Foreo Luna mini - soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy

Nie miałam w ostatnich dniach serca do blogowania, wszystkie myśli skupione były na Kurce, o której pisałam Wam na facebooku i instagramie. Ta kocia bida tak mną wstrząsnęła, że wszystko inne zeszło na dalszy plan. Ciężko było skupić się na kosmetykach i makijażu, gdy każdy dzień kotki mógł być tym ostatnim. Na szczęście z Kurką jest lepiej, dzielnie walczy i widać już znaczącą poprawę jej stanu zdrowia (który, mimo wszystko, nadal jest ciężki) a ja zaczęłam wierzyć, że to początek jej nowego, lepszego życia. :) Nieśmiało oddycham więc z ulgą i ze spokojem powracam do regularnego pisania. :)

Ponad miesiąc temu w mojej łazience zagościła soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy Foreo Luna Mini. Całkowita nowość w mej pielęgnacji. Wcześniej miałam do czynienia jedynie ze szczoteczką z Rossmanna i gąbeczkami np. typu konjac. Chodziła za mną szczotka Clarisonic, ale najzwyczajniej w świecie szkoda mi było na nią kasy. O Lunie pierwszy raz usłyszałam na kanale nieesi25 i gdy otrzymałam propozycję jej wypróbowania, nie wahałam się ani chwili. Jeśli jesteście ciekawe, co o niej myślę, zapraszam do dalszego czytania. 


3 x NIE #2 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

Pierwszy post o kosmetykach, które się u mnie nie sprawdziły (klik) przypadł Wam do gustu więc postanowiłam serię kontynuować. Zapraszam dziś na kolejną kolorową trójkę, która nie spełniła moich oczekiwań. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do dalszego czytania. :)



jesienna wishlista ♥

W powietrzu czuć już jesień. Osobiście nie mam nic przeciwko bo tę porę roku wręcz uwielbiam. Długie wieczory, gorąca herbata, książka lub serial, zapachowa świeca i nie potrzebuję niczego więcej. :)

Zanim jednak nowa pora roku nadejdzie, lubię się do niej przygotować. Zawsze robię przegląd szafy, sprawdzam jakich ciuchów mi brakuje, z którymi muszę się pożegnać i tworzę sobie listę zakupów na nadchodzący sezon. Nie lubię chodzić po sklepach bez celu. Z konkretnym planem idzie mi to znacznie szybciej i sprawniej. Udaje mi się też sporo zaoszczędzić. Zanim zacznę buszowanie po galeriach i w sieci, podzielę się z Wami moimi jesiennymi typami. Kosmetycznie jestem spełniona (no dobra, do szczęścia brakuje mi obecnie Aqua Brow) więc lista zawiera głównie ciuchy, dodatki i akcesoria uprzyjemniające jesienny czas ♥. 



10 za 10zł #5 | tanie i dobre kosmetyki pielęgnacyjne

Witam w 5 już poście z serii "10 za 10zł". Przygotowałam dziś dla Was kolejną garstkę tanich i dobrych kosmetyków pielęgnacyjnych. Będzie coś do twarzy, ciała i włosów.  Zapraszam do dalszego czytania! :)


3 x NIE | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

Nie lubię określania kosmetyku mianem bubla ponieważ mam świadomość tego, że to co nie sprawdza się u mnie, może być ulubieńcem wielu z Was. Z drugiej strony warto przestrzegać innych przed produktami, które mogą okazać się katastrofą. Żadna z nas nie lubi przecież wyrzucania pieniędzy w błoto. Postanowiłam więc od czasu do czasu pokazywać kosmetyki, których nie polubiłam i na pewno do nich nie wrócę. Dziś na tapecie pierwsza trójka - kolorówka, która zapowiadała się całkiem nieźle, a w ostateczności rozczarowała. Zapraszam do dalszego czytania. 



La Roche Posay - Effaclar Duo [+] / wygraj jeden z 6 kremów!

Choć typowy trądzik jest zjawiskiem mi nieznanym, to moja skóra lubi płatać różne figle. Podstawą jej pielęgnacji jest więc oczyszczanie, złuszczanie i nawilżanie. Jeśli zaniedbam któryś z tych kroków, mogę mieć pewność, że twarz przypominać będzie pobojowisko. Testowałam już wiele kremów, co jakiś czas zmieniam marki i szukam ideałów, ale jest jeden produkt, który w mojej łazience znajdziecie zawsze. To Effaclar Duo marki La Roche Posay. Zużyłam kilka tubek starej formuły, teraz mam okazję przetestować nową wersję [+]. Jestem bardzo ciekawa jak wypadnie na tle poprzednika. Pierwsze wrażenia mam jak najbardziej pozytywne i liczę, że się nie zawiodę. Za jakiś czas dam Wam znać, czy coś co jest dobre, może być jeszcze lepsze. :)