziesz do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko! :O
    aż się przeraziłam widząc skutki jej stosowania...

    OdpowiedzUsuń
  13. uuu faktycznie coś strasznego, ostatnio coraz częściej słyszę o takich przypadkach. Dlatego ja nigdy, przenigdy nie testuję żadnych kremów, maseczek i innych mazideł do twarzy! NIGDY i teraz Tobie też to radzę. Mam swoje sprawdzone firmy, delikatne kremy, które nigdy mnie nie podrażniły- nie sięgam po żadne nowości.

    OdpowiedzUsuń
  14. straszne... mnie glinka czerwona bardzo tez podraznia, ale nie az tak ;/

    szybko wracaj do pełni swej piękności :*

    OdpowiedzUsuń
  15. O cholerka, nieźle Cię urządziła! Trzymaj się dzielnie i daj znać jak to wszystko się skończyło! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. o rany! mam nadzieje, że szybko wydobrzejesz!

    OdpowiedzUsuń
  17. jeju:(((

    Trzymaj się Kochana!

    Ja firmom którym nie znam zawsze robię test na ręce.. jeśli po dwóch próbach jest ok to dopiero kładę na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  18. retyyyy, bardzo Ci współczuję, nie miałam pojęcia, że jakiś kosmetyk może narobić aż takiego bigosu i to na tak długo! zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  19. współczuję, jeszcze nie słyszałam o tym, że głupia maseczka może mieć takie złe skutki :/

    OdpowiedzUsuń
  20. O rany, przykro mi. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do formy :*

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko, faktycznie drastycznie to wygląda! Dobrze, że się nie zastanawiałaś i poszłaś na izbę przyjęć, bo kto wie, co by było rano! Życzę szybkiego powrotu do formy i żeby już nigdy nie spotkała Cię taka przykra niespodzianka przy testowaniu nowego kosmetyku!

    OdpowiedzUsuń
  22. bidulinka.. mam nadzieję, że szybko wrócisz do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Biedna Agu! Strasznie Ci współczuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. ooo mamo, aż mnie wszystko boli! współczuję, kochana! zdrowiej tam prędko!
    sama się zastanawiałam nad ich kosmetykami i już-już pisałam swoje dane, ale w ostatniej chwili stwierdziłam, że w sumie nie czuję się skuszona, a 'na zapas' nie chciałam, mam zdecydowanie za dużo pootwieranych kosmetyków i staram się je jakoś w miarę ogarnąc.
    maseczek ogólnie bardzo się boję (może to śmieszne, ale tak mam :D ) i zwyczajnie uciekam od nich z daleka, a tej nie wezmę nawet z dopłatą, skutecznie mnie te zdjęcia zniechęciły. Okropnosc! trzymam kciuki żebyś jutro już czuła się lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam strasznie wrazliwa twarz...teraz nawet nie godze sie na testowanie niewiadomo czego bo krzywda murowana w moim prypadku... Wspolczuje Ci tego co przeszlas:(

    OdpowiedzUsuń
  26. O Fuck! Sorki, ale jestem w szoku.
    Nie wiedziałam, że od kosmetyku może być tak mocna reakcja alergiczna! A po przeanalizowaniu masz przypuszczenie, który składnik tak Cie uczulił?

    Jak wiesz - u mnie maseczka się sprawdziła, ale ja wrażliwej ani skłonnej do uczuleń skóry nie mam. No tu ewidentnie, coś Twojej skórze baaaardzo nie odpowiadało ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, ja tez jestem w szoku bo w nocy wstawalam do lazienki i bylo bardzo spoko, rano tez jakichkolwiek podejrzen,ze cos zacznie sie dziac. A o 12 coraz gorzej i gorzej. Masakra! Nie wiem do konca co spowodowalo ten stan. Dzis bede o tym czytac wiecej i rozkminiac:) jesli lubisz maseczke to chetnie Ci ja wysle,mam 3 sztuki:)

      Usuń
    2. Wygląda na jakąś reakcję, która zaszła po zmyciu maski dopiero, więc albo micel, albo podkład, albo coś innego zareagowało ze składnikami maski.

      Po samej masce miałabyś tak dużo szybciej, na pewno nie po całej nocy.

      Usuń
  27. Nie sądziłam, że kosmetyk może tak bardzo uczulić. Sprawdziłaś skład? Wiesz co konkretnie Cię uczuliło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, pokazywalam maseczke lekarzowi, ale nic nie stwierdzila. Dzisiaj jestem w domu, mam troche czasu wiec przeanalizuje sklad baaardzo dokladnir.:)

      Usuń
    2. To jest jakaś masakra. Bardzo Ci współczuję :(

      Usuń
  28. mleko klaczy jest całkiem ok, powiedziałabym nawet cud miód, ale gdzie ono jest w te masce niby?? bo ja nie widzę... w życiu nie zostawiłabym maski z takim składem na całą noc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, widzisz mam teraz nauczke. Przed kazdym nalozeniem czegokolwiek na twarz bede teraz analizowac sklad i rozkladac go na czynniki pierwsze. Niestety nie jestem w tym mocna i do tej pory unikalam skladnikow, ktore szkoda mojej skorze typu parafina itd. Czas sie podszkolic:)

      Usuń
    2. Zdecydowanie, dlatego tak uparcie podaję te składniki, i w dupie mam, jak ktoś mi zarzuca, że nie jestem po szkole, i mam ich nie podawać.... gdybym nie zwracała uwagę na skład miałabym dziś twarz jak stuletnie jabłko ;)

      Usuń
    3. A Mare Milk to co to niby jest? chociaż spodziewałabym się Equae Lac i to na wyższej pozycji, chyba że formuła nie jest pełna co też nie zdziwiłoby mnie aż tak bardzo.

      Usuń
    4. W masce jest siara, nieco inny rodzaj mleka niż ten o którym piszesz (Equae Lac). Osobiście wolę to drugie, jest delikatniejsze dla skóry niż wbrew pozorom nabita dobroczynnymi substancjami siara.

      Usuń
  29. "czyli już standard w moim przypadku"
    Czyli, że miałas już taki problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem uczulona na ugryzienia owadow i jak mnie pogryza meszki to musze dostac hydrokortyzon dozylnie bo inaczej nic nie pomaga, stad ten tekst. Kiedys mialam jeszcze alergie na buzi, ale najprawdpodoboniej od jedzenia, w zyciu zaden kosmetyk nalozony na twarz mnie tak nie uczulil.

      Usuń
  30. Jejku :( Dopiero przeczytałam Twój wpis... i zobaczyłam siebie sprzed 2 miesięcy :( co prawda nie po tej maseczce, tylko po lekach.. ale współczuję bardzo bólu... Kochana Agatko, trzymaj się dzielnie, nie denerwuj - wiesz, że minie, a tylko nerwy sobie popsujesz.. :* Ja na Twoim miejscu napisałabym do producenta, żeby napisali na opakowaniu, że występują reakcje alergiczne.. Zdrowiej :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie tak kiedyś załatwiło połączenie toniku z kwasami z kremem do cery trądzikowej. Leczyłam się kilkanaście tygodni po takiej "przygodzie". Uratował mnie krem La Roche Posay Hydreane, choć Physoiogel (ten zwykły, nie ta nowość z pompką) też jest super. Oby szybko Ci odpuściło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojoj! Ale dała Ci popalić ta maska:/ Serdecznie współczuję i życzę szybkiego powrotu do normalności:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od razu mi się przypomniała ta azjatycka blogerka, która też dostała alergii po zabiegu kosmetycznym ;) Trzymaj się dzielnie, mam nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy. Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  34. Omg CHyba bym na zawał zeszła:| co innego jak skóra od razu piecze, to wtedy można zmyć szybko i skóra wraca do normy, ale jak nic nie czuć, a rano powoli wychodzi coś takiego, to można się wystraszyć nie na żarty:/ mam nadzieję, że szybko wszystko będzie ok!

    OdpowiedzUsuń
  35. Oby skóra szybko wróciła do normy!

    Piszesz, że dopiero o 12.00 zauważyłaś reakcję alergiczną -to troszkę dziwne,że dopiero po takim czasie ona wyszła. Może zaszła jakaś reakcja maseczki z kosmetykami których używałaś rano? No, ale tego się już nie dowiemy... Trzymaj się!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mnie to bardzo dziwi, ale uczulenie jest ewidentnie tam, gdzie została nalozona na noc maska:(

      Usuń
  36. nie miałam nigdy tak silnego uczulenia, bardzo Ci współczuję, będę się trzymać z daleka od tej maseczki

    OdpowiedzUsuń
  37. masakra ;/ Mnie jeszcze żaden kosmetyk nie uczulił, ale wiem ze mam się trzymać od tych maseczek z daleka. Jeszcze taka cena ; oo...

    OdpowiedzUsuń
  38. jej, nawet nie wyobrażam sobie, co przeżywałaś. aż szok, że maseczka tak cię uczuliła i spowodowała tyle problemów. oby szybko wróciło do norma,y trzymaj sie ;*

    OdpowiedzUsuń
  39. OMG! współczuje
    biedna skóra, dostała sporo cierpienia
    mam nadzieję, że wszystko wróci do normy

    OdpowiedzUsuń
  40. Wspieram w powracaniu do zdrowia! ;*
    Będzie dobrze, chociaż widać, że się wycierpiałaś bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  41. Jezuniu! Coś strasznego! A firma skontaktowała się z Tobą po tym wszystkim? Co oni na to? O rany boskie! Biedaczko! Strasznie mi Ciebie szkoda! :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Strasznie Ci współczuję, mam nadz, że szybko skóra twarzy wróci do normy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Agu masakra, ciekawa jestem ktory skladnik wplynal na Cibie tak fatalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Wielka szkoda, że wywołuje takie efekty ;/ Wracaj do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  45. Współczuję Ci... Pamiętam, jak na przełomie kwietnia i maja uczulił mnie żel z YR. Na szczęście wysypka pojawiła się tylko na rękach. Z twarzą nie ma żartów. O ile ciało przykryjemy bluzką czy spodniami, to z twarzą nic nie zrobimy... Cieszę się, że wszystko powoli wraca do normy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie wraca, była chwilowa poprawa, tzn.zniknęła opuchlizna,ale twarz wygląda gorzej niż wczoraj:(

      Usuń
  46. Tu dziewczyna też testowała tą maseczkę i była bardzo zadowolona http://www.najwyzszeobcasy.blogspot.com/2013/05/genactiv-colostrigen-innovatio.html, ciekawe dlaczego u ciebie tak wyszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma się co zastanawiać, dlaczego. Każdy organizm jest inny i pewnych reakcji nie da się przewidzieć :(

      Usuń
  47. Powrotu do zdrowia życzę. Nie myślałam, że kosmetyk może tak uczulić

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie za ciekawie ;/ mogli by Ci w końcu jakoś pomóc, a nie zastrzyk i odesłać do domu ;/ Może skóra się jakoś broni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do zastrzyku to najlepsze co mogli mi dać, dostałam największą dawkę hydrokortyzonu i klemastyny więc nic innego już mi dać nie mogą, ewentualnie dać jeszcze raz lub podwójnie.

      Usuń
    2. Oby pomogło, będzie dobrze ;)

      Usuń
  49. O kurczę... Porządnie Cię uczuliła... Mam nadzieję, że wyjdziesz z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jedz, bo faktycznie skóra jest w gorszym stanie...mam nadzieję, że Ci pomogą w szpitalu, bo samej przecież nic nie wymyślisz:|

    OdpowiedzUsuń
  51. O boże :O U mnie coś takiego pojawiło się po eliksirze na przebarwienia z Clarene, ale nie aż tak. Wspołczuję i wiem jak to boli, maskara. Szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam nadzieję, że to cholerstwo coś szybko ukoi ;/

    OdpowiedzUsuń
  53. Boże kochany...Wracaj szybko do zdrowia!
    Ta firma powinna to zobaczyć i sprawdzić czy z ich kosmetykami na pewno wszystko ok

    OdpowiedzUsuń
  54. O matko, współczuję :( Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  55. omg! no kochana, ale ci się oberwało po tych testach.
    szkoda, że nie ma poprawy i musisz się z tym męczyć.
    mam nadzieję, że szybko ci się twarzyczka zagoi. i jak pisała serenitka wyżej, to powinien zobaczyć ktoś o nic...

    OdpowiedzUsuń
  56. Mnie strasznie uczulają maseczki... praktycznie wszystkie. Np. po Rival de Loop miałam otworne poparzenia. Zrezygnowałam z nich dla własnego spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ojej masakra! życzę szybkiego powrotu do normy!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  58. Ajjj biedaku!!! Wiem co to znaczy alergia... mnie również np. po ugryzieniu osy/pszczoły czekają leki/zastrzyki antyhistaminowe.

    Oby to szybko zeszło! Trzeba uważać niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  59. Agu bidulko, mam nadzieję, ze szybko zejdzie i skóra wróci do formy zanim się obejrzysz :*
    Ale faktycznie wygląda to nieciekawie, może warto przejść się do lekarza (dermatologa, choć ja im nie ufam ;]) czy kosmetologa i podpytać co z tej maski mogło zrobić taką krzywdę, zawsze to lepiej wiedzieć na przyszłość, żeby sobie drugi raz krzywdy nie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  60. Kurcze okropnie to wygląda, jeżeli dalej masz skórę ściągniętą spróbuj kremu nivea ale może ostrożnie skoro aż tak Cię uczuliło:(

    OdpowiedzUsuń
  61. Biedulka :( Współczuję. Jak byk widać, że to dzieło tej maski :/

    OdpowiedzUsuń
  62. oj współczuje :(
    dlatego ja staram się unikać gotowych masek ;( wiele mnie uczula...

    OdpowiedzUsuń
  63. Nigdy tego nie użyję...
    Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  64. naprawdę bardzo współczuję i życzę Ci, żeby jak najszybciej wszystko wróciło do normy. trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  65. Jejku Agu! To wygląda strasznie mam nadzieję że nic złego Ci się nie stanie... jestem w szoku i przerażona po prostu! Trzymaj się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  66. Masakra jakaś... współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  67. Trzymam kcuki, żeby wszystko wróciło do normy jak najszybciej :*

    OdpowiedzUsuń
  68. Masakra. Jakiś czas temu miałam okropne uczulenie na twarzy, ale w porównaniu do tego co Tobie się przytrafiło to było nic

    OdpowiedzUsuń
  69. Nawet nie napiszę, jakie słowa mi się cisnęły na usta :( masakra!

    OdpowiedzUsuń
  70. Dramat, jestem w szoku, bo jak dotąd nie spotkałam się z aż tak poważną reakcją alergiczną na kosmetyk.
    Bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki za jak najszybsze wyzdrowienie!

    OdpowiedzUsuń
  71. :(( trzymaj sie i zdrowiej szybko...

    OdpowiedzUsuń
  72. wygląda strasznie;/ życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i nigdy więcej takich niespodzianek, trzymaj się;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Masakra, nie spodziewałam się, że kosmetyk w takiej cenie może zrobić taką masakrę na buzi:/

    OdpowiedzUsuń
  74. biedula... kurczę a niby kosmetyki mają nam w założeniu robić dobrze...
    Bardzo Ci współczuję, naprawdę. :(
    wracaj do zdrowia a skóra niech wraca do dobrej kondycji!

    OdpowiedzUsuń
  75. Współczuję - mam nadzieję, że skóra szybko wróci do prawidłowego stanu. Sama wiem co znaczy mieć alergię. Raz uczuliła mnie maseczka do twarzy, ale na szczęście pomogło podwójne wapno dla alergików i już po 3 godzinach czerwone bąble zniknęły. Raz uczuliła mnie też maska rozgrzewająca - nałożyłam ją tylko na uda uważając żeby nigdzie rękoma nie dotknąć i producent mówił, żeby zostawić maskę na 20 minut, a mnie po 5 minutach zaczęła skóra piec jakby mnie ktoś wrzątkiem oblał i zanim jeszcze zdążyłam to zmyć na całym ciele pojawiły się czerwone plamy i bąble :O Skóra bolała mnie później jeszcze prawie przez tydzień - zupełnie jakbym została oparzona. Także współczuję strasznie, bo wiem jaka to masakra, a u Ciebie faktycznie nie za ciekawie to wygląda. Miejmy nadzieję, że szybko przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  76. OOO kuurrr... Boże niesamowite! Jestem w totalnym szoku. Biedna Ty! Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy! Żeby broń boże Ci jakieś blizny nie zostały czy inne nieprzyjemne rzeczy.. Koniecznie daj znać jak się czujesz i czy jest już lepiej! A szpital w Twoim wypadku to naprawdę konieczność, tego nie można bagatelizować.

    OdpowiedzUsuń
  77. Bardzo ci współczuję! Mam nadzieję, że szybko wydobrzejesz :* Trzymaj się Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  78. O matko... mam nadzieję że teraz już zacznie Ci się polepszać. Wracaj do zdrowia i urody!

    OdpowiedzUsuń
  79. Wpółczuję i to bardzo :((

    Ja miałam takie przeboje 3 lata temu po hydrolacie z róży damaceńskiej z BU i do tej pory ciarki mnie przechodzą na samą myśl. Oby nigdy więcej :(((

    OdpowiedzUsuń
  80. strasznie Ci współczuje :( trzymaj się i oby jak najszybciej Ci to zeszło!

    OdpowiedzUsuń
  81. O Jezu :( Od dzisiaj nie stosuję żadnych kremów, ani masek od firm których nie znam i których nie można dostać w zwykłej drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
  82. Ojej, koszmarnie wygląda Twoja skóra po tej masce, ja również ją stosowałam, ale nie mam cery wrażliwej, tylko mieszaną, na noc zostawiłam ją tylko raz, później zmywałam po kilku godzinach, bo była dla mnie trocha za tłusta, ale żadnych " dolegliwości " po niej nie miałam, ani pryszczy, ani wysypki, ani podrażnienia, co czasami mi się zdarza ...
    Szybkiego powrotu do zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  83. Niech się wstydzi ten, co uważa, że życie blogerki kosmetycznej jest usłane różami:/

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nikt wam nie każe smarować się wszystkim co dostaniecie za darmo w ramach testów.Taka reakcja alegriczną może spotkać każdego i każdą z nas.

      Usuń
    2. owszem, nie kaze i nie ma to znaczenia, czy ktos cos dostal za darmo, czy kupil sobie sam. alergia moze wystapic tak czy inaczej.

      Usuń
  84. Wyglada paskudnie, jak to można sie naciąć na czymś czego nie znamy. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  85. Przeraziło mnie to, jestem w szoku.
    Dla porównania przeczytałam inną recenzję, ale nie odważę się wypróbować i ostrzegę kogo mogę. Kurczę... bardzo Ci współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "inną recenzję" jest aktywnym linkiem, nie wiedziałam, że tu go nie będzie widać :)

      Usuń
  86. Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuusie!!!! ja takze dostałam ta paczke! teraz sie boję otworzyc tą maseczke, a mam juz doswiadczenie z takimi uczuleniami i nie chce tego ponownie powtarzac :((((((((( jezusie, miałam Ci pisac jakie leki dostałam jak mnie złapało takie coś po podkładzie ale jak tak dalej czytałam to widze, że wszystko już miałaś podane :((( trzymam kciuki, że to minie!!!!! całuje mocno :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed zastosowaniem warto wykonać test - nanieść niewielką ilość produktu w miejscu - najlepiej mało widocznym - oczywiście zgodnie z instrukcją i obserwować, czy nie dzieje się nic niepożądanego :)

      Usuń
  87. Miałam taką twarz po jednym kremie Roc i po dwóch kremach Vichy.

    Od tamtej pory używam tylko preparatów o prostym, krótkim składzie i nigdy na całą twarz, bez testu.

    Tyle że u mnie reakcja była natychmiastowa. Próbowałam zmyć krem micelem i sprawa się zaogniła od razu. Zaszła kolejna reakcja.
    Pół godziny płukałam paszczę zimną wodą, aż w końcu przestała się gotować.

    To był wieczór. Do rana zeszło.
    Ale ja to miałam na twarzy może minutę, dwie.

    OdpowiedzUsuń
  88. Kochana współczuję. W życiu nie widziałam czegoś takiego ani nie doświadczyłam, więc mogę tylko sobie wyobrazić jak się czujesz. Dobrze, że skóra Ci nie popękała bo tak też mogło się skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  89. O kurczę!

    Współczuję!

    Nie wiem, czy to to mleko klaczy, tam jest jeszcze trochę innych składników...

    Dobrze, że o tym napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  90. Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Słonko trzymaj się tam i nie daj się :)
    Trzymam kciuki
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  92. Szokujące zdjęcia. Mam nadzieję, że Twoja skóra szybko wróci do zdrowia, trzymaj się, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  93. Bardzo współczuję :O Trzymaj się i oby jak najszybciej minęło. Daj znać czy jest jakaś poprawa.

    OdpowiedzUsuń
  94. trzymaj się i zdrowiej! nie wiem czy widziałaś, ale ta dziewczyna miała niedawno dużo gorszą reakcję uczuleniową http://bunbunmakeuptips.com/

    OdpowiedzUsuń
  95. Kiedyś mnie uczulił kosmetyk z olejkiem z drzewa herbacianego, ale aż takiej reakcji alergicznej nie miałam..
    Ile osób, tyle typów skóry - każdemu pasuje coś innego, niestety..

    Mam nadzieję, że będzie lepiej. Szybkiego powrotu do zdrowia ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. o masakra, przegapiłam ten post, bardzo silna reakcja, dobrze, że już teraz jest o wiele lepiej, zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  97. OMG, ogromnie współczuję Kochana :* Trzymaj się :*

    Mam bardzo wrażliwą skórę, więc dzięki za przestrogę.

    OdpowiedzUsuń
  98. To straszne co napisałaś, do tego te objawy wstrząsu.. mogło się gorzej skończyć, dobrze że trafiłaś na izbę przyjęć, mądra decyzja w takich przypadkach. Też mam wrażliwą skórę i boję się czegoś takiego, dlatego używam sprawdzonych kosmetyków. Wywal to cholerstwo a najlepiej daj znać firmie czym zamierzają truć ludzi. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  99. ech dlatego ja każdy nowy kosmetyk, nawet takie ze znanej firmy najpierw nakładam małą ilością na szyję, mnie podobnie kiedyś załatwił krem do skóry wrażliwej Bioderma, tyle osób go chwali, a mnie uczulił, dokładnie tak samo wyglądała skóra:( leczyłam się dwa tygodnie, mam nadzieję, że u Ciebie szybciej zejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  100. Ja również bardzo współczuję...Ale uważam, że najlepiej jakbyś skontaktowała się z producentem maski i opisała swój przypadek. Może powinni wykonać więcej badań zanim wprowadzą coś takiego do użytku dla ludzi...Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia, Magda

    OdpowiedzUsuń
  101. Miałam podobną sytuację, ale z maseczką AA Technologia Wieku SOS na zaczerwienienia. Zostawiłam na noc a rano moja twarz była cała czerwona, posmarowałam maścią i liczyłam, że przejdzie. Ale następnego dnia pokrzywka na twarzy była bardzo zaogniona, zaczęły mi puchnąć wargi, język, śluzówka nosa i gardło. Wylądowałam u lekarza i dostałam zastrzyk domięśniowy i przez kilka dni musiałam smarować maścią sterydową. To był koszmar. Przez ponad dwa tygodnie musiałam doprowadzać cerę do porządku, bo zrobiły mi się suche plamy i kaszka, która mi wyskoczyła nie chciała zejść z policzków i czoła. Firma, która jest hipoalergiczna o mały włos doprowadziłaby mnie do wstrząsu anafilaktycznego.

    OdpowiedzUsuń
  102. Mam nadzieję, że szybko doszłaś do siebie po tej maseczce. Ja miałam ostatnio podobną przygodę z maseczką Perfecta ale szybko ją zmyłam i nie doszło do takich zmian jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  103. Ojej, współczuję przeżyć. Ja bym jej kijkiem nie tknęła, na pierwszym miejscu w składzie ma akurat to, co mnie totalnie zapycha - musiałabym po tym twarz oczyszczać u kosmetyczki...
    Dobiła mnie jeszcze cena tego czegoś..

    OdpowiedzUsuń
  104. To raczej jakas bardziej zlozona reakcja. Uzywalam tej maseczki a mam dosc wrazliwa skore i nic mi sie nie dzialo (aczkolwiek niewiele mi dala poza ukojeniem i wygladzeniem buzi a liczylam na jakis szal). Dalam 2 maseczki plus krem regenerujacy Genactiv klientce z uszkodzona przed laty bariera naskorkowa i jej zdaniem pomoglo a na pewno nie podraznilo wiec malo prawdopodobne ze to sama maseczka narobila takich szkod.

    OdpowiedzUsuń
  105. na pewno złożona, ale to wina maski i potwierdziło to dwóch dermatologów :)

    OdpowiedzUsuń
  106. O kurcze! Jestem przerażona! Miałam problemy z niektórymi kosmetykami, ale nigdy aż tak! Od teraz dla bezpieczeństwa mojej cery będę jeszcze bardziej uważać...

    OdpowiedzUsuń
  107. Skąd ja to znam....zdarza mi się to co jakiś czas. Aktualnie mam na twarzy podobne pobojowisko. Po maseczce oczyszczajacej....i to sprawdzonej, stosowanej nie raz. I wczoraj...BUM. A jutro wyjeżdżam na weeken do Lublina, na imprezę. I jak? Pytam...jak :-(

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________