Popularne posty

niestety nie dla mnie / Klorane, szampon na bazie chininy i witamin B

poniedziałek, 18 listopada 2013


Szampon Klorane był na mojej liście już od dawna, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze by go kupić. Nabyłam go dopiero jakiś czas temu, skuszona promocją w aptece. Kosztował bodajże 13zł/ 200ml, a później cena spadła do 10zł (regularna to 33,99zł). Zewsząd dobiegały mnie pochlebne opinie na jego temat i naprawdę wierzyłam w jego moc, jednak moje włosy i skóra głowy nie bardzo się z nim polubiły.

Wiele razy pisałam, że mam problematyczną skórę głowy. W tamtym roku dermatolog stwierdził ŁZS, w tym,m kolejny to potwierdził. Niezbyt to optymistyczne i budujące, ale staram się jak mogę by moja skóra i włosy były w jak najlepszym stanie. Bywa raz lepiej, raz gorzej. Niestety na zaostrzenie stanu mają wpływ nie tylko kosmetyki, ale też woda, dieta, stres i wiele czynników, o których czasem nie mamy pojęcia. Nie mogę używać przez dłuższy czas tego samego szamponu bo skóra się przyzwyczaja i zaczyna reagować źle, dlatego cały czas balansuję na krawędzi, stosując na zmianę specyfiki delikatne i te mocniej oczyszczające. Na przełomie jesieni i zimy zawsze przychodzi kryzys i do tego wszystkiego zaczynają lecieć mi włosy. Wydawało mi się, że Klorane na tę porę będzie odpowiedni.


Na tekturowym opakowaniu możemy przeczytać m.in., że szampon przeznaczony jest dla włosów cienkich, osłabionych i pozbawionych witalności posiada wyciąg z chinowca czerwonego, który bogaty jest w chininę mającą silne właściwości wzmacniające. Dodatkowo działanie wzmacniać ma kompleks witamin z grupy B (B5, B6, B8), które pobudzają wzrost włosów i wzmacniają ich strukturę. Szampon delikatnie myje włosy, ułatwia rozczesywanie, zwiększa objętość i sprawia, że włosy tryskają energią. 

Niestety, w moim przypadku żadna z obietnic nie została spełniona. Szampon nie wzmacnia włosów w żaden sposób (ogólnie nie wierzę, że dzięki szamponowi przestaną nam wypadać włosy). Faktycznie jest delikatny, ale dla mnie aż za bardzo. Nie radzi sobie z umyciem moich włosów, nie oczyszcza ich dokładnie, a tym bardziej skóry głowy. Są obciążone, przyklapnięte i bez życia. Szybciej się przetłuszczają. Niestety, po jego użyciu na drugi dzień pojawia się drobny łupież, co oznacza, że moja skóra nie może się z nim kompletnie porozumieć.

Sam szampon ma dość gęstą, skoncentrowaną konsystencję, przez co jest wydajny. Zapach jest przyjemny, lekko ziołowy, wymieszany z męskimi perfumami. Ja go polubiłam. Dobrze się pieni i samo mycie nie sprawia problemów. Nie plącze włosów jakoś wybitnie, ale ja zawsze nakładam na nie odżywkę bo nawet z nią mam odwieczny problem z rozczesaniem kosmyków, a dokładnie jednego kołtuna, który robi mi się po każdym myciu. Butelka też dobrze leży w dłoni i pozwala swobodnie wycisnąć odpowiednią ilość kosmetyku.


Podsumowując, nie jest to szampon dla mnie. Być może sprawdzi się u posiadaczek skóry normalnej, z włosami osłabionymi. U mnie nie zdał egzaminu, w związku z tym resztę albo komuś oddam, albo spożytkuję w inny sposób (zostało mi około pół butelki bo dawałam mu naprawdę sporo szans). Cieszę się, że kupiłam go w promocji, a nie w regularnej cenie. :)


A Wy używałyście tego szamponu? Jak wrażenia? 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

21 komentarze

  1. łiii jaj włosy oklapnięte to tez nie dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś miniaturkę innego szamponu z Klorane, chyba z magnolią - również bez szału... W ogóle nie przepadam za marką, bo spray nabłyszczający z magnolią okazał się strasznym bublem, zraziło mnie to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przetłuszcza wlosy, wiem...a taki się wtedy (rok temu) zapaliłam na produkty Klorane

      Usuń
  3. Nie znam ale ten szampon mnie jednak nie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny dowod na to ze neistety nei dla kazdego sa dobre produkty kultowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten sam problem z LZS :/ w zeszłym roku dermatolog tylko to potwierdził, ja z twarzą sobie radzę to z włosami już niekoniecznie :/ I jesienią właśnie zauważyłam nasilenie się choroby, a latem było tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z twarza nie mam problemow na szczescie:)

      Usuń
  6. nie uzywalam, sosuje jak narazie H&S niemiecki do farowanych włosów. Bo tez mam problemy

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji używac niczego z Klorane, czasami mnie kusi, ale zawsze wracam do Pat&Rub:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie, chociaż pierwszy raz o nim słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś kilka miniaturek tego produktu i byłam bardzo zadowolona ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze chociaż, że nie kupiłaś go w standardowej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Promocyjna cena przystępna, za taką pewnie bym się skusiła. Jednak przy regularnej pomimo mojej ciekawości nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Możliwe, że w tym szamponie jest jakiś składnik, który podrażnia Twoją skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja stosuję Seboradin i zauważyłam znaczną poprawę jeśli chodzi np. wypadnie. U mnie zdziałał cuda.

    OdpowiedzUsuń
  15. Posiadam od dwoch tygodni. Szczerze... d..y nie urywa. Nie pieni sie, nie myje dokladnie wlosow, jest za drogi...

    OdpowiedzUsuń
  16. A próbowałaś soku z cebuli na włosy i skórę głowy? Można aplikować sok, można zrobić macerat z cebuli w alkoholu i nim nacierać głowę.
    A co do miniaturek. To jest chwyt marketingowy. Producenci dają tam na prawdę dobre rzeczy, z odpowiednią ilością składników, a do regularnych opakowań już mniej. Bo gdyby mieli dawać tyle samo to mało kto by kupił, albowiem cena była by zaporowa. A tak łapią ludzi jak wróble na plewy.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________