Popularne posty

Yankee Candle razy 3

sobota, 14 września 2013

Jesień daje coraz bardziej o sobie znać. Wieczory robią się chłodne i coraz dłuższe. Wyciągnęłam już ciepłe skarpetki, zaopatrzyłam się w gruby koc i nowe smaki herbat. Nie może zabraknąć też otulających zapachów, które zapewniają mi odprężenie. Tartaletki od goodies.pl cały czas są w użyciu a ja z ogromną przyjemnością się nimi rozkoszuję. Dziś na tapecie Honey Blossom, A Child's Wish oraz Pink Lady Slipper. Dwa absolutnie cudowne, jeden, z którym mój nos kompletnie się nie polubił,

 
Honey Blossom rozkochał mnie w sobie na amen. Słodycz wymieszana z luksusowymi, damskimi perfumami. Wyczuwam tu frezję i piżmo. Cudowny, otulający, bardzo w moim stylu. Pachnie naprawdę bardzo intensywnie, czuć go w całym domu. Na pewno kupię go ponownie bo jest absolutnie fantastyczny.

A Child's Wish to nazwa dobrana wprost idealnie do aromatu, który wyczuwalny jest po zapaleniu. Czuję łąkę, mieszankę polnych kwiatów, która kojarzy mi się z dzieciństwem na wsi i beztroską. Słodki, bardzo relaksujący i także wyczuwalny w całym domu. Cudo!

Pink Lady Slipper niestety kompletnie nie przypadł mi do gustu. Wyczuwam w nim kwiatowe nuty, ale takie, których nie lubię np. róża. Poza tym bardzo mocno kojarzy mi się z perfumami Kenzo, te z makiem na butelce. Jest pudrowy, intensywny i bardzo mnie zmęczył.



Odkrywanie kolejnych kompozycji zapachowych wzbudza we mnie niemałą nutkę ekscytacji, z ogromną ciekawością umieszczam nowe woski w kominku i rozkoszuję się ich aromatem. Jestem ciekawa ile jeszcze z magicznej 50 przypadnie mi do gustu, a z iloma się nie polubię tak jak z pink lady slipper. Mam nadzieję, że zdecydowana większość skradnie moje serce. ;)

Jakie zapachy mi polecacie? Które powinnam odpalić w pierwszej kolejności? Koniecznie dajcie znać! :)

Buziaki,
Agu



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

49 komentarze

  1. Muszę sie na nie skusić pewnie pięknie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, pachną niesamowicie, poza PLS:)

      Usuń
  2. Mi się honey blossom nie spodobało :/ Z najnowszej kolekcji Q3 moim ulubieńcem jest November Rain, fajny jest także zapach września- Mandarin Cranberry. Ogólnie najfajniejsze są jak dla mnie YC o zapachach kwiatowych i owocowych (Beach Flowers, Waikiki Melon, Fruit Fusion). Choć od wczoraj jestem też zakochana w Black Coconut ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Coconut także lubię, ale honey bardziej:) zapachów o których mówisz jeszcze nie znam, zapewne w przyszłości nadrobię :)

      Usuń
  3. jestem chyba ostatnią osobą, która nie ma tych wosków - czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie bo zapachy rozpieszczają zmysły i nadają niesamowitego klimatu w domu :)

      Usuń
  4. Kupiłam ostatnio the child wish, ale jeszcze nie paliłam. Obecnie palę Sweet pea - polecam, bardzo przytulny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpal koniecznie bo jest cudny! :) o sweet pea słyszałam dużo dobrego :)

      Usuń
  5. Aż zapaliłabym coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat nie mam żadnego z tych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam zapachy jabłka i cynamonu jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiciuś, ja takie zapachy rezerwuję sobie na zimę, mam na ten okres YC typowo w świątecznym klimacie np. świateczne ciasteczka! zapachowy obłęd :)

      Usuń
  8. długo już zastanawiałam się nad zakupem któregoś z nich, ale nie wiem jaki zapach wybrać jako pierwszy... polecasz coś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dzień dzisiejszy moimi ulubieńcami są a child's wish i honey blossom :)

      Usuń
  9. Honey Blossom to mój faworyt, właśnie go palę. Dla mnie pachnie jak perfumy Angel.
    Na drugim miejscu jest Vanilla Lime, bardzo orzeźwiający zapach.
    No i oczywiście Summer Scoop, który pachnie pysznymi lodami owocowymi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nigdy nie wąchałam Angel więc nie mam porównania ;) dzięki za polecenie, zanurzę się w mym kartonie rozpusty i sprawdzę czy mam dane zapachy, jeśli tak, odpalę w najbliższym czasie :))

      Usuń
  10. Mam identyczne odczucia co do Pink Lady Slipper, taki męczący, kwiatowy, ale w ciężki sposób. Lubię kwiatowe zapachy, ale tylko takie lekkie, najlepiej w takim wydaniu jak Loves Me, Loves Me Not, gdzie czujemy łąkę, trawę....Polecam :)
    A Child's Wish pachnie pięknie, ale niestety ja ledwo go czuję, szkoda, że nie jest bardziej intensywny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kirei, u mnie a child's wish pachniał bardzo intensywnie, z kolei inne mogłyby pachnieć nieco mocniej bo bywają delikatne, ja lubię wyraziste zapachy :) loves me, loves me not, mam i na pewno niedługo odpalę :)) dzięki za polecenie!

      Usuń
  11. Zobaczyłam u Ciebie post o woskach i natychmiast odpaliłam swój kominek :) W tej chwili topi się w nim French Lavender :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo cieszę się :) french lavender jeszcze nie odpalałam, polecasz? :)

      Usuń
  12. Ja za Kenzo kiedyś szalałam, więc Pink Lady Slipper mógłby mi przypaść do gustu. Zresztą róże też lubię :)

    Honey Blossom mam, ale jeszcze czeka na swoją kolej, a a Child's Wish dotąd zupełnie umknął mojej uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ten zapach mocno drażni :( a dwa pozostałe uwielbiam i naprawdę polecam :)) a child's wish w szczególności :)

      Usuń
  13. Kupiłam dzisiaj swoje pierwsze woski - dziś palę Mandarin Cranberry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, muszę sprawdzić czy mam ten zapach :)

      Usuń
  14. Pink Lady Slipper i Honey Blossom <3 wręcz uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honey Blossom to mój hit, ale Pink Lady już nie bardzo...

      Usuń
  15. A child's wish mam na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dwójeczką troszkę mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bo gdybym miała wybrać jednego ulubieńca to na dzień dzisiejszy byłby to ten wosk :)

      Usuń
  17. a childs wish to moj zapach nr 1
    mialam juz ok 50 roznych tart
    najbardziej lubie te lekkie owocowe lub z serii natural
    beach walk,pink sand
    wszelkie wanilie,cynamony nie dla mnie
    planuje teraz kupic swiece November rain,mialam wosk-jest naprawde super!
    buziaki x

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż chyba zacznę zapisywać sobie nazwy tych tartaletek, bo ostatnio w blogosferze jestem nimi wręcz zasypywana :) Czekam tylko na dostawę w świecie zapachów i będę się rozkoszować tymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawią mnie te woski z Yankee Candle :)
    Niestety cena jak na wielkość jest nieco przesadzona.
    Na ile starczy taki jeden wosk?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wczoraj kupiłam moje pierwsze woski YC ;) na razie wypróbowałam jeden, który niestety nie oczarował mnie zapachem :( testowanie dalej mam nadzieję będzie przyjemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam teraz dylemat jakie sobie kupić :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że polubiłabym się z "child wish" :)) Musi mieć cudowny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  23. Polecam Black Coconut oraz Soft Blanket :) Dla mnie póki co te dwa zapachy są najładniejsze ze wszystkich które testowałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. A child's Wish był moim pierwszym zapalonym woskiem więc na pewno będę go pamiętać i chętnie sprawdziłabym ten Honey chociaż za zapachem miodu (w kosmetykach np.) nie przepadam, to ciekawa jestem jakby się tutaj sprawdził... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dla mnie honey blossom na początku wydawał się za słodki i za mdły, ale kiedy zapaliłam - przepadłam :D pachnie bardzo przyjemnie. a child's wish uwielbiam, jeden z bardziej udanych zapachów, zaraz obok garden hideaway.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. Honey Blossom uwielbiam, A Child's Wish nie lubię, a Pink Lady Slipper czeka na testy. : -)

    OdpowiedzUsuń
  27. mi Child Wish się podoba w początkowej fazie palenia,palony dłużej zaczyna mnie drażnić,Pink Lady jest dla mnie całkiem o.k a Honey jeszcze nie paliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Yankee Candle robią furorę wśród blogerek.
    Chyba też muszę spróbować!
    Pozdrawiam,
    www.femmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja uwielbiam wiśniowe, waikiki melon też jest fajny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ani Pink Lady Slipper ani A Child's Wish mnie nie porwały. Ten pierwszy duszący i ciężki, ten drugi odrobinę toaletowy i jakiś taki nie mój. Dam mu jeszcze szansę, ale nie liczę na za wiele. :-) Chyba Yankowee kwiaty nie dla mnie, aczkolwiek wciąż próbuje. O Honey Blossom słyszałam wiele dobrego, na niego liczę najbardziej. :-)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________