Popularne posty

Zoeva Vegan Prime Set Zestaw 10 pędzli w etui

wtorek, 16 grudnia 2014

Zoeva opanowała blogosferę. Każda kobieta albo ma już te kultowe pędzle, albo chce je mieć. :) Ja sama długo na nie chorowałam. Chciałam sprawdzić na własnej skórze, czy faktycznie są takie fantastyczne bo nie spotkałam się chyba z żadną negatywną opinią na ich temat. Od kilku miesięcy testuję 10 pędzli z zestawu Vegan Prime Set i bez wahania mogę napisać, że doskonale rozumiem wszelkie zachwyty oraz, że dołączam do grona wielbicielek Zoevy. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do dalszego czytania.




Zoeva Vegan Prime Set to zestaw 10 pędzli, za pomocą których wykonamy pełen makijaż dzienny oraz wieczorowy. Żadne akcesoria nie są nam już potrzebne. Czasem gotowe sety skomponowane są na tyle nieumiejętnie, że część pędzli nie nadaje się do użytku i ląduje zapomniana w kącie. Tutaj całość jest dopracowana w najmniejszym szczególe i dokładnie przemyślana. Każdy model jest przydatny i pełni określoną funkcję. Dodatkowo, w zestawie otrzymujemy wysokiej jakości kosmetyczkę. Jest ona pojemna, bardzo elegancka i przydaje się nie tylko w transporcie. Z wierzchu wykonana z sztucznej skóry, w środku natomiast wykończona różową, kobiecą podszewką.

Fantastyczne jest też to, że do każdego zestawu dołączona jest karteczka, w której znajduje się informacja o tym, że został on sprawdzony pod względem jakości przez konkretną osobę (imienny podpis). 


Oglądając zdjęcia w sieci, bądź filmiki na YT, w pierwszej chwili można odnieść wrażenie, że pędzle Zoeva bardzo przypominają te od Hakuro. Gwarantuję jednak, że jest to tylko złudzenie. ;) Kiedy zobaczymy je na żywo, od razu w oczy rzuca się ogromna różnica pomiędzy tymi 2 markami. Oczywiście nie uważam, że pędzle Hakuro są złe. Sama mam ich sporo i mimo trudnych początków, bardzo lubię, ale Zoeva jest conajmniej o poziom wyżej. Tutaj od razu widać precyzję i dbałość o każdy detal.

Pędzelki wykonano z wysokiej jakości włosia. Wszystkie są niesamowicie miękkie, nie ma mowy by coś drażniło, czy nas drapało. Doskonale też trzymają kształt. Prałam je wielokrotnie i wyglądają jak nowe, a nigdy nie trzymałam w żadnych osłonkach. Choć w sumie najwyższa pora, abym je kupiła bo przy innych markach by się przydały. 

Na uwagę zasługuje też fakt, że pędzle Zoeva mają krótsze niż Hakuro trzonki i dzięki temu są wygodniejsze zarówno w codziennym użytkowaniu, jak i w podróży. Sama jakość wykonania także jest godna pochwały. Nic się nie rozkleja, nie rusza. Wszystko jest porządnie umocowane. Ponadto trzonki, w przeciwieństwie do matowych Hakuro, są lakierowane (dużo łatwiejsze czyszczenie!) i zawierają mikroskopijne drobinki. Nazwy pędzli i ich numery zostały wybite, a nie namalowane, co oznacza tylko jedno - nic się nie ściera. 

Przejdźmy teraz do opisu poszczególnych pędzli w zestawie.






- ZOEVA 106/POWDER- 

Niezwykle miękki pędzel do aplikacji pudru. Bardziej miękkiego nie znam. Odpowiednio zbity i wyprofilowany. Aplikacja kosmetyku za jego pomocą to czysta przyjemność. Długość rączki 11 cm, włosia 4,7 cm, średnica 4 cm.

-ZOEVA 104/BUFFER- 

Miękki, gęsty flat top, który nadaje się do aplikacji zarówno płynnych, jak i sypkich podkładów. Możemy nim uzyskać mocne krycie. Rozprowadza kosmetyki równomiernie, nie tworzy smug, czy zacieków. Jest mięciutki i także bardzo precyzyjnie wykonany. Długość rączki 11,7 cm, włosia 3 cm, średnica 4 cm.Długość rączki 11,7 cm, włosia 3 cm, średnica 4 cm.

-ZOEVA 128/CREAM CHEEK-

Teoretycznie jest to pędzel do różu w kremie, ale równie dobrze sprawdza się przy  aplikacji różu w kamieniu. Można nim także wykonturować twarz. Ma ściętą końcówkę, która zapewnia precyzję i pozwala na idealne wpasowanie się pędzla pod kością policzkową. Nie jest mocno zbity, ani zbyt gęsty, co początkowo mnie zaskoczyło, ale teraz wiem, że to jego ogromna zaleta. Obecnie jest moim faworytem. Długość rączki 12,5 cm, włosia 2 cm - 2,4 cm.

-ZOEVA110/FACE SHAPE-

Niewielkich rozmiarów pędzelek do konturowania. Bardzo sprężysty, gęsty, zbity i precyzyjnie przycięty na kształt kuleczki. Idealny do aplikacji tradycyjnego bronzera w kamieniu, jak i kremowego modelowania. Nałożymy nim także rozświetlacz, przypudrujemy mniejsze partie twarzy. To jeden z wielofukcyjnych modeli. Długość rączki 13,5 cm, włosia 3 cm, średnica 1,9 cm.

-ZOEVA 142/CONCEALER BUFFER-

Pędzel do korektora, który świetnie rozprowadza kosmetyk pod oczami. Jednak tak jak poprzednik, posiada również szereg innych zastosowań. Nałożymy nim kremowy cień na powiekę, wymodelujemy nos bronzerem lub rozświetlimy jego środek. Pędzel jest gęsty, zbity, a włosie doskonale przycięte i tak jak w pozostałych modelach, mięciutkie. Pędzel do korektora. Długość rączki 14,5 cm, włosia 1,5 cm, średnica 1,4 cm. 






-ZOEVA 227/SOFT DEFINER-

Średnio puchaty, delikatnie spłaszczony na końcu pędzelek, którym z łatwością rozblendujemy cienie, podkreślimy załamanie, podkreślimy zewnętrzny kącik, nałożymy cień na całką powiekę od razu go rozcierając, czy rozświetlimy środek nos. Jest więc wielozadaniowy, tak jak powyższe modele. Włosie jest miękkie i bardzo elastyczne. Długość rączki 14,5 cm, włosia 1,2 cm.

-ZOEVA 235/CONTOUR SHADER-

Takiego modelu mi brakowało. To świetny pędzelek do konturowania powieki oraz nakładania i rozcierania cieni w zewnętrznym kąciku oka. Łatwo wyznaczymy nim granicę makijażu i nadamy oku kształt więc z pewnością przyda się początkującym. Precyzyjnie ścięta końcówka jest bardzo pomocna. Długość rączki 14,5 cm, włosia 1,2 cm.

-ZOEVA 226/SMUDGER-

Pędzelek do rozcierania cieni. Świetnie sprawdza się w bardziej precyzyjnej robocie np. na dolnej powiece, czy przy rozdymianiu kreski. Niezwykle sprężysty i miękki. Długość rączki 14,5 cm, włosia 1,2 cm.

-ZOEVA 223/ PETIT EYE BLENDER-

Kolejny wielofunkcyjny model. To dość sztywna kuleczka, która nadaje się do ostrego podkreślenia załamania i rozcierania cienia w zewnętrzym kąciku. Sprawdzi się, gdy nie chcemy blendować koloru na dużej powierzchni. Pędzlem podkreślimy też bez problemu dolną powiekę i rozetrzemy kreskę.  Długość rączki 14,5 cm, włosia 1 cm, średnica 0,5 cm.

-ZOEVA317/WING LINER-

Pędzel do kresek, który genialnie spisuje się w podkreślaniu brwi. Jest cieniutki, gęsty, zbity i baaardzo precyzyjny, dzięki czemu możemy nim dorysować wszelkie włoskowe braki. W połączeniu z Aqua Brow jest najlepszy! Używam go codziennie. Długość rączki 15,3 cm, włosia 0,4-0,8 cm.



Podsumowując, pędzle Zoeva są najlepszymi jakie posiadam. Pozostałe marki nadal lubię, sprawdzają się w codziennym makijażu, ale niemecka marka podbiła moje serce. Nie mam się do czego przyczepić. Każdy pędzel ma przypisaną  docelową funkcję, którą spełnia na szóstkę, a przy okazji nadaje się także do użytkowania na inne sposoby. Uważam, że Vegan Prime Set to opcja idealna zarówno dla osób początkujących, jak i bardziej zaawansowanych. Warto zaiwestować w coś, co posłuży nam przez lata, a nie zakładam, by mogłoby być inaczej w tym przypadku. Cena zestawu to niecałe 300zł. Zdaję sobie sprawę, że to wysoki wydatek jak na jeden raz, ale gdy zaopatrzycie się w te 10 pędzli, tak naprawdę nie potrzebujecie już żadnych innych. :)

Set przyleciał do mnie z drogerii ekobieca.pl 

Jestem ciekawa, czy miałyście już styczność z pędzelkami Zoeva - jak wrażenia? A może dopiero planujecie zakupy? 

Photobucket Photobucket PhotobucketPhotobucket



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

42 komentarze

  1. uwielbiam i kocham miłością do grobowej deski, ostatnio w moje rączki wpadł zestaw do oczu z serii rose gold oraz te z różowymi trzonkami, coś pięknego, ta firma dobrze wie co robi:) Po za tym jakość- marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ochotę na ten różowy zestaw pędzli Zoeva <3

    OdpowiedzUsuń
  3. musicie mi to robić i mówić, ze są takie świetne?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pędzle są super. Mam kilka zakupionych osobno, ale marzy mi się zestaw rose gold.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarówno pędzle jak i fotki są super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzy mi się taki zestaw, ale na razie mam inne, ważniejsze wydatki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Chodzi za mną set pędzli Zoeva :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie z całego zestawu zainteresowały tylko powder i buffer. Niestety, ja nie zaczęłam za dobrze z Zoevą, mam pędzel duofiber i cóż, były to bardzo źle zainwestowane pieniądze. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. pędzle marzenie, ale ja jak na razie pozostanę wierna hakuro :)
    +dostałaś @ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, nie pogardziłabym, gdybym znalazła je pod choinką <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne te pędzelki, ale rzadko używam a cena zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  12. potwierdzam - mam zestaw Zoeva (trochę inny ale niektóre pędzle się pokrywają) - jest tak dobrze skomponowany, że w używam wszystkich, w mniejszym lub większym stopniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na razie marzą mi się pędzle GlamBrush, RT, no i oczywiście Zoeva! Fajnie byłoby mieć możliwość ich przetestowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RT mam i bardzo lubię, a GB chciałam, ale jakoś nie do końca przemawia do mnie ich design. :-)

      Usuń
  14. Masz rację, chyba każdy ma ochotę na pędzle Zoeva :) mi się marzy zestaw chyba 12 pędzli do oczu, to ta edycja z różowymi rączkami. Do tego marzy mi się pędzel do bronzera. Może uda mi się coś zamówić jeszcze przed świętami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się marzą wszystkie ich sety! :-)

      Usuń
  15. Przymierzam się do zakupu setu do oczu, mam nadzieję, że zgodnie z tym, co głoszą wszelkie opinie, będę nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jakoś nigdy nie przyglądałam się im z bliska w sklepach internetowych, i dziś u Ciebie oniemiałam z zachwytu, każdy z nich jest idealnie przydatny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, są dopracowane i przemyślane, idealne! :-)

      Usuń
  17. Jak dla mnie byłoby to zestaw wprost idealny :) Mogłabym zamienić wszystkie moje pędzle na taki set :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym mogła zamienić moje wszystkie na sety Zoevy :D

      Usuń
  18. Piękne te zestawy Zoevy. Na razie mam tylko jednego maluszka 231/ luxe petit crease. Od razu zachwyciło mnie, to co ty też zauważyłaś, że nazwy są wybite, a nie nadrukowane, bo z maca ścierają się niemiłosiernie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aga tylko potwierdziłaś mnie w przekonaniu, że to ten czas, aby je w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________