Popularne posty

Test: Mizon Let Me Out Byebye Blackhead 3-Step Kit - zestaw na zatkane pory w 3 krokach!

środa, 16 listopada 2016

Zakładam, że większość z Was całe życie boryka się z mniejszymi lub większymi zaskórnikami. Ja od zawsze z nimi walczę, a już najbardziej uporczywe są te czarne kropki na nosie! Niestety, całkowicie usunąć ich się nie da - lubią powracać, ale nie poddaję się i regularnie testuję różnego rodzaju sposoby na skuteczne oczyszczanie twarzy. Nie mogłam więc odmówić sobie wypróbowania zestawu na zatkane pory marki Mizon. Trzy kosmetyki, trzy kroki i według producenta pożegnanie zaskórników. Jak sprawdził się set? Czy to naprawdę działa? O tym opowiem w dalszej części wpisu, zatem zapraszam. :-) 



Mizon Let Me Out Byebye Blackhead 3-Step Kit

Zestaw składa się z żelu, maski oraz serum. Wszystkie trzy kosmetyki zapakowano w wygodne tubki i umieszczono w niewielkich rozmiarów kartoniku. 

Krok pierwszy: otwierający pory, rozgrzewający żel do twarzy (35g)

Żel ma cytrusowy zapach i faktycznie nieźle rozgrzewa - gdy zaczynamy masować skórę przy jego użyciu, czuć przyjemne ciepło. Kosmetyk nie jest zalecany dla cery naczynkowej, ale generalnie polecałabym wykonać próbę uczuleniową przed jego użyciem, bo skóra wrażliwa na rozgrzanie zareagować może różnie. U mnie nic złego się nie dzieje - nie pojawia się ani zaczerwienienie, ani pieczenie, wręcz przeciwnie, sam proces mycia twarzy jest bardzo relaksujący. Zwilżam dłonie, wyciskam odrobinę żelu i masuję przez około trzy minuty, uważając, by nic nie wleciało mi do oczu. Ten krok ma za zadanie rozpulchnić skórę twarzy i otworzyć pory. Biorąc pod uwagę, to co się dzieje w dalszych etapach, stwierdzam bez wahania, że żel spełnia swoją rolę. 



Krok drugi: maska oczyszczająca pory typu peel-off (35ml)

Maska ma ciemny kolor i gęstą konsystencję, ale łatwo przechodzi przez otwór tubki. Trzeba uważać, by nie wycisnąć jej za dużo. Możemy zaaplikować ją jedynie na problematyczne obszary twarzy, czyli nos, czoło, czy brodę, ale ja zazwyczaj idę na całość i maseczka ląduje na całej buzi, z pominięciem oczu i ust oczywiście. Kosmetyk na formułę peel-off, która nie sprawia totalnie żadnych problemów z usunięciem. Niezależnie od tego, czy nałożymy cienką, czy grubszą warstwę, maska pięknie zastyga, a po upływie zalecanego przez producenta czasu (10 minut) odchodzi od skóry w większych kawałkach. Natomiast drobnych pozostałości pozbywam się przy użyciu ciepłej wody. 


Krok trzeci: ściągające pory serum do twarzy

Etap ostatni to aplikacja serum, które ma za zadanie zwęzić i skurczyć pory. Ja nakładam niewielką ilość na całą twarz, skupiając się na nosie i jego okolicach. Kosmetyk początkowo powoduje na mojej skórze delikatne szczypanie, ale po chwili to uczucie całkowicie mija. Nie towarzyszy mu też żadne zaczerwienienie. W efekcie końcowym pory wyglądają na mniejsze i mniej widoczne, przede wszystkim te na nosie, z którymi mam największy problem.



Efekty 

Powiem Wam, że do masek peel-off mam sceptyczne podejście, plastry na nos też nie zawsze działają, ale w przypadku setu Mizon zostałam pozytywnie zaskoczona. Za każdym razem ta część maski, która była umiejscowiona na nosie, pokryta jest mnóstwem białych, odstających kropek, które prezentują się obrzydliwie. Nie wiem, być może dlatego, że moje pory na nosie są naprawdę rozszerzone i w połączeniu z żelem otwierają się na tyle, że maska wyciąga wszystko, ale efekt jest naprawdę spektakularny. Na brodzie i czole już jest tego mniej, ale i tak za każdym razem coś dostrzegam. Nawet nie sądziłam, że moja cera się tak szybko i mocno zanieczyszcza! Poza samym usuwaniem zaskórników, nie mogę nie wspomnieć też o jaśniejszym i bardziej wyrównanym kolorycie skóry po aplikacji. Twarz prezentuje się bardziej promiennie i świeżo, co również mnie zaskoczyło, bo tego typu maski często powodowały u mnie zaczerwienia lub przesuszenia. Tu nic takiego się nie dzieje. W związku z tym zestaw raz w tygodniu stosuję na całą twarz, a drugi raz na sam nos.

Czy warto?

Zestaw kosztuje 84,99zł. To nie jest niska cena, ale porównując wydajność setu do ceny jednorazowych plastrów na nos, uważam, że wypada on bardziej korzystnie. Starcza na dłużej, przydaje się do oczyszczania całej twarzy i jest wygodny w przechowywaniu - tubki nie zajmują dużo miejsca. Oczywiście zamiast żelu można by pory otworzyć w inny sposób, chociażby przez ciepłe kompresy, a oczyszczającą maskę przygotować na bazie żelatyny, ale nie wiem jak Wy, bo ja po prostu od czasu do czasu lubię sięgać po skuteczne gotowce. Dzięki temu oszczędzam swój czas, bo wolnego mam jak na lekarstwo. 
Uważam, że zestaw wypróbować warto, szczególnie jeśli Wasza cera lubi się zanieczyszczać i bywa kapryśna. Oczywiście nie ma się co spodziewać cudów - pory nie znikną, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chciały. Będą natomiast prezentować się dużo lepiej i mniej Was wkurzać. :-)
Mizon Let Me Out Byebye Blackhead znajdziecie na ekobieca.pl.


Jestem ciekawa, czy znacie zestaw z dzisiejszego wpisu lub inny tego typu? Jak walczycie z czarnymi nieprzyjaciółmi na swojej twarzy? Sięgacie po plasterki, czy macie jakieś inne patenty? Dajcie znać!



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

33 komentarze

  1. Ja uzywalam kiedys takiej maski Herbal Conk Mask, którą dostalam w saszetece przy zakupie koreanskiego kremu bb. Sprawdzala sie dosc dobrze i teraz zastanawiam sie czy nir zamowic. Tym bardziej ze teraz po odstawieniu hormonow mam twarz pełną nieproszonych gosci. A czarne z nosa moge wyciskac codziennie. Szkoda ze ten zestaw jest drogi. Moze kiedys sprobuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej maski, o której wspominasz, ale brzmi ciekawie. Mizon jest drogi, ale na trochę wystarcza. :-)

      Usuń
  2. Wypróbowałabym, ale mam tak wrażliwą cerę i w dodatku naczyniową, że ten zestaw zdecydowanie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej postawić na coś innego w tym przypadku. :-)

      Usuń
  3. Chętnie bym wypróbowała ten zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O firmie słyszałam, ale o tym zestawie nie. Też uważam, że cena jest okej, jeśli w skład zestawu wchodzą aż 3tubki. Pojedyncze plastry zaś kosztują 2 do nawet 15zł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo coś dla mnie. Koniecznie muszę upolować ten zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mają jeszcze plasterki, które chcę wypróbować!

      Usuń
  6. Niestety jestem posiadaczką cery naczynkowej przez co u mnie wszelkie produkty dające efekt „rozgrzania” odpadają – nad czym bardzo ubolewam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie lepiej nie ryzykować :-)

      Usuń
  7. Pewnie ze opłaca się lepiej niż jednorazowe zestawy. Narobiłaś mi ochoty na ten set :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie można ten zestaw dostac?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy zestaw! Faktycznie można się bawić w podobne, domowe kosmetyki, ale takie gotowe bardziej zachęcają do użycia ;) Jestem ciekawa, czy z moimi porami by sobie poradził, bo też mam w tym duży problem ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda super, może dołączę ten zestaw do listu do Świętego Mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jak zawsze anonim, który myśli, że wie najlepiej.

      Usuń
    2. Drogeria ekobieca - przypadek?

      Usuń
    3. To zaprzyjaźniona drogeria, z którą współpracuję od lat i oczywiście, że nie jest to przypadek. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest to post sponsorowany. ;-)

      Usuń
  12. Ja polecam "czarna" maseczkę Avon z tej serii dla młodocianej cery trądzikowej, bardzo fajnie oczyszcza -tak jak by wypija brudek i tłuszcz z porów a kosztuje +/- 10 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie, na pewno wypróbuję. :-)

      Usuń
  13. Agatko a używałaś ich plasterków? Są bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________