NeoNail Perfect Set - idealny pomysł na walentynkowy prezent

niedziela, lutego 10, 2019 27

NeoNail Perfect Set - idealny pomysł na walentynkowy prezent

Dziś przychodzę z kolejną garścią paznokciowych inspiracji. Walentynki coraz bliżej, więc to idealna pora na zaprezentowanie zestawu, który pięknie wpasuje się w święto zakochanych, ale nie tylko. Będzie również świetnym prezentem na dzień kobiet, czy inne szczególne okazje. NeoNail Perfect Set zawiera bowiem ponadczasowe, klasyczne trio - jestem pewna, że doceni je każda hybrydomaniaczka.



NeoNail Perfect Set - perfekcyjny zestaw nie tylko na Walentynki

Trzy elementy, bestsellery, prawdziwy must have każdej kobiety ceniącej nienaganny manicure! W zestawie znajdziemy bowiem:

  • Lady Ferrari - seksowną, kobiecą, żywą, soczystą, ale niewulgarną czerwień;
  • Innocent Beauty - stonowany, subtelny, elegancki beż w ciepłej tonacji;
  • 3D Holo Effect - limitowany, brokatowy, holograficzny, intrygujący, wielowymiarowy i drobno zmielony pyłek, dostępny wyłącznie w tym secie.

Dwa lakiery, jeden pyłek, niby niewiele, a kompozycja ta daje ogrom możliwości. Kolory możemy stosować solo, łączyć ze sobą, a wszelkiego rodzaju stylizacje dopełniać oryginalnym pyłkiem, który nada im charakteru. To wspaniały dowód na to, że klasyka nie musi być nudna!

Oba odcienie konsystencję i pigmentację mają wzorową. Lady Ferrari kryje pięknie już przy pierwszej warstwie, więc drugą nakładam dla zasady i lekkiego pogłębienia koloru. Innocent Beauty nie smuży i nie robi prześwitów. Dwie cieniutkie warstwy fundują perfekcyjne krycie, co widać na zdjęciach. 



Cena zestawu jest bardzo atrakcyjna i wynosi 59,90zł. Kupicie go na wyspach NeoNail i online TUTAJ. Dla przypomnienia - jedna buteleczka kosztuje 29,90zł/7,2ml.

Walentynkowa stylizacja przy użyciu zestawu NeoNail Perfect Set

Walentynki już za kilka dni, więc podrzucam Wam moją propozycję stylizacji na ten wyjątkowy dzień, a przy okazji przypominam, by miłość okazywać sobie nie tylko 14 lutego. :)

Mój manicure stworzyłam za pomocą wszystkich składowych Perfect Set - jest beż, jest czerwień i błysk. Całość jest delikatna, kobieca i spójna, a zarazem prosta i szybka w wykonaniu. Na tego typu stylizacje stawiam właśnie na co dzień, bo je lubię najbardziej. 



Wykonanie krok po kroku prezentuje się następująco:

→ Zaczynamy od usunięcia starego manicure niezawodną frezarką JSDA Nail Drill JD 700 White
→ Pilnikiem o gradacji 100/180  opiłowujemy paznokcie - ściągamy wszelkie pozostałości z płytki, nadajemy paznokciom jednakowy kształt, odsuwamy skórki oraz przechodzimy do dokładnego, ale delikatnego zmatowienia płytki blokiem polerskim.
→ Odtłuszczamy paznokcie Nail Cleanerem i nakładamy cieniutką warstwę bazy Hard Base
→ Wkładamy dłoń do lampy LED 24W/48W ECO na 30 sekund. 
→ Aplikujemy pierwszą cienką warstwę lakierów - na płytkę kciuka, palca środkowego  i serdecznego nanosimy Lady Ferrari, na pozostałe Innocent Beauty.
→ Wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, a następnie aplikujemy drugą, równie cienką warstwę i znów utwardzamy.
→Następnie na paznokcie pokryte czerwienią nanosimy czerwony pyłek 3D Holo Effect, wcieramy go w płytkę opuszkiem palca, a nadmiar usuwamy pędzelkiem.
→ Pokrywamy wszystkie paznokcie topem Hard Top.
→ Ponownie wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, przemywamy Nail Cleanerem i gotowe

Przydatna wskazówka: Pamiętajcie, aby zawsze dokładnie zabezpieczać Hard Top'em także wolny brzeg paznokcia i przeciągać odrobinę nabłyszczacza na spód płytki. Dzięki temu manicure będzie jeszcze trwalszy, a końcówki nie będą się ścierać. 



Tak jak napisałam we wstępie, myślę, że Perfect Set to doskonały pomysł na prezent nie tylko z okazji zbliżających się Walentynek. Zestaw składający się z trzech bestsellerów ucieszy każdą fankę manicure hybrydowego. Jestem pewna, że serce siostry, czy przyjaciółki zabije mocniej, gdy otrzyma taki upominek z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet. To też fajna opcja na niespodziankę urodzinową, imieninową, czy na Dzień Mamy - zresztą, co tu wymieniać, każda okazja jest dobra na wręczenie prezentu bliskiej osobie, która uwielbia zadbane paznokcie! 

Dajcie znać jak Wam się podoba moja propozycja i jakie macie plany na Walentynki! 

→Na koniec przypominam jeszcze moją zeszłoroczną stylizację i post, w którym znajdziecie najpiękniejsze czerwienie NeoNail. O wiele więcej postów znajdziecie w zakładce manicure u góry bloga. 


Kosmetyczne hity 2018 - top 11 kosmetyków do makijażu

wtorek, lutego 05, 2019 30

Kosmetyczne hity 2018 - top 11 kosmetyków do makijażu

Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość zeszłorocznych podsumowań, bo dziś przygotowałam dla Was pierwszą część kosmetycznych hitów 2018 roku. Na pierwszy ogień idzie makijaż i wszystko co z nim związane. Produktów testowałam sporo, ale wybrałam spośród wszystkich te, po które sięgałam najczęściej i najbardziej je polubiłam. Poznajcie moją złotą jedenastkę!



Smashbox Studio Skin - podkład do twarzy

Podkładów przetestowałam sporo, bo choć na co dzień wybieram minerały, to lubię poznawać nowości. Moim faworytem i pewniakiem, który nigdy mnie nie zawiódł jest Smashbox Studio Skin. Uwielbiam jak ten podkład leży na mojej skórze. Świetnie się z nią stapia, nie podkreśla suchych skórek, pozwala zbudować odpowiednie krycie, a zaaplikowany gąbką pozwala uzyskać naturalne, wyjątkowo gładkie wykończenie. Nie jest to płaski mat, czy przysłowiowa tapeta rzucająca się w oczy z daleka. Odpowiednio utrwalony utrzymuje się na mojej mieszanej cerze przez wiele godzin, w ekstremalnych przypadkach nosiłam go ponad 13h i wciąż wyglądał dobrze. Lubię też jego konsystencję, gamę kolorystyczną i minimalistyczną szatę graficzną. Do kupienia TUTAJ.


MAC Pro Longwear Concealer - korektor do twarzy i pod oczy

Mam spory problem ze ścieraniem się podkładu z nosa. I jak na co dzień przymykam na to oko, tak podczas większych wyjść, czy specjalnych okazji lubię mieć pewność, że makijaż pozostanie na swoim miejscu. Korektor MAC wklepany cienka warstwą w obszar nosa gwarantuje mi brak konieczności poprawek. Nic się nie ściera, nie warzy - to jego główna zaleta, ale na tym nie koniec. Wiele razy ratował mój wygląd po nieprzespanej nocy, bo ma naprawdę świetne krycie i już maleńka ilość skutecznie ukrywa cienie pod oczami. Natomiast wklepany punktowo pędzelkiem maskuje także bez zarzutu wszelkie niedoskonałości. Odcień NC15 jest jasny i beżowy, dla mnie ideał! A sam kosmetyk w sobie zaskakuje także wysoką wydajnością. Znajdziecie go TUTAJ.





AA Wings of Color Dust Matt Loose Powder - sypki puder do twarzy

Na początku chciałam umieścić w zestawieniu puder Laury Mercier, jednak po chwili namysłu z ręką na sercu muszę przyznać, że królował ten od AA. Wersja 20 Transparent stała się moją ulubioną i towarzyszy mi po dziś dzień. Jasny, beżowy odcień nie zmienia koloru podkładu, a sama formuła kosmetyku jest aksamitna i bardzo jedwabista w wykończeniu. Puder jest drobno zmielony, a na skórze prezentuje się bardzo miękko. Nie lubię płaskiego, tępego matu na twarzy, to już nie te lata. ;) Doceniam zdrowy, świeży wygląd cery. AA zapewnia wygładzenie struktury skóry, ukrycie porów, łaskawość dla zmarszczek i suchych skórek, a przy okazji dobrze trzyma mat. Pięknie wygląda również pod oczami jednocześnie wzmacniając krycie korektora. Duży plus także za brak zapychania i super wygodne opakowanie! Kosmetyki marki znajdziecie w Rossmannie.

AA Wings of Color Dust Matt Loose Powder - pudry, które musisz poznać


Golden Rose Make-Up Fixing Spray - utrwalacz makijażu w sprayu

Nigdy nie wierzyłam za bardzo we wszelkie utrwalające mgiełki. Miałam ich kilka, ale był to raczej ciężki kaliber typu Kryolan. Mgiełka utrwalająca od Golden Rose faktycznie znacznie przedłuża trwałość makijażu, ale w żaden sposób nie obciąża mojej cery - nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Atomizer rozpyla odpowiednią ilość kosmetyku, nie pluje dużymi kroplami i nie niszczy makijażu co bardzo doceniam, bo w przypadku innych produktów bywa różnie. Po spray sięgam zawsze, kiedy zależy mi na ładnym, świeżym wyglądzie przez cały dzień/noc. Do kupienia TUTAJ.


Benefit the POREfessional - baza minimalizująca widoczność porów

Ciągle szukam czegoś, co pozwoli mi wygładzić strukturę skóry na nosie. Moje pory nie są łatwe we współpracy, a podkład uwielbia się w tej okolicy ścierać. Na ten moment najlepsze wrażenie wywarła na mnie baza the POREfessional, która maskuje wszystkie niechciane dziurki ;) i sprawia, że makijaż trzyma się dłużej, wygląda jednolicie, gładko, a nos nie przypomina truskawki. Jest niezastąpiona na większe wyjścia. Bazę aplikuję skupiając się przede wszystkim w środkowej części strefy T, rzadziej na nosie, czy brodzie. Czekam aż porządnie się wchłonie i przystępuję do wklepywania podkładu. Do kupienia TUTAJ



Affect Pure Passion, Affect Naturally Matt - palety cieni do powiek

Totalna miłość w kategorii cienie do powiek. Mam dwie palety i nie potrafię wskazać lepszej, obie są super. Naturally Matt to piękne maty, w Pure Passion mamy także błyskotki. Blendują się jak złoto, nakładane warstwami pozwalają stworzyć piękną głębię i rozdymione przejścia. Uwielbiam się nimi bawić i zawsze za ich pomocą robię makijaż dwa razy dłużej, bo aż chce się je rozcierać na powiekach. :D Wzorowa pigmentacja, formuła, trwałość, no po prostu wow! Obie kupiłam w dobrych promocjach, link do Pure Passion macie TUTAJ, a Naturally Matt TUTAJ.



Rimmel Wonder'Swipe - eyelinery i cienie do powiek 2w1

Oszalałam na ich punkcie! Te linery są genialne. Nie używam ich tradycyjnie, bo rzadko maluję sobie kolorowe kreski (ale w tej roli także spisują się świetnie!), ale one wklepane palcem w powiekę wyglądają rewelacyjnie! Mienią się z daleka i raczą nas tysiącem roziskrzonych drobinek. Serio, robią wow w kilka sekund i odmieniają każdy, nawet najprostszy makijaż. Zaraziłam miłością do nich moje koleżanki, które podzielają moje zdanie. :D Do kupienia np. TUTAJ.

Golden Rose Powder Blush - róż do policzków 

Dosyć niepozorny, a jednak genialny!  Soft Rose 09 to stonowany, delikatnie zgaszony róż, który pięknie wygląda na policzkach. Zapewnia efekt dziewczęcego, zdrowego, świeżego i nienachalnego rumieńca. Ma aksamitno-pudrowe wykończenie i trudno z nim przesadzić, czy narobić sobie plam. Bardzo lubię wykańczać nim również makijaż oka-  nakładam odrobinę puchatym pędzelkiem w załamaniu powieki, bliżej zewnętrznego kącika, to fajny trik na uzyskanie spójności. Do kupieniach w sklepach i na wyspach Golden Rose.


Deborah Milano Fluid Velvet Mat Lipstick - matowe pomadki w płynie 

W dalszym ciągu moje ulubione pomadki. Noszą się komfortowo, nie przesuszają ust, mają piękne kolory i świetną pigmentację, równomiernie się ścierają i są trwałe. Sięgam po nie od dawna i nigdy mnie nie zawiodły! Szafy marki znajdziecie w Rossmannach, online szminki można złapać np. TUTAJ.



Nabla Shade & Glow, Gotham - pudrowy brązer

Sporo fajnych brązerów przewinęło się przez moje ręce, ale Gotham jest najbardziej wyważony kolorystycznie. Najlepiej pasuje mi tutaj określenie "w sam raz". Nie jest ani za jasny, ani za ciemny - pięknie wygląda na bladej cerze, ale nałożony w większej ilości sprawdzi się także na ciemniejszej karnacji. Sam się wręcz rozciera, nie tworzy plam, ani smug. Posiada też idealną tonację - nie jest ani zbyt sino-fioletowy, ani za bardzo pomarańczowy. Jego konsystencja jest bardzo przyjemna, a wykończenie aksamitne. Uwielbiam go! Posiadam wkład, który trzymam w palecie magnetycznej, ale gdy mi się skończy z pewnością kupię pełnowymiarowe opakowanie. Często bywa wyprzedany, ale warto sprawdzać jego dostępność - obecnie znalazłam go TUTAJ.

Sensique, Highlighting Powder - puder rozświetlający

Kiedyś dobrego rozświetlacza trzeba było ze świecą szukać, a Mary-Lou długo nie miała sobie równych. Jak ja się cieszę, że teraz mamy tyle pięknych, tanich i łatwo dostępnych perełek polskich marek! Moje serce w ostatnich miesiącach skradł Highlighting Powder od Sensique! Kurde, jaka to jest petarda! Na policzku funduje nam szampańsko-złotą taflę i piękne, mokre wykończenie. Intensywność możemy budować, ale jego pigmentacja już przy lekkim dotknięciu pędzlem powala na kolana. :D Jedyny minus jaki dostrzegam, to jego konsystencja - jest drobno zmielony, ale bardzo miękki w swej formule przez co bardzo łatwo go uszkodzić. Pierwszy egzemplarz doniosłam w kawałkach ze sklepu. :( Rozświetlacz kupicie w drogeriach Natura.

I to już wszyscy moi makijażowi faworyci zeszłego roku. Pamiętajcie, że to bardzo subiektywny ranking! Jestem jednak ciekawa, czy znacie przedstawione przeze mnie kosmetyki i co sądzicie na ich temat! :-) Dajcie też znać jaki był Wasz kosmetyczny numer jeden 2018! Ja w kolejnym poście zdradzę swoje perełki pielęgnacyjne - do usłyszenia niebawem! 
NeoNail Diamonds Collection i konkurs Shine Like a Diamond!

piątek, stycznia 25, 2019 2

NeoNail Diamonds Collection i konkurs Shine Like a Diamond!

Karnawał rządzi się swoimi prawami! Dlatego dzisiaj przedstawiam kolekcję NeoNail inną niż wszystkie i podrzucam info o świetnym konkursie z jeszcze lepszymi nagrodami! Zapraszam do dalszej części wpisu po wszelkie szczegóły! 






NeoNail Diamonds Collection

Kolekcja NeoNail Diamonds Collection różni się od pozostałych. Stworzona została wspólnie z Ambasadorami i fankami marki podczas niedawnej akcji #MojaKolekcjaNeoNail. W jej skład wchodzi 7 biżuteryjnych, błyszczących kolorów, które ozdobią każdą stylizację, nie tylko karnawałową!
  • Miss Diva - elegancka, ponadczasowa czerwień naładowana migoczącymi drobinkami;
  • Prima Donna - brokatowy, tajemniczy fiolet;
  • Evening Star - błyszczący, pogodny odcień niebieskości;
  • Diamond Angel - soczysty, elegancki turkus;
  • Electric Woman - ciemna, drobinkowa, błyszcząca zieleń, idealna nie tylko na Święta!
  • Sugar Queen - brokatowe srebro, które w różnym świetle wygląda nieco inaczej;
  • Iconic Style - przepiękne złoto, jedno z najładniejszych, które znam!


Jestem pod wrażeniem pigmentacji - na próbniku możecie zobaczyć jedną warstwę koloru. Szok, jak te lakiery pięknie kryją. Wygodny pędzelek, odpowiednia konsystencja, gęstość i naładowanie drobinkami - to wszystko sprawia, że użytkowanie ich jest proste i przyjemne. Ważne jest też to, że na płytce pozostają całkowicie gładkie i nie musimy się martwić, że drobinki o coś haczą. Za to również doceniam hybrydy, bo w tradycyjnym manicure przy brokatowych lakierach różnie bywało.

Koszt jednej buteleczki to 34zł/7,2ml. Kolekcja dostępna jest na stronie NeoNail oraz stacjonarnie na wyspach marki.


















Konkurs Shine Like a Diamond

Obecnie trwa świetny karnawałowy konkurs NeoNail i APART. Jego zasady są proste, a nagrody bardzo atrakcyjne! Wygrać można bowiem:
  • 3 x gwiazdorską sesję zdjęciową oraz atrakcyjne nagrody od APART i NeoNail oraz voucher wartości 1000 zł do APART i voucher o wartości 500 zł od NeoNail
  • 5 x voucher o wartości 500 zł od APART
  • 5 x voucher o wartości 500 zł od NeoNail

A co należy zrobić? Już tłumaczę!

  • Kup produkty NeoNail za minimum 50zł
  • Zachowaj dowód zakupu
  • Udostępnij na Facebooku (w komentarzu pod postem konkursowym) lub na Instagramie (na swoim profilu, pamiętaj, aby był publiczny!) swoje zdjęcie, na którym pokazujesz jak lśnisz. 
  • W opisie pod zdjęciem dokończ zdanie “Kobieta jest jak diament, gdy…” 
  • Dodaj hasztag #NeonailxApart
Gotowe! Prawda, że proste? :)

TUTAJ macie bezpośredni link do posta konkursowego na facebookowym profilu NeoNail.


Stylizacja karnawałowa NeoNail Diamonds Collection

Jeśli chodzi o wszelkie wyjścia, to w ubiorze stawiam na klasykę. Nieśmiertelna mała czarna zawsze się obroni i pasuje na każdą okazję. Szaleję jednak z dodatkami - cekinowa torebka, lśniący, migoczący drobinkami manicure i minimalistyczna biżuteria, to mój ulubiony zestaw. :) Odkąd sięgam po hybrydy mogę paznokcie pomalować odpowiednio wcześniej, ozdobić je tak jak chcę bez zamartwiania się o odpryski, odciski, czy kiepską trwałość. Wszystko trzyma się perfekcyjnie do momentu, gdy zapragnę zmienić stylizację ze względu na odrost. Myślę, że wszystkie się ze mną zgodzicie - manicure hybrydowy, to wygoda, oszczędność czasu i przede wszystkim ogrom możliwości. Mamy większą kontrolę podczas malowania, możliwość poprawek, dopracowywania wzorków. Nic nie wyschnie do momentu utwardzenia w lampie - to właśnie dzięki lakierom hybrydowym nie zalewam skórek i mogę paznokcie pokryć kolorem łatwo, a zarazem precyzyjnie. Nie wspominając już o tym, że asortyment marki NeoNail dostarcza mi masy inspiracji. Nie wyobrażam sobie z tego zrezygnować, tym bardziej, że dzięki hybrydom wreszcie mogę nosić długie paznokcie, bez których czuję się już jak bez ręki. :D

Tym razem postawiłam na coś innego niż zwykle - złoto poszło chwilowo w odstawkę a główną rolę odgrywa brokatowe srebro Sugar Queen i  chłodny granat Classy Blue! Jest prosto, ale myślę, że efektownie. :)

Dla przypomnienia, jak wykonać manicure hybrydowy krok po kroku:

→ Stary manicure usuwamy frezarką JSDA Nail Drill JD 700 White
→ Sięgamy po pilnik o gradacji 100/180 i opiłowujemy paznokcie - ściągamy pozostałości z płytki, nadajemy paznokciom odpowiedni kształt, opracowujemy i odsuwamy skórki oraz przechodzimy do dokładnego, ale delikatnego zmatowienia płytki blokiem polerskim.
→ Odtłuszczamy paznokcie Nail Cleanerem i nakładamy cienką warstwę bazy Hard Base
→ Wkładamy dłoń do lampy LED 24W/48W ECO na 30 sekund. 
→ Aplikujemy pierwszą cienką warstwę lakieru Classy Blue i Sugar Queen na serdecznym palcu.
→ Wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, a następnie aplikujemy drugą, równie cienką warstwę i znów utwardzamy.
→Następnie na płytce palca środkowego i wskazującego nanoszę pędzelkiem odrobinę lakieru Sugar Queen. Na płytce środkowej skupiam się na tym, aby u nasady drobinek było jak najwięcej - kierując ku górze ma być już delikatniej. Na palcu serdecznym robię na odwrót - lakier aplikuję od końcówki ku środkowi.
→Wkładam dłoń do lampy i utwardzam.
→ Pokrywamy płytkę topem Hard Top.
→ Ponownie wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, przemywamy Nail Cleanerem i gotowe


Kobieta jest jak diament, gdy... czuje się piękna! A świeży manicure hybrydowy bez wątpienia się do tego przyczynia, czyż nie? ;) Gdy mam "zrobione" paznokcie od razu moje poczucie zadbania wskakuje na wyższy poziom, a dobry humor wzrasta. Wspólny manicure z koleżanką połączony z kawą i ploteczkami, to mój sposób na relaks i chwila dla siebie - polecam Wam gorąco! :)
11 zmian jakie chcę wprowadzić w nowym roku

piątek, stycznia 18, 2019 35

11 zmian jakie chcę wprowadzić w nowym roku

Cześć w nowym roku! Byłam nastawiona, że styczeń zacznie się powoli i leniwie, a wyszło jak zawsze. ;) Dwa ostatnie tygodnie do reszty pochłonęły koty, co mogłyście zaobserwować na moim Instagramie, było wyczerpująco, ale czas złapać równowagę i powrócić do Was z innymi tematami! Co prawda nie należę do osób wykrzykujących hasła "nowy rok, nowa ja", ale mam w głowie parę planów na najbliższe miesiące i dziś chcę się nimi podzielić. Celowo nie nazywam ich postanowieniami, bo z nimi bywa różnie (a nie chcę biczować się za coś, na co nie mam wpływu), ale na własnych zasadach, małymi krokami chcę dążyć do pewnych zmian. Jakich? Zapraszam do dalszej części wpisu.



Wykluczenie mięsa z diety

Ta myśl kiełkowała we mnie od dawna, ale długo nie potrafiłam dojrzeć do zmiany. Nie umiałam odstawić mięsa w 100%, poza tym spotykałam się w otoczeniu z powielaniem mitów, że to niezdrowe, bałam się niedoborów, spadków energii i pogorszenia samopoczucia. Tymczasem jestem na bezmięsnej diecie dwa tygodnie i czuję się bardzo dobrze. Trzymam się zbilansowanego jadłospisu, za jakiś czas zrobię kontrolne badania i zobaczymy. :) Mięsa mi nie brakuje, bo po pierwsze nigdy za nim szczególnie nie przepadałam, a po drugie najzwyczajniej w świecie nie chcę jeść zwierząt i przykładać ręki do tego całego przemysłu. Nie chcę się jednak nazywać wegetarianką, na takie deklaracje jeszcze przyjdzie odpowiedni czas. Mogę Was jednak zapewniać, że nie będę na siłę nikogo nawracać, ani przekonywać, bo uważam, że każdy do takich zmian musi dojść sam. Mi osobiście bardzo pomógł w podjęciu decyzji dokument What the health dostępny na Netflixie.

Poszerzenie wiedzy na temat testów na zwierzętach

No cóż... Muszę przyznać, że moja wiedza w tym temacie bardzo kuleje i dotychczas byłam raczej ignorantką. Chyba po prostu bałam się tej świadomości, ale powiem Wam też, że im więcej o tym czytam, tym mniej wiem. Prawnie jest to bardzo kiepsko uregulowane i naprawdę trudno połapać się w tym, która marka jest faktycznie CF, a która tylko się za taką podaje. Nie wyrzucę nagle wszystkich kosmetyków, które posiadam, ale chciałabym w przyszłości dokonywać bardziej rozważnych wyborów. Pewnie wiele razy popełnię błąd, ale myślę, że lepiej działać metodą małych kroków niż wcale. 

Większa świadomość konsumencka

Kosmetyki testowane na zwierzętach to jedynie wierzchołek góry lodowej. Chemia gospodarcza, spożywka, ubrania to jest jakaś masakra. Chciałabym dokonywać świadomych zakupów i wyborów, które będą przyjazne środowisku, ludziom, zwierzakom, no i oczywiście też mojemu zdrowiu. Muszę to sobie wszystko jeszcze w głowie poukładać, z pewnością to nie będą nagłe, spektakularne zmiany, ale małe, przemyślane działania. 

Dbanie o siebie

Mam tu na myśli różne obszary - dbanie o własną fizyczność, o spokój, o dietę, o sen (bo chodzenie spać o 4 rano nikomu nie służy),o balans. Nie czuję się bowiem do końca zadbana, gdy mam full makijaż na twarzy, bo musiałam zamaskować sińce po nieprzespanej nocy i pryszcze po zjedzeniu tabliczki czekolady. Myślę, że doskonale wiecie o co mi chodzi - piękno zaczyna się wewnątrz, dosłownie i w przenośni i po prostu warto o tym pamiętać.

Treningi siłowe

Po krótkiej przerwie wracam na salę treningową. Sama, na własnych zasadach, we własnym tempie, bez narzucania sobie niczego. Chcę ćwiczyć, bo po prostu to lubię. Relaksuje mnie to, sprawia radość i pozwala oczyścić głowę. Z nikim się nie ścigam, nie oczekuję szybkich efektów, spadku wagi. Zmniejszenie obwodów, napięcie i ujędrnienie skóry, większa sprawność, rozładowanie emocji - to dla mnie najlepsza nagroda.

Powrót do jazdy autem

Miałam to zrobić już dawno, ale nie wyszło. W tym roku MUSI się udać. A jak już się uda, to opowiem Wam jak tego dokonałam, bo wiem, że jest nas więcej. :D

Częstsze bycie tutaj :)

Ja naprawdę kocham prowadzić bloga, ale ostatni rok, to było jakieś nieporozumienie w tym temacie. Z wielu różnych względów. Strasznie mi brakuje regularności, tęsknię za systematycznymi publikacjami, za kontaktem z Wami i to mój tegoroczny priorytet - przestać zaniedbywać coś, co jest dla mnie ważne.

Więcej spotkań

Zdecydowanie więcej! Ze starymi znajomymi, z rodziną, z koleżankami po fachu, z Wami. Weekendowe posiadówki z przyjaciółmi, to złoto. Pod koniec roku udało mi się spotkać wreszcie z Agą i Alą, niebawem czeka mnie kawa z drugą Agnieszką. :D Mam też nadzieję, że uda mi się dotrzeć na jakiś większy blogerski event w tym roku!

Jedna książka tygodniowo

Odkąd mam czytnik, czytam znacznie więcej, ale wciąż za mało. Podejmuję wyzwanie 52 książek w ciągu roku! Może tym razem się uda?

Nadrobienie zaległości kursowych

Mam kupionych kilka kursów, w kilku kolejnych chciałabym wziąć udział, ale ciągle brakuje mi czasu, ciągle są ważniejsze sprawy. Stworzyłam niedawno listę, którą będę realizować krok po kroku, systematycznie, bo po prostu chcę się rozwijać i poszerzać swoją wiedzę. :)

Wychodzenie ze strefy komfortu w myśl zasady bój się i rób!

W tej strefie komfortu to jest tak miło i przyjemnie, ale tylko z pozoru i do pewnego czasu. Ja wychodzę z niej stanowczo za rzadko. Dotyczy to również bloga. I bardzo chcę to zmienić. Pierwsze przejawy odwagi już za mną, ale o tym opowiem w swoim czasie. :D

I to już wszystkie plany, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Wybrałam też słowo klucz, które będzie mi przewodzić przez najbliższe 12 miesięcy w myśl idei one little world (polecam poczytać o tym więcej) -  zdecydowanie stawiam na równowagę. :)

Dajcie znać co tam u Was! Co prawda domyślam się, że ostatnie wydarzenia w naszym kraju nie napawają optymizmem, ale ja wciąż wierzę w ludzi i jestem przekonana, że tych dobrych jest więcej! 

Ściskam Was piątkowo i życzę udanego weekendu! 
Kosmetyczny prezentownik dla niej -  uniwersalne hity z eKobieca.pl

środa, grudnia 19, 2018 18

Kosmetyczny prezentownik dla niej - uniwersalne hity z eKobieca.pl

Ho Ho Ho! Święta już za kilka dni, więc jeśli jeszcze nie macie prezentów, to ostatni dzwonek, by zamówić je i mieć pewność, że dojdą na czas. Dziś podrzucam Wam kilka sprawdzonych hitów z zaprzyjaźnionej drogerii eKobieca.pl - są według mnie bardzo uniwersalne i ucieszą każdą mamę, siostrę, czy przyjaciółkę. Sprawdzą się jako drobne upominki lub też dodatki do głównego prezentu, nie tylko świątecznego! 


Zacznę od bohaterki powyższego zdjęcia, czyli świątecznej kartki z gwiazdką musującą do kąpieli Bomb Cosmetics. Musicie przyznać, że taka choineczka robi miłe wrażenie. :) W środku znajduje się także miejsce na życzenia, w zestawie mamy również czerwoną kopertę. Marka słynie z ręcznie wytwarzanych, naturalnych kosmetyków do kąpieli, więc jestem pewna, że ten drobiazg sprawi komuś radość i zapewni odprężenie. :) 


Mydło do rąk w każdym mieszkaniu schodzi niczym woda, bo to kosmetyk pierwszej potrzeby. Jestem więc pewna, że Zimowe okruszki od Yope zachwycą i przyjaciółkę i babcię. Mydełko przepięknie pachnie - to aromat ciasteczek od razu przywodzący na myśl zimę i Święta, no mówię Wam, aż ślinka leci. Poza tym ma śliczną butelkę i z dumą może zdobić umywalkę. Marka tworzy kosmetyki w 98% naturalne, które są delikatne i łagodne dla skóry nawet najbardziej wrażliwej. Zero ściągnięcia, przesuszenia, czy podrażnień, nawet najbardziej spracowanych dłoni. Sama bym ucieszyła się z balsamu do rąk do kompletu. :D


Przerobiłam wiele narzędzi do aplikacji podkładu - pędzli i gąbeczek. Faktycznie na naszym rynku można kupić tańsze odpowiedniki Beautyblendera, które sprawdzają się nieźle (są miękkie i delikatne), ale niestety bardzo szybko ulegają zniszczeniu. Mimo sympatii do nich moim numerem jeden wciąż pozostaje Beautyblender, który znosi każde mycie, nawet w pralce i nie odbarwia się, nie rozwarstwia i nie odkształca. No i nakłada podkład tak samo dobrze przez cały swój żywot. Myślę, że oryginał podarowany drugiej kobiecie ucieszy ją szczególnie, gdy od dawna o gąbeczce marzy, ale ciągle jej nie po drodze z z zakupem. :) 


Kolejny ponadczasowy prezent. Choć o szczotce Tangle Teezer krążą różne opinie, to ja przez wszystkie lata nie poznałam lepszej. Na moich włosach sprawdza się super, a inne egzemplarze na dłuższą metę jej nie dorównują. Doceniam ją przede wszystkim wtedy, gdy mam włosowy kryzys i wzmożone problemy ze skórą głowy - jest najbardziej delikatna dla pasm. Radzi sobie z największymi kołtunami, nie ciągnie, nie wyrywa i nie sprawia bólu. Bez wahania wręczyłabym ją innej dziewczynie. :)


Bez glinki zielonej nie wyobrażam sobie pielęgnacji, więc z chęcią zarażam miłością do tego proszku wszystkie kobiety wokół. To jak ona oczyszcza, zwęża pory, reguluje wydzielanie sebum i przyspiesza gojenie się zmian, to naprawdę bajka. Pomaga też w walce z łupieżem, a dodana do kąpieli detoksykuje całe ciało. Sama bardzo ucieszyłabym się, gdyby ktoś wręczył mi jej zapas, tym bardziej, że glinka zielona Mokosh zapakowana jest w ładny słoiczek, który ułatwia użytkowanie i jest poręczny. W ekobieca.pl znajdziecie też inne glinki, do wyboru, do koloru. :)


Nic tak nie odpręża po ciężkim dniu jak ciepły prysznic z pięknie pachnącymi kosmetykiem i aromatyczny balsam tuż po. Kokosowo-bananowy duet od Nacomi rozkocha w sobie każdego! Mamy tu kokosowo-bananową piankę peelingująco-myjącą oraz  nawilżająco-wygłądzający mus do ciała bananowo-kokosowy shake. Te słodkości bronią się same - są naturalne, a zarazem skuteczne, no i przede wszystkim niesamowicie relaksują i uprzyjemniają wieczorny pobyt w łazience. Idealna opcja na prezent solo lub w parze. 


Świetnym dodatkiem do każdego prezentu są także maseczki wszelkiego rodzaju. Na zdjęciu jedna z moich ulubionych Skin79 Fresh Garden Mask Snail - przyjemnie nawilża, uspokaja i koi cerę oraz delikatnie ją rozjaśnia. Druga propozycja, to Bania Agafii, maska do twarzy odmładzająca - biała glinka



Myślę, że ładna, ozdobna paleta z ciekawą, bezpieczną kolorystyką w środku również zawsze wywołuje uśmiech na naszych kobiecych twarzach. I tutaj podsuwam Wam Makeup Revolution Jewel Collection Eyeshadow Palette Deluxe. To stosunkowa nowość MUR i muszę przyznać, że palety z tej kolekcji są naprawdę świetnie napigmentowane, przyjemnie się ze sobą łączą i fajnie, łatwo się z nimi pracuje. Wersja złota jest bezpieczną mieszanką kolorów i na dzień i na specjalne okazje, więc każda z nas zrobi z niej użytek. Mamy tu mat, błysk, odcienie bazowe i bardziej wyraziste - można się bawić i kombinować. :)


Na koniec jeszcze mój osobisty hit, czyli pędzle Jessup. :) Odkąd je mam, nie używam innych. :D Są świetnej jakości, a kosztują grosze. Znalazłam odpowiedniki Zoevy, które spisują się duużo lepiej niż oryginały. Włosie jest mięciutkie, sprężyste, delikatne, a same pędzle po prostu bardzo ładne. Z przyjemnością po nie sięgam i są ozdobą mojej toaletki. Możecie sprezentować komuś cały zestaw, set do oczu lub twarzy, czy pojedyncze sztuki. Naprawdę warto! 

I to już koniec mojego kosmetycznego zestawienia. :) Wszystkie kosmetyki przetestowałam na sobie, znam je doskonale i bardzo lubię, ciężko mi więc wybrać jednego faworyta, ale jestem ciekawa co Wam najbardziej wpadło w oko! :) 

Macie już prezenty? Ja tak jak już pisałam na Instagramie jestem zwolniona z zakupów, bo rok temu zrezygnowaliśmy z wręczania sobie podarunków. ;) Zamierzam jednak niebawem sama sprawić sobie małą przyjemność i skreślić jeden z punktów mojej wishlisty. :D
NeoNail Christmas Set Basic - idealny pomysł na prezent!

czwartek, grudnia 06, 2018 5

NeoNail Christmas Set Basic - idealny pomysł na prezent!

Święta coraz bliżej! Macie już skompletowane prezenty dla najbliższych? Dziś podrzucam świetną propozycję, która ucieszy każdą fankę zadbanych paznokci i stylowego manicure. NeoNail Christmas Set BASIC zawiera bowiem wszelkie niezbędne akcesoria do rozpoczęcia swojej przygody z hybrydami! Za jego pomocą każda z nas wyczaruje elegancką, długotrwałą stylizację, która będzie wizytówką i ozdobą dłoni. Przyjrzyjmy się dokładnie, co my tutaj mamy. :)

NeoNail Christmas Set BASIC

Christmas Set Basic to zapakowany w świątecznej odsłonie zestaw, który będzie idealnym prezentem dla początkującej hybrydomaniaczki. W jego skład wchodzą wszelkie przydatne elementy potrzebne na start, a dokupienie kilku drobnych akcesoriów (pyłki, folie) daje już szerokie możliwości w kwestii zdobień i stylizacji. Myślę, że taka niespodzianka ucieszy każdą miłośniczkę manicure hybrydowego, a co niektórym doda odwagi, by uwierzyć w swoje siły i zacząć malować paznokcie samodzielnie w zaciszu domowym. 



W zestawie NeoNail Christmas Set BASIC znajdziemy 3 kolory lakierów hybrydowych, w tym piękną czerwień Raspberry Red oraz stonowany, elegancki zgaszony  kakaowy beż Hot Cocoa, a także pozostałe akcesoria, których potrzebujemy do wykonania perfekcyjnego hybrydowego manicure. Nie brakuje również instrukcji obsługi step by step oraz uroczych naklejek wodnych. 


NeoNail Christmas Set BASIC zawiera:
  • Lampa LED 18W/36W (6357) - nowy model, z trzema trybami pracy, sensorem ruchu, wyświetlaczem, 21 diodami i opływowym kształtem,
  • Lakier hybrydowy 3 ml – Raspberry Red (3762-3) - elegancka, ponadczasowa, seksowna czerwień,
  • Lakier hybrydowy 3 ml – Agitated Ocean (5605-3) - zgaszona mieszanka turkusu i błękitu niczym głębia oceanu,
  • Lakier hybrydowy 3 ml – Hot Cocoa (5320-3) - kakaowy beż, wyważony, stonowany,
  • Lakier Hybrydowy 3 ml - Hard Base (4744-3) - hybrydowa baza, podstawa każdego manicure,
  • Lakier Hybrydowy 3 ml - Hard Top (4745-3) - top, który jest zwieńczeniem wszystkich stylizacji,
  • Nail Cleaner 50 ml (5150) - płyn do odtłuszczania płytki oraz lakierów hybrydowych,
  • Acetone UV Gel Polish Remover 50 ml (5146) - aceton do usuwania lakierów hybrydowych,
  • Polerka łódka 100/180 -fioletowa (168) - dwustronna polerka do matowienia płytki paznokcia
A to wszystko w cenie 129zł zamiast 242zł!!!

Trzy różne kolory, wiele możliwości

Zestaw zawiera trzy odcienie o pojemności 3ml, które pozwalają wyczarować wiele pięknych stylizacji. Możemy mieszać je ze sobą, zestawiać wspólnie, ozdabiać pyłkami i innymi biżuteryjnymi lakierami, a także bawić się wykończeniami - połysk, mat, welur - ogranicza nas jedynie wyobraźnia. :) Ponadto są to kolory, które pasują na każdą okazję - beż, czerwień , ciemny turkus uzupełnią każdy outfit. 

Zestawy świąteczne NeoNail

NeoNail Christmas Set BASIC, to jednak nie wszystko! Marka NeoNail oferuje nam jeszcze 3 inne zestawy świąteczne: Christmas Set, Christmas Set PREMIUM, Christmas Set Exclusive. Bez problemu więc dobierzemy prezent idealnie dopasowany do potrzeb i upodobań  osoby obdarowywanej. 



Świąteczny manicure wykonany przy użyciu NeoNail Christmas Basic Set

Już wczuwam się w świąteczny klimat, więc nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła po czerwień. Oczywiście połączyłam ją ze złotem. Jedni powiedzą nuda, ja powiem, że klasyka, która jest ponadczasowa i zawsze się obroni. Ponadto uwielbiam zdobienia, które są szybkie, nieskomplikowane, a i tak robią efekt wow, budzą wiele pytań i zbierają komplementy. :)

Wszystkie wykorzystane elementy zestawu pogrubiłam i w miarę możliwości podlinkowałam. :)

→ Za pomocą pilnika o gradacji 100/180  opiłowujemy paznokcie - nadajemy im odpowiedni kształt, opracowujemy i odsuwamy skórki oraz przechodzimy do dokładnego, ale delikatnego zmatowienia płytki polerką łódką
→ Odtłuszczamy paznokcie Nail Cleanerem i nakładamy cienką warstwę bazy Hard Base
→ Wkładamy dłoń do lampy 18W/36W na 60-90 sekund. 
→ Aplikujemy pierwszą cienką warstwę lakieru Raspberry Red.
→ Wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, a następnie aplikujemy drugą, równie cienką warstwę i znów utwardzamy.
→ Na płytkę palca serdecznego (całą) i małego (od końcówki do połowy), nanosimy jedną warstwę drobinkowego lakieru Champagne Kiss - na małym palcu staramy się, aby lakier był bardziej skupiony na końcu i rozproszony do środka. Utwardzamy w lampie.
→ Pokrywamy paznokcie topem Hard Top.
→ Ponownie wkładamy dłoń do lampy, utwardzamy, przemywamy Nail Cleanerem i gotowe.

I to wszystko na dzisiaj. Jestem bardzo ciekawa jaka wersja świątecznego zestawu NeoNail ucieszyłaby Was najbardziej i na jaki manicure stawiacie w grudniu!