Popularne posty

Seni Care - krem do suchej, zrogowaciałej skóry, 10% urea

niedziela, 27 maja 2012

Dziś już ostatni (póki co;)) post odnoszący się do pielęgnacji kończyn dolnych. Miałam zamiar zmienić repertuar, ale nie mogłam napisać o kosmetyku uniwersalnym, który kosztuje niewiele i sprawdza się wyśmienicie. W roli głównej dziś krem Seni Care, za który zapłaciłam poniżej 8zł/100ml w Aptece Zdrowie. Przyznam, że kupiłam go w ciemno, nie wiedząc o nim kompletnie nic. Skusiła mnie niska cena i 10% mocznika.


Nie ukrywam, że analizując w domu skład, nie spodobała mi się wszechobecna parafina. Ostatnio coraz bardziej mnie irytuje i staram się jej unikać więc gdybym zauważyła ją wcześniej, pewnie bym kremu nie kupiła. Jak już jednak był, poszedł w ruch. 

Przeznaczony jest głównie do suchej skóry kolan, stóp, łokci i dłoni. Ma za zadanie regulować proces złuszczania i rogowacenia się naskórka. Dobrze wygładza i zmiękcza skórę, zapewnia jej odżywienie, nawilżenie i natłuszczenie. Naprawdę działa! Do rąk jest dla mnie zbyt ciężki, nie potrzebują aż takiego nawilżenia, ale na stopy, a ściśle mówiąc pięty, działa rewelacyjnie! Stosowany regularnie sprawia, że są wyraźnie gładsze i delikatniejsze.


Polecam stosować na noc na wszelkie przesuszone miejsca, doprowadzi je w mig do porządku. Na dzień może się nie sprawdzić przez swoją treściwą, gęstą konsystencję i dość długie wchłanianie.

Krem nie posiada barwników i alergenów. Jego zapach jest typowo kremowy - lekki, bez wyraźnych nut zapachowych. Kojarzy mi się z kosmetykami, które używała moja babcia i choć nie jest drażniący to średnio mi przypadł do gustu. :)

Skład: Aqua, paraffinum Liquidum, Urea, Decyl Oleate, Butyrospermum Parkii, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Lanolin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Linum Usitatissium Seed Extract, Dicaprylyl Ether, Microcrystaline Wax, Polyglyceryl 4-Isostearate, Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol/ Methylparaben/ Ethylparaben/ Propylparaben/ Butylparaben, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Sodium Chloride, Parfum, Allantoin, Lactic Acid, PEG-8/ Tocopherol/ Ascorbyl Palmitate/ Ascorbic/ Citric Acid.

Podsumowując, mimo parafiny w składzie i niezbyt wyszukanego zapachu, polubiliśmy się i z chęcią sięgnę po drugą tubkę. :) 
Słyszałyście o tym kremie? Może znacie inne produkty tej marki? 
Pozdrawiam znad sterty notatek. :)))



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

8 komentarze

  1. nie slyszalam o nim. parafina w kremie do stop to akurat nie tragedia ale ja z zasady ją pomijam.

    ja sama dosypuje mocznika od wybranego kremu i robie sobie stezenie jakie mi sie podoba,moge nim bardzo zmiekczyc skore, nastepnego dnia kiedy mocze stopy to banalnie moge zetrzec kazde zgrubienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym kremie, a bardzo chętnie bym się na niego skusiła. Zachęciłaś mnie!
    Wydaje mi się, że Scholl strasznie się popsuł i szukam jego godnego zastępcy! :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. mam go i bardzo lubie! smaruje nim piety i lokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go od ponad roku (zapłaciłam 10 zł) i jak go skończę i będę rozglądać się za kremem z mocznikiem, to pewnie padnie na niego, bo apteki go mają, a cena jest przyjazna. Czasami przeszkadza mi tłusta warstwa, którą zostawia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wstrętna parafina wszędzie się musi pchać :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o nim, ale ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, spróbuje go znaleźć :)
    Bo nada mi się do pięt :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________