Popularne posty

o szybkim i nieskomplikowanym daniu :) / chilli con carne

poniedziałek, 11 listopada 2013

W zasadzie ten post miał się nie pojawić, ale wynik końcowy zadowolił mnie na tyle, że postanowiłam się z Wami podzielić przepisem. Wyszło przepyszne i jeśli taki antytalent kulinarny dał sobie radę to i wam się uda. ;) 

Mam nadzieję, że wybaczycie mi jakość zdjęć. Było już ciemno, a ja fotografując, nie zakładałam, że całość wyląduje później na blogu. Jednak Ania Starmach i przepisy z jej książki "Pyszne 25" zasługują na to by o nich wspomnieć tutaj od czasu do czasu. Myślę, że i Wam spodobają się propozycje, których przygotowanie zajmuje do 25 minut, a koszt nie przekracza 25 zł. Pomyśleć, że ta pozycja trafiła do mnie przez przypadek, ale jak to mówią, lepiej późno, niż wcale. Już mam całą listę przepisów do zrealizowania!


Dziś, na pierwszy ogień na moim talerzu zagościło chilli con carne. Zawsze wydawało mi się, że to danie jest bardzo skomplikowane, wymaga wielu produktów, czasu i zdolności kulinarnych, których (co tu dużo mówić) mi brak. :D W rzeczywistości jest jednak całkiem inaczej, potrzebujemy kilku składników, a z wykonaniem poradzi sobie każdy. :) Co najlepsze, danie jest na tyle uniwersalne, że jego gęstszą wersję możemy podawać z tortillą, czy naleśnikami, a gdy zrobimy więcej sosu, idealnie komponuje się z ryżem, czy chociażby makaronem. :) Jestem pewna, że chilli jeszcze nie jeden raz zagości na naszym stole. Następnym razem mam ochotę na duet z tortillą! 


Ja przepis delikatnie zmodyfikowałam. W książce mowa jest o wołowinie, ja dodałam mielone mięso z łopatki wieprzowej bo innego nie dostałam. Polecam Wam kupować w sklepie mięsnym i prosić o zmielenie lub mielić w domu. Osobiście nie lubię i staram się nie kupować gotowego mięsa mielonego. Pominęłam też jeden składnik, dokładnie przyprawę jaką jest kmin rzymski (kumin). To nie to samo co normalny kminek i niestety nigdzie jej nie widziałam, dlatego sobie odpuściłam. :) Na koniec doprawiłam też pieprzem i solą, o których nie ma mowy w przepisie Ani. 


Cebulę i czosnek obrałam i drobno posiekałam. Do szerokiego garnka wlałam dwie łyżki oliwy z oliwek. Gdy się rozgrzała, wrzuciłam czosnek i cebulę. Po kilku minutach dosypałam 1/2 łyżeczki chilli, słodkiej papryki i oregano. Smażyłam całość przez minutę, ciągle mieszając. Dorzuciłam mięso i smażyłam przez chwilę. Gdy uzyskało jaśniejszy kolor, dodałam pomidory z puszki oraz wodę. Gotowałam na średnim ogniu, przez około 10 minut. Po tym czasie dorzuciłam czerwoną paprykę pokrojoną w kostkę i dalej gotowałam przez jakieś 5 minut. Następnie dodałam czerwoną fasolę i poczekałam kolejne 5 minut. Doprawiłam całość do smaku, dorzucając jeszcze trochę wyciśniętego przez praskę czosnku, pieprzu, soli, słodkiej papryki i oregano. Pogotowałam jeszcze przez moment i wyłączyłam, gdy po spróbowaniu miałam pewność, że mięso jest miękkie. W międzyczasie ugotowałam ryż, który był fajnym uzupełnieniem tego dania. Później zjedliśmy całość ze smakiem. ;)

A Wy co jadłyście dziś na obiad? :))



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

67 komentarze

  1. Robie chili dosc czesto, moj facet mnie namowil kiedys i rozgoscilo sie w naszym jadlospisie. uzywam chudego miesa wieprzowego albo mielonego indyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego staram się nie kupować gotowego mielonego, w sklepie mogłam marudzić do woli, wybierając najchudszą porcję :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. warto :) ja ją co prawda dostałam za 1gr do zamówienia w Znaku, ale zawartość jest świetna, dania nieskomplikowane i proste w wykonaniu :)

      Usuń
  3. Zastanawiałam się kiedyś nad tą książką, skoro mówisz, że warto, to sięgnę po nią :)
    Bardzo ciekawy przepis, na pewno go wypróbuję :)
    Zdjęcia są bardzo zachęcające! Mniam! U nas były dziś naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas miały być w niedzielę, ale nastąpiła zmiana planów :D pewnie zrobię w tygodniu :D a książka jest bardzo fajna :)

      Usuń
  4. identyczne chilli robię jako nadzienie do wrapów :) spróbuj też tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przypomniałaś mi o tym daniu, bo dawno nie robiła :D chyba jutro zrobię Twoja wersję :)

      Usuń
    2. i jeszcze jedno - ja z oryginału równiez wykluczyłabym kminek, jednak z tegoż powodu, że go nie lubię :)

      Usuń
    3. kumin to nie to samo co kminek :) warto pamiętać, że te przyprawy różnią się całkowicie od siebie, tylko ten kumin ciężko dostać :) z wrapami spróbuję :)

      Usuń
  5. Pycha <3 Zrobię na pewno, tylko bez ryżu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. robię je dokładnie tak samo i też podaję z ryżem. Mmmmm ulubione żarcie mojego faceta - na ostro i z fasolą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się, że lubi :D jest mega sycące i pożywne, mój też polubił :D

      Usuń
  7. Kumin rzymski jest naprawdę świetną przyprawą i bardzo zmienia smak dania. Firma Kotani ma go w swojej ofercie i stoiska z przyprawami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, kumin jest niezbędną przyprawą w kuchni. Kotani ma w wersji niemielonej (taką tylko widziałam np. w Piotrze i Pawle na Turzynie i skusiłam się, gdyż rozbity moździerzem ma jeszcze lepszy smak i aromat), mielony kupiłam też kiedyś w sklepie ze zdrową żywnością na osiedlu Zawadzkiego, ale nie wiem czy po drodze Ci w te kierunki :P Do mojej wersji chilli zawsze dodaję właśnie kumin, skrapiam sokiem z limonki i dodaję kostkę gorzkiej czekolady. Do tego obowiązkowo kukurydziane tortille własnej produkcji.

      Usuń
    2. do Piotra i Pawła zdecydowanie mi bliżej, niż na Zawadzkiego :D dzięki Aniu, na pewno wybiorę się na zakupy i wypróbuję Twoje wskazówki :)

      Usuń
  8. Uwielbiam bardzo chilli con carne! Zawsze jak je robię podlewam podczas gotowania czerwonym winem - wspaniale wzbogaca smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za wskazówkę :) spróbuję :)

      Usuń
  9. ślinę mam po kolana. :P i to o jakiej porze! Agu. jesteś złą kobietą, bo kusisz ludzi na diecie.
    Zrobię je w kilku najbliższych dniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam :DDD Dusiołku, daj znać jak zrobisz, czy Ci smakowało :)

      Usuń
  10. Oooo, coś dla mojego Robala :)
    Przygotujemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie smakowało :)

      Usuń
  11. Chili jest przepyszne! i baaardzo rozgrzewające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! :) jadłam dziś po powrocie do domu, taki posiłek sprawdza się świetnie po powrocie z zimnego powietrza;)

      Usuń
  12. Uwielbiam chilli :D Ale ja dodaję mnóstwo pomidorów więc ma formę zupo-gulaszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, ja następnym razem też dodam więcej, teraz miałam puszkę a wczoraj wszystko było pozamykane :)

      Usuń
  13. Aż zgłodniałam :D Nie wiem co Ty chcesz od tych zdjęć, ale moim zdaniem są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Beauty! :) wiesz co, nie ustawiłam dobrze balansu bieli i wyszły nieco za pomarańczowe, ale trochę je poprawiłam by się nadawały do publikacji ;) wszystko przez to, że za późno zabrałam się za gotowanie :P nic nie zastąpi zdjęć w świetle dziennym :D

      Usuń
  14. najlepiej dodać jeszcze łyżeczkę kakao - nada pięknego koloru i fajnego smaku (nie mylić ze słodkim, bo kakao nie ma z tym nic wspólnego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, muszę wprowadzić w życie bo akurat mam kakao w domu:)

      Usuń
  15. wygląda bardzo smakowicie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Viollet, daj znać jak wyszło, gdy już przygotujesz :)

      Usuń
  17. też mam tę książkę, sporo propozycji wartych uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie kaes, ja jestem zachwycona :D w sam raz na moje ograniczone zdolności kulinarne :P

      Usuń
  18. Jak ja lubię autorkę tej książki :)
    A na obiad były babcine gołąbki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ja miałam w sobotę mamine gołąbki :D ale mam plan się ich nauczyć :D

      Usuń
  19. Baaardzo lubię przepisy Ani Starmach. Książki jeszcze nie posiadam, ale oglądam jej program i staram się później odtworzyć danie, a nawet jeśli nie do końca wychodzi, to Ania inspiruje mnie do tworzenia w kuchni czegoś nowego. Pozdrawiam i trzymam kciuki za pozostałe przepisy. Zapraszam również do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja programu nie oglądam bo nie mam jak, ale książka jest super! :))

      Usuń
  20. Robię co jakiś czas :D Szybkie i smaczne danie, zajadamy z ryżem właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dodatku sycące! ja wczoraj z ryżem, a dziś z makaronem :)

      Usuń
  21. Właśnie myślałam o tym daniu, a tu proszę, przepis :) Zabieram się zaraz do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smacznego i powodzenia! daj znać jak wyszło i czy smakowało :)

      Usuń
  22. Narobiłaś mi ochoty na to razem z razowym makaronem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja robię z kuminem, bo uwielbiam jego smak ale za to bez mięsa, bo nie jem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nie używałam kuminu więc nie znam jego smaku, ale mam zamiar to zmienić w najbliższym czasie :)

      Usuń
  24. Wszystko prezentuje się super. Bardzo dokładny post i świetnie przedstawione wszystko na zdjęciach, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam chilli, nie robiłam od wieków,ale od kilku dni za mną chodzi i z chęcią skorzystam z tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę zrobić chili con carne, już wkrótce! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. już jakiś czas czaję się, żeby zrobić chilli con carne i w weekend tego wreszcie dokonam! :)
    i chyba muszę się przejść do Empiku po tę książkę, potrawy na szybko to zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię ten specjał :) Gdy pracowałam w browarze leciał program i było akurat tam to danie. Oczywiście spisałam i wykonałam. Lubiłam Anię, teraz nieco mnie irytuje

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________