Popularne posty

pierwsze bliższe spotkanie z bath & body works

niedziela, 5 maja 2013

O marce Bath & Body Works słyszałam już dawno, kojarzyła mi się głównie z apetycznymi zapachami i niezbyt ciekawymi składami. Nigdy jednak nie miałam okazji wypróbować ich kosmetyków na własnej skórze. Szczerze mówiąc, nawet jak został otwarty salon w Polsce to nie bardzo mi się paliło by angażować kogoś i prosić o zakupy. Złożyło się jednak tak, że podczas mojego ostatniego pobytu w Warszawie, miałam okazję spotkać się z Karoliną i Sylwią, które uraczyły mnie super niespodzianką w postaci zestawu kosmetyków tejże marki właśnie(:**). W prezencie otrzymałam mini żel pod prysznic, balsam do ciała i mgiełkę. Dziś skupię się na dwóch pierwszych produktach, które wreszcie dłużej poużywałam. Zazwyczaj małe pojemności zostawiam sobie na jakieś wyjazdy i w weekend majowy nadarzyła się okazja zabrania ich ze sobą nad morze. :)


Zapachy oczywiście znałam już wcześniej bo nie byłabym sobą, gdybym nie powąchała mojego prezentu od razu. Już wtedy trudno było mi się im oprzeć. Oba kosmetyki pachną bowiem obłędnie! Według producenta nuty zapachowe balsamu Pink Chiffon to czerwona gruszka, waniliowa orchidea oraz szyfonowe piżmo. Natomiast żel pod prysznic Sweet Pea kryje w sobie płatki kwiatu groszku, soczystą gruszkę, frezję, świeżą malinę i łagodne piżmo


Zdecydowanie bardziej uwodzi mnie zapach balsamu. Jest niezwykle dziewczęcy, słodki i intensywny lecz absolutnie niemęczący. Połączenie owoców, wanilii i piżma daje niesamowicie seksowną i uwodzicielską mieszankę, która jest wyczuwalna przez inne osoby z otoczenia. Utrzymuje się na skórze bardzo długo -wtarty po wieczornym prysznicu, jest wyczuwalny następnego ranka. Duży plus także za lekką konsystencję oraz ekspresowe wchłanianie, balsam stosowałam także w ciągu dnia, kiedy czułam, że moje ramiona potrzebują nawilżenia. A przyznać muszę, że ku memu zaskoczeniu, nawilża on skórę całkiem nieźle. Mam ochotę na dużą pojemność i mgiełkę do ciała o tym samym zapachu.


Co do żelu, oczywiście dużym plusem jest także zapach. Słodki i ciepły, a zarazem rześki i bardzo odświeżający. W sam raz na aktualną pogodę za oknem. Rano zapewnia solidną dawkę pobudzenia,  dodaje energii i wprawia w doby humor. Jeśli chodzi o jego właściwości myjące, nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych kosmetyków tego typu. Ładnie się pieni, dobrze myje oraz nie wysusza mojej skóry. Pod tym względem żel jak żel. 

A Wy miałyście do czynienia z kosmetykami BBW? Jakie zapachy polecacie w szczególności? Z chęcią zapoznam się z jakąś jeszcze pozycją zapachową. Koniecznie napiszcie mi swoje typy! :)

Dziewczynki, jeszcze raz Wam bardzo dziękuję za spotkanie i prezent! :*

Ściskam,
Agu

PS. Wróciłam wczoraj z wyjazdu, teraz na blogu będę już regularnie więc niedługo poodpowiadam także na wszelkie zaległe komentarze bo aż mi wstyd. :)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

24 komentarze

  1. jeszcze na nie nie natknełam się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo miły prezent :-) Balsam Pink Chiffon znam z pudełka Glossy i też go bardzo polubiłam - a rewelacyjny zapach i za to, że naprawdę nawilża. Mam nadzieję, że przy mojej najbliżej wyprawie do Wawy uda mi się w końcu do tego sklepu zajrzeć. P.S Idealne zapachy właśnie na wszelkie urlopowe wyjazdy :-) Pozdrawiam, Jo Novi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kosmetyki tej firmy :)
    Używałam ich żele pod prysznic, balsamy do ciała i krem potrójnie nawilżający, który wg mnie jest rewelacyjny i lepszy niż niejedno masło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten balsamik z glossy boxa bardzo zapach mi się podobał, słodziutki

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli chodzi o zapachy,rewelacja,jeśli o działanie,bez szału:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne i łądnie wyglądające kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma za co, kochana! Cieszę się, że kosmetyki przypadły Ci do gustu! Ja lubię jeszcze baaardzo Paris Amour i Twilight Woods. Poza tym jeszcze Carried Away.

    OdpowiedzUsuń
  8. taki balsam dostałam z GB, ale prawdę mówiąc ciągle czeka na swoja kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają cudnie, myślę, że bym się z nimi polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdzie ich nie widziałam, ale mają sympatyczne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam mieszane uczucia co do B&B. Faktycznie wszystkie ich produkty przepięknie pachną. I intensywnie. Do tego stopnia, że czasem wychodzę ze sklepu z bólem głowy :P Niestety, zapachy nie utzymują się na skórze. Mgiełka to faktycznie mgiełka, zapach czuć może z 5 min po użyciu, potem już nic. Podobnie jest z resztą kosmetyków. Lubię natomiast ich zapachowe sanitaizery (nie wiem, czy są też dostępne w PL), szczególnie te małe, któe można doczepić do kluczy czy torebki w formie breloczka. To bardzo fajne rozwiązanie, kiede cały dzień biega się po mieście i w końcu marzy, by umyć ręce :) Jestem też zadowolona z ich świec zapachowych- przez zeszłorocznym Bożym Narodzeniem obkupiłam się w wiele sezonowych zapachów i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dopiero od niedawna mam stycznosc z ta marka, wiec w sumie jeszcze nie umiem sie okreslic czy czaruja, czy sa dla mnie przecietni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo polubilam BBW a zwłaszcza balsamy - mam ich niezłą kolekcję na zapas:) Składy jak składy nie sa aż takie masakryczne choc mogło być lepiej fakt.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych zapachów jestem niezmiernie ciekawa :)
    No i opakowania, kolorystycznie, podobają mi się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo się cieszę, że trafiłyśmy z Sylwią w Tój gust :) Oczywiście służę pomocą w razie chęci dokonania zakupów drogą korespondencyjną ;)

    Oprócz wersji zapachowych, którymi Cię obdarowałyśmy uwielbiam również ostatnio opisywany na blogu Carried Away i Twilight Woods :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam styczności z tą marką. Będąc w Warszawie oczywiście zaszłam do B&BW, ale generalnie nic mnie nie urzekło na tyle, aby to kupić. Nie znam w ogóle asortymentu sklepu, a obwąchanie tego wszystkiego zajęłoby mi masę czasu, więc odpuściłam :P Może następnym razem skuszę się na coś :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa jak pachną te twoje , ponieważ nie miałam okazji używać ale po opisie kuszą strasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już dawno dawno temu dostałam od kogoś ze Stanów balsam z tej firmy, nie było jej jeszcze u nas, szata graficzna opakowań też była inna (moim zdaniem nawet lepsza bo mniej "strojna"), ale zapach i kremowość tego balsamu mnie zachwyciły! Miałam pięknie pachnącą wanilię z cukrem trzcinowym,balsam był treściwy prawie jak masło do ciała i zapach trzymał się niewiarygodnie długo. Szkoda że nie mam dostępu do sklepu, a może na szczęście :P

    OdpowiedzUsuń
  19. niestety nie miałam jeszcze okazji wypróbować :<

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie mam do nich dostępu :( ale ciągle spotykam kosmetyki BBW na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Samo działanie bez szału, ale zapachyyyy! Trwałość mgiełek na 6! Lubię jeszcze żele antybakteryjne z BBW

    OdpowiedzUsuń
  22. nie mam niestety do nich dostępu, ale chętnie bym coś wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________