kosmetyczne rewelacje lipcowe / ulubieńcy lata

Lipiec dobiega końca więc czas na ulubieńców. W tym miesiącu zachwyciło mnie sporo nowych rzeczy więc postanowiłam nie ograniczać ilości kosmetyków do zaprezentowania. Dziś będzie dużo, długo i kolorowo. W sumie można ten post, z lekkim przymrużeniem oka, nazwać także ulubieńcami lata. :) Jeśli któryś z kosmetyków zainteresuje Was bliżej, wystarczy kliknąć w jego nazwę, większość jest podlinkowana i przeniesie Was do pełnych recenzji. Pozostałe na pewno doczekają się oddzielnych wpisów w najbliższym czasie. :) Zapraszam do dalszego czytania. :)


Pink is always a good idea! | błyszczyk MUA Out There Plumping Lipp Gloss, Shocking Pink

Miałam pokazać Wam dwa kosmetyki do ust marki MUA, ale stwierdziłam, że każdy z nich zasługuje na oddzielny post. Poza tym, razem jakoś nieciekawie wyglądały na zdjęciach i kolory robiły się przekłamane. Dziś więc zaprezentuję jeden z nich, a za parę dni pojawi się kolejny. :)

Wiecie, że kocham pomadki i to nimi najczęściej się zachwycam, ale tym razem w roli głównej wystąpi błyszczyk, który jest fenomenalny. Zdaję sobie sprawę, że nie każdej z Was kolor przypadnie do gustu, bo jest dość odważny, intensywny, skupia uwagę i na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z Barbie, ale nałożony cienką warstwą potrafi wyglądać delikatnie, a przy tym niezwykle dziewczęco.



Wygraj FOREO LUNA mini! - Konkurs

Jakiś czas temu, w ramach współpracy otrzymałam do wypróbowania soniczną szczoteczkę LUNA™ mini, marki Foreo, która służy do oczyszczania twarzy. Sama usłyszałam o niej po raz pierwszy w filmiku Nieesi25 i od tamtej pory bardzo chciałam to cudo wypróbować. Zgodnie z zapowiedzią na FB i IG, jeden egzemplarz mam też dla Was! :) Z ogromną przyjemnością zapraszam na konkurs! Od siebie napiszę tylko, że naprawdę warto. Używam Luny od niedawna, a już widzę ogromną różnicę w stanie mojej cery.



największych upałów się nie boi! | theBalm Sexy Mama - transparentny matujący puder prasowany

Latem, gdy upały nie dają żyć, najlepszą opcją byłaby rezygnacja z makijażu. Jednak nie zawsze można i nie zawsze się chce. Nie mam problemu, by wyjść do ludzi niepomalowana i raczej po bułki nie serwuję sobie pełnego mejkapu, ale gdy wybieram się gdzieś dalej, np. na spotkanie, czy kawę z koleżanką, to po prostu lubię podkreślić to i owo, nawet gdy na dworze skwar. Wybieram wtedy sprawdzone kosmetyki, które zapewniają mi komfort noszenia, są lekkie, długo się utrzymują i gwarantują delikatny, świeży look. Dziś chcę Wam przedstawić jeden z nich. W roli głównej theBalm i transparentny matujący puder prasowany Sexy Mama. Niestraszne mu nawet największe upały, poza tym nadaje się świetnie do torebki i poprawek w ciągu dnia. :)





weekend ze Smieti ;)

Blogowanie jest ogromną i dosyć ważną częścią mojego życia. Sprawia mi dużo radości i satysfakcji. Zalet prowadzenia bloga można by wypisać mnóstwo, jednak najważniejszą i przede wszystkim najcenniejszą z nich są nowe znajomości. Agu blog pozwolił mi otworzyć się na ludzi. Dzięki temu miejscu poznałam wiele fantastycznych osób! Gdybym nie pisała o kosmetykach, z pewnością nie wiedziałabym nawet o ich istnieniu. Wiele jeszcze przede mną bo dzielące kilometry uniemożliwiają spotkanie i poznanie się z niektórymi w realnym świecie, ale wierzę, że wszystko jest do nadrobienia prędzej czy później. :)

ulubione!


GoCranberry - Intensywnie Nawilżające Serum Przeciwzmarszczkowe na noc & Odżywczo-Wygładzający Krem Pod Oczy

Pielęgnacja mojej cery jest dla mnie bardzo ważna. Ważniejsza niż makijaż. Każda z Nas wie przecież, że nawet najpiękniejszy mejkap będzie wyglądał brzydko, gdy skóra nie będzie odpowiednio nawilżona. Nawadnianie i odżywianie to podstawa, niezależnie od wieku i rodzaju cery! Dlatego dzisiaj skupię się na dwóch kosmetykach do pielęgnacji twarzy, które zasługują na miano ulubieńców. Są ze mną od maja i każdego dnia udowadniają mi, że mniej znaczy więcej. :) W roli głównej marka GoCranberry i Intensywnie Nawilżające Serum Przeciwzmarszczkowe Na Noc oraz Odżywczo Wygładzający Krem Pod Oczy.